Dodaj do ulubionych

bezdzietne pary są szczęśliwsze

27.08.10, 00:31

bezdzietne pary są szczęśliwsze niż te, które są rodzicami.

Potwierdzasz?

Słyszeliście od rodziny i znajomych, że skoro dwoje ludzie się kocha, to co
może ich jeszcze bardziej uszczęśliwić? Przecież tylko różowy rozkoszny bobas!
W rzeczywistości rodzicielstwo jest pełne wyzwań, stresu i oczywiście wielkiej
radości, jednak summa summarum w życiu partnerów zachodzą rewolucyjne zmiany,
na które nikt wcześniej ich nie przygotował.

Przez pierwsze kilka lat stanowi temu towarzyszą chroniczne zmęczenie
rodziców, a przez następne 25 lat (co najmniej!) zwiększone wydatki. W dodatku
te wszystkie zmiany są nieodwracalne, w końcu nie można sobie wziąć urlopu od
bycia rodzicem.

www.edziecko.pl/rodzice/1,79356,8269548,Naukowcy__bezdzietne_pary_sa_szczesliwsze_niz_te_.html
Nie potwierdzam.
Szczescia sie nie mierzy poprzez posiadanie.

Obserwuj wątek
    • vertigo5 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 27.08.10, 07:50
      Czyli odkryto, że życie lekkie, łatwe, przyjemne, bez obowiązków i
      trudności jest szczęśliwsze...

      Wcale nie jestem tego pewien...
    • jhbsk Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 27.08.10, 08:41
      Nie zamieniłabym moich zwiększonych wydatków i okazjonalnego niewyspania na stan
      sprzed urodzenia dziecka.
      A swoją drogą strasznie mnie wkurzają określenia typu „różowy bobas". Infantylne to.
      • aiczka Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 27.08.10, 10:54
        > A swoją drogą strasznie mnie wkurzają określenia typu „różowy bobas". Inf
        > antylne to.

        Mnie też, ale rozumiem, że w tym wypadku był to zamierzony zabieg literacki,
        mający zobrazować pewną naiwność i infantylność osób, które uważają, że znają
        receptę na szczęście (tę samą dla każdego) lub uważają dzieci za duże lalki z
        dodatkowymi funkcjami.
        Niestety można czasem poczytać na forach dyskusje osób zamierzających mieć lub
        mających dzieciaczki, dzieciątka, dzidziusie, fasolki, maluszki, okruszki,
        bobaski itd. "Niestety", ponieważ u mnie to wywołuje niepokój, czy aby te osoby
        dorosły do zajmowania się dziećmi. Słowa są urocze, ale wtedy gdy opisuje się
        np. swoje uczucia do dziecka, w dyskusji o, powiedzmy, terminach szczepień
        brzmią niepoważnie.
    • moonflour Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 27.08.10, 10:16
      w tym temacie reguła statystyczna jest bardzo "niedopracowana"
      Znam mega szcześliwe pary bez dzieci,sfrustrowane rownież.
      Jak i szczesliwe z dzieckiem i te wiecznie zmęczono-sfrustrowane.
    • pyskata.1 Nie potwierdzam 27.08.10, 18:29
      Naturalnie, na początku skoro dwoje ludzi się kocha to wiadomość o dziecku
      pewnie ich jeszcze bardziej uszczęśliwi. Problem jednak pojawia się już w czasie
      ciąży, gdyż ona przestaje być atrakcyjna. Są "zboczeńcy ", którzy twierdzą, że
      kobieta w stanie błogosławionym jest pociągająca ale to garstka.
      Idziemy dalej. Poród? Gdzie najczęściej jest zaraz po porodzie i po krótkich
      odwiedzinach u żony i dziecka facet? Ano najczęściej upija się ze szczęścia,
      kiedy to kobieta dochodzi do siebie.
      Następnie, pojawia się dziecko w domu. Oboje się nie wysypiają i zaczynają być
      drażliwi. Dziecko jest słodziutkie ale męczące .... potem dorasta i już
      przestaje być słodziutkie a stwarza wiele problemów. I gdzie tutaj szczęście?
      Przeważnie i tak wszystko na głowie kobiety, gdyż on twierdzi, że zarabia na
      rodzinę .... nawet jak i ona pracuje smile
      • trzeci-konkwistador masz traumę na całe życie? 11.09.10, 16:28
        spróbuj zapomnieć.
    • wawa.1 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 27.08.10, 19:54
      Chyba tylko w Amerycebig_grinbig_grin
      Znam bezdzietne pary.Im starsi tym bardziej zgorzkniali i ponurzy.
      Na bardzo szczesliwych raczej nie wygladajawink
      • dede43 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 28.08.10, 07:42
        Moim zdaniem bez dzieci jest fajnie, ale głownie ze świadomością, że się je już
        odchowało, poszły "na swoje". Czyli niby są, a właściwie "na codzień" nie ma.
        Pozostaje tylko przyjemność wypicia co jakiś czas kawy z własna córcią i
        rozpieszczanie wnuków.
    • sibeliuss Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 11.09.10, 11:28
      Chyba nie ma reguły.
      • kanchi Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 11.09.10, 12:04
        nie ma reguły i nie ma recepty na szczęście na szczęście. stosowanie się do czyichś przepisów na szczęście unieszczęśliwia na amen.
        • scrivo Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 11.09.10, 12:41
          a może warto zapytac własnych rodziców, czy czuli by się szczęśliwsi, gdyby nas nie było? czy uważają, że zmarnowali życie bo byli rodzicami?
          ja każdego dnia dziękuję bogu za moją dwójkę, choć było i biednie i pod górkę i snu też czasem brakło. ale miałam szczęście bo moje bachorki nie darły się w sklepie o lizaka, nie spuszczały lania kolegom (ani nie obrywały), nie były upierdliwe, a po prostu ciekawskie świata. Ale to kwestia traktowania ich od maleństwa, spokojnie, normalnie (nie jak jakieś ósme cudo), jako stały i przemiły element swojego życia. z uśmiechemsmile
          • kanchi Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 11.09.10, 13:13
            > a może warto zapytac własnych rodziców, czy czuli by się szczęśliwsi, gdyby nas
            > nie było? czy uważają, że zmarnowali życie bo byli rodzicami?

            Gdyby nie chcieli dzieci, czuliby się szczęśliwi. Natomiast gdyby chcieli, a ich by nie mieli, czuliby się nieszczęśliwi.

            Szczęście poszczególnego człowieka zależy od niego, a nie od kogoś kto wątpi bez przeprowadzenia żadnej analizy.
          • dorota-s2 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 11.09.10, 13:23
            Za nic nie oddała bym tych trudnych lat kiedy rodziły się i dorastaly moje dzieci,tyle samo brały ile dawały,powodowały że praca, wysiłek,pokonywanie problemów miało sens.Dziś to dorosłe, prawe ,odpowiedzialne osoby .Jestem z nich dumna.To była moja wizja życia,dom dzieci ale kazdy ma swoje plany,może realizować się w czym innym i trudno patrząc przez pryzmat własnego życia oceniac innych
    • marcin_rz Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 02:39
      szczęście to pojęcie względne, dla każdego oznacza co innego
      polecam przestudiować takie fora:
      forum.gazeta.pl/forum/f,19585,Dla_starajacych_sie.html
      dla niektórych największym szczęściem jest być niewyspanym ale zrealizowanym rodzicem, dla którego nagrodą jest uśmiech dziecka
      • kanchi Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 12:43
        > dla niektórych największym szczęściem jest być niewyspanym ale zrealizowanym rodzicem,
        > dla którego nagrodą jest uśmiech dziecka

        To ja wolę się realizować w czymś innym, a nie jako rodzic. Rodzicem mogę się stać świadomie podejmując decyzję, ale niekoniecznie muszę się w tym realizować pod presją propagandy publiczno-państwowej, która wisi i grozi paluchem jak Hitler.
        • marcin_rz Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 20:04
          a kto powiedział, że trzeba podlegać propagandzie, i mam na myśli świadome rodzicielstwo, a nie przypadek
    • mola1971 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 13:14
      A ja mam wrażenie, że nie wszyscy zrozumieli o co w tym artykule chodzi.
      Tam nie chodzi o to, że ludzie bezdzietni tak w ogóle są szczęśliwi tylko o to, że PARY bezdzietne są szczęśliwsze od PAR dzietnych. Tu nikt nie ocenia ani nie wartościuje rodzicielstwa jako takiego tylko porównuje jakość ZWIĄZKÓW dzietnych i bezdzietnych. I wychodzi, że ZWIĄZKI bezdzietne są szczęśliwsze od ZWIĄZKÓW dzietnych. Co mnie nie dziwi bo rodzicielstwo pochłania tyle czasu i energii, że na budowanie związku nie ma już sił i energii.
      Tyle tylko, że w tym artykule wg powinno być wyjaśnione, że chodzi o bezdzietność z wyboru a nie z powodu bezpłodności. Bo pary bezdzietne z tego powodu, że dzieci mieć nie mogą a chcą, zapewne szczęśliwe nie są.
      • moonflour Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 13:52
        Ale jakby nie było, abstrahując od szczescia bezdzietnych (bo rownież uważam, że jeśli o to chodzi, to nie ma reguły )jezeli dalej bedzie taki przyrost naturalny, przewidywalna matematyka statystyczna przełoży się na real.
        • mola1971 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 14:07
          Statystyka, niż demograficzny i brak prorodzinnej polityki w Polsce to już inna bajka jest smile
      • skiela1 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 15:43
        "Co mnie nie dziwi bo rodzicielstwo pochłania tyle czasu i energii, że na budowanie związku nie ma już sił i energii. "

        To bardzo smutne,ze ci sami ludzie, w pewnym momencie przestaja dla siebie byc wazni.
        • mola1971 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 15:53
          Smutne czy nie - taka jest rzeczywistość. Choć na pewno nie zawsze i nie u wszystkich.
          Człowiek ma ograniczoną ilość energii i kwestią wyboru jest w co/kogo tę energię "zainwestuje". Jedni inwestują w dzieci, inni w związek, jeszcze inni w pracę a kolejni w siebie i swój szeroko rozumiany rozwój.
          Najzdrowiej pewnie zachować umiar i inwestować wszędzie w miarę równomiernie, ale w praktyce bywa, że jest bardzo trudne do osiągnięcia.
          • skiela1 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 16:02
            "Człowiek ma ograniczoną ilość energii i kwestią wyboru jest w co/kogo tę energię "zainwestuje".

            Czlowiek ma wystarczajaca ilosc energii na cale zycie.Tak jestesmy zaprogramowani.
            Niestety rzeczywistosc jest taka,ze uzywa tej energii tak samo jak i mozgu.
            • mola1971 Re: bezdzietne pary są szczęśliwsze 12.09.10, 16:12
              A to prawda smile
              Najefektywniej i mózg i energię wykorzystują małe dzieci a potem jakoś człowiek leniwy zaczyna się robić i bardziej to wszystko marnuje niż wykorzystuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka