sibeliuss
04.03.11, 21:13
Nie umiem gotować, nie ja jeden. Sęk w tym, że mnie to naprawdę nie rusza. Na każdym opakowaniu jest coś o tym co w środku i jak się to przyrządza. Ostatnio mam fazę na makarony, ugotować każdy kretyn potrafi. A jak już mam takie coś na sitku to reszta jest mieszanką szalonych kombinacji. Dziś jest to penne z uduszoną papryką, cycem indyka, w to wsypane są oliwki i całość utopiona w lekkim sosie serowym na jogurcie - i tak milion kalorii, indyk po uduszeniu jeszcze się utopił (więc zgon podwójny), a że ja przypraw nie żałuję (o doborze przemilczę - lody kiedyś posypałem pietruszką a nie wiórkami czekoladowymi i też się dały zjeść) więc da się to jeść. Smacznego.