Dodaj do ulubionych

Język rosyjski wraca do łask (?)

07.06.04, 19:49
Ostatnio w szkole coraz częściej jako obcy język proponowany jest język rosyjski, a w tych szkołach, w których jest on nauczany (mówię o tych lepszych liceach), klasy z tym językiem sa najbardziej oblegane.

Na Uniwersytecie Łódzkim zakończyła się rekrutacja i okazało się,że najwięcej chętnych ( poziom niezaawansowany - 13,2 osoby na miejsce), jest na filologię rosyjską (oczywiście to liczby względne...nie wiem ile jest miejsc na tym kierunku...).
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2118806.html

To zabawna ironia historii...
Któraś z łódzkich firm tak rozpaczliwie poszukiwała pracownika znającego rosyjski, że zatrudnili ledwo człowieka z licencjatem -ot, magisterium jeszcze miał zrobić,ale sama znajomość była najważniejsza...

Kto z Was zna ten język? a kto, z uczących sie obowiązkowo-jeszcze go pamięta i potrafiłoby sprawnie się nim posługiwać?
Obserwuj wątek
    • senne_marzenie Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 07.06.04, 20:05
      ja sie uczylam z wlasnej woli, 4 lata w liceum... niestety w ciagu nastepnych 4
      lat moja, calkiem niezla, znajomosc rozyjskiego nie wiedziec kiedy wyparowala.
      szkodawink
    • adhamah Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 07.06.04, 21:25
      geograf napisał:

      > Kto z Was zna ten język? a kto, z uczących sie obowiązkowo-jeszcze go pamięta
      > i potrafiłoby sprawnie się nim posługiwać?
      >

      Uczyłem się j.rosyjskiego przez 4 lata w podstawówce. Niestety bardzo słabo
      umiem się nim posługiwać, bo zaliczenia polegały np. na sprawdzeniu znajomości
      słówek czy odmiany czasownika, który jest wyjatkiem.
      Byłem bardzo zaskoczony jak Ukraińcy, z którymi miałem przyjemność spędzać
      część zeszłorocznych wakacji stwierdzili, że doskonale znam j.ukraiński. Ja
      tylko starałem się używać rosyjskiego, a ponieważ sporo słówek nie znałem to
      wstawiałem w ten miejsca słówka polskie tongue_out
    • doota Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 07.06.04, 22:12
      delikatnie mowiac, nie lubilam tego jezyka w szkole i dlugo sie zastanawialam
      po co tracilam 8 lat (podstawowka+liceum); obecnie jednak okazuje sie uzyteczny-
      jade z grupka znajomych brytyjczykow do rosji i juz mnie sciska w zoladku, bo
      jestem jedyna, ktora ma jakies pojecie o tym jezyku, ale to pojecie tak nikle...
    • chaladia Ano, niestety... 07.06.04, 22:33
      Ja po 9 latach nauki (4 podstawowka, 4 liceum, rok na studiach) posługiwałem
      się tą mową okupanta całkiem nieźle, ale sam fakt kontaktu z
      językiem "sowietów" wzbudzał we mnie głęboką odrazę. Kontaktów z tym językiem i
      ludźmi się nim posługującymi unikałem, jak mogłem. Dziś z zadowoleniem
      stwierdzam, że kompletnie zapomniałem wszystkiego, czego mnie nauczono. No,
      może nie całkiem, bo słuchając Okudżawy czy Wysockiego coś-tam rozumiem...
      • narysuj.mi.baranka Re: Ano, niestety... 10.06.04, 15:56
        Coz to za madrosc popularyzujesz? Pogarde dla wiedzy? Przeciez wlasnie
        znajomosc jezyka "okupanta" (gruby cudzyslow) jest cenna...

        Ja mialam inaczej, lekcewazylam rosyjski z lenistwa i z niejasnego poczucia, ze
        jest narzucany (choc zupelnie nie mialam pojecia o polityce a potem i tak
        wyroslam na lewaczke).

        Teraz jednak cholernie zaluje swojej glupoty, bo okazalo sie, ze kocham Rosje i
        Rosjan do lez.
        I te biedne strzepki przypadkiem zdobytej wiedzy jezykowej zbieram teraz w
        glowie goraczkowo.
        • chaladia Re: Ano, niestety... 10.06.04, 21:59
          narysuj.mi.baranka napisała:

          > Coz to za madrosc popularyzujesz? Pogarde dla wiedzy?

          Niezupełnie. Władam angielskim na tyle biegle, że nieczęsto zaglądam do
          słownika redagując kontrakty (tzn. specyfikacje techniczne) na dziesiątki
          milionów dolarów. Niemieckim też udaje mi się posługiwać w miarę płynnie.
          Miałem jednak to nieszczęście, że nauczycieli rosyjskiego spotykałem na swojej
          drodze odrażających, upartyjnionych do i poza granice zdrowego rozsądku,
          zakochanych w komuniźmie i zdecydowanych nawracać nas na swoją wiarę bez
          względu na okoliczności.
          A poza lingwistyką posiadam też parę innych umiejętności.

          > Przeciez wlasnie znajomosc jezyka "okupanta" (gruby cudzyslow) jest cenna...

          Mam lat trochę więcej niż Ty. Dla mnie język rosyjski był językiem okupanta bez
          cudzysłowu. Tak się jednak składa, że nigdy nie miałem chętki na wojnę domową i
          wymyśliłem sobie, że zamiast walczyć z systemem, po prostu zostawię go swemu
          losowi i poszukam szczęścia gdzie indziej. To, że z innych przyczyn musiałem
          zostać, to już osobna bajka...

          > Ja mialam inaczej, lekcewazylam rosyjski z lenistwa i z niejasnego poczucia,
          ze jest narzucany (choc zupelnie nie mialam pojecia o polityce a potem i tak
          wyroslam na lewaczke).

          Lewactwo mie ma wiele wspólnego z systemem sowieckim. Powinnaś się uczyć
          francuskiego lub niemieckiego.

          > Teraz jednak cholernie zaluje swojej glupoty, bo okazalo sie, ze kocham Rosje
          i Rosjan do lez. I te biedne strzepki przypadkiem zdobytej wiedzy jezykowej
          zbieram teraz w glowie goraczkowo.

          Neither compassion, nor undertsanding...
          A że stosunki z Rosjanami przyniosą Ci duuużo łez, to masz jak w banku. Banku
          szwajcarskim, nie radzieckim.
          • narysuj.mi.baranka Re: Ano, niestety... 10.06.04, 22:21
            Strasznie duzo jadu upusciles w tych okraglych zdankach. No i troche
            nadmuchales swoje ego tymi kontraktami na miliony. Potem jeszcze
            protekcjonalizm. I taki koktajl powstal.
            W sumie jak to sie mowi - riposta godna lepszej sprawy.
      • narysuj.mi.baranka Wraca, wraca - to fakt. 10.06.04, 15:59
        Wraca, wraca, bo antradzieckosc nie blokuje juz ludzi. Poza tym modna jest
        rewolucyjna symbolika w popkulturze, co przyjmuje z radosciasmile
    • jackussi Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 06:48
      geograf napisał:

      > Kto z Was zna ten język?

      Znam rosyjski w stopniu umozliwiającym swobodne porozumiewanie się a nawet
      podszywanie się pod jedną z nacji rosyjskojęzycznych.Piszę, podszywanie bo
      nieraz już to robiłem i nikt nie rozpoznawał,że jestem polakiem.
      Bardzo zabawne historie były na początku lat 90-tych jak w stosunku do polaków
      podszywałem się pod rosjanina mówiąc raz o rosyjsku a raz po polsku.Baranieli
      po prostu bo nie umieli powiedzieć kto ja.To wynikało z tego,że my rosjan
      traktowalismy trochę jak hordę ze wschodu a tu nagle jeden z tej hordy mówi
      czysto po polsku
      >
    • zenta1 Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 12:30
      ...znam rosyjski i ukraiński. Bieglości nabywam będąc tam (czyli na Wschodzie).
      • thomasch Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 15:03
        Nie znoszę tego języka, jego brzmienia, kojarzy mi się z prymitywizmem Wschodu.
        Biegle mówię po niemiecku (tradycje rodzinne i pasja zarazem), angielskiego
        uczyłem się w liceum, ale znam go w stopniu raczej elementarnie podstawowym.
        Rosyjski miałem co prawda w podstawówce, jednak przez tyle lat zapomniałem
        nawet litery - ostatnio próbowałem rozszyfrować napisy na nagrobkach,
        zwiedzając zabytkowy cmentarz w Łodzi - nie byłem w stanie nic przeczytać.
        • wgfc Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 16:26
          Thomasch napisał:

          > Nie znoszę tego języka, jego brzmienia,
          > kojarzy mi się z prymitywizmem Wschodu.

          A ja nawet lubię.
          Szkoda, że w podstawówce i liceum nie chciało mi się go za bardzo uczyć sad
    • virgin_black Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 16:18
      a ja sie ucze rosyjskiego wlasnie. zaczelam dlatego, ze mialam dosc proszenia
      babci, zeby przetlumaczyla teksty wlasnie Okudżawy i Wysockiego (kochana,
      zawsze wzdychala, ze takie madre dziecko juz dawno by sie samo nauczylo smile),
      dalej to mnie juz popchnely przyczyny przyziemne - ladnie bedzie w CV
      wygladac smile
      • brezly Re: Język rosyjski wraca do łask (?) 10.06.04, 16:54
        Wszystkie te uprzedzenia wzgledem uczenia sie tego jezyka rozumiem, ale jakos
        nie zaluje ze go znam. Jeszcze nie slyzsalem zeby ktos wyszedl zle na tym ze zna
        jakis obcy jezyk.
        W dzisiejszych czasach, jak sie czlowiek kreci po swiecie, znajomosc rosyjskiego
        raczej, jakby to ujac, no, dodaje wartosci, bywa ze w sposob wymierny. Poza tym
        to piekny jezyk i wiele wspanialych rzeczy w nim napisano.
        Jezeli to prawda, to tylko znaczny ze normalniejemy, chocby wszystko wskazywalo
        na co innego smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka