Dodaj do ulubionych

Młodzi wydają tyle, ile zarabiają

24.03.14, 12:30
Sytuacja finansowa młodych Polaków może służyć za punkt odniesienia do tego, co dzieje się w całej gospodarce. To, jak najmłodsze pokolenie dorosłych radzi sobie z kosztami życia, dużo mówi o teraźniejszości, ale i o przyszłości. Pokazuje, czy stać ich na dostatnie życie, odkładanie na zakup mieszkania, czy inwestowanie na przyszłość

Wydatki „na życie” gospodarstw domowych młodych wynoszą 2 120 zł, czyli niewiele mniej niż ich średnie zarobki (2 699 zł). Na dodatkowe zakupy – jak ubrania, buty, sprzęty do domu, uprawianie sportu, czy odkładanie na przyszłość – zostaje im średnio 579 zł.

www.forbes.pl/mlodzi-polacy-wydaja-tyle-ile-zarabiaja,artykuly,173531,1,1.html
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 15:02
      A ja uważam, że większośc młodych ludzi nie wynosi z domów nawyku racjonalnego wydawania pieniędzy. Zachowują się jak psy spuszczone ze smyczy, kupować jak najwięcej bez względu na cenę. Stąd taka ilość kredytów i rosnąca lawionowo ilość zajęć komorniczych.
      • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 15:16
        Rozmawialam ostatnio z mloda osoba,mieszka,pracuje w Warszawie."Dobrze" zarabia.Kupila sobie auto-bardzo drogie auto...a z drugiej strony narzeka /do mnie/ ze zycie w Warszawie takie drogie bo wynajecie mieszkania to ponad 2 tys..itd itp...
        I tak sobie pozniej mysle,kupila auto na raty,stac ja na to,zeby splacac,samochod dzisiaj to zadna inwestycja,dla szpanu kupuja.KOmpletnie brak przyszlosciowego myslenia.
        • izydor88 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 15:25
          Posłałam Dziecku 1000zł na imieniny.
          Odesłała 500,bo stwierdziła,że...1000 to demoralizujące.
          Bo ona musi na ten tysiąc porządnie się napracować...
          • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 15:27
            Moja bylaby bardzo wdzieczna ale by nie odeslala big_grin
            • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 15:54
              Moja się wybiera za rok do Krakowa na studia. Liczymy że za 2000 , może trochę plus wyżyje ... da radę?
              Studia na UJ , podyplomowe , o czesnym nie chcę mysleć , podobno 6000 moze tatuś się dołoży . Ma szansę na akademik? Posiada polskie obywatelstwo .
              Może pracować dodatkowo studiując na studiach dziennych ?
              W DE nie było problemu .
              Zna cztery języki perfekt lub prawie perfekt , w mowie i piśmie , polski , niemiecki , angielski i norweski , kilka innych z widzenia, duński , szwedzki ok , francuski , rosyjski basic., Znajomośc informatyki wysoka co może udowodnić praktycznie i teoretycznie.
              Ma super wypasione CV i niemeickie referencje.
              Jestem lekko zestresowana tym Jej polskim pomyslem...
              • 1zorro-bis Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 16:07
                o! Jak to dobrze ze wszystkie nasze juz poza domem i na swoim.big_grin
              • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 16:51
                jan.kran napisała:


                > Studia na UJ , podyplomowe , o czesnym nie chcę mysleć , podobno 6000 moze ta
                > tuś się dołoży .

                No i masz racje ,ze nie myslisz bo to sprawa corki i za bardzo nie rozumiem dlaczego ojciec ma sie dokladac...
                To jest wlasnie ta druga sprawa - jak dlugo rodzice maja byc zobowiazani do placenia za edukacje swoich dzieci.. (?)
                • izydor88 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 18:29
                  skiela1 napisała:

                  > jan.kran napisała:
                  >
                  >
                  > > Studia na UJ , podyplomowe , o czesnym nie chcę mysleć , podobno 6000 mo
                  > ze ta
                  > > tuś się dołoży .
                  >
                  Nie wiem nic o czesnym,bo córka studiowała "dziennie" i bezpłatnie.
                  Z pracą dla studentów nigdy nie było problemów - od Tesco - stoisko "na mięsnym" po wegańską knajpkę prowadzoną po Amerykanów.
                  Schody zaczęły się dopiero po ukończeniu studiów - dwa licencjaty + magisterka...
                  Studia w Krakowie,to dzika przyjemność,pod warunkiem,że nie jest to medycyna wink
                  - Mama,czy to prawda,że studenci medycyny nie bywają na żadnych imprezach i tylko się uczą,bo ja nigdy nie spotkałam żadnego studenta medycyny?
                  - Częściowa prawda,studenci medycyny balują krótko i intensywnie.I czasami zapraszają na te imprezy studentów innych uczelni - ukochane lub ukochanych.
                  Ale po medycynie jest praca.
                  Sądzę jednak Janie Kranie,że to już nie Twój problem,bo pracy Twoja Córka będzie szukać gdzieś w Europie wink
                  • sibeliuss Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 20:11
                    A z drugiej strony kiedy córka zamierza wdrożyć tą skrupulatną edukację w życie tj. prace zawodową?
                    • izydor88 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 20:46
                      Cały czas "wdraża".Pracuje,szkoli się i wysyła oferty.
                      Nie opowiadamy o naszych kłopotach zawodowych,bo słyszymy:
                      - Ale wy macie pracę i nawet możecie dyktować warunki,bo jest was za mało.
                      Trudny problem...
                      • izydor88 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 24.03.14, 20:57
                        Słuchałam dzisiaj Bartusia A. w "Faktach po faktach"
                        I faktycznie - my możemy spokojnie powiedzieć:
                        - Bartuś,ty hipokryto i cieniasie - możesz nam...
                        Taka mała pociecha wink
                    • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 07:25
                      sibeliuss napisał:

                      A z drugiej strony kiedy córka zamierza wdrożyć tą skrupulatną edukację w życie tj. prace zawodową?
                      • matt.j podyplomowe to nie master 28.03.14, 07:19
                        jan.kran napisała:
                        >jak zrobi master bo to wiedza dość specjalistyczna i poszukiwana.

                        Studia podyplomowe to nie studia magisterskie.
                        Na podyplomowe idzie się w celu dokształcenie, gdy ma się skończone studia. Podyplomówka zazwyczaj trwa 2 semestry (nie wiem dlaczego ta trwa 3, widocznie więcej zajęć albo bardziej rozciągnięte w czasie).
                        A studia magisterskie (master) to studia II stopnia. Zupełnie co innego niż podyplomowe.
                        • jan.kran Re: podyplomowe to nie master 28.03.14, 08:31
                          Wiemysmile Młoda ma master w DE za rok. Będzie chciała zrobić ten Kraków albo Poznań. Też nie wiem czemu trzy semestry w Krakowie , Poznań jeszcze nie sprawdzałyśmy. W Krakowie zajecia są 2/3 razy wtygodniu plus jakieś ekstra spotkania.
                          Młoda będzie aplikowała na ten staż do UE tak żeby zacząć zaraz po master a dopiero potem podyplomowe. Staż trwa 5 mięsiecy , nabór na staż jest dwa razy do roku . Sprawdzałyśmy statystyki z ostatnich lat jest co pół roku 650 miejsc i około piętnaście tysięcy aplikacji tak że trzeba wypracować opcję numer dwa jak się nie uda...
                          • jan.kran Re: podyplomowe to nie master 28.03.14, 08:42
                            Jak chodzi o opłaty za studia to ani sie nei żalęsmile ani nie dziwię , co kraj to obyczaj.
                            W Norwegii opłaty za studia są generalnie symboliczne. W DE wprowadzone czesne ale z niego zrezygnowano. W Bawarii przez kilka semestrów było 500 euro za semestr , nie wiem jak w innych landach ale teraz powrócono do dawnego systemu.
                            Nie wiem czy 6300 to dużo czy malo na polskie warunki , najwaznijesza jest jakość studiów. Nie zmienia to fatku że zapłacenie tej sumy jednorazowo to dla nas spory wydatek.
                            Ja nie znam polskich realiów, z grubsza się orientuję ale trudno mi ocenić ile córka będzie potrzebowalł na miesiąc w PL.
                            Ona jest mało wymagająca ale musi gdzieś mieszkać a to jest największym wydatkiem. Chciałaby w akademiku bo i tak w DE mieszka w takowym , wynajmowała też pokój ale akademik lubi z tym że ten co ma teraz jest super , nie jakiś ekstra standart ale przyjemnie.
                            • jan.kran Re: podyplomowe to nie master 28.03.14, 08:50
                              Tutaj statystyki:

                              ec.europa.eu/stages/online/cv/application_statistics.cfm?session=81
                              ec.europa.eu/stages/online/cv/application_statistics.cfm?session=82
                              ec.europa.eu/stages/online/cv/application_statistics.cfm?session=83
                              Na październik 2013 się nie zalapie , zresztą aplikacja już zamknięta było ponad 18 000 chętnych. Dwie pozostałe otwarte więc może być jeszcze wiecej niz tam stoi..
                              Ale próbować trzebasmile
                            • matt.j Re: podyplomowe to nie master 28.03.14, 17:36
                              A to dobrze, że wiecie. Wystraszyłem się, że piszesz o tych studiach i że będzie rozczarowanie. Na wszelki wypadek wolałem uprzedzić.

                              Nie przeglądałem warunków płatności ale w PL płatności za studia są semestralne. Czyli pewnie przy każdym semestrze będzie płatność 2100. Nie sądzę aby za całe studia płaciło się z góry. To wynika z realiów. Studia podyplomowe nie są płatne przez ministerstwo. Jeśli nie są sponsorowane w ramach jakichś funduszy to uczestnicy sami sobie za nie płacą. A wydziały organizują takie podyplomówki tylko i wyłącznie dla własnego zysku i zależy im na ściągnięciu jak największej ilości słuchaczy. Jeśli daliby płatność jednorazową to mało kogo byłoby na to stać i studenci wybieraliby konkurencję.

                              Jeśli chodzi o akademiki to nie słyszałem aby były przydzielane dla słuchaczy studiów podyplomowych. Chociaż te studia skoro mają zajęcia w tygodniu są dość wyjątkowe. Studia podyplomowe są przeznaczone dla osób pracujących i z reguły zajęcia są tylko w weekendy. Pierwszy raz spotykam się z takimi, że zajęcia są w tygodniu.
                              Co więcej akademiki w PL to nie to samo co na zachodzie. Pomału standard się podwyższa z 4-pokojowego składu w którym mieszka 10 osób i do dyspozycji mają jedną toaletę, jeden prysznic i dwie umywalki a kuchnia jest jedna na piętrze. Jednak to zazwyczaj nie jest jednoosobowy pokój z łazienką i aneksem kuchennym z jakimi spotkałem się na na uniwersytetach w krajach bardziej rozwiniętych.
                              Jeśli patrzycie na cenę to nie zawieszałbym się koniecznie na akademikiem. Raczej nie ma problemu z dostaniem zwykłego akademika gdyż ich ceny wcale nie są atrakcyjne w porównaniu z wynajmem mieszkania na rynku nieruchomości. Większość osób, które nie mają znajomych aby wspólnie wynająć całe mieszkanie szuka do wynajęcia pokojów w mieszkaniach studenckich. Wychodzi podobnie jak akademik ale znacznie bardziej komfortowo. Myślę, że podobnie jak w Krakowie jest również w innych dużych miastach w PL.

                              jan.kran napisała:

                              > Jak chodzi o opłaty za studia to ani sie nei żalęsmile ani nie dziwię , co kraj to
                              > obyczaj.
                              > W Norwegii opłaty za studia są generalnie symboliczne. W DE wprowadzone czesne
                              > ale z niego zrezygnowano. W Bawarii przez kilka semestrów było 500 euro za seme
                              > str , nie wiem jak w innych landach ale teraz powrócono do dawnego systemu.
                              > Nie wiem czy 6300 to dużo czy malo na polskie warunki , najwaznijesza jest jak
                              > ość studiów. Nie zmienia to fatku że zapłacenie tej sumy jednorazowo to dla nas
                              > spory wydatek.
                              > Ja nie znam polskich realiów, z grubsza się orientuję ale trudno mi ocenić ile
                              > córka będzie potrzebowalł na miesiąc w PL.
                              > Ona jest mało wymagająca ale musi gdzieś mieszkać a to jest największym wydatki
                              > em. Chciałaby w akademiku bo i tak w DE mieszka w takowym , wynajmowała też pok
                              > ój ale akademik lubi z tym że ten co ma teraz jest super , nie jakiś ekstra sta
                              > ndart ale przyjemnie.
                • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 07:31
                  skiela1 napisała:

                  > jan.kran napisała:
                  >
                  >
                  > > Studia na UJ , podyplomowe , o czesnym nie chcę mysleć , podobno 6000 mo
                  > ze ta
                  > > tuś się dołoży .
                  >
                  > No i masz racje ,ze nie myslisz bo to sprawa corki i za bardzo nie rozumiem dla
                  > czego ojciec ma sie dokladac...
                  > To jest wlasnie ta druga sprawa - jak dlugo rodzice maja byc zobowiazani do pla
                  > cenia za edukacje swoich dzieci.. (?)

                  -------------------------> Według niemieckiego prawa do 26 roku życia , wwypadku mojego syna prawdopodobnie do końca Jego życia o ile nie bedzie samodzielny. W Norwegii do 18 roku zycia.
                  Tatuś sie za bardzo nie wywiązywal z obowiązków ale cos ostatnio zaczał interesowac się córką.
                  Zarabia kilkakrotnie więcej niż ja.
                  Jak Jej nie pomoże to damy radę tak jak do tej pory ale córka nie miała nigdy lekko i fajnie by bylo gdyby szybo zrobila te studia podyplomowe i i zaczeła pracować.
                  W DE i Norwegii bardzo dużo studentów dziennych pracuje , nie wiem jak jest w PL zobaczymy.
                  • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 12:58
                    To mamy inaczej bo jak moja Mala przyszla po skonczeniu studiow i zapytala czy jej pomozemy w podyplomowych to bez wyrzutow sumienia powiedzialam,ze nie.Ja uwazam,ze w pewnym momencie musza sobie zaczac radzic sami bez pomocy rodzicow.No i patrze jak sobie swietnie radzi ,za miesiac konczy smile
                    • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 15:12
                      Gratuluję
                      U nas nie wiadomo co będzie bo wyczytałam że te krakowskie studia są trzy dni w tygodniu , córka chce i umie pracować więc może coś z branży IT znajdzie.
                      Ale znalazłam też link o stażu w UE w Brukseli i zaraz tam napisała. Kryteria spełnia czyli angielski i niemiecki ( zamiast niemeickiego może być francuski ) , drugi jezyk unijny i studia.
                      Ale podejrzewam ze kandydatów jest od groma , zobaczymysmile
                      Ja jej pomagam bardzo mało już w tej chwili ale chciałabym żeby zaczęła pracować po studiach i żeby robiła to co lubi , ile będę mogla to pomogę.
                      • sibeliuss Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 15:45
                        Co raz bardziej stwierdzam, że jestem nienormalny.
                        Od 19 roku życia utrzymuję się sam, mając 21 lat powiedziałem Mamie wprost, że może mi zrobić kotlety, ale nie chcę od niej ani złotówki. Gdy mając 30 lat odebrałem klucze od kupionego bez kredytu własnego mieszkania było mi niezręcznie, gdy kupiła mi w prezencie pralkę i lodówkę - bo powinna te pieniądze wydać na siebie.
                        Z tym, że każdy żyje inaczej i każdy inaczej kreuje życie swoje i swojego potomstwa.

                        Mój kuzyn ma 48 lat, po śmierci swojej matki nie radzi sobie finansowo. Taki pracownik naukowy, proza życia nigdy go nie interesowała, terminy, zapłaty....
                        • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 15:54
                          Sibelius , każdy ma inaczejsmile Moja córka robi masywne studia i nie miała szans utrzymać sie
                          100 % . Stypendium ani pożyczki nie dostanie w DE bo ojciec za dużo zarabia a udziela sie finansowo mocno nieregularnie. Poza tym ma problemy ze zdrowiem i dlatego dłużej studiuje plus zrobiła dwa semestry w Oslo i pora żeby zaczęła pracować: czyli żeby skończyła studia smile
                          • sibeliuss Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 16:19
                            A niech się uczy, często na Wiki piszę o takich co uczyli się do grobowej deski.
                            • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 17:03
                              Czemu akurat na Wiki, w realnym życu też się zdarza? Córka nawet bez master ma juz zawód w reku ale lepiej miec dyplom niż nie , prawda? Podyplomowe chce robić zeby mieć super zawód i robić to co lubi , co wyjdzie w parniu zobaczymy. A z UE już Jej odpowiedzieli , będzie aplikować na przyszly rok . Alle to nie studia tylko staż płatny , pięć mięsiecy.
                              • sibeliuss Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 19:39
                                A ja nigdy nie chciałbym zawodowo robić tego co uwielbiam, bo można się zatracić.
                          • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 17:00
                            jan.kran napisała:
                            Stypendium ani pożyczki nie dostanie w DE bo ojciec za dużo zarabia
                            > a udziela sie finansowo mocno nieregularnie.

                            Powiedz mi z jakiej racji mialaby w Niemczech dostac.Z tego co wiem to tam tylko studiuje no i ojciec mieszka..
                            W takiej sytuacji mozecie wykorzystac big_grin prawo norweskie wg ktorego opieka nad dzieckiem jest tylko do 18 r zycia.
                            • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 17:14
                              Dlatego ze jest obywatelkaąUE i studiuje i mieszka od siedmiu lat w DE. Obejmuja Ją też prawa alimentacyjne niemieckie , nie norweskie,. Ale to nie ma znaczenia bo 26 lat skończyla chociaż dobry prawnik moze by i teraz coś wyszarpał ale nie mam zamiaru dyskutowacć z exem , jak coś podrzuci z własnej woli to ok .
                              W Norwegii Claire nie ma żadnych praw bo tu nie studiuje Natomist kiedy robiła dwa semestry w Oslo dostała bez problemu norweskie stypendium i pożyczkę , tu nie licza się dochody rodziców i każdy studiujacy ma prawo do stypendium i w takiej samej wysokości. Mój syn niestety nie dostaje bo mieszka ze mną.
                              Pożyczkę syn może dostać bez problemu ale nie korzystamy na razie choć dla studentow jest na korzystnych warunkach.
                              • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 17:18

                                • skiela1 Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 26.03.14, 03:30
                                  Skomplikowane to wszystko,ale najwazniejsze zeby sie ukladalo smile
                                  • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 26.03.14, 09:13
                                    Diękuję Skiela , układa się czego i Tobie życzęsmile
    • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 25.03.14, 07:46
      Córka chce studiowac tu:

      www.unesco.uj.edu.pl/dydaktyka/podyplomowe-studia-dla-tlumaczy-konferencyjnych/informacje-dla-kandydatow
      I czesne zz całe studia wynosi 6300 zlotych.
      • matt.j Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 28.03.14, 07:10
        jan.kran napisała:

        > Córka chce studiowac tu:
        >
        > www.unesco.uj.edu.pl/dydaktyka/podyplomowe-studia-dla-tlumaczy-konferencyjnych/informacje-dla-kandydatow
        > I czesne zz całe studia wynosi 6300 zlotych.

        Żalisz się czy mówisz, że tanio?
        Jak za 3 semestry, czyli 2100 za semestr to w porównaniu z ofertą na rynku raczej takie nie za drogie studia.
    • jan.kran Re: Młodzi wydają tyle, ile zarabiają 28.03.14, 19:05
      Dzięki Mattsmile
      stil.amu.edu.pl/index.php/koszt-studiow
      To jest Poznań.
      Rzeczywiście płaci się po kawalku , podobnie w Krakowie.

      Nie napisałam że zajęcia są w tygodniu są w weekend , czasem w piątek .Dla córki dobra opcja bo chciałaby pracować. Ma zamiar poznać polskie realia i język codzienny polepszyć
      i oczywiście chodzi też o kasę.
      Jak chodzi o akademiki to Młoda w Monachium miała dwa. Jeden to mini pokój z mini łazienką i kuchnią dla sporej ilości osób , rok tam pomieszkała. Potem pokój sublokatorski , było ok ale były też minsy.
      Teraz mieszka w pięknym miejscu w zileeni i dość centralnie. W poamerykańskich koszarach skladających sie z mieszkań , w kazdym pięć osób. Pokój spory i indywidualny , łazienkę dzieli z drugą osobą dużą , kuchnię z pięcioma. jest ok.
      Jej życzenie to mieć własny pokój w akademiku , kuchnię może mieć wspólną i łazienke też. Ona jest raczej mało wymagajaca jest i od wielu lat daje sobie radę. Ale oczywiście mieszkanie byłoby lepsze tylko ceny w Krakowie raczej słone , w Poznaniu nie wiemy.
      Na razie musi sie skupić na dyplomie , potem się zobaczysmile Ale trzeba też patrzeć na terminy czy to na studia podyplomowe czy staż w EU.
      Cieszę się sie że patrzy na wszystko realnie i nie uwaza ze znając bdb wiele jezyków i mając spore doswiadczenie w IT świat stoi przed Nią otworem.
      Ja znam dobrze pokolenie Jej rówiesników w DE , Francji , trochę w Polsce i naprawdę widać że jest kryzys i wcale nie jest tak prosto poukładac sobie życie jako młody człowiek w Europie.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka