sibeliuss
01.05.16, 11:10
O tym jak poprzedni ustrój wyprał ludziom mózgi możemy się przekonać dość często, ale szczególnie 1 maja. Historia Święta Ludzi Pracy jest długa i krwawa, i piękna. W Warszawie najbardziej krwawy był 1 maja 1905, gdy carscy żandarmi rozpędzili pochód pierwszomajowy na placu Grzybowskim. Byli zabici, wielu osadzono w Cytadeli, a potem zostali wysłani koleją na Syberię, tam najczęściej umierali z głodu i przepracowania w łagrach. 1 maja powinniśmy świętować to co przez dziesięciolecia wywalczyli proletariusze i sufrażystki, prawo do urlopu, prawo do wolnych stowarzyszeń, zakaz pracy dzieci, przywileje socjalne, określony czas pracy i wiele innych. To święto każdego pracującego człowieka, które zawłaszczyli sobie komuniści, a który to stan utkwił ludziom tak głęboko w głowach, że ślepo to powielają. W tej głupocie jedyne to pozostało to radocha z dnia wolnego od pracy - czyli święto negujemy, ale pobyczyć się dobra rzecz? Trochę żenujące.