Całkiem niezła analiza współczesnej wulgarnej polszczyzny:
polityka.onet.pl/162,1200463,1,RA,artykul.html
I jako uzupełnienie automatycznie narzuca sie tu drugi tekst - znany wykład
prf. Miodka. Pewnie znane ale zacytuję
Kiedy się człowiek potknie albo skaleczy woła "o kurwa!". To cudowne,
lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć począwszy od zdenerwowania,
rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości i satysfakcji
kończąc.
Przeciętny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np.: "Idę sobie stary
przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa, że o kuuurrrwa." Kurwa może również
występować w charakterze interpunktora czyli zwykłego przecinka, np.:
"Przychodzę kurwa do niego, patrzę kurwa a tam jego żona, no i się kurwa
wkurwiłem no nie?". Czasem kurwa zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy
nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej ("chodź tu kurwo
jedna!"), używamy kurwy do charakteryzowania osób ("brzydka, kurwa nie
jest" "o kurwa, takiej kurwie na pewno nie pożyczę"), czy jako przerwy na
zastanowienie ("czekaj, czy ja, kurwa lubię poziomki?"). Wyobraźmy sobie, jak
ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy. Idziemy sobie
przez ulicę, potykamy się i mówimy do siebie: "bardzo mnie irytują
nierówności tego chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek.
Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy." Wszystkie te i o wiele jeszcze
bogatsze treści i emocje wyraża proste "O kurwa!", które wyczerpuje sprawę.
Gdyby Polakom zakazać kurwy, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż
nie umieliby inaczej wyrazić swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać
się na migi i gesty.
Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych
naprężeń w narodzie polskim. A wszystko przez jedną małą kurwę. Spójrzmy
jednak na rodowód tego słowa. Kurwa wywodzi się z łaciny od curva,
czyli krzywa. Pierwotnie w języku polskim kurwa oznaczała kobietę lekkich
obyczajów, czyli po prostu dziwkę.
Dziś kurwę stosujemy również i w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń
przykrywa całkowicie to jedno.
Można z powodzeniem stwierdzić, że kurwa jest słowem najczęściej używanym
przez Polaków. Dziwi jednak jedno - dlaczego słowo to nie jest używane
publicznie (nie licząc filmów typu "Psy", gdzie aktorzy prześcigają się w
rzucaniu kurwami), praktycznie nie słyszymy, aby politycy czy dziennikarze
wplatali w swe zdania zgrabne kurwy.
Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący
sposób: "Na zachodzie zachmurzenie będzie kurwa umiarkowane, wiatr raczej
kurwa silny. Temperatura maksymalnie ok. 2 st. Celsjusza, a więc kurewsko
zimno kurwa będzie. Ogólnie, to kurwa jesień idzie."