geograf Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 15:03 z czego się cieszysz? bo ja-jeśli już to tylko z faktu uwolnienia kobiety. Bo żadną rodaczką to ona dla mnie nie jest. Odpowiedz Link
sloggi Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 15:05 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2402828.html Uzasadnij. Odpowiedz Link
geograf Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 15:20 oglądałeś relacje z porwania w TV/czytałeś gazety? swój drugi "apel" do Polaków aby została uwolniona wystosowała w jakim języku? z głośników mojego telewizora wcale nie były słyszalne polskie słowa, ale arabskie. wszyscy wcześniej porwani mieli śmeirtelny strach w oczach, przerażenie. Czy to wina operatora, czy ona tak po prostu byłą zrelaksowana, normalnie rozmawiająca z "porywaczami", bez emocji na twarzy? O przepraszam. nie bez żadnych emocji. Na zdjęciu na okłądce Faktu, w telewizji wyglądała jak uśmiechnięty mops. naprawdę, z niczym innym mi to się nie kojarzyło. no i jeszcze jedno: czemu została zwolniona z ambasady? ot, ktoś chciuał zarobić, zrobić szum medialny i tyle. Odpowiedz Link
kris01 Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 15:39 Nie sądzisz, że przesadziłeś? Piszesz, że: "ot, ktoś chciuał zarobić, zrobić szum medialny i tyle." Kim ty dupku jesteś, żeby coś takiego pisać? Odpowiedz Link
geograf Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 17:23 a kim Ty jesteś żeby tak sie unosić? mam prawo mieć swoje zdanie? mam. Po prostu cała ta sytuacja, okoliczności porwania oraz jej uwolnienia i przywozu do Polski wydaja się dla mnie być bardzo dziwne. i tyle... ot i co. Odpowiedz Link
sloggi Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 19:26 Nie jestem socjologiem, nie jestem politykiem. Dla mnie ważne, że moja rodaczka jest już w kraju i czuje się bezpieczna, bo jej życiu już nic nie zagraża. Liczy się ludzkie życie, ono jest bezcenne. Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 20.11.04, 19:02 Kilka cytatów. fakty.interia.pl/news?inf=556905 "Porwanie Polki można tłumaczyć na dwa sposoby. Gdyby informacje o współpracy Polki i jej męża z irackim wywiadem się sprawdziły, to porwanie można by uznać za zemstę terrorystów - islamistów. Dziś walczą oni w Iraku z wojskami koalicji i jednocześnie dokonują porachunków z ludźmi dawnego systemu. Być może chcieli nawet upiec dwie pieczenie na jednym ogniu" - czytamy w dzienniku. "Jednak - to wersja druga - Brygady Salafickie są raczej kojarzone z niedobitkami po armii i służbach specjalnych Saddama. Wówczas jej porwanie ma być skierowane przeciw Polsce, koalicji w Iraku i USA. Zwłaszcza, że według informatora 'Gazety Wyborczej' po obaleniu Saddama Husajna Teresa Borcz była zatrudniona przez Halliburtona, firmę obsługującą amerykańską armię w Iraku. Także al-Dżazira podała informację o współpracy kobiety z wojskami USA" - informuje gazeta. "Jeśli rzeczywiście pracowała dla wojsk USA, to w akcji porywaczy mogło chodzić głównie o uwolnienie irackich kobiet z więzień" - uważa prof. Marek Dziekan, arabista z Uniwersytetu Łódzkiego" wiadomosci.wp.pl/kat,8311,katn,,wid,6007135,widn,Terroryści%20porwali%20Polkę!,wiadomosc.html "Według Cimoszewicza, porwana mieszka od kilkudziesięciu lat w Iraku, wyszła za mąż za Irakijczyka. Ma obywatelstwo irackie. Na początku lat 90. mniej więcej przez rok pracowała w ambasadzie polskiej w Bagdadzie; od tamtego czasu nie miała związku z przedstawicielstwem, dlatego nie była znana obecnym pracownikom polskiej ambasady. Tymczasem b. pracownik ambasady i b. szef porwanej Leszek Adamiec podał, że porwana została w 1994 roku zwolniona dyscyplinarnie z pracy w ambasadzie polskiej w Iraku, w związku z podejrzeniami o branie łapówek, a także o współpracę z miejscowymi służbami specjalnymi Natomiast szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski powiedział PAP, że jest już pewne, iż porwana w Iraku kobieta nie jest z polskiego kontyngentu. " Pytań bez odpowiedzi jest mnóstwo... Odpowiedz Link
carrramba Re: Uwolili w Iraku Teresę Borcz 21.11.04, 01:38 Staram się podejść do sprawy bez emocji. Nie zgadzam się z tymi forumowiczami, którzy dopatrują się czegoś, co nie miało miejsca. W sprawie uprowadzenia: 1. Nie wiadomo jaki był cel uprowadzenia /okup ?/ 2. Mówiła po arabsku / mówiła tak, jak jej kazano/ 3. Nie miała przerażonej miny /musi być niezłym psychologiem/ 4. Pamiętajcie, że dla porywaczy ona jest kobietą islamu 5. Głowę mogli jej ściąć, jak każdemu porwanemu 6. Prawdopodobnie uprowadzili ją przeciwnicy Saddama Nie sądźcie ludzi według wyznania, narodowości etc. Dla mnie liczy się życie ludzkie. Może sobie ta kobieta wrócić do Iraku, to jej sprawa- nie moja. Proszę zwrócić uwagę na jedno. Mimo 30 letniej nieobecności w Polsce, wysławiała się swobodnie. Cóż, mam znajomą, która po 2 letnim pobycie w Niemczech, zapomniała języka polskiego. To Ci dopiero Polka ? Co ? Odpowiedz Link
sloggi Porwanie Teresy Borcz: Wszczęto śledztwo 27.11.04, 01:00 Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności porwania w Iraku Teresy Borcz, Polki mieszkającej w tym kraju przez trzydzieści lat. Poinformował o tym PAP w piątek rzecznik prokuratury Maciej Kujawski. Borcz została uwolniona w połowie listopada i przyjechała do Polski. Kujawski wyjaśnił, że polskie organa ścigania mają obowiązek wszcząć takie śledztwo. "Prowadzenie wszystkich czynności śledczych w tej sprawie zostało powierzone Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego" - dodał. Kujawski powiedział PAP, że według planu śledztwa, Teresa Borcz jest już po przesłuchaniu, w trakcie którego opowiadała o tym, jak została porwana. "Śledztwo służy zdobyciu informacji, które pomogą w schwytaniu sprawców porwania w Iraku" - podkreślił rzecznik. Odpowiedz Link