zoskaanka Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 15:24 nie mam nic pomarańczowego, niestety ale za to zapaliłam sobie własnie świeczkę w lampie solnej i jest cudnie pomarańczowa ) liczy się??? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 15:43 Pomarańczowa wstążka na antenie samochodowej, pomarańczowa kokardka w klapie żakietu/fartucha. Odpowiedz Link
anmanika Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 16:01 Mam, dostalam od licealistek na Starowce. Odpowiedz Link
celkra coś pomarańczowego... 28.11.04, 16:54 mam jeden ciepły pomarańczowy sweter i z przyjemnością go noszę Odpowiedz Link
muraszka1 Re: coś pomarańczowego... 28.11.04, 17:14 pije sok pomaranczowy, ale bardzo martwie sie o Ukraine, bo potem bedziemy my Odpowiedz Link
kocibrzuch Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 20:53 ostatnio sygnaturkę z ciuchów, niestety, nic takiego nie mam - jestem brąowo-czarno-zielony Odpowiedz Link
lady.oracle Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 21:01 przerabiam stronę internetową na pomarańczowo - szaro - niebieską Odpowiedz Link
geograf Re: Coś pomarańczowego na sobie... 28.11.04, 22:09 jedyną pomarańczowa rzeczą,którą posiadam w swej szafie są krótkie spodenki, więc z przyczyn oczywistych nie noszę. Pasa do kimono, który raczej ubraniem nie jest, również nie mam do czego nosić. Mam tylko przypiętą wstążkę. Odpowiedz Link
virgin_black Re: Coś pomarańczowego na sobie... 29.11.04, 00:48 z okazji mania tylko czarnych ubranek przymocowałam całkiem pokaźną wstążkę do torby, którą zawsze noszę. Odpowiedz Link
candycandy Re: No i mamy najmodniejszy kolor tej jesieni? 29.11.04, 17:51 Zimy? Wstążkę dostałam od najbardziej zainteresowanych - goście z Ukrainy robili już piątek próbne przemarsze w centrum i rozdawali pomarańczowe prezenty Noszę przy plecaku. Odpowiedz Link
zenta1 Re: Coś pomarańczowego na sobie... 29.11.04, 17:53 ...a ja w SOBIE jestem cały pomrańczowy Odpowiedz Link
diablica_28 Re: Coś pomarańczowego na sobie... 01.12.04, 09:58 Tak , pomarańczową kokardę przypiąta do marynaki, u nas w pracy hurtowo zakupiłam pomarańczową lamówke i kto chciał to sobie przypinał. Zarówno szefostwo jaki i szeregowi pracownicy. Ktoś powie symbol,za którym nic nie nastąpi. Jednak dla naszych sąsiadów dosć isotny i wazny. Pozdrawiam Odpowiedz Link