Dodaj do ulubionych

przez okno...

04.02.05, 22:54
Niebo jest mroźne i sine;
jeszcze przed chwilą szkła w szybach były mleczne,
a teraz - popatrz - niebieskie.
Niebo przepływa wzdłuż szyb.
- Proszę państwa, komu się nie podoba,
moze wyjśc przez okno, prosto w niebo.
Każdy za swoją potrzebą. (K.I.G.)

Podoba mi się. Zostaję.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: przez okno... 05.02.05, 00:17
      Uwielbiam twórczość Gałczyńskiego.
      • groha Re: przez okno... 05.02.05, 00:58
        Ja też uwielbiam.
        • sloggi Re: przez okno... 05.02.05, 01:05
          groha napisała:

          > Ja też uwielbiam.

          No uwielbia-my smile
          • muraszka1 Re: przez okno... 05.02.05, 11:09
            Zamieć,zamieć na bożym świecie,
            na całym świecie zamieć.
            Śnieg,powiadacie? A cóż wy wiecie,
            co to jest zamieć

            Strach? A cóż wy możecie poradzić
            na taki strach?

            (K.I.Gałczyński)
            • sloggi Re: przez okno... 05.02.05, 11:21
              Ile razem dróg przebytych?

              Ile razem dróg przebytych?
              Ile ścieżek przedeptanych?
              Ile deszczów, ile śniegów
              wiszących nad latarniami?

              Ile listów, ile rozstań,
              ciężkich godzin w miastach wielu?
              I znów upór, żeby powstać
              i znów iść, i dojść do celu.

              Ile w trudzie nieustannym
              wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
              Ile chlebów rozkrajanych?
              Pocałunków? Schodów? Książek?

              Ile lat nad strof stworzeniem?
              Ile krzyku w poematy?
              Ile chwil przy Beethovenie?
              Przy Corellim? Przy Scarlattim?

              Twe oczy jak piękne świece,
              a w sercu źródło promienia.
              Więc ja chciałbym twoje serce
              ocalić od zapomnienia.
              • muraszka1 Re: przez okno... 05.02.05, 12:33
                Wspanialy jest Gałczyński.
                Byłeś Sloggi w Praniu?


                Ileż to lat,ileż lat trzeba chodzić
                po dniach,po nocach,po schodach,po piętrach,
                do ilu łomotać drzwi,w ilu szukać
                ksiązkach,światłach,muzycznych instrumentach!

                Po jakich drogach,co się w deszczu mylą,
                zaplątują w niebieskich zachmurzeniach,
                w ilu miastach z latarniami! o, w ilu
                nieskończonych próbach, oczekiwaniach,doświadczeniach-

                ażeby znaleść jakieś jedno zdanie,
                które do serca komuś wejdzie i zostanie,
              • bei i w oknie odbija sie 06.02.05, 23:56
                pięć tomów poezji K.I.Galczyńskiego....próby teatralne..
                Mistrz uśmiecha sie z kart ksiazek do moich myśli....
                ja usmiecham się do Was....

                bez wysp szcześliwych mogę życ...ale bez marzen o nich.....????
    • groha Re: przez okno... 05.02.05, 19:56
      W jego wierszach (K.I.G.)

      (...) że tyle tu tych piękności,
      ptaków, różnych pobrzękadeł,
      złocistości, srebrzystości,
      księżyców, Bachów i świateł...

      Księżycowy poeta.
      • muraszka1 Re: przez okno... 06.02.05, 00:20
        Masz racje,zaczarowal nasze dusze.
        • irazone Re: przez okno... 06.02.05, 00:59
          a mnie tym rozkochał wink

          po cholerę to to żyje?
          trudno powiedzieć czy ma szyję
          a bez szyi komu się przyda?

          pachnie to to jak dno beczki
          jakieś nóżki jakieś kropeczki
          ochyda
    • bei Re: przez okno... 06.02.05, 23:52
      gwiaździsta tapeta...u dołu biala...u góry aksamitno nocna...
      a księżyc dran ciągnie za rzęsy....złamana lira snów...i Morfeusza nie ma...
      Niebo.....
      niekiedy bywa pod moimi plecami...niekiedy bywa nade mną- tak nisko- tylko ręką
      sięgnać...wystarczy przymknać oczy....lub tylko dać poniesc sie myśli- o oknie
      tam......gdzie wlatywal przez nie zapach wodrorostów ...gdzie było wiecznie
      wietrznie...gdzie ów wiatr platał włosy- a ja go goniłam...gdzie wracał
      wpadajac przez okno i studził kosmyki na karku....liczył je....
      Okno....te przede mna...i te na swiat...okna...21 do mycia- w tym 3 wielkie
      tarasowe....natura wchodzi i wychodzi....przykleja z deszczu krople....wbija
      sniezynki zimą...zawiesz gwiazdy nocą...tnie promykami słońca.....
      pamiętam babie lato - poszyta szyba pajęczynką jesieni....okno...okna....taki
      temat za- i przed...temat nosa przyklejonego do szyby....i studzenia czoła na
      zimnej nicosci...
      • altu Re: przez okno... 14.02.05, 11:48
        słonce przez chmury przechodzi..
        ale mam wrażenie, ze za chwile spadnie snieg..
    • sloggi Re: przez okno... 06.03.05, 17:09
      Za oknem wieczór, przez okno widze jak skrada się powoli wieczór.
      Miałem iść na spacer, ale lenistwo zwyciężyło.
    • alicja-ciekawska Re: przez okno... 06.03.05, 17:43
      za moim oknem swieci pieknie sloneczko,ale jest zimno.
      Rano ambitnie spadl snieg ,ale sloneczko szybko go przegonilo.
      Teraz po sniegu anie sladu.I wlasciwie moglaby rozpoczac sie juz wiosna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka