Dodaj do ulubionych

Bimbam dzisiaj, aż wstyd :)

10.05.05, 13:44
trzy raporty do zrobienia...
do podpisania dziesiątki papierków...
dziewięć pozycji w kalendarzu do załatwienia...

a ja bimbam koncertowo...
słoneczko świeci...
muzyczka nastrojowa gra...
kawa w kubku...
drzwi zamknięte na klamkę....a za drzwiami audyt smile
obiecuję sobie, że popracuję po lunchu...

macie takie leniwe dni w pracy, kiedy możecie pozwolić sobie na bimbanie? smile
eeech...
Obserwuj wątek
    • barwa1 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 13:46
      oh! Bimbanie czasem jest konieczne! Bimbaj sobie, dziecinko, pobimbaj! Ja też
      właśnie bimbam i dlatego mogę pisać. Ale nie mam kawy (bo mnie źre w jelita), a
      do tego zimno mi i grabie zgrabiałe...
      Ale pozdrawiam Cię słonecznie! Bimbaczko! smile)) A.
      • rene8 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 13:54
        Od 16stej będę członkiem klubu bimbania.
        Od rana nic mi się nie chce.Dobrze,ze łaskawie przelali pensję, to się ruszyłam
        coby opłacić przedszkole i kablointernet.Już się zmęczyłam,więc będę bimbać.
        A co !
        Raz do roku to i księdzu wolnosmile
        • agnie_szka9 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 14:04
          ja też dołączam do klubu. dziś jakiś dziwny dzień...leniwy taki.
    • groha Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 14:22
      Od rana się zastanawiałam, co mi tak dzisiaj ciężko idzie przerobienie jednego
      zdania, napisanego w mniemaniu autora - po polsku, na bardziej zrozumiałe dla
      ogółu, ale teraz już wiem - to przez dzień bimbalisty!smile) Zapisuję się do tego
      klubusmile) I zaraz idę oglądać "Alaskę".
      • f.l.y Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 14:41
        Alaska...szczęściara....
        a ja nawet magnetowidu nie mam, żeby sobie nagrać....
        udało mi się w majówkę obejrzeć odcinek z hajo-hajo wink

        Dzień to dzisiaj dziwny jest jakiś - większość ludzi w pracy szuka proszków od
        bólu głowy...nie powiem, też zażyłam...
        i dalej bimbam....jeszcze dwie godzinki i do domu...tzn. na zakupy remontowe z
        niemężem (hi..hi - teraz on robi rewolucję w domu)
        • towita Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 15:03
          Ja to dopiero mam swój dzień. Auto zepsute w garażu - zabrakło czasu rano. Mąż
          w dwutygodniowej delegacji, więc dzieci na mojej i tylko mojej głowie. Używam
          samochodu jużmęża z założeniem, że nie będę wjeżdżała do garażu (garaż za
          ciasny i po prostu nie będę się stresować). Miałam jakieś dwie rozmowy ludzmi z
          ofertami to aż mi się słabo robiło. Z nosa mi kapie, więc po powrocie do domu
          bimbania ciąg dalszy planuję dzieci puszczając samopas.
          • skiela1 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 15:11
            towita napisała:

            > Ja to dopiero mam swój dzień. Auto zepsute w garażu - zabrakło czasu rano.
            Mąż
            > w dwutygodniowej delegacji, więc dzieci na mojej i tylko mojej głowie. Używam
            > samochodu jużmęża z założeniem, że nie będę wjeżdżała do garażu (garaż za
            > ciasny i po prostu nie będę się stresować). Miałam jakieś dwie rozmowy ludzmi
            z
            >
            > ofertami to aż mi się słabo robiło. Z nosa mi kapie, więc po powrocie do domu
            > bimbania ciąg dalszy planuję dzieci puszczając samopas.


            Tylko uwazaj na lusterkasmile))
            • towita Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 15:23
              Nie, ja pisałam poważnie. Nie wjadę do tego garażu za Chiny. Dwa tygodnie na
              chodniku nie zaszkodzą. A choćby nawet to moje zdrowie ważniejsze.
              • maciek2406 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 15:45
                Czy miłe panie mają dzisiaj wolne od pracy ????
                • f.l.y Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 15:52
                  no właśnie, że nie....i w tym jest sęk - robotę trzeba będzie nadgonić...

                  śnięta jestem dzisiaj - bumelkę odstawiam kary godną...
    • skiela1 Praca....z domu 10.05.05, 16:11
      No wlasnie,widze jak bimbacie i sie nudzicie,ile z Was mogloby wykonywac swoja
      prace z domu?....przeciez to taniej dla firmy,dla pracownika...dla
      srodowiska?.........ja chyba glupoty pisze ..nie?
      • maciek2406 Re: Praca....z domu 10.05.05, 16:31
        no coś ty, same mądrości piszesz

        skiela1 napisała:

        > No wlasnie,widze jak bimbacie i sie nudzicie,ile z Was mogloby wykonywac
        swoja
        > prace z domu?....przeciez to taniej dla firmy,dla pracownika...dla
        > srodowiska?.........ja chyba glupoty pisze ..nie?
        • skiela1 Re: Praca....z domu 10.05.05, 16:37
          ..ale na pytanie nie odpowiedziales?
        • f.l.y Re: Praca....z domu 10.05.05, 16:41
          ja nie mogę z domu...
          telefony mogłabym, ale dziennie składam ok setki podpisów na dokumentach
          finansowych...
          do tego muszę być cały czas prawie w sieci..

          przykładem tego jest mój urlop albo wolne - zawsze wtedy coś się dzieje i
          dzwonią do mnie....okropne!!!
          a jak jestem w pracy (jak dziś) to mogę pobimbać smile
          • skiela1 Re: Praca....z domu 10.05.05, 17:00
            Czasami nie mozna,sa pewne zawody ze to nie przejdzie ,wiadomo.Ale....wiekszosc
            biurowych prac mozna wykonywac w domu.Ludziom sie wydaje ze nie moga a poza tym
            nie chca,to jest jeszcze ta zakuta mentalnosc-nie ma mnie to moge byc wkrotce
            niepotrzebny.
    • groha Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 16:57
      Skielo, masz rację, wiele prac można wykonywać nie wychodząc z domu. Ale nie u
      nas, he, he. Ja właśnie teraz taką mam (od razu odpukuję, żeby nie zapeszyć).
      Chociaż "praca", to może zbyt duże słowo. "Robótka" byłoby odpowiedniejszym.
      Jeśli jest, to tyle, że głowa odpada, a czasem nie ma jej wcale, ale to już
      normalka. Ile było z tym zachodu, to słów zabraknie by opisać. Więc nie będę.
      Powiem Ci tylko tyle, że mogę sobie pozwolić na takie wolne kaprysy, bo
      ubezpiecza mnie mąż i... utrzymuje takżesmile Nie było innej możliwości, jak
      zgodzić się na wszystkie warunki pracodawcy, czyli - właściwie pracować dla
      przyjemności. Co robię z wielką ochotą, zdając sobie sprawę z tego, że drugi
      raz coś takiego mi się nie trafi. Nie tu i nie teraz. Dziwny ten nasz kraj,
      prawda? smile
      PS. Wiadomość dla miłośników "Alaski" - po skończeniu emisji o durnowatej
      godzinie, TVN zapowiada powtórkę serialu w TVN7, w godzinach wieczornych!smile)
      • skiela1 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 17:10
        No wiec ci powiem ze wkrotce to bedzie szlo w kierunku Polski,tak jak zreszta
        wszystko.
        Ja tez sobie moge pozwolic,wprawdzie tylko na pol etatu ale to nie jest
        istotne,wazne sa mozliwosci.Ludzie pracuja np.2 dni z domu,3 z firmy,albo tylko
        jeden dzien z domu.Przy dzisiejszej technice(nawet w Polsce)mozna sobie na to
        pozwolic.

        Ps.Piateczki macie bezmundurkowe??a jeszcze pare lat temu bylo to nie do pomyslenia.
        • rene8 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 22:36
          Nie bimbałamsad((
          Wrócił kierownik z urlopu i zaczął gonić towarzystwo do roboty.
          Ale tylko ja pracowałamsad(
          A miałam takie ambitne plany bimbania.


          Chyba dopada mnie jakaś depresja...
          Dół.I nie wiem czemu?!
          • groha Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 22:48
            Rene! Główka do góry! Odbimbasz sobie kiedyś za wszystkie czasy, zobaczysz smile
            • rene8 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.05.05, 22:55
              groha napisała:

              > Rene! Główka do góry! Odbimbasz sobie kiedyś za wszystkie czasy, zobaczysz smile


              I to z nawiązką!


              -
              "Lubie kiedy..."
              • f.l.y Re:już nie bimbam.... 11.05.05, 13:23
                oj, nie bimbam...niee...

                zapylam jak mały traktorzysta na polu.....
                smile
                ps' aż kurz idzie.....
                • maciek2406 Re:już nie bimbam.... 11.05.05, 16:21
                  czy dzisiaj kobietki znowu sobie bimbają czy nadrabiają zaległości wczorajszego
                  dnia smile)
    • skiela1 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 10.08.05, 23:58
      Bimbam sobie tak od poniedzialku,ale to niedobrze......
      • towita Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 11.08.05, 10:30
        Ja bimbam przeduropowo. Nie ma szefa, więc i tak nie byłoby komu zaakceptować
        mojej żmudnej roboty. Aaaa muszę się pakować. Po urlopie wracam przecież do
        nowego biurasad
        • agnie_szka9 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 11.08.05, 10:54
          ja też bimbam.
          i tak do przyszłego wtorku.
          Mojego szefa też nie masad
          • f.l.y Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 11.08.05, 11:39
            mam do zrobienia ze cztery różne raporty...trochę rozliczeń.....
            znowu muszę podpisać setkę dokumentów....
            ciągle z naszych filii wpływają do mnie coraz to nowe dokumenty....

            idę na kawę, a co.....
            • agnie_szka9 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 11.08.05, 11:40
              odetchnij...mówią, że nie ma ludzi niezastąpionychsmile)
              • f.l.y bimbam, bimbam...bimbam...!!! 12.08.05, 14:13
                podpisałam tylko trochę papierów....
                cały dzień siedzę w necie i czytam, przeglądam....zabawiam się smile

                no wywalą mnie kiedyś......
                /szefowa na urlop poszła tongue_out/

                długi weekend przed nami.....
                aby do 16stej smile
                dzisiaj mało co już zrobię....

                lenia totalnego mam.....
                • agnie_szka9 Re: bimbam, bimbam...bimbam...!!! 12.08.05, 14:29
                  O! ja dziś dużo załatwiłam!

                  byłam na mieście, na obiedzie, pogadałam, poczytałam....ogólnie zapracowana
                  jestem jak diablismile
    • skiela1 Re: Bimbam dzisiaj, aż wstyd :) 17.08.05, 17:29
      Koniec bimbania-forumowaniatongue_out
      • f.l.y bimbam, choć nie mogę :) 18.08.05, 15:16
        moje zawsze puste biureczko ugina się od papierów....
        łączymy trzy firmy w jedną...brr....
        urlopy to dwa.....

        a ja zaiwaniam jak Rudy 102...nawet po godzinach ostatnio zostaję smile
        i wiecie co?

        chyba pójdę w końcu na urlop we wrześniu smile i korci mnie, żeby bryknąć daleko...
        tak daleko, że dalej już nie można... smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka