tak, stosuję...z rzadka...zwłaszcza w pracy....
chcę pójść na szkolenie...bardziej prywatnie niż służbowo...ale zawsze...
nie idę po zgodę do szefowej zaraz z rana...czekam, aż wróci z obiadu,
najedzona, wesoła i rozgadana z kumpelami....
wchodzi do swojego pokoju, jeszcze w dobrym poobiednim nastroju....ja jej
kawę na ławę o szkoleniu....ona słucha i zgadza się....
wychodzę usatysfakcjonowana....
temat szkolenia? "psychologia wywierania wpływu"
wywieracie wpływy? manipulujecie?
wiem, że nieładnie...ale...
no jak?