sloggi
08.10.05, 16:01
Niecodzienne doniczki wymyśliła dla swych skalniaków pani Renata Jurkiewicz -
to stare, zamszowe buty.
- Zostawił je przed rokiem jeden z robotników pracujących przy naszym domu -
wspomina mieszkanka Warszewa. - Kiedy nasiąkły, tak ładnie się otworzyły,
odkleiły od podeszwy. Od razu pomyślałam, że jakoś trzeba to wykorzystać.
Pani Renata jest wielbicielką flory. W jej ogrodzie przy wielu okazach
przyczepione są kartki z nazwą rośliny. W butach zasadziła skalniaki.
- To rozchodniki - wyjaśnia. - Są mało wymagające. Nie potrzebują ani dużo
ziemi, ani dużo wody.
- Gdy buty stoją przed naszymi drzwiami wejściowymi, to oznacza, że wszyscy są
w domu - dodaje Jerzy Jurkiewicz, mąż miłośniczki roślin.
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2957764.html