Dodaj do ulubionych

samotność

18.10.05, 00:44
Ilekroć pozostaje sam, napada mnie apatia. Nic mi się nie chce, tak jakby dla
samego siebie staranie się nie miało żadnego sensu. Dziwne. Właściwie
powinienem być egoistycznie szczęśliwy. Wreszcie mam czas dla siebie, nikt mi
nie chodzi po głowie, nikt odemnie nic nie chce - a jest wprost przeciwnie.
Najporostrze czynności urastają do problemu, codzienne automatyczne ruchy
stają się coraz bardziej wydłużone, chaotyczne. Zamiast wyspać się i odpocząć,
slęczę w internecie lub patrzę w telewizor. Nic mnie nie interesuje, nic nie
smakuje, wszystko jest jakieś bez sensu.
Właśnie w takich chwilach zaczynam rozumieć moją Babcię, która całe życie
darła koty z Dziadkiem, a gdy umarł stwierdziła, że jest nieszczęśliwa. Powoli
zamierała w sobie. Powoli oddawała się godzinnemu ślęczeniu w oknie lub w
telewizorze.
Czyżbyśmy, jako ludzie nie potrafili żyć osobno. Chm, ja chyba nie potrafię.
Człowiek samotny w podświadomie czuje się wybrakowany, odrzucony, z czasem
zapomniany. Jeżeli tak to nie chce mu się żyć, nie widzi sensu w swoim życiu.
Dlatego nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy na własne życzenie wybierają
samotność. Coś chyba z nimi jest nie tak. Co innego, gdy przychodzi ona sama.
Na skutek takich a nie innych wydarzeń, cech osobowych itp. itd.
Obserwuj wątek
    • ashek Re: samotność 18.10.05, 01:15
      Widzisz, ja wybrałem kilka dobrych lat temu życie osobne, może nie samotne, ale
      osobne. Zreszta od dziecka jakoś tak sobie wyobrażałem swoje życie.
      Kilku przyjaciół, rodzina w poprawnych stosunkach itd., poza tym samemu ze soba
      być. Doniczka z pelargonią na parapecie, muza na płytkach, wino w lodówce,
      książka przy łóżku, jeden tależ, jeden kubek, długi spacer... Tak chyba jest dla
      mnie optymalnie.
      Ale ostatnio Ktoś w tą moja osobność wszedł. I sam nie wiem jak to sie stało i
      kiedy, w której chwili, ale sobie wyobraziłem, że przecież może fajnie nie być
      osobnym, albo że fajnie być osobnym z Kimś.
      Ale to tylko ja sobie wyobraziłem. Nie ten Ktoś.
      No i teraz mam problem. Pierwszy raz w życiu poczułem się samotny. Tak naprawde
      samotny. Chciałbym wrócic do swojej osobności ale emocje nie pozwalają.
      Zwłaszcza, że ten Ktoś miał taki sam jeden tależ, taki sam jeden kubek, taką
      samą książkę przy łóżku, pelargonie w doniczce, te samą muzykę w głowie i
      podobną do mojej osobność.
      No i teraz już wiem czym sie różni samotność od osobności.
      pragnieniem...
      potrzebą...
      tęskonotą...
      niezgodą...
      • skiela1 Re: samotność 18.10.05, 01:29
        Ale to wszystko ma sens.
        Czy wiedzialbys co to samotnosc,gdybys jej nie zasmakowal?Czy syty zrozumie
        glodnego?
        • ashek Re: samotność 18.10.05, 01:35
          oj, no pewnie ma sens - ja mysle,że wszystko co nas spotyka ma sens - tylko
          teraz mam taką głupią myśl, że chyba u mnie to tylko jest bez sensu.
          no i następny wybór:
          szukać kogoś do swojej osobności i byc samotnym jednocześnie
          czy powrócić egoistycznie do swojej osobności samemu???
          • skiela1 Re: samotność 18.10.05, 01:39
            hmmmsmile)
            wiesz,mnie to sie wydaje,ze nawet jak nie bedziesz szukal to ktos Cie i tak
            znajdzie jezeli ma znalezc, ale musisz troche temu pomoc.
            • ashek Re: samotność 18.10.05, 01:44
              nie umiem temu pomóc
              nie chce sie starać
              nie potrafię....
              no i boje się
              • skiela1 Re: samotność 18.10.05, 01:49
                Czasami to spada jak grom z jasnego niebasmile))ale...trzeba pomoc.
                • ashek Re: samotność 18.10.05, 01:56
                  no i nie wiem czy tego chce

                  gg?
              • rembert Re: samotność 18.10.05, 20:44
                Czego się boisz?
    • koniczynka777 Re: samotność 18.10.05, 21:09
      Samotnosc nie dla mnie an dluzasza mete,aczkolwiek wole samotnosc niz gehennesmile
      Zdarzalo sie i wczesniej ze szukalm samotnosci ,zeby sie wyciszyc
    • wiedz-ma Re: samotność 18.10.05, 21:25
      tak sobie myślę, że samotność często jest wynikiem lęku przed życiem, przed
      bliskością, przed zaangażowaniem, często, choć oczywiście nie zawsze
      z tego punktu widzenia nie jest dobrze być samotnym, bo nie jest dobrze się bać
      (co jako rasowy związkofob wink wiem najlepiej)
      no ale też nie jest dobrze oczekiwać, że zjawi się jakaś osoba, która wypełni
      nam życie, sprawi, że będize miało ono sens, bo tak się nie da (próbowałam i to
      nie wychodzi), więc trzeba chyba spróbować poszukać szczęścia i zadowolenia w
      sobie

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka