antidotumm
21.11.05, 14:27
Do meza ostatnio zadzwonil kolega sprzed lat, 10 lat sie nie widzieli, i
spytal czy jego zona moze u nas mieszkac co 2 weekend (studiuje zaocznie).
Mamy 3 pokoje, w jednym tesciowa, my na spolke w dwoch pozostalych, 3 tapczany
- wszystkie zajete.
Do tego niemowle. Glupio nam odmawiac, ale okrutnie nie mamy ochoty goscic
praktycznie obcej osoby.