sloggi 11.02.06, 11:30 Tym ambitnym tytułem wątku chcę obwieścić światu, że się wreszcie wyspałem, piję kawę i zbieram siły do pięcioboju szmatecznego, czyli muszę posprzątać. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 11:40 Gratulacje i powidzenia U mnie od rana sąsiad z góry wierci Na szczęście dla niego już nie spałam jak zaczynał prace Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 11:59 Zacznę o 13, to dobra pora na rozpoczęcia Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 12:19 Ja bym sie nad tym zastanowiła jescze raz moze o 17 będzie lepiej Na szczęście ja maraton miałam wczoraj Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 12:25 O 17-tej idę na kawę, w miasto. A teraz sobie spiewam z Umerową. Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 12:54 I bardzo dobrze ze śpiewem na ustach zawsze sie szybciej sprząta, choć nie wiem co na to Twoi sąsiedzi Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 12:59 Piękna Ania już się przyzwyczaiła, a pachoł z drugiej strony mnie nie obchodzi. Teraz Club Tropicana Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:04 Moze powinieneś spróbować z operetką Nie wiedza wszyscy jak ciężko paracujesz, nie ma sensu ograniczać do do dwóch osób. Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:11 Piękna Ania mieszka z Cudnym Michałem A tak serio to idę włączyć pranie, bo minęła 13 a ja nadal mam piasek w rękawach. Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:16 U mnie skończyło sie wirowanie. Właśnie ładnie rozwiesiłam pranie, tak aby nie trzeba było walczyć z żelazkiem Teraz moge spokojnie coś poczytać Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:26 Czytałaś starsze wątki? Jakie wrażenia? Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:29 Rzucam sie po wątkach jak popadnie, nie mam jakiegoś klucza wg którego latam Z reguły są to wątki z małą ilością postów cóż lenistwo górą no chyba, ze wątek ciekawy, ale czytam posty wybiórczo Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 13:31 Ps. ale może warto wygrzebać jakis stary stary wątek Po za tym fajne forum choć chyba gdzies juz o tym wspominałam Odpowiedz Link
skiela1 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 14:07 sloggi napisał: bo minęła 13 a ja nadal mam piasek w rękawac Miales byc poganiany,wiec robie to ...) Odpowiedz Link
skiela1 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 14:28 Popatrzylam na tytul i sobie mysle"a skad On to wyciagnal",dopiero na date zerknelam,ze to swieze jest)) Ale to chyba dlatego,ze rok temu byl bardzo podobny watek-"za oknem mi plumka")) Myslalam,ze to ten sam. Odpowiedz Link
frida2 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 14:47 U mnie kapie jedynie kawa do dzbanuszka w expresie. Za oknem dość zimno, jakieś pojedyncze płatki śniegu spadają. A ze spraw porządkowych został mi jedynie taniec z odkurzaczem. Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 15:17 Była Marta na kawce, ale przez ten czas skończyło się pranie. Teraz idę jeździć na mopie. Odpowiedz Link
frida2 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 15:25 A ja się nie mogę zmobilizować, ehh. Odpowiedz Link
sloggi Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 15:32 Moze coś zjesz dla wzmocnienia? Odpowiedz Link
frida2 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 15:35 Myślę, że to nie jest wskazane Odpowiedz Link
skiela1 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 18:26 U mnie nic nie plumka i nie kapie. Chyba tez potancze z odkurzaczem,mowia ze mamy milosny weekend Odpowiedz Link
pra_gosia Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 19:31 Poznałam kiedyś na wczasach panią, która zajmuje się sprzedażą bardzo drogich rzeczy do odkurzania (raczej dla firm). Opowiadała, że założyła się ze znajomą, że ta nie jest w stanie wypucować swojego mieszkania tak na 100 %. Kiedy doszło do spotkania, to rzeczywiście ta kobieta miała trud- ności ze znalezieniem jakiegoś brudnego czy zakurzonego miejsca. I już myś- lała, że przegra zakład, kiedy coś ją podkusiło, by przejechać się paluszkiem po wierzchu drzwi. To było jedyne nieumyte miejsce. Sloggi, czy przejechałeś szmatką swoje drzwi od góry? Odpowiedz Link
f.l.y Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 20:26 takim miejscem są jeszcze kaloryfery, a juz napewo miejsca ich łączenia ze ścianą a także miejsce dla dodatkowego blatu w składanym stole Odpowiedz Link
hiroszima13 Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 20:36 Górę szafek wiszących tez rzdko sie odkurza Odpowiedz Link
f.l.y Re: Z dachu kapie, kap, kap, kap 11.02.06, 20:42 szczególnie tych kuchennych odsuwanie mebli zawsze niesie ze sobą niespodzianki - można znależć utraconą kiedyś miłą rzecz chyba im człowiek starszy, tym mniej niespodzianek znajduje.... uświadomiła sobie, że dawno już się tak nie ucieszyłam Odpowiedz Link