Dodaj do ulubionych

Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny

07.09.06, 23:30
Kąpiele dwa razy w roku, łaźnie wykorzystywane w celach erotycznych, a nie
higienicznych, wszy plądrujące przyprószone pudrem przepastne peruki
XVIII-wiecznych dworzan i przyklejone do ciała niczym druga koszula robactwo.
Oto wstydliwy obraz Polaka i Europejczyka na przestrzeni wieków.
wiadomosci.onet.pl/1356871,1292,1,1,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 00:20
      "Z braku papieru toaletowego posługiwano się pakułami"

      Co to sa pakuly?
      • sloggi Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 00:23
        Takie nitki, jakby rozkręcony sznurek. Jak się kran w ogrodzie uszczelnia to
        można pakułami.
        • beer_forever Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 04:53
          Straszne fleje .
          Jak taka markize zaciagnelo sie do sypialni na dymanko, to tam musial byc
          niezly festiwal smierdzacych zapachowtongue_out.
          • impostor Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 15.09.06, 20:21
            to sie fachowo zwyklo zwac feromonamismile)
    • czarnaandzia Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 07:07
      Ciekawe od kogo bardziej śmierdziało.Czy od tej elity i mieszanki brudu i
      perfum,czy od zwykłego pospólstwa.
      • bartoszcze Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 10:57
        Podobniesmile)
    • poprioniony Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 09:00
      Gdzie te zlote czasy gdy czlowiek mogl z dumnie uniesiona glowa
      wykasztanic sie w kacie izby? Nawet pierdnac se nie mozna jak
      Homo Sapiens bo bulwersacja... Ehhh.
      • adhamah Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 13:26
        poprioniony napisał:

        > Nawet pierdnac se nie mozna jak
        > Homo Sapiens bo bulwersacja... Ehhh.
        >


        moze nie mozna, ale lepiej to zrobic, bo jak wspomniala niedawno Verka,
        niepuszczone baki ida do mozgu i stad sie biora posrane pomysly
        • sloggi Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 09.09.06, 15:16
          Twój przedmówca wyraźnie napisał, że się wstrzymuje - zatem teoria Verki się
          potwierdza.
          • poprioniony Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 14.09.06, 10:22
            Ciesze sie Slogg, ze chociaz Ty jestes nowoczesny,
            wyluzowany i sie nie hamujesz w towarzystwie.
    • zdzicha Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 11:47
      A w XVIII-wiecznym Londynie rzekami (gdyz było ich wówczas całkiem sporo w
      mieście) płynęły pomyje, zwierzęce podroby i zdechłe koty. Wody nie dało się
      pić zupełnie, więc Londyńczycy pili piwo - browary używały wody źródlanej. Piwo
      zamiast wody piły tez dzieci.
    • magdajeden Re: Brud, smród i bogactwo czyli dzieje higieny 08.09.06, 11:55
      a czy ktoś potrafi znaleźć lub wie (sam z siebie) cos o wspomnianym w atrykule
      Macieju Foryckim? (jego książkę cytowane w artykule) jakiś rys biograficzny itp?
      z góry dziękuję.
    • azyata Rosja w 1839 08.09.06, 15:41
      Astolphe'a de Custine.
      Był zszokowany ilością robactwa.

      pzdr
    • skiela1 Higiena kobiety 15.09.06, 05:07

      Hygiena kobiety
      Natknąłem się na taką książeczkę
      Podróżując do La belle epoque.
      Wyprawa niezbyt odległa : strych,
      kartonowe pudło za granicą pajęczyn.
      Dzieło odbito w drukarni
      Uniwersytetu Jagielońskiego
      w Krakowie w roku p.
      1903.
      Autor: Dr Władysław Hojnacki.
      Lwów Księgarnia Polska Połonieckiego.
      Cena 2 korony 30 halerzy.
      W owym 1903 roku
      moja babka Maria
      ukończyła jedenaście lat
      i czwartą klasę Szkoły
      Wydziałowej imienia
      Świętej Scholastyki.
      Nakazuje się dziewczęciu
      chodzić z godnością i powagą,
      bez życia, bez podskoku,
      wciska się je zawczasu
      w sznurówkę i ciasne buciki,
      wpaja się w nie uczucie
      fałszywego wstydu,
      za żadną cenę nie wolno
      panience opuścić towarzystwa,
      by uczynić zadość naturalnej
      fyzyologicznej potrzebie,
      a te błędy wychowawcze
      dochodzą do szczytu
      gdy dziewczę dochodzi
      do pierwszego peryodu.

      Wreszcie , gdy się ją uczy
      niekiedy anatomii i fizyologii,
      posuwa się z dyskrecyą , czy niedyskrecyą,
      aż do polecenia studyowania tychże nauk
      na bezpłciowych manekinach.
      Doktor Władysław Hojnacki,
      apostoł zdrowej kobiety,
      cielesnej , nie metafizycznej,
      sojusznik feministek piętnujący
      tyranię wymyślnej mody.
      Tortury gorsetu budziły
      jego zdecydowany sprzeciw.
      Nakrycie głowy
      jest smutnym dowodem
      braku litości
      dla ptaków.
      Suknie spodnice ,halki
      są z reguły zbyt długie,
      podnosząc tumany kurzu
      i zbierając ten kurz
      szkodzą i kobiecie i otoczeniu
      Nie wiem, czy babka Maria
      stosowała się do zasad
      doktora Hojnackiego
      nie zapytałem w porę
      a teraz już za późno.
      Majtki powinny szczelnie
      zasłaniać części rodne,
      najlepsze są zatem
      francuzkie zaszyte w kroku,
      a zapinane po bokach.
      Jazda na bicyklu
      w umiarkowanym stopniu
      jest hygieniczną i ortopedyczną
      odmianą gimnastyki
      na wolnem powietrzu.
      Jest ona zdolną u kobiety
      wzmocnić mięśnie,
      poskromić nerwy,
      powstrzymać otyłość
      i obstrukcyę,
      zapobiec tworzeniu się
      żylaków na nogach,
      a zarazem służyć za środek
      przeciw nieczynności.
      Widzę tamte kobiety
      w kapeluszach z piórami
      jak podkasują suknie
      dosiadając bicykli,
      rozsądne i lekkomyślne
      pedałują wytrwale
      coraz dalej i wyżej
      autostradą powietrza,
      ich majtki, podwiązki, pończochy
      nikną w perłowym obłoku.

      • a.g.n.i Re: Higiena kobiety 15.09.06, 09:26
        Jeszcze i niedawno różnie bywało...
        Opinie, że "w tych dniach" nie należy np myć głowy, to i ja pamiętam jako
        nastolatka, brrr. Skutecznie rozprawiała się z nimi Filipinka, hehe - non stop
        takie listy od nastolatek chyba przychodziłysmile
        • skiela1 Re: Higiena kobiety 15.09.06, 13:44
          Ojj pamietam te rozprawy w Filipince.
          smile)
          • a.g.n.i Re: Higiena kobiety 15.09.06, 18:44
            Filipinka odwaliła kawał dobrej roboty, przynajmniej jeśli chodzi o moje
            pokoleniesmile Ja niestety pamiętam moją ostatnią klasę w podstawówce pełną
            niedomytych dziewczyn wypsikanych na brudne swetry dezodorantem.... yyyyy
            • skiela1 Re: Higiena kobiety 15.09.06, 18:47
              Filipinke i chyba (?) itd...pani kioskarka zostawiala mi 'pod lada'smile
    • warszawianka_jedna Re: Brud, smród i bogactwo 15.09.06, 14:33
      Napoleon pisał do Józefiny, żeby się przypadkiem nie myła, bo wraca za 2
      tygodnie z wojny. Widać podniecały go te jej zapaszki, ble.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka