skiela1
21.09.06, 23:54
Slow down
Od kilku tygodni nie masz czasu spotkać się ze swoimi przyjaciółmi, jeżeli
ktoś pyta co u Ciebie, najczęściej używasz odpowiedzi „busy”, nie pamiętasz
kiedy jadłeś domowy posiłek – zwolnij bracie, bo życie ucieka Ci koło nosa.
Dzisiaj nie wypada wpaść do znajomych tak ot, po prostu, bez uprzedzenia.
Musimy się umówić, wpisać w grafik i to dużo wcześniej. Obciachem byłoby
pochwalenie się niewypełnionym po brzegi kalendarzem. Bo przecież dwa kierunki
studiów, dwie prace, tylko dwa tygodnie urlopu (sic!…i tylko jedno życie!).
Zawsze musimy być on-line i pod komórką. Nie umiemy się wyłączyć. Boimy się,
że coś stracimy. Nasza ambicja nie pozwala nam czegoś ominąć. Nawet
odpoczywamy w szybkim tempie – od tej do tej joga, potem szybki masaż, po 21
herbata u przyjaciółki, wszystko ma swoje miejsce w grafiku. Miłość i przyjaźń
też. O ile jeszcze je mamy… Basta!
relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=671
Szkoda mi tych ludzi.