czarnaandzia 05.10.06, 20:14 Komu się radzicie jak macie kłopt,problem? Zmilczacie w sobie czy dzielicie się tym z kimś bliskim? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skiela1 Re: Kłopot 05.10.06, 20:18 To zalezy jaki klopot. Zwykle milcze probujac rozwiazac sama...a dopiero jak widze,ze nie dam rady to o tym mowie. Nie lubie nimi obciazac nikogo. Tylko,ze czasami nie ma wyjscia.. Czasami wystarczy mi tylko.zeby ktos posluchal.. Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:22 skiela1 napisała: > > Nie lubie nimi obciazac nikogo. > Tylko,ze czasami nie ma wyjscia.. > Czasami wystarczy mi tylko.zeby ktos posluchal.. Bo to faktycznie wystarczy...Głupio mi zawracać komuś głowę, ale czasami to robię...I potem myślę, czy tego kogoś nie nadużyłam... Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:19 Zależy, jaki kłopot. Jeśli chodzi o jakieś zwierzenia intymne, to postanowiłam sie nie zwierzać nikomu...Jeśli kłopot życiowy to jest nas dwoje, rozwiązujemy problemy wspólnie. Rozmowy z niektórymi ludźmi nauczyły mnie nie mówić za dużo o sobie, bo nie lubię zbędnych komentarzy ani uwag...Lubię, jak druga strona słucha wmilczeniu... Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Kłopot 05.10.06, 20:23 A jeśli chodzi o kłopot Twój,dotyczący tylko Ciebie? Zdrowie,finanse i jakieś tam inne.. Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:32 dociek napisał: > Do tego właśnie potrzebni są przyjaciele. No są...ale jak ktoś ich nie ma, to musi radzić sobie sam... Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:28 czarnaandzia napisała: > A jeśli chodzi o kłopot Twój,dotyczący tylko Ciebie? > Zdrowie,finanse i jakieś tam inne.. Sprawy finansowe omawiamy razem - decyzje, na co wydać, a co se odpuścić itp. Mamy wspólne konto, więc nie mamy przed sobą tajemnic, co widać na kolejnych wyciągach z banku...O zdrowiu gadam z mężem, rodziną i jeszcze paroma osobami. Bo mam nauczkę, by nie gadac o tym ze wszystkimi znajomymi. Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:30 A jak mam problem, gdzie np. postawić przecinek, radzę się wykwalifikowanej polonistki Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:33 No zależy, jak kto słucha - czy go to w ogóle interesuje, czy słucha na siłę... Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:35 Nieraz bywałam zbyt ufna i otwarta do ludzi, jaka ja głupia byłam...dziś mało komu wierzę...szczególnie w kwestii dyskrecji... Odpowiedz Link
czarnaandzia Re: Kłopot 05.10.06, 20:44 Dokładnie.. Nawet taka papla jak ja zaniemówiłąm Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:48 czarnaandzia napisała: > Dokładnie.. > Nawet taka papla jak ja zaniemówiłąm No wreszcie Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 20:53 czarnaandzia napisała: > Very sorry. Ależ Andzia, żaden kłopot Odpowiedz Link
skiela1 Re: Kłopot 05.10.06, 21:18 czarnaandzia napisała: > Czas czasem,jest jeszcze kwestia słuchania. A jak ktos umie sluchac a nie ma czasu dla mnie? to co mi po takim sluchaczu... Odpowiedz Link
wadera3 Re: Kłopot 05.10.06, 21:24 mam wspaniałego brata... no i niemęża i wiecznie zapominającą o mnie przyjaciółkę i wystarczy Odpowiedz Link
dimanche Re: Kłopot 05.10.06, 22:34 kłopot w tym, że niewiele osób ma dla nas czas...ale jak się bardzo chce, to mozna go znaleźć... Odpowiedz Link
ania.silenter dzielę się... 05.10.06, 23:06 z mężem, czasem z moją mamą (głównie jeśli chodzi o problemy natury medycznej - jest lekarzem). Nawet jeśli próbuję ukryć jakieś zmartwienie to i tak po mojej minie widzą, że coś jest nie tak. pozdrawiam Odpowiedz Link