Jeśli inwazja anglicyzmów nie zatrzyma się, wkrótce będziemy jeść nie zupę
pomidorową, tylko "pomidor zupę" - fragmenty debaty, która poprzedziła wydanie
przez "Gazetę" i Wydawnictwo Naukowe PWN serii słowników ...
(...) co się dzieje z językiem polskim, jak polski radzi sobie z dramatycznymi
zmianami po 1989 r., czyli gigantyczną inwazją kultury masowej do
ascetycznego, nudnego, szarego PRL-u. W ostatnich latach nastąpiło otwarcie na
Europę i świat - filmy, piosenki, internet, wyjazdy młodych. W miejsce
sztampowej, partyjnej mowy pojawił się język demokracji, i to demokracji
niezwykle burzliwej. Jak w tej sytuacji radzi sobie język? Czy potrafimy się
dziś porozumieć?
www.gazetawyborcza.pl/1,79077,3951258.html
---
Ja juz nie wspomne ani o lunch'u ani o brunch'u