Dodaj do ulubionych

Polski się angliczy

17.03.07, 23:25

Jeśli inwazja anglicyzmów nie zatrzyma się, wkrótce będziemy jeść nie zupę
pomidorową, tylko "pomidor zupę" - fragmenty debaty, która poprzedziła wydanie
przez "Gazetę" i Wydawnictwo Naukowe PWN serii słowników ...

(...) co się dzieje z językiem polskim, jak polski radzi sobie z dramatycznymi
zmianami po 1989 r., czyli gigantyczną inwazją kultury masowej do
ascetycznego, nudnego, szarego PRL-u. W ostatnich latach nastąpiło otwarcie na
Europę i świat - filmy, piosenki, internet, wyjazdy młodych. W miejsce
sztampowej, partyjnej mowy pojawił się język demokracji, i to demokracji
niezwykle burzliwej. Jak w tej sytuacji radzi sobie język? Czy potrafimy się
dziś porozumieć?

www.gazetawyborcza.pl/1,79077,3951258.html
---
Ja juz nie wspomne ani o lunch'u ani o brunch'utongue_out
Obserwuj wątek
    • luderitz Re: Polski się angliczy 19.03.07, 20:29
      co by sie nie dzialo, polski polskim pozostanie. a ze w przyszlosci bedzie
      inny, to normalne jest. rozwoju jezyka nie da sie zatrzymac. a zapozyczenia z
      jez obcych sa stalym punktem programu w rozwoju jezykow.

      mnie zdenerwowalo, gdy osoby ktore probujac wzbogacic jezyk polski poprzez
      zamiane kulawych i nienaturalnych dla morfologii jezyka polskiego pojec takich
      jak "pani socjolog" czy "pani filozof" na zgodne z polska
      morfologia "socjolozka" i "filozofka" zostaly obwolane feministycznymi
      oszolomami.

      tak sie nie robi. to byla piekna i godna pochwaly inicjatywa, spolszczajaca
      jezyk polski i pozostajaca w zgodzie z glosem ludu - na polskiej wsi od dawna
      sie mowilo "doktórka" zamiast "pani doktor". a nie mowilo sie "filozofka"
      i "socjolozka" tylko dlatego ze w odroznieniu od doktórek filozofki i
      socjolozki na wies raczej nie zagladalywink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka