Dodaj do ulubionych

Rola seksu w zyciu.

23.06.03, 16:49
Tak sobie w pracy dziś dyskutowaliśmy o seksie.
Koniara stwierdziła, że seks nie jest w jej życiu najważniejszy (to widać).
Pomijając jednak Koniarę uważam, że seks jest bardzo istotny. Jego brak rodzi
frustracje i nerwice. Często o ludziach lekko zwichrowanych mówimy, że albo
jest "niedpochnięta", lub jemu "żona nie dała".
Cos w tym jest smile
Obserwuj wątek
    • gacus2 OT 23.06.03, 16:57
      dodam ze tak sie mowi rowniez w Hiszpnaii i Wloszech...
      • sloggi Re: OT 23.06.03, 16:59
        Znaczy jak się mówi?
        p.s. do Gacka: będę dziś od 20 na forum.
    • irre Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 17:46
      no, nie da się ukryć, że sex jest ważny w życiu człowieka, pozwala na
      zadowolenie z siebie i daje radość życia, a isnieje dlatego, że mamy te
      wszystkie hormony, testosteron, estrogeny, wydzielamy feromowny itp.
      • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 18:01
        W upał w autobusie czasami te feromony z dnia poprzedniego uprzykrzaja
        współpasażerom jazdę smile
        • irre Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 18:20
          mylisz się Sloggi, mylisz zwykły pot z fermonami, fermomony są bezzapachowe i
          jedyne, co mogą ci zrobić w autobusie, to przyciągnąć twój wzrok do jakiegoś
          bardzo przystojnego faceta, bo taka już ich funkcja, że trochę bawią się w
          swatów smile
          • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 20:30
            To był żart - nie wypalił.
            • irre Re: Rola seksu w zyciu. 24.06.03, 22:36
              nie, no jak żart, to co innego, niestety część buraków nie zdaje sobie sprawy
              z istnienia takich substancji jak feromony i to niestety przerażające
              • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:08
                Na mnie działa magia człowieka, wtedy wszystko staje się proste.
                Pragnę tylko tego, którego kocham.
                • irre Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 13:35
                  no, to on musi wytwarzać duuużo feromonów działających na ciebie
                  • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 14:13
                    Czy tylko feromonów? Mnie po prostu wszystko w nim fascynuje.
                    • bbkk Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 14:26
                      Mimo wszystko feromony mają na to duży wpływ. No chyba że fascynacja rozpoczęła
                      się na odległość. Ale bez feromonów szybo by się skończyła.
                    • irre Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 14:35
                      ale o tej fascynacji decydują feromony, co oczywiście nie oznacza, że są
                      najważniejsze
    • geograf Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 19:45
      Ważny, to pewne.
      Wszak taka jest ludzka fizjologia, do tego człowiek ma
      pewne potrzeby....do tego bliskość cielesna, zwłaszcza w
      związku, jest bardzo potrzebna...ale nie myślę tu o
      jakiejś regule, tylko, że np. ja takie potrzeby mam z tą
      jedną osobą...

      jednak trzeba uważać aby nagle nie stało się tak, że seks
      bedzie najwazniejszy, a z kim, gdzie, ile razy...to tylko
      dodatek....
      tak myślę.
    • anima Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 19:55
      seks nieodzownym elementem życia jest i basta...
      dzięki niemu czuję się atrakcyjna, pożądana, dzień po wyglądam na szczęśliwą
      (choć czasem niewyspaną) i taką się czuję...
      dzięki niemu odkrywam swoje drugie ja (czasem sama się sobie dziwię...wink)
      a że czasem nie ma z kim, bo ktoś zmienił sobie kobietę na młodszą... no cóż,
      trzeba sobie jakoś radzić...
    • al-ki Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 21:15

      Nie wiem, nie próbowałem.
      • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 21:17
        Cos podobnego, dużo straciłeś.
        • al-ki Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 21:29

          Nie traktuję tego jako sportu.
          Może i straciłem.
          • sloggi Re: Rola seksu w zyciu.- abstrahując 23.06.03, 21:32
            Masz ładnie zrobioną stronkę smile
            • al-ki Re: Rola seksu w zyciu.- abstrahując 23.06.03, 21:53
              Dziękuję.
              Ale uaktualnienie nadejdzie w sierpniu.
        • geograf Re: Rola seksu w zyciu. 23.06.03, 22:51
          Sloggi, nie każdy musi jako nastolatek tego spróbowac a
          nawet w wieku 20-kilku lat.
          Poza tym dobrze się z tym nie spieszyć..bo czym m,łodziej
          zaczniesz-tym nie bedziesz miał z tego pewnych wrażeń....

          nie sądzisz?
          • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 24.06.03, 08:39
            Trudno mi powiedzieć, nie mam nastu lat, te dzieścia wkrótce zmieni się w
            dzieści. Być może masz rację, moje życie seksualne potoczyło się inaczej, i
            póki co jestem z niego zadowolony.
    • edzioszka Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:20
      sloggi napisał:

      > Tak sobie w pracy dziś dyskutowaliśmy o seksie.
      > Koniara stwierdziła, że seks nie jest w jej życiu najważniejszy (to widać).
      > Pomijając jednak Koniarę uważam, że seks jest bardzo istotny. Jego brak rodzi
      > frustracje i nerwice. Często o ludziach lekko zwichrowanych mówimy, że albo
      > jest "niedpochnięta", lub jemu "żona nie dała".
      > Cos w tym jest smile


      I jakby sloggi nie powiedzieć - OBA TE TEKSTY UBLIŻAJĄ KOBIECIE!!!...sad((
      Jak dla mnie,wstrętne...tongue_out

      Edi
      • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:23
        Wstrętne - popatrzyłabyś na jej chłopaka - to jest bulwersujące. Mieszkać z
        kobietą i ciągle samoobsługa.
        • edzioszka Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:28
          skoro tylko do TEGO Wam jesteśmy potrzebne...cóż strasznie prymitywnie
          skonstruowani być musicie...;P
          • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:35
            Nie tylko, ale to również w życiu jest potrzebne, nie oczekuj od śpiącego obok
            Ciebie mężczyzny, że raz na kwartał mu wystarczy.
            Kiedyś pójdzie do takiej co będzie miała i intelekt i chęć na cielesne
            uniesienia.
            • edzioszka Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:54
              za mały albo zwiotczały = kochanka niezadowolona albo sfrustrowana żona

              Ale kobietko: decyzja należy do Ciebie! wink
    • thomasch Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:38
      Sloggi, mnie o to nie pytaj wink Od seksu można się tak samo uzależnić jak od
      wszystkiego. Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że wpadam w kolejny nałóg, więc
      drogą eliminacji chciałem z któregoś zrezygnować. I tak: z kawy - nie da
      się smile, z palenia - niestety, też nie sad, więc padło na... seks wink. A tak na
      poważnie - wszystko zależy od temperamentu i innych cech indywidualnych danego
      człowieka, a także od okresu. Czasami jest to "potrzeba numer 1", czasami można
      się bez tego obejść bez symptomu frustrata. To tyle (na razie).
      • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:45
        thomasch napisał:

        > a także od okresu.

        Wtedy tego nigdy nie robiłem. Na szczęście nie nalegała smile)))))
        • thomasch Re: Rola seksu w zyciu. 25.06.03, 11:55
          sloggi napisał:

          > thomasch napisał:
          >
          > > a także od okresu.
          >
          > Wtedy tego nigdy nie robiłem. Na szczęście nie nalegała smile)))))

          Oj, nie łap mnie za słówka. Nie o tym okresie mówię. Chodziło mi o to, że
          czasami ma się mniejszą ochotę (a nawet wcale) a czasami się wręcz "musi".
          Zdaje sobię sprawę, że też tak to zrozumiałeś, ale chciałeś sobie więcej
          pogadać. No to proszę.
        • bbkk Sloggi! 25.06.03, 12:35
          sloggi napisał:

          > thomasch napisał:
          >
          > > a także od okresu.
          >
          > Wtedy tego nigdy nie robiłem. Na szczęście nie nalegała smile)))))

          Jesteś obrzydliwy!!!
          • geograf Re: Sloggi! 25.06.03, 20:57
            czemu?
            kiedyś czytałem o takioch, co takie efekty specjalne
            jeszcze bardziej kręcą...
            (błe...)
            • bbkk Re: Sloggi! 26.06.03, 09:17
              To raczej nieumiejętość zapanowania nad własną chucią. Zwykłe zezwierzęcenie.
              Sex to powinna być przyjemność, a nie rozładowanie napięcia.
    • hubar 15 powodów - dlaczego warto się kochać 30.06.03, 22:33
      Sami zobaczcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=4902839&a=4902839
    • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:13
      Wątek o seksie wskazuje, że jest to rola priorytetowa wink
      • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:16
        bo od sexu wszędzie blisko i z powrotem też
        przecież mamy to na wysokości rdzenia mózgowego zapisane
        biologiczny kreskator
    • hard_headed_woman Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:28
      Wy tu sobie pogadajcie a ja gadać nie będe tylko pójdę się ....























      .... zapracować na ament, bo żyje w czystości.smile)
      • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:30
        jak to mówią kobieta zmienną jest.....
        • hard_headed_woman Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:36
          Bardzo zmienna.smile Całe szczeście.
      • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:42
        w czystosci...przypomniałaś mi o porządkach...okurzach, mop te sprawy...
        • hard_headed_woman Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:44
          Ojoj...sad( nie przypominaj nawetsad((
          Gosposia mi jest potrzebna, jak nic...
          Bo jeśli chodzi o taką czystośc to u mnie porazka...
          • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:48
            albo gospoś w samym fartuszku z 22% VATEM
            • hard_headed_woman Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:53
              Jeden nawet się wpraszał na gosposia... ale jakiś taki nie taki był... Nic
              tylko sprzątać i sprzątać chciał...
              • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 14:57
                ...dziwne jak na chłopawink))...ale jesli tylko sprzątal to mało...povatować też
                się trzeba od czasu do czasuwink))
                • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:02
                  Ale Wam dobrze, macie czas sobie poświntuszyć, ja nawet nie mam czasu
                  poczytać, coście spłodzili do tej pory sad A miało być tak pięknie...smile
                  rozpaczliwie zapracowana F.
                  • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:04
                    FRUNZE...WRACAJ!!!!!w koncu to Ty jesteś sekspertem (patrząc na Twoją
                    wczorajszą aktywnośćwink))
                    • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:10
                      Jeżeli będziesz tak pracowity jak wczoraj, to może jak wrócę do domku, będę
                      miała siłę na sekscesy smile
                      • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:12
                        NIESTETY O 17.00 konczę pracę a w domu nie mam komputera (widzę, ze to chyba
                        dobry pomysłwink))...
                        • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:15
                          Że nie masz komputera w domu? Sądząc jak net uzależnia, świetny smile Ja też
                          dzisiaj jadę z premedytacją do biblioteki, gdzie nie ma dostępu do netu smile)
                          • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:18
                            jasne...a ostatnio to niby skąd pisałaś jak nie z bibliotekiwink))..zawsze
                            wybieraj te z netemwink)))...nigdy nie wiadomo kiedy Sloggi sie uaktywniwink))
                            • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:25
                              Właśnie..pisałam z biblioteki..i dokształciłam się jak nigdy, szkoda tylko, że
                              nie w kwestii malarzy francuskich, tylko seksu smile Dlatego dzisiaj koniec, może
                              wieczorem w nagrodę sobie wejdę na salony smile
                              • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:29
                                z pewnoscią malarze francuscy też uprawiali seks(francuski wink))...
                                ale dowiedziałaś sie innych wielu ciekawych rzeczy:kto lubi kajdanki np...jakże
                                wzbogaciło to nasze życiawink))
                                • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:38
                                  A żebyś wiedział smile teraz już każdy ma na kazdego haka smile Oczywiście żartuję
                                  sobie smile Nie-szantażystka F.
                                  • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:41
                                    na hhw jest Vat, na Ciebie - nutella o pierwszej w nocy - właśnie się
                                    doczytałemwink))...oj wyliczać mozna...można...ja tylko czysty jak łza na tym
                                    forumwink))
                                    • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:50
                                      Ha! Ale za to masz patologiczną klatkę schodową! smile)
                                      • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:52
                                        klatka jak klatka...gorzej z ludzmi nia zamieszkującymiwink))...tu mnie masz...
                                        • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:56
                                          Nikt nie jest czysty jak łza...czasami mogą nam zaszkodzić nawet nieodpowiedni
                                          sąsiedzi..Dobrze, że nigdzie nie kandydujemy smile Jeremi, lecę doma, trzymaj się
                                          ciepło, udanego wieczoru smile I wszystkim tym co to znienacka uciekli (Kreskator
                                          i Hhw mogą zacząć się czerwienić) też smile Do jutra, bezsił F.
                                          • jeremy27 Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 16:00
                                            no to sie trzymaj pani bibliotekarkawink)))...jutro Cie przepytamywink)
                                          • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:12
                                            no to do jutra ..czyli do dziś bo czytasz to jutro czyli dziś a zatem witaj
                                            • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:16
                                              smile))))) Nie jadę do biblioteki, idę czytać Akunina, którego ktoś tu polecał.
                                              Zanabyłam i będę się odstresowywała smile Mam całe życie na zdanie tego egzaminu smile
                                              • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:17
                                                pamiętasz kawał o sumieniu????
                                                ale reeeelaks dobrze robi....
                                                piszesz:nie jedziesz do biblioteki czy jedziesz?
                                                • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:19
                                                  Nie jadę...
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:46
                                                    aha ja właśnie siedzę w buw
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:53
                                                    Żartujesz??? Że też nie wpadłam tam dzisiaj, poszlibyśmy na kawkę smile
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:54
                                                    Bo ja właśnie w buw zawsze się uczę smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:55
                                                    ja też
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:56
                                                    No pięknie, to mogliśmy się sto razy widzieć...hmm, może nawet siedziałeś za
                                                    mną...W którym miejscu korzystasz z netu?
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 17:58
                                                    szczerze powiedziawszy to wszedzie gdzie popadnie..czytelnia osttnio
                                                    najczęściej tu mało filują i mały ruch -byłas wczoraj w buw?
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:00
                                                    Czasopism, na pierwszym piętrze?? No to witam smile I jeszcze przy mikrofilmach
                                                    lubię. Byłam wczoraj od 17.30 do 18.30
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:04
                                                    przy mikrofilmach....hmmm pierwsze słysze...gdzież to ????to by było miejsce
                                                    którego nie znam
                                                    a i czytelnia...ja przesiaduję w głównej a w czasopismach tez jest net??/to już
                                                    kolejne miejsce...stary sie robię bo nie eksploruję tylko poprzestaj e na
                                                    starym zdobytym terenie
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:07
                                                    To tam gdzie korzystasz jest największy tłok. Mikrofilmy są na pierwszym
                                                    piętrze, za czasopismami wolnodostępnymi. Jest cicho, prawie nikogo nie ma. I
                                                    tem szum maszyn smile
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:03
                                                    Jeszcze jedno pytanie. Czy jesteś wysoki i nosisz okulary, przepraszam, jeśli
                                                    jestem wścibska smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:09
                                                    nie nie jestem wysoki ani nie nosze okularów....a co jakiś przystojniak wczoraj
                                                    wpadł Ci w oko ?
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:09
                                                    Niejeden smile Hmm, może się wybiorę dziś do buw i Cię poszukam smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:21
                                                    hmmmmmm
                                                    na swoją odpowiedzialnoścwink))
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:23
                                                    Nie ma tak dobrze, odpowiedzialność byłaby zbiorowa, albo co najmniej
                                                    dwuosobowa smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:24
                                                    a czy weisz co ryzykujesz?????
                                                    kreskatora na własne oczy zobaczyć!!!!!
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:33
                                                    Chciałabym i boję się smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:35
                                                    widzisz to tak jak ja....
                                                    przecież to co innego na forum a co innego w realu.....i można sobie popsuć
                                                    znajomośc albo tez ją mocniej zadzieżgnąć ---w każdym razie to ryzykowne
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:36
                                                    Przestraszyłam Kreskatora...a taki odważny się wydawał smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:37
                                                    musiałas mi pojechać po odwadze????wink)))))))
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:39
                                                    Kajam się....
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:41
                                                    jestem dziś wielce wielkoduszny.......
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:42
                                                    Dziękuję smile Dotarłeś do mikrofilmów? smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:43
                                                    nie---przykleiłem się na pierwszym piętrze na lewo od schodów i jak do tej pory
                                                    nikt mnie nie przegonił....
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:44
                                                    Musisz mieć coś takiego w oczach, że nikt nie śmie...nawet zbliżyć się, a co
                                                    dopiero spojrzeć w kartkę, czy już minęło pół godziny smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:46
                                                    nie pomyślełem o tymmmmmmmm
                                                    ale jakoś nie patrzyłem tez na otoczenie..wolę nie wywoływać wilka z lasu
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:47
                                                    Robię identycznie smile)) Jestem bardzo, bardzo zajęta. To jak z ustępowaniem
                                                    miejsca w autobusie, jak podniesiesz głowę, zaraz jakaś żywotna staruszka się
                                                    znajdzie smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:51
                                                    niektóre sa takie nachalne że potfafią potrącic byle dostac swoje....albo
                                                    zrzędzić.......młe młe młe....a ja sobbie książkę czytam...albo mam na nosie
                                                    słońcochronki...(nawet w zimie bo mam światłowstręt)i mnie nie ma
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:52
                                                    Szczęściarz, ja od roku nie mogę dobrać sobie okularów słonecznych. Nic na tę
                                                    gębę nie pasuje...
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:55
                                                    matrixy pasują na każdego!
                                                    co prawda ja mam takie liche ale przynajmniej mnie nie widć -chyba że słonce
                                                    grzeje wprost w maskę
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 18:59
                                                    Nie lubię ciemnych, nie pasują mi do karnacji smile Próżna F.
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:02
                                                    czerwone zatem?????
                                                    czyżbyś była ryża?
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:05
                                                    Mówisz o włosach? smile Nie, jestem blondynką, naturalną dodam, żeby wywołać salwę
                                                    śmichów-chichów smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:09
                                                    naturalna blondynka.......no nie tak sobie ciebie wyobrażałem
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:11
                                                    A jak powiedz smile
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:12
                                                    Acha, i widzę tu nutę zawodu...smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:15
                                                    bynajmniej
                                                    ja się nie przywiązuję do wyobrażeń....przecież i tak wszystko weryfikuje
                                                    rzeczywistość....i trzeba ją cenić jaką jest albo zmieniać.ale nigdy
                                                    niedoceniać.a wyobrażałem sobie ciebie z krótkimi włosami koloru ciemnego bląd--
                                                    -takimi ostro podkreślającymi wyraziste rysy twarzy.
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:19
                                                    No porażka w takim razie smile Ale zawsze to jakaś nauczka na przyszłość
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:20
                                                    z tego nie da sie nauki wyciągnąć bo jest tylko jedna Frunze
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:21
                                                    To fakt smile Lubię Cię, wiesz? smile (nikt nie słyszał? Chyba nikt, zdaje się, że
                                                    zostaliśmy tu sami smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:23
                                                    fakt nikt nie słyszał..ale jak zobaczą jutro że pod tematem o seksie znowu tyle
                                                    postów to nie omieszkają sprawdzić...

                                                    aha...ja też Cię lubię


                                                    frunze napisała:

                                                    > To fakt smile Lubię Cię, wiesz? smile (nikt nie słyszał? Chyba nikt, zdaje się, że
                                                    > zostaliśmy tu sami smile
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:25
                                                    Tak się zastanawiałam. W necie chyba szybciej i łatwiej kogoś polubić lub
                                                    znielubić. Nie wiem z czego to wynika.
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:25
                                                    Jak sprawdzą, to się dowiedzą, że ich też lubię smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:30
                                                    sprytna jesteś

                                                    a nielubienie i lubienie w necie to chyba kwesia wyobrażeń
                                                    a z resztą zależy też czy np na forum czy na czacie...osobiście wolęforum bo tu
                                                    wszystko jest przejżyste i nie ma takiego pośpiechu.....no i można sobie wątek
                                                    w nieskończonośc ciągnąć...
                                                    a inna sprawa znajopmości mailowe.....im dłuższa tym wydaje mi siębardzej
                                                    martwa.
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:34
                                                    Mnie się w nieskończoność ciągną pogawędki na gadu-gadu. Mailowe znajomości
                                                    utrzymuję, ale z ludźmi których wcześniej znałam. Nie czatuję. A co do
                                                    znajomości internetowych ogółem, to uważam, że każda powinna znaleźć swój finał
                                                    przy piwie lub kawie, tylko nie wiem czy prędzej czy później, wiesz, na dwoje
                                                    babka wróżyła smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:36
                                                    i tak zazwyczaj się konczy na kawie bądź herbacie
                                                    i z tych fusów też można wróżyć(jak już babka wywróży)
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:39
                                                    Tym optymistycznym akcentem...smile Lecę robić ciasto, będziesz jutro? I co z
                                                    Twoją nauką chorwackiego...? smile)
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:42
                                                    niemwiem czy bedę---zobaczy się
                                                    a chorwacki.....ślimaczy się już do tyłu.....

                                                    dobrego wypieku
                                                    pozdrav-oktus
                                                  • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:43
                                                    To na zrazie smile Papa, i kuj, kuj, do 21 jeszcze daleko smile
                                                  • kreskator Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 19:45
                                                    nie no tyle to chyba nie wysiedzę---hej
                      • frunze Re: Rola seksu w zyciu. 10.09.03, 15:12
                        Haha, przeczytałam co napisałam wyżej...smile Hmm, mam nadzieję, że zrozumiałeś o
                        co mi chodzi smile)
    • bartuch Re: Rola seksu w zyciu. 15.09.03, 13:12
      Bez seksu nie wyobrazam sobie zycia.
      • kreskator aleś wyciągnął wątek na poniedziąłek!:) 15.09.03, 13:15

        • sloggi Re: aleś wyciągnął wątek na poniedziąłek!:) 15.09.03, 13:16
          Myślisz, że sex w poniedziałek smakuje inaczej?
          • kreskator Re: aleś wyciągnął wątek na poniedziąłek!:) 15.09.03, 18:57
            ładowanie baterii
      • kreskator życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 13:16

        • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:12
          -SEX? A co to jest? Czy to ma cos wspolnego z twoim dziadkiem? - tak, ku bladej
          i milczacej wscieklosci mojego dziadka odpowiedziala mi pytaniem na pytanie,
          moja babcia na moje dzieciece wscibstwo...
          smile)))))
          - Najbardziej w lozku przeszkadzaja okruszki po wspolnej , zakrapianej
          kolacji...- rozmarzyl sie dziadek w odpowiedzi.
          Ale ja zrozumialam go dopiero po latach...
          • kreskator Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:14
            mówił Ci już ktoś ze wspaniały z Ciebie Człek?
            tak na początek znajomości podobnież nie wypada smile
            • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:26
              kreskator napisał:

              > mówił Ci już ktoś ze wspaniały z Ciebie Człek?
              > tak na początek znajomości podobnież nie wypada smile
              No to Ci powiem w wielkiej tajemnicy, ze Ty tez jestes w moim guscie...
              Cholerka...zaraz tu seksem zacznie pachniec!wink
              • kreskator Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:29
                jak widzisz to jest wątak który pobił wszystkie na głowę..........
                a wszyscy mówią/piszą że to nie SEX
                (tylko te okruszki)
                smile
                • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:34
                  kreskator napisał:

                  > jak widzisz to jest wątak który pobił wszystkie na głowę..........
                  > a wszyscy mówią/piszą że to nie SEX
                  > (tylko te okruszki)
                  > smile
                  Okruszki to jest nic jak dwoje ludzi ma sie ku sobie...
                  Wladowalam Cie do swojego forum, zebys nie plakal z tesknoty.Jesli teraz znikne
                  to wroce najpozniej w srode.-)
                  • kreskator Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:36
                    kurde w morde
                    to w koncu akceptacja do forum odbywa się automatycznie???????
                    tak jak niby ta odpowiedź co ją pozytywną dzis otrzymałem
                    czy też dobiera się ludzi??????
                    jak to jest adminie????
                    • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:40
                      Kurcze...do mnie sie wpisuje codziennie po kilka osob ...to ja sobie zrobilam
                      taka pozakompowa selekcje.Wpuszczam wszystkich ale...na wlasny uzytek obserwuje
                      co, kto i komu...Sam rozumiesz...ja nie chce pajdy na oczy ogladac bo ona
                      krzywdzi ludzi...
                      Przestan sie boczyc i wlaz na moje forum bez fochow!OK?smile
                      • kreskator Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:46
                        si,e bynajmnioej nie boczę
                        tylko mechanizmy lubię poznać

                        ale swoje wiedziec i tak dobrze
                        tym samym czuję się zaproszony
                        ::::smile)))))
                        • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:53
                          kreskator napisał:

                          > si,e bynajmnioej nie boczę
                          > tylko mechanizmy lubię poznać
                          >
                          > ale swoje wiedziec i tak dobrze
                          > tym samym czuję się zaproszony
                          > ::::smile)))))
                          No to do popisaniasmile
                          Swoja szosa to ja sie chyba utopie w stawach rybnych jak dzisiaj mi
                          burgemeister nie podpisze roznych papierkow.Musi,pijaczyna jedna bo ja musze
                          miec kafeje internetowa na zadupiu chocby sie swiat mial zawalic!
                          A wszystko przez WAS TUTAJ!
                          Jak popadne w alkoholizm to bedzie Wasza wina!Jesu, jesssssuuuu....mnie juz
                          nikt nie kocha!,-)
                          • kreskator Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 19:56
                            uparta z Ciebie kobita
                            na Niemca Wanda nie pomogła ale na Austra chyb a koncept inszy niż wodna toń
                            styknie?????
                            • vika411 Re: życie też sobie nie wyobraża;) 15.09.03, 20:01
                              kreskator napisał:

                              > uparta z Ciebie kobita
                              > na Niemca Wanda nie pomogła ale na Austra chyb a koncept inszy niż wodna toń
                              > styknie?????
                              Wszystkie one jednakie sieroty po gestapowcach, cholerne!Litosci dla nioch byc
                              nie moze!Buziaki.
                              A topic to bede ich.Z siebie sie rozmyslilamsmilePAPAPAsmile
    • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 01.10.03, 16:22
      Koniara powiedziała dziś, że sex może być rozrywka tylko dla ludzi bez polotu.
      Zupełnie nie mam polotu.
      • very_famous Re: Rola seksu w zyciu. 01.10.03, 23:17
        Ona za to anglezuje w siodle smile) z polotem.
      • altu Re: Rola seksu w zyciu. 01.10.03, 23:37
        Ja dopiero po sexiku znajduje polot...
        moze jej tez by sie przydalo...
      • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 08:29
        sloggi napisał:
        > Koniara powiedziała dziś, że sex może być rozrywka tylko dla ludzi bez polotu.
        > Zupełnie nie mam polotu.

        Może to nie tak, że sex jest rozrywką dla ludzi bez polotu, ale uwierz Sloggi -
        przyjdzie taki dzień kiedy uznasz, że to nie najważniejsza ze wszystkich
        rozrywek...

        BTW a propos "Koniary": wielbłąda dosiada się ździebko inaczej niż konia, Moja
        Kobieta wspomina naszą przejażdżkę po Saharze do dziś... Miło ją wspomina...
        Przez cały czas kiedy jechaliśmy nie bardzo chciała ze mną rozmawiać... nie
        bardzo mogła?
        • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 08:39
          Jechała w stringach?
          A Tobie jak się jechało na wielbładzie?
          Nie mam polotu, albowiem sex jest tak samo istotny jak i inne rzeczy (ale nie
          napisałem, że najistotniejszy smile
          • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 08:47
            sloggi napisał:
            > Jechała w stringach?

            W stringach to ona zawsze chodzi, innych nie ma. Ale nie rzecz w bieliźnie,
            wielbłąda dosiadasz nie jak konia od góry a niejako od tyłu... Było to dla Niej
            bardzo, że tak powiem, stymulujące przeżycie, bo oczy zaszły jej mgłą...

            > A Tobie jak się jechało na wielbładzie?

            Szczerze? Jakoś nie zwróciłem uwagi na sex płyncy z wielbłądziej jazdy...

            > Nie mam polotu, albowiem sex jest tak samo istotny jak i inne rzeczy (ale nie
            > napisałem, że najistotniejszy smile

            Święte słowa: tak samo istotny, ale NIE NAJISTOTNIEJSZY...
            • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:00
              Szkoda, że nigdy nie widziałem kobiety wsiadającej na wielbłąda.
              Za to jechałem kiedyś w lużnych spodniach na oklep konno - masaż prostaty
              rewelacyjny.
              • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:06
                Cholera, 11 lat jeździłem konno (dokąd ostatni ogier nie zawalił się pod moim
                ciężarem wink ) ale nie zauważyłem...

                Kobieta wsiadająca na wiekbłąda nie jest tyleż interesująca co facet robiący to
                samo... To wygląda mniej więcej tak, jakby kto, za przeproszeniem, wielbłąda
                usiłował zapiąć od tyłu...
                • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:09
                  Konno jeżdzę kiepsko, ale zdarza mi się - efekty jazdy na oklep tłumaczą, czemu
                  tzw. siodło perskie ma po środku wystający wzgórek i czemu naród perski nigdy
                  nie był nazbyt liczny (a persowie namietnie lubią jazdę konno).

                  Chcesz powiedzieć, że wsiadam często na wielbłąda - bez wielbłąda? smile))))))))
                  • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:15
                    sloggi napisał:
                    > Konno jeżdzę kiepsko, ale zdarza mi się - efekty jazdy na oklep tłumaczą,
                    czemu
                    > tzw. siodło perskie ma po środku wystający wzgórek i czemu naród perski nigdy
                    > nie był nazbyt liczny (a persowie namietnie lubią jazdę konno).

                    wink

                    > Chcesz powiedzieć, że wsiadam często na wielbłąda - bez wielbłąda? smile))))))))

                    wink))))))))) Wiesz jak Cię lubię...
                    • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:21
                      pan_pndzelek napisał:

                      > sloggi napisał:
                      > > Konno jeżdzę kiepsko, ale zdarza mi się - efekty jazdy na oklep tłumaczą,
                      > czemu
                      > > tzw. siodło perskie ma po środku wystający wzgórek i czemu naród perski ni
                      > gdy
                      > > nie był nazbyt liczny (a persowie namietnie lubią jazdę konno).
                      >
                      > wink
                      >
                      > > Chcesz powiedzieć, że wsiadam często na wielbłąda - bez wielbłąda? smile)))))
                      > )))
                      >
                      > wink))))))))) Wiesz jak Cię lubię...

                      Wzajemnie, wzajemnie.
                      Cenie w Tobie nadzwyczajną błyskotliwość i celność uwag.
                      A teraz wazeliniarstwo w kieszeń (byle nie tylną).
                      Jechałeś kiedyś na ośle?
                      • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:27
                        Na osiołku nie. Przyznam, że bałbym się o zwierzątko... A czemu pytasz?
                        • pan_pndzelek PS 02.10.03, 09:30
                          PS. Ja w Tobie cenię przede wszystkim Ciebie...
                        • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:31
                          Pytam, bo jest to jedyny zwierz na którym nie umiałem utrzymać równowagi.
                          ps. chyba nie widziałeś jakich rozmiarów potrafią być stare greczynki.

                          Czy umiałbyś jakiś czas powstrzymać się od seksu? (nie mówię o chorobie)
                          • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 09:59
                            sloggi napisał:
                            > Pytam, bo jest to jedyny zwierz na którym nie umiałem utrzymać równowagi.
                            > ps. chyba nie widziałeś jakich rozmiarów potrafią być stare greczynki.

                            Te "stare greczynki" zabrzmiały złowrogo... Są większe niż ja?

                            > Czy umiałbyś jakiś czas powstrzymać się od seksu? (nie mówię o chorobie)

                            Tak, tak sądzę... Sloggi, mi brakuje dwóch lat do 40-tki...
                            • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 10:36
                              pan_pndzelek napisał:

                              > sloggi napisał:
                              > > Pytam, bo jest to jedyny zwierz na którym nie umiałem utrzymać równowagi.
                              > > ps. chyba nie widziałeś jakich rozmiarów potrafią być stare greczynki.
                              >
                              > Te "stare greczynki" zabrzmiały złowrogo... Są większe niż ja?
                              >
                              Wzrostem nie, ale wagą - znacząco.

                              > > Czy umiałbyś jakiś czas powstrzymać się od seksu? (nie mówię o chorobie)
                              >
                              > Tak, tak sądzę... Sloggi, mi brakuje dwóch lat do 40-tki...

                              Chyba też w sumie umiałbym (tylko po co), zatem dzieli nas tylko 8 lat.
                              • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 10:46
                                sloggi napisał:
                                > Chyba też w sumie umiałbym (tylko po co), zatem dzieli nas tylko 8 lat.

                                Tak z perspektywy czasu powiem... największe zmiany w myśleniu dopiero przed
                                Tobą. Przypomnij sobie co myślałeś, jak odczuwałeś rzeczywistość, jak
                                reagowałeś na partnerów mając lat 18. I teraz uwierz, że sposób myślenia 18-
                                latka i 30-latka są może różne ale nie aż tak bardzo jak różne jest myślenie 30
                                i 38-latka...
                                • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 10:52
                                  Czy przez te 8 lat zmieniło Ci się podejście do seksu ogólnie, czy przez
                                  pryzmat zmiany podejscia do kobiet?
                                  (jeśli to nie jest pytanie zbyt śmiałe)
                                  • pan_pndzelek Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 11:08
                                    Podchwytliwe pytanie... przez te ostatnie osiem lat zmieniły się bowiem
                                    obydwa "podejścia" do tematu... Po pierwsze, o kobietach wiem sporo więcej
                                    (dzięki mojej Kobiecie a także dzięki oszronionym skroniom, o czym pisałem w
                                    innym wątku). Więcej wiem i więcej rozumiem, takich ataków jak teraz nie
                                    przeżywałem mając 18 czy 30 lat sad

                                    Jednocześnie zorientowałem się w sprawie seksu: to naprawdę nie jest tak ważne
                                    jak poczucie bliskości partnera/rki. To się LICZY. Inne sprawy jakby mniej...

                                    PS. Tę mądrość posiadam nie dalej niż od 3-4 lat...
                                    • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 02.10.03, 12:11
                                      Czyli wielki przewrót jeszcze przede mną.
                                      Chociaż myśle, że tak naprawdę to w tej kwestii jestem już stabilny, chociaż to
                                      może mylne wrażenie.
    • sloggi Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:26
      Mówią, że sex jest jak powietrze - a beztlenowce?
      • very_famous Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:29
        Sloggi takie oklepane frazesy piszesz - winko krąży oj krąży...
      • adhamah Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:31
        Beztlenowce wzglęgne dają sobie radę, a bezwzględne wybierają celibat.
        • very_famous Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:33
          A opisz to bardziej łopatologicznie, co? Wzglęgne-bezwzględne...
          • adhamah Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:34
            Piszę tak bo jestem świeżo po egzaminie z mikrobów smile
            • very_famous Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:37
              TO teraz Ci w głowie tylko robaki smile
              • adhamah Re: Rola seksu w zyciu. 08.02.04, 23:39
                very_famous napisała:

                > TO teraz Ci w głowie tylko robaki smile

                W głowie robaki temu kto ma tasiemca bąblowca.
                U mnie tylko drobnoustroje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka