sloggi 23.09.03, 16:26 Nie tak dawno dowiedziałem się, że dośc dobry kolega sprawdzał moją lojalność. Już nie jest moim kolegą - jest znajomym. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jeremy27 Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 16:31 zycie samo nas/ich testuje - ale nie wymyslam sytuacji zeby ich przetestowac... Dla mojej byłej przyjaciólki takim testem było wspólne studiowanie))...juz jest tylko koleżanką... Odpowiedz Link
dorota.28 Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 16:35 nie testuje, wszysto samo sie uklada, jest albo albo gorsza sprawa, ze jestem pamietliwa, jeden "wyskok" i po znajomosci Odpowiedz Link
very_famous Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 19:20 Sami się przetestują. Jeśli natomiast ktoś mnie testuje - stosuję politykę "grubej kreski". Niestety ja mam ciągle zbyt duże zaufanie do ludzi i naiwnie do każdego podchodzę z przyjaznym nastawieniem. Odpowiedz Link
gitman Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 19:31 ja testuje. wiekszosc oblewa. kupilem sobie psa. oblal pisemny. kupilem rybki. oblaly ustny. kupilem komputer. ten mnie nei zawiedzie nig ... <error connection failed> Odpowiedz Link
edzioszka Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 19:32 testy sprawnościowe, na IQ - większość i tak nie zdaje Odpowiedz Link
frunze Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 20:28 Jak można kogoś testować?? Chodzi mi o sprawy techniczne..powierzał Ci tajemnicę, a potem sprawdzał czy rozpowiesz? Pożyczył pieniądze i badał czy oddasz? Zostawił Cię sam na sam ze swoją żoną? Żartuję teraz, ale dla mnie to jakiś kosmos. Albo się z kimś przyjaźnisz i w trakcie tej znajomości samo wychodzi, czy można zaufać, albo się nie przyjaźnisz i cześć. To obrzydliwe. Zdegustowana F. Odpowiedz Link
sloggi Re: Testujecie znajomych? 24.09.03, 19:32 Wypytywał ludzi co o nim mówię, powierzał mi "tajemnicę" - o której wszyscy wiedzieli i wmawiał mi, że rozgadałem - później rzekł, że to był test. Odpowiedz Link
anahella Re: Testujecie znajomych? 23.09.03, 20:28 sloggi napisał: > Nie tak dawno dowiedziałem się, że dośc dobry kolega sprawdzał moją lojalność. > Już nie jest moim kolegą - jest znajomym. Przepraszam bo nie rozumiem? Na czym ten test polegal? Bo ja nie rozumiem jak mozna testowac przyjaciela. W slowie "przyjaciel" zawiera sie pojecie "zaufanie" a test lojalnosci jest tylko wtedy, gdy zaufania nie ma. Mysle ze kazdy z nas poddlega testom na przyjazn. Takim mimowolnym nie wymyslanym przez nas tylko przez sytuacje zyciowe. Takim testem dla moich przyjaciol byla smierc mamy i pol roku pozniej rozstanie z partnerem, jeszcze pozniej utrata pracy. Wiekszosc tych, ktorzy przed tymi wydarzeniami tytulowala sie moimi przyjaciolmi juz nimi nie jest. A kilku nawet wrecz okazlo sie wrogami. Na szczescie kilka osob, ktore byly tylko znajomymi wtedy zaliczyla te zyciowe testy i dzis sa moimi przyjaciolmi. Odpowiedz Link
altu Re: Testujecie znajomych? 24.09.03, 09:28 Życie samo wymyśla najlepsze scenariusze... także te, dotyczące naszych relacji z innymi. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie... Kiedy umarł mój... Mirek... rękę podał mi człowiek, z którym koty darliśmy, myślałam że to jest mój wróg nr 1 i nie chciałam rewidować tych poglądów. Czas pokazał, że jest super człowiekiem i dzisiaj, jeżeli to nie jest przyjaźń, to na pewno mało brakuje do tego, żebyśmy tymi przyjaciółmi byli. W tym samym czasie miałam kilku przyjaciół - ludzi, którym mogłabym własne życie powierzyć... okazało się, że jednak nie. Wolałam stracić przyjaciół niż móc stracić życie... Odpowiedz Link
gacus2 Re: Testujecie znajomych? 24.09.03, 10:04 Jak sie testuje znajomych sloggi? Ja naprawde nie wiem.... Odpowiedz Link
martuha Re: Testujecie znajomych? 24.09.03, 10:15 zgadzam sie z powyzszymi wypowiedziami. zycie samo testuje przyjaciol, sama okazji do testowania nie stwarzam. to takie kuszenie losu. okazuje sie, ze ci, ktorych bralam za przyjaciol powoli sie wykruszaja, zostaje niewielka garstka. wielokrotnie przekonalam sie, ze najwiekszy przyjaciel moze szybko przeksztalcic sie we wroga. zycie jest brutalne, ale trzeba wierzyc, ze na swiecie istnieje chociaz jedna osoba, ktora okaze sie nam przychylna i pomoze wtedy, kiedy tej pomocy najbardziej potrzebujemy. chcialabym, w zwaizku z tym, podziekowac osobie, ktora nie zawiodla mnie, gdzy potrzebowalam pomocy, ktora wspierala mnie, byla zawsze, jak jej potrzebowalam. smieszne sytuacja. uwazalam te osobe za bliska kolezanke, ale teraz moge nazwac przyjaciolka. Odpowiedz Link
kreskator Re: Testujecie znajomych? 24.09.03, 10:10 jak ktoś wyżej napisał życie samo rewiduje lojalnośc , oddanie..... i to nie jest kwestia testowania chyba że takiego którego wynik może byc zawsze negatywny i tylko taki bo przecież dowiadujemy się o negatywch tylko wtedy gdy się pojawią a pojawią się wtedy gdy ktoś swoim zachowaniem zawiedzie myśle sobie ze sami poddajemy się testom w tzw sytuacjach granicznych -żadko kto ma takie zapędy żeby wystawić na próbe z premedytacją Odpowiedz Link