Dodaj do ulubionych

Swiateczne party w pracy.

13.12.03, 13:20
Nigdy nie lubilam tego typu imprez, ale dziewczyny z pracy mnie namowily.
Jako swiezy pracownik nie moglam sie wycofac. Okazalo sie, ze impreza
wymknela sie spod kontroli pani assistant manager( organizatorki spotkania)
ktora skula sie jak diabli. Na parkiecie krolowala w tancu brzucha i tylka.
Stwierdzam jedno. Takie party jednocza personel.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 13:56
      dwa dni, z których niestety nie mogę się wymigać - "jajko" i "śledzik"
      każdy coś musi przytargać, z biurek robi się stół biesiadny

      i pieprzy (przepraszam) o sprawach firmowych sad(
      • brookie Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 14:03
        My nie mowimy o pracy.
        Goracym tematem byl kolor stringow i moj kolczyk zagubiony w tancu.
        Pijani szukalismy go wszedzie a ten przyczepil sie do sukienki.
        • aankaa Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 14:06
          to macie fajnie smile
        • vika411 A kto byl dzieckiem proletariatu... 13.12.03, 14:24
          czyli wiodacej sily narodu to powinien pamietac, ze najfajniej bywalo na
          wycieczkach firmowych!Tfu! pieprze jak maly pan Kazio po duzym kielichu!
          jakich firmowych ja siem pytam?!
          mnie chodzi o wycieczki zakladowe i ich role wychowawcza w spoleczenstwie!
          OOOsmile czyli zakladanie grup nieformalnych na podlozu wytrzymalosci nerwowo-
          abstynenckiej kierowcy wesolego zakladowego autobusu.
          Wyobrazcie sobie(narrator: do Was , z tego forum mowie!)
          Ogloszenie:
          Dnia XYZ o godzinie Xyz odbedzie sie wycieczka autokarowa do W.
          Obecnosc obowiazkowa! (czyt: pod kontrola partyjna!)
          No to w tym momencie pakuje sie do starego i grozacego okropnym nieszczesciem
          zbiorowym, autobusu: pan Zdzisio(no, wiesz...ten co sypia z sekretarka.),pan
          Andrzejek (cicho byyyyc! on ma zawsze pol litra!), sekretarka (a tej to juz
          dupa calkiem obwislasmile(- No pewno!Jak jest taka pojemna!), dyrektor(znowu mial
          chyba narade, popatrz jaki ma nochal fioletowy!),prezes z rodzina (ale sie
          kurwiel dorobil tych bekartow,widzisz?), personel bardziej zasluzony z
          przychowkiem, personel zasluzony mniej(oni bez przychowku ale nie ma o czym
          gadac!pogadamy jak co zmajstruja!) i nareszcie wozny biurowy(no, popatrz,
          popatrz, latka leca?! Ledwo lazi toto...)
          ...(cdn)Wedlug gustu doswiadczonych ciezkim dziecinstwem w komunie.
          smile))))))
    • czarna33 Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 14:22
      Byłam we wakacje i było naprawde fajnie.Ostatnio zaprzestałam,nie będę sie
      bawić na czyjeś zawołanie i nie będę prawić komplementów.
      • jackussi Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 16:49
        U mnie w pracy jest kilka okazji >Ja nie lubię jakichkolwiek imprez w pracy.No
        cóz muszę się przystosować i coś tam przynieść na wigilię.Imieniny powinny być
        robione poza pracą,w barach , pubach albo w domu.Jeszcze to się u nas nie
        przyjęło.Chyba za mało kasy ludzie mają i za mało tych instytucji
        smile
    • sloggi Re: Swiateczne party w pracy. 13.12.03, 23:45
      Od wczoraj kombinuję - jak nie iść na "wigilję" w pracy - chyba wezmę na ten
      dzień urlop.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka