z dwóch powodów: bedzie cieplej i optymistyczniej...+ wyjadę sobie(dziś
właśnie kupiłem bilety lotnicze i już się tak nakręciłem :ponad 2 tygodnie w
Anglii z moim przyjacielem

(w Bournemouth--ach piekne plaże

))a i jak
dobrze pójdzie to i fajne koncerty mnie nie omina...
Warto czekać...
"...rejection is the greatest aphrodisiac..."