frunze
24.12.03, 11:33
Zwykłam na salonach opłakiwać zamknięte knajpy. Teraz przyszedł czas na Małą
Czarną na Hożej. Moje ukochane miejsce, z fantastyczną elektrą, tam podałam
książkę dalej, tam umawiałam się ze wszystkimi znajomymi, tam wpadałam ot
tak sobie, w przerwie między czymś a czymś. Żal mi.