Czołem
Na rozgrywanych własnie mistrzostwach świata w lekkoatletyce padł
rekord świata w biegu na 100 metrów.
Jamajczyk Usain Bolt przyleciał na mete w czasie 9.58 s
I to o tym, i o startach Polaków:
"Bolt niczego nie obiecywał, długo skrywał moc, ale jak już ruszył
po strzale startera, to prawie 60 tysięcy ludzi stanęło z otwartymi
ustami. Rekord wynosi od wczoraj 9,58 s. To był skok o 0,11 s,
największy od 1968 roku, czyli od wprowadzenia pomiarów
elektronicznych.
Nie ma co wracać do eliminacji i półfinałów. Nie miały żadnego
znaczenia. W finale Bolt po paru metrach zaczął wysuwać się przed
Tysona Gaya, a Amerykanin wyprzedzał Asafę Powella. I tak do mety –
każdy biegł swoim tempem. Różnym. Wzrok przyciągał tylko jeden
człowiek i jego lśniące w reflektorach pomarańczowe buty. Dziesięć
metrów przed metą zerknął w prawo, Gaya nie było. Potem w lewo, na
zegar. Nie zwolnił, pędził do ostatniego metra, goniony okrzykiem
stadionu."..
I całośc:
www.rp.pl/artykul/2,349970_9_58__rekord_nie_z_tej_ziemi_.html
A tu szalony bieg Jamajczyka:
www.sport.pl/lekkoatletyka/1,84753,6932273,Lekkoatletyczne_MS__Usain_Bolt_mistrzem_i_rekordzista.html
Pozdro
Krzysztof