menodo 04.03.11, 09:19 Dla zainteresowanych:) www.perspektywy.pl/DB/Ran_Lic_Warszawskich_2011/PDF/100_najlepszych_liceow_w_warszawie.pdf Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joa66 Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 04.03.11, 14:09 W sumie żadnych niespodzianek, może tylko "zwycięstwo" Władysława IV. No i Bednarska (być może) wraca do formy. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 04.03.11, 15:00 Do mnie kompletnie nie przemawia to kreterium "zdawalnosci", zwlaszcza gdy o pozycji szkoly w rankingu decyduje "zdawalnosc" na UKSW, AWF czy do tej jak jej tam akedemii specjalnej - co to w ogole jest??? Jednoczesnie - spojrz na przyklad na Dwojke czy Czackiego - obydwie szkoly swietnie wypadly w rankingu maturalnym, ale najprawdopodniej czesc uczniow - i to spora - poszla do innych szkol niz te uwzglednine w rankingu, a sadzac po wynikach maturalnych - nie byly to szkoly kiepskie; jest jescze ASP, AT, jest jeszcze np. Jagiellonka i sa uczelnie zagraniczne - nieuwzgledniane w rankingu. Dwudzieste ktores miejsce Dwojki w rankingu "rekrutacyjnym" to smiech na sali. Podobnie w czackim: w przyszlym roku moje dziecko zdoluje swoje szkole jesli dostanie sie na ASP, ale moze na jej olimpiadzie szkola troche "zarobi' :) Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 04.03.11, 15:16 Metodologia pozostawia wiele do życzenia i na pewno trzeba się rankingom przyglądać z dużym dystansem. Na pewno przyda się tym, którzy chcielby sprawdzić pozycję najbliższego im liceum, albo zobaczyć co ogólnie w "trawie piszczy". Dla mnie, 2-3 lata, temu było ogromnym zaskoczeniem pozycja żeromskiego czy Dąbrowskiego - w "moich czasach" były to szkoły delikatnie mówiąc średnie. p.s. Akademii Muzycznej też nie ma i pewnie dlatego syn znajomych, który dostał się na reżyserię dźwięku (chyba kilkuset kandydatów na kilka miejsc, egzaminy z przedmiotów ścisłych i artystycznych) zaniżył pozycję swojej szkoły w rankingu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 12:21 Moja corka -z kolezanka- siedziala sobie na szerokim parapecie okiennym w bardzo prestizowym warszawskim liceum , oczekujac na wyniki okregowego etapu olimpiady. Nie zeby jakies samobojczynie - po prostu nie mialy gdzie usiasc. W ich szkole (publicznej) - na korytarzach - dla "dzieci" sa krzeselka, fotele i kanapy; ostatecznie mozna usiasc na okiennym parapecie. Nagle podeszla do nich pani - prosze zejsc : nie wolno siadac na parapetach. Dziewczynki - a u nas wolno! Pewnie bezczelne...no ale to tez pokazuje roznice w "atmosferze":) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 12:50 Ja bym z takiego jednego wydarzenia, raczej wnioskow nie wyciągała. Może był w tej szkole jakiś wypadek i nauczyciele są przewrażliwieni (w szkole mojego syna, podczas jego 3 letnie nauki zginęły 2 osoby, fakt że poza szkołą, ale ja np przez jakiś czas dostawałam szału jak dziecko gdzieś samo chodziło), a może pani była wściekła z jakiegoś powodu i akurat panny jej się nawinęły. Ale brak ławek, czy czegoś do siądnięcia to problem faktyczny. W Reytanie np są ławeczki-ławki, przydają się choćby rodzicom jak się czeka na zebranie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 13:11 a może pan > i była wściekła z jakiegoś powodu i akurat panny jej się nawinęły." No, problem byl wlasnie w braku czegokolwiek, aby usiasc :) W tej szkole w czasie przerw uczniowie po prostu stoja:) A to ze akurat "nawinely" sie jakiejs wscieklej na co innego pani chyba wlasnie o tej pani swiadczy i w duzym stopniu - o tej szkole, prawda? W kazdym razie dziewczyny byly zdumione - a to dosc wyraznie pokazuje roznice miedzy szkolami. Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 13:35 Brak ławek to problem faktyczny. Ale to, że jakaś pani była naburmuszona, albo nadwrażliwa (bo mnie się wydaje, że w tych parapetach to o jakieś tam bezpieczeństwo jednak chodzi, nie o czystą złośliwość) to już raczej o szkole nie świadczy, bez przesady. Ja osobiście też czasem bywam wściekła i zdarza mi się wyżyć na kimś, choć generalnie jestem miłą i sympatyczną osobą, bardzo godnie reprezentującą i siebie i kogo tam mam w danym momencie reprezentować. Zdarza mi się czasem też być hiper nadopiekuńcza, czy wrażliwa na niebezpieczeństwo. W te ferie "nakablowałam" (żartobliwie uprzedzając że będe kablować, ale jednak, bo uważałam że to ważne) na kolegę syna, który na nartach z nami jeździł poza trasami, do jego mamy. Mama skwitowała to tylko "myślałam, że coś gorszego", pewnie też wyszłam na czepialską, no ale ja tam chciałabym wiedzieć że moje dziecko robi głupoty, chciałabym aby mu ktoś zwrócił uwage aby poza trasami nie jeździł, czy nie wychylał się przez okno.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 14:03 Agatko, ale czy my sie dobrze rozumiemy? Dziewczyny nie wychylaly sie przez okno. Siedzialy na parapecie przez ok. 15 min. - po co zglebiac ten temat. Pani miala zly dzien, miesiac albo i cale zycie miala zle - i tyle. No ale siedzace na parapecie dziewczyny mialaly chyba prawo do porowniania tej sytuacji z tym, co na co dzien maja w swojej szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatka_s Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.aster.pl 08.03.11, 14:42 No moim zdaniem, nie. Można wyciągnąć wniosek że w szkole nie ma ławek-a powinny być. Można twierdzić że pani była złośliwa, głupia cokolwiek. No ale wyciągać wniosek, z tego zdarzenia, że w szkole panuje zła, gorsza atmosfera niż w mojej szkole to moim zdaniem nadużycie. Jak tak powstają opinie o tej legendarnej atmosferze szkoły, to ja dziękuje... Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 15:02 Hmmm..... dla mnie tzw atmosfera jest bardzo ważna, ale jednak w opisanej sytuacji trudno powiedzieć o złej atmosferze. W sumie jestem w stanie sobie wyobrazić w roli nauczycielki naszą woźną, która może nawet i szmatą by pomachała ;) a jest to kochana kobieta, która "pilnuje" dzieci, zwłaszcza młodszych, mimo, że teoretycznie nie należy to do jej obowiązków. Nie tylko zna je z imienia i z nazwiska (co może nie jest sztuką w małej szkole) , ale ze dwa zdania o chrakterze/zachowaniu każdego z nich jest w stanie powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 15:30 Joa, w opisanej sytuacji dziewczyny czekaly w obcej szkole na wynik z okregowego etapu olimpiady. Owszem, nic im sie strasznego nie zdarzylo - niemniej ich refleksja jest taka, ze dzieki Bogu - nie trafily do tej wlasnie szkoly ... i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 15:36 Może wyczuły złe fluidy :) Dla mnie to nic w porównaniu z tym co przeczytałam o pewnym liceum. Szkoła jest zamykana na klucz, żeby uczniowie nie wychodzili na zewnątrz , zamykane są też szatnie i nie można wziąć z kieszeni kurtki komórki czy chusteczek, a kiedy raz woźna otworzyła uczniowi szatnię na chwilę właśnie po to, żeby uczeń sobie te chusteczki czy komórkę wziął, dyrekcja za karę...zabrała jej premię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 16:13 Poczuly zle fluidy i wyszly z tej szkoly z radoscia, ze juz nigdy do niej powroca!!! Jednoczsnie - ze wspolczuciem dla rowiesnikow, ktorzy na co dzien maja do czynienia z fochami nauczycieli, ktorym w tym czy innym dniu cos sie nie udalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filga Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 18:56 Przykro mi to czytać, zwłaszcza, że nasi uczniowie jako mocną stronę szkoły podkreślają atmosfere. No, ale wrażenie Twojej córki było inne. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 01:00 Gość portalu: filga napisał(a): > Przykro mi to czytać, zwłaszcza, że nasi uczniowie jako mocną stronę szkoły pod > kreślają atmosfere. No, ale wrażenie Twojej córki było inne. Szkoda." Filga, musze przyznac, ze czuje zaskoczona i zaklopotana. Jesli zwrocilas uwage - nie napisalam, o ktora szkole chodzilo, bo moim celem nie bylo poinformowanie internautow, jak "niefajna" jest szkola XYZ. Co wiecej, ja jej wcale nie uwazam za "niefajna", czemu dawalam wyraz takze i na tym forum, aczkolwiek uwazam, ze z roznych powodow moje dziecko nie byloby "idealnym kandydatem" na jej ucznia. Nie jestem zreszta pewna, czy mamy na mysli te sama szkole - rozumiem, ze te pewnosc masz Ty - i w zwiazku z tym sytuacja stala sie dla mnie dosc krepujaca:) Wrazenia "dziewczat z parapetu" maja jednak prawo byc inne niz oceny uczniow, ktorzy ucza sie w danej szkole, swiadomie ja wybrali, znaja panujace w niej obyczaje, a ich wzajemne relacje z nauczycielami sa efektem codziennego obcowania ze soba i wspolnych doswiadczen. Dodatkowo - dziewczyny znajdowaly sie w dosc trudnej i stresujacej - przyznasz - sytuacji, co z pewnoscia wplynelo na ich odbior tego w sumie blahego zdarzenia. Nie mam pojecia, dlaczego usiadly na tym nieszczesnym odnowionym parapecie; zeznawaly, ze innych siedzisk nie bylo, ale moze nie bylo ich w tym konkretnym miejscu - sporego jednak budynku - gdzie czekaly?. Z pewnoscia nie wpadlyby na ten pomysl, gdyby w ich wlasnej szkole istnial bezwarunkowy zakaz siadania na parapecie. Jesli poczulas sie dotknieta moimi wypowiedziami w tym watku - bardzo Cie przepraszam. Wez jednak pod uwage, ze tematem tej dyskusji nie byla ani konkretna szkola, ani konkretna osoba. Pozdrawiam:) PS. Odpadla po czesci ustnej, ale moze sprobuje za rok - przynajmniej juz wie, gdzie nie siadac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filga Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 15:42 Nie odbieraj, Menodo, sytuacji jako kłopotliwej, bo w końcu po to jest to forum, by na nim pisać, także o wrażeniach. Wiemy obydwie, o której szkole piszesz, i chyba dobrze, że tylko my dwie. To, jak szkoła jest odbierana jest dla mnie b istotne, stąd też moja obecność na tym forum. Daleka jestem od pewności, że wszystko jest ok, i choć to przykre, przyjmuję uwagi krytyczne. Ale ... Mogę polemizować,mogę brać pod rozwagę argumenty, z odczuciami nie podejmuję się dyskutować. Ciekawiłoby mnie, (mówię zupełnie serio), dlaczego uważasz, że Twoja córka źle czułaby się u nas w szkole, że nie jest (pomijając tę konkretną sytuację z parapetami, która wyglądała nieco inaczej, niż zapamiętały ją zestresowane dziewczynki) "idealną kandydatką"? Nie sądzisz, że trochę działają tu stereotypy, nawet nie forumowe opinie, bo tych o naszej szkole jest bardzo mało, ba, prawie ich nie ma. Tak naprawdę nie ma u nas sztywnych nakazów i zakazów, z parapetów gonimy wtedy, kiedy okna są otwarte (to oczywiście nie dotyczy parteru). Że akurat "trafiło" na Twoją córkę ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 23:22 Gość portalu: filga napisał(a): "Ciekawiłoby mnie, (mówię zupełnie serio), dlaczego uważasz, że Twoja cór > ka źle czułaby się u nas w szkole, że nie jest (pomijając tę konkretną sytuację > z parapetami, która wyglądała nieco inaczej, niż zapamiętały ją zestresowane d > ziewczynki) "idealną kandydatką"? Nie sądzisz, że trochę działają tu stereotypy" Nie, nie odpowiem Ci wprost na to pytanie; forumowe doswiadczenia nauczyly mnie, ze z ekspozycja wlasnych dzieci należy uwazac:) Moze dlatego, ze jest "idealna kandydatka" innej szkoly, tez swietnej, ale jednak innej? Ale - tak bardzo ogolnie i z braku czasu pewnie chaotycznie – uwazam, ze kazda dobra szkola posiada jakas swoja tozsamosc, która na wiele sposobow komunikuje. Zbior wartosci, ,tradycje, rytuały, obyczajowość – wokół których kreci się szkolne zycie i ktore przekladaja sie na wewnetrzne relacje; wszystkio to sklada się na jej wizerunek.. A te wizerunki ‘kraza”, przyciągaja lub odpychaja – w zależności od osobowości i potrzeb kandydatów na uczniow, ale i nauczycieli. W duzym uproszczeniu można powiedziec, ze jedne sa „raczej wolnosciowe”, inne „raczej konserwatywne”. W jednych szkolach uczniowie chodzą w mundurkach, sa dumni , gdy dostapia zaszczytu wnoszenia pocztu sztandarowego albo otrzymaja zlota odznake ucznia roku , w innych - pala papierosy z nauczycielami i chodza razem na imprezy. Oczywiście, można wyodrebnic jeszcze wiele innych osi podzialu jakie przebiegaja miedzy roznymi typami szkol. Np. szkoly nastawione na tworczy rozwoj i szkoly maksymalizujace przede wyniki uczniow. Czy ktorys z nich jest sam w sobie "lepszy"? Zalezy dla kogo. Znam mlodych ludzi, ktorzy nienawidza, kiedy ktos ich probuje "tworczo rozwijac" - potrzebuja 90 proc. z matury a jakies zabawy w teatry, spiewy publiczne itd. - co to w ogole jest i po co? (Zawodowo mialam kiedys do czynienia z badaniem mlodziezy z roznych warszawskich ogolniakow. ) A wracajac do Twojego pytania – nie wierze, ze nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze nie istnieje idealna szkola dla kazdego ucznia. Zreszta, uwazam, ze szkoly powinny miec wyraziste tozsamosci, swoje misje, wizje i cele - i odwaznie je komunikowac, o czym takze dobrze wiesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Joa, 09.03.11, 07:13 Nie, o innej szkole, a czyżby była to praktyka w wielu szkołach??? Czytałam rozmowę uczniów na ten temat na gronie szkoły. Polecam lekturę na serwisie grono wybranych szkół - zwykle sa tam tematy poświęcone m.in. atmosferze w szkole, itp, a piszą głownie obecni uczniowie danej szkoły. Oczywiście - tak jak w przypadku rankingu trzeba podchodzić do przeczytanych informacji z lekkim dystansem - mimo wszystko są one cenne. p.s. ja zauwazyłam kiedys , że uczniowie klas dwujezycznych 4 letnich (różne licea,różne języki) narzekają na poziom nauki języka po zerówce, tzn sa zadowoleni z roku zerowego i 18 h w tygodniu, natomiast niektórzy twierdzą, że pozostałe 3 lata polegają na zapominaniu tego czego nauczyli się w zerówce, radzą, żeby od 1 klasy zapisac się gdziec na język poza szkołą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Joa, IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 08:59 Kraty w oknach, krata przy wejsciu i zamykane szatnie na klucz to dosc powszechna praktyka. Zreszta latwo ja zracjonalizowac - bezpieczenstwem dzieci i dobrem ogolu, np. utrzymaniem podlogi w czystosci. Tylko ze jak juz wiadomo z eksperymentu Zimbardo - ma to spory wplyw na relacje miedzy czlonkami tak zorganizowanej spolecznosci:) Pamietam jak kiedys corka, wtedy w gimnazjum - czegos tam zapomniala i podjechalam do szkoly, kiedy podawawalam jej te rzecz przez krate...hmmm, poczulam sie jakos dziwnie. Zwlaszcza gdy uslyszalam od dyzurujacej przy kracie nauczycielki - na rozmowy z corka bedzie miala pani czas po lekcjach:D (byla przerwa i rozmowa trwala nie dluzej niz 3 min.) Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Joa, 09.03.11, 09:09 Zwlaszcza gdy uslyszalam od dyzurujacej przy kracie nauczyciel > ki - na rozmowy z corka bedzie miala pani czas po lekcjach Mogłaś poprosić o możliwość skorzystania z rozmównicy. W obecności strażnika oczywiście ;) Na pewno kraty, itp wpływają na atmosferę. Wyobrażam sobie jednak jak bardzo wpływa na atmosferę to, że woźne widzą, że stracą premię za życzliwość okazaną uczniowi.... Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Joa, 09.03.11, 10:46 joa66 napisała: > Zwlaszcza gdy uslyszalam od dyzurujacej przy kracie nauczyciel > > ki - na rozmowy z corka bedzie miala pani czas po lekcjach > > Mogłaś poprosić o możliwość skorzystania z rozmównicy. W obecności strażnika oc > zywiście ;) Rotfl:-D O królówce coś podobnego czytałam właśnie na gronie. Tyle że tam (mam na myśli ogólnie licea na gronie) większość piszących licealistów jest niebywale sfrustrowana. Zachowują sie tak, jakby całe swoje dzieciństwo byli gnojeni, a teraz przyszedł ich czas. Dlatego trochę się dystansuję do tego, co tam się pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Joa, IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 12:24 malila napisała: > Tyle że tam (mam na myśli ogólnie licea na gronie) większość piszących licealis > tów jest niebywale sfrustrowana. Zachowują sie tak, jakby całe swoje dzieciństw > o byli gnojeni, a teraz przyszedł ich czas. Dlatego trochę się dystansuję do te > go, co tam się pisze." Tez swego czasu podczytywalam tego typu dyskusje - a od jakiegos czasu mam wiecej bezposrednich informacji np. od znajomych licealistow mojej corki. I wydaje mi sie, ze te gronowe dyskusje w duzym stopniu oddaja "ducha" poszczegolnych szkol. Ale dystans rzeczywiscie jest wazny, zarowno wobec opinii negatywnych, jak i pozytywnych. Dla mnie wazne jest, kto dana opinie wyraza, w jaki sposob, co konkretnie budzi jego furie lub zachwyt - i czy ma to znaczenie dla mnie czy mojego dziecka, czy nie - i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Joa, IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 11:37 Z moich doswiadczen wynika, ze dla wiekszosci rodzicow takie "pierdoly" nie maja zadnego znaczenia. Tak jest, tak musi byc i tyle - w koncu oni tez "jakos przezyli szkole", a bywalo jeszcze gorzej, np. mozna bylo oberwac od nauczyciela linijka po lapach albo ksiazka po glowie (sama oberwalam). Pan/i dyrektor rzadzi szkola, nauczyciele maja prawo miec fochy, wozna ma pilnowac porzadku, uczniowie maja sie uczyc i wykonywac polecenia, a rodzice - placic skladki i siedziec cicho. I "bez dyskusji"!!! W gimnazjum swojej corki - w czasie dni otwartych - obserwowalam doroslych ludzi ustawionych w kolejce "po wyrok" przez pokojami nauczycieli. Rozpaczliwe pytania do wychodzacych - w jakim humorze jest nauczycielka, czy rzeczywiscie jest taka "grozna", czy jest jeszcze szansa...??? Szczytem absurdu byla dla mnie sytuacja, w ktorej jedna z matek tlumaczyla sie nauczycielce - dlaczego nazywa sie inaczej niz jej dziecko (przyszla z podaniem o egzamin poprawkowy) ; poryczala sie biedaczka jak mala upokorzona dziewczynka... Kiedy napisalam podanie o zmiane nauczyciela - mialam ogromne problemy z zebraniem podpisow innych rodzicow; wiekszosc mnie oczywiscie goraco popierala ("ustnie":)), ale pojawil sie lek - a co, jesli sie nie uda i nauczycielka bedzie sie mscic na naszych dzieciach? Akcja sie powiodla, ale nie bylo to dla mnie "budujace doswiadczenie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 16:34 > Można wyciągnąć wniosek że w szkole nie ma ławek-a powinny być. Można twierdzi > ć że pani była złośliwa, głupia cokolwiek. No ale wyciągać wniosek, z tego zda > rzenia, że w szkole panuje zła, gorsza atmosfera niż w mojej szkole to moim zda > niem nadużycie. Jak tak powstają opinie o tej legendarnej atmosferze szkoły, t > o ja dziękuje..." W wielu organizacjach - niekoniecznie szkolach - istnieje zasada, ze osoby "z zewnatrz" traktuje na wlasnym terytorium - jak gosci. Jest cos takiego jak "kultura organizacyjna", prawda Agatko? Gdybys przyszla do jakiejs firmy i juz na poziomie recepcji zastalabys bezzebna staruche z brudna sciera w rece - to co bys sobie pmyslala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatka_s Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.aster.pl 08.03.11, 16:52 Sorry, wymiękam Tak masz racje, to jest fatalna szkoła o patologicznej atmosferze (ale nieszczęśliwcy tam się muszą męczyć, aż ich żal ...), w której pracują zestresowane bezzębne baby, bez satysfakcjonujacego życia osobistego (pewnie w czasie klimakterium) które wyżywają się na dobrze wychowanych panienkach, które jako goście zaszczyciły swą obecnością nędzne progi tej szkoły i każą im zejść z parapetu (no jak można komuś kazać zejść z parapetu ??? no jak ????). Całe szczęście że te rezolutne panienki chodzą do tak wspaniałej szkoły gdzie i ławeczki są i w progu witają uśmiechnięte hostessy chlebem i solą, bo inaczej to leczenie z traumy jaką przeżyły trwałoby dużo dłużej, tak w cieplarnianej i przyjaznej swoim i obcym atmosferze własnej szkoły dojdą do siebie prędzej po przeżytym szoku. I to tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menodo Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.11, 17:16 Agatko, ale po co tyle zloslowosci? Panienkom nie stalo sie nic zlego; zero traumy, ot taka refleksja - ze sa szkoly, w ktorych nie ma lawek na korytarzu i ze zdarzaja sie nauczyciele, ktorych dziwi ze mlodziez szuka miejsca, aby gdzies sobie przysiasc:) Dziewczeta nie przezyly zadnego szoku - to nie typ efemerycznych panienek, ktore poszukuja przytuliska dla swoich neurotyzmow:) Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 18:08 Gość portalu: menodo napisał(a): > > Dziewczyny nie wychylaly sie przez okno. Siedzialy na parapecie przez ok. 15 mi > n. - po co zglebiac ten temat. Ech, może stolarka okienna w tej szkole jest w kiepskim stanie i nauczyciele są przewrażliwieni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filga Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 IP: 83.31.67.* 12.03.11, 18:50 Nie, Menodo, to wcale nie pokazuje atmosfery. Okoliczności są nieco inne -parapety (dębowe, lakierowane) były zamontowane niedawno i są jeszcze w trakcie różnych poprawek - w hallu stoją stoliki i krzesła a wzdłuż korytarza 8 długich ławek - w miejscu, gdzie ktokolwiek na kogokolwiek czeka stoją dodatkowo dwie ławki A odpisuję dopiero teraz, bo byłam z klasą na narciarskim wyjeździe Pozdrawiam, mam nadzieję, że córka przeszła do centralnych Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_s Re: Ranking warszawskich ogólniaków 2011 08.03.11, 12:54 No bo takiego rankingu to nie można czytać literalnie. Ważne czy szkoła trzyma mniej więcej poziom, bo jak wędruje po całym rankingu, nawet w górę to też niedobrze. Nam ranking pomógł w tym roku znaleźć "plan B", syn zwrócił uwagę na liceum którego do tej pory nie "widzieliśmy". Autentycznie mi kamień spadł z serca, bo długo tego planu B, nie miał. Teraz już "szafa gra". Odpowiedz Link Zgłoś