Gość: emka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.13, 17:58
Do zadania tego pytania skłoniła mnie lektura kilku(nastu) mocno histerycznych wpisów stąd, opisujących, jak to "gryzę pazury", "jadę do szkoły z samego rana", "piszę podania" itd. Jestem dosyć zdziwiona, że - znaczna, jak widzę - część rodziców w ogóle składa papiery zamiast swoich dzieci (przypomnijmy, szesnastoletnich byków!) albo razem z nimi, w ich zastępstwie chodzi po szkołach (czasami pewnie nawet wbrew ich woli) itd.
Ludzie, przecież Wasze dzieci za ok. 2 lata będą pełnoletnie! To nie jest rekrutacja do przedszkola ani do podstawówki, tylko do szkoły średniej. Tymczasem mam wrażenie, że rodzice (no, głównie mamusie) zachowują się gorzej, niż gdyby same do tej szkoły miały chodzić.
Ktoś może powiedzieć, że jestem "wyluzowana" dlatego, że w tym roku do szkoły średniej idzie już moje trzecie dziecko. Ale przy poprzednich też nie wpadłabym na to, żeby składać papiery za dziecko albo z nim, żeby wydzwaniać po szkołach, pisać do nich podania itd. Same wybrały szkoły, same się zarejestrowały i same dopilnowały wszelkich formalności. Poza wszystkim innym zgadzam się z cytowanym tu czyimś "młodym", że inne postepowanie to po prostu robienie własnemu dziecku obciachu i traktowanie go jak niepełnosprawnego.
Czy za trzy lata przy rekrutacji na studia też będziecie rejestrować swoje dzieci, wozić papiery do dziekanatów itd.?