maretina
23.11.14, 22:13
Kiedy biegam po lesie, widuję obok na krętej asfaltowej drodze bez poboczy (warmia) ludzi biegających ulicą. Ze słuchawkami na uszach. Obok suną samochody, nie jest to teren zabudowany, zatem auta mkną dość szybko. Zastanawia mnie ich niefrasobliwość, ulica, jak to w tym regionie, wąska, zero poboczy, za to masa drzew, jak dziś jeżdżą kierowcy - chyba nie muszę obszernie opisywać.Po co tak ryzykować, kiedy biegną przy lesie? Jak wyciągną dłoń, to złapią drzewa za liście lub igły. do tego osoby, które widuję nie wyglądają na ludzi początkujących, są wysportowani, nogi umięśnione.... czy są jakieś logiczne względy takiego postępowania? Doszukuję się w tym czegoś logicznego, bo wygląda to absurdalnie i mega niebezpiecznie! Trudno uwierzyć, że ot tak sobie, ktoś naraża swoje życie.