Dodaj do ulubionych

Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pilotów

10.05.10, 14:41
wiadomosci.onet.pl/2167433,11,pracownik_lotniska_w_smolensku_wykluczam_wine_pilotow,item.html
Pracownik lotniska Siewiernyj i były pilot wojskowy Aleksander Koronczik,
który odnalazł po tragedii godło prezydenckiego Tu-154, stwierdził, że piloci
polskiego samolotu na pewno nie są winni katastrofie - podało radio RMF FM.
- Wykluczam winę pilotów w smoleńskiej tragedii - mówi Koronczik, który
świetnie zna lotnisko Siewiernyj. Jego zdaniem właśnie tam trzeba szukać
odpowiedzi na pytanie o przyczyny katastrofy.
- Mówić o błędzie pilota to obelga. Widziałem, jak 7 kwietnia podchodził i
lądował tym samolotem dowódca załogi. To była koronkowa robota. Nawet należy
powiedzieć teraz rodzinom, kiedy oskarżają pilotów, że to po prostu nieprawda.
Ci piloci byli doskonale wyszkoleni. Należy znaleźć przyczynę tego, dlaczego
ten samolot tam się znalazł - zaznacza.


To był zamach!!!!!!!! Sami rosjanie to przyznają!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • kar_ol85 Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 14:52
      Coraz więcej tych różnych wiadomości, dziwie się nasze władzy że nie starają się
      jakoś bardziej wyklarować sytuację, nie przeszkadza im że tyle jest tych
      spiskowców, nie chcą ich uciszyc?
    • 4youtobayashi Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 15:03
      > To był zamach!!!!!!!! Sami rosjanie to przyznają!!!!!!!
      Przepraszam, a czego to wywnioskowałeś?
      • madameblanka Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 15:05
        > Przepraszam, a czego to wywnioskowałeś?

        :D

        Widzisz, nie masz tak przenikliwego umysłu jak genetyczny, tylko pozazdrościć.
    • flying-mind Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 15:03
      Spekulacje na temat winy pilota to brudna i niegodna gra
      przedwyborcza uprawiana przez mlodziezowke PO i media popierajace to
      ugrupowanie. To oni usiluja wykorzystac tragedie smolenska sugerujac,
      ze pilot byl debilem zastraszonym przez apodyktycznego prezydenta
      Kaczynskiego. To sa wlasnie hieny cmentarne, ktore walaja sie po
      forach internetowych obrazajac drwiac ze zmarlych i obrazajac ich
      rodziny.

      Wszystkie dostepne informacje i zdrowy rozsadek wskazuja
      jednoznacznie na wine obslugi naziemnej lotu lub przynajmniej na
      znaczacy jej udzial w tym, co sie stalo.
      • absurdello Nawet najlepsi robią błędy, bo są tylko ludźmi! 11.05.10, 16:03
        A poza tym jeżeli nasi piloci są tacy genialni, to skąd takie
        ciężkie wypadki i to w wyższych sferach (które teoretycznie powinny
        miec najlepszą obsługę i najlepszą ochronę) ... tylko już nie pisz o
        spiskach, bo jak na razie, większość informacji nam podawanych to
        różne przekręty dziennikarskie :|
        • paul-2 Re: Nawet najlepsi robią błędy, bo są tylko ludźm 11.05.10, 16:21
          absurdello napisał:

          > A poza tym jeżeli nasi piloci są tacy genialni, to skąd takie
          > ciężkie wypadki i to w wyższych sferach (które teoretycznie powinny
          > miec najlepszą obsługę i najlepszą ochronę) ... tylko już nie pisz o
          > spiskach, bo jak na razie, większość informacji nam podawanych to
          > różne przekręty dziennikarskie :|

          Ludzie sa ludzmi i kazdy robi bledy. Aby uniknac tego w co masz obawy w tym konkretnym samolocie bylo ich czterech, a nie tylko jeden. Czyzby 4 zrobilo ten sam blad i nikt tego nie zauwazyl?

          PS Genialna to jest tylko wspolpraca pomiedzy Rzadem Polskim i Rosyjskim jak mowi nam codziennie pan Tusk
          • absurdello Ale czterech jednocześnie nie operuje sterami 12.05.10, 23:04
            jeden steruje, drugi śledzi wskaźniki i podaje pierwszemu (także
            odczytuje listy kontrolne) i ewentualnie jest w gotowości do
            przejęcia sterowania, mechanik nadzoruje parametry urządzeń
            (silniki, hydraulika, podwozie) a nawigator jest trochę nadmiarowy,
            bo wg instrukcji TU154M podstawowa załoga to 3 osoby (1 pilot, 2
            pilot, inżynier pokładowy). W pewnych fazach inżynier pokładowy
            operuje silnikami (ciekawe, że u nas jest technik pokładowy a
            oryginalna instrukcja mówi o inżynierze pokładowym - "bortowoj
            inżenier"
            • paul-2 Re: Ale czterech jednocześnie nie operuje sterami 12.05.10, 23:28
              absurdello napisał:

              > jeden steruje, drugi śledzi wskaźniki i podaje pierwszemu (także
              > odczytuje listy kontrolne) i ewentualnie jest w gotowości do
              > przejęcia sterowania, mechanik nadzoruje parametry urządzeń
              > (silniki, hydraulika, podwozie) a nawigator jest trochę nadmiarowy,
              > bo wg instrukcji TU154M podstawowa załoga to 3 osoby (1 pilot, 2
              > pilot, inżynier pokładowy). W pewnych fazach inżynier pokładowy
              > operuje silnikami (ciekawe, że u nas jest technik pokładowy a
              > oryginalna instrukcja mówi o inżynierze pokładowym - "bortowoj
              > inżenier"


              Na decyzje wplywa opinia wszystkich 4 osob.
              • spisek.spisek Re: Ale czterech jednocześnie nie operuje sterami 12.05.10, 23:35
                paul-2 napisał:

                > Na decyzje wplywa opinia wszystkich 4 osob.

                Na pewno?

                pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_Florida_90
                Podczas kołowania i startu samolotu drugi pilot Roger Alan Pettit
                kilkukrotnie zwracał Wheatonowi uwagę, że odczyty z mierników siły ciągu są
                prawdopodobnie błędne, sugerując przerwanie startu i odlodzenie maszyny, kapitan
                Wheaton jednak całkowicie zignorował te uwagi.


                Powoli mam dość...
    • ae911truthorg Re: Wyrazy podziwu dla Rosjanina 10.05.10, 15:21
      Pisałem o tym 100 razy, nie było winy pilota, wykazał się kunsztem pilotażu.
      Można mówić, tłumaczyć, ale są "nieznane siły", które uwielbiają pluć na Polskę
      i Polaków, wyśmiewać patriotyzm, być odpornym na wiedzę i fakty.
      Przegrają, to jest pewne.
      Nie pomogą media i agenci dezinformacji, oblicze tej ziemi odnowiło się.
      Większość zaczyna rozumieć, czemu trzeba postępować zgodnie z odwiecznym hasłem
      "Bóg, Honor, Ojczyzna".
      • absurdello Fakt, kunsztownie ... 12.05.10, 23:05
        rozwalił samolot podchodząc do lądowania we mgle :(( podobnie jak
        ten z CASY ... czysta finezja
        • szerszen0 Re: Fakt, kunsztownie ... 13.05.10, 20:49
          dopóki nie będzie oficjalnej informacji dot. winy pilotów (czy
          choćby błędu pilotów) nie odważyłabym się tak łatwo ferować wyroków.
          Zupełnie inna katastrofa, inne okoliczności, ale pamiętam jak w
          katastrofie z '87 mówiło się początkowo o winie pilotów, a winne
          było łożysko wałeczkowe.
    • kzet69 Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 15:24
      Jasne kolejny autorytet opowiadający duby smalone najpierw szacowny
      wirtualny emeryt Łosiew teraz szabrownik Koronczik kto następny?

      "Pracownik lotniska Siewiernyj i były pilot wojskowy Aleksander
      Koronczik, który odnalazł po tragedii godło prezydenckiego Tu-154"

      raczej wyszabrował ze szczątków złożonych już na płycie (ciekawe czy
      działał w zmowie z zakonnicą?)

      "Widziałem, jak 7 kwietnia podchodził i lądował tym samolotem
      dowódca załogi. To była koronkowa robota. "

      zwłaszcza że 7 kapitanem był Stroiński a nie Protasiuk

      "szansa na ratunek, po szkodzeniu skrzydła"

      szkodzą to takie "newsy" zbierane w Smoleńsku za flaszkę wódki przez
      dziennikarzy (ostatnio celuje w tym głównie RMF)
    • jot-es49 Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 10.05.10, 15:39
      Wszystko to prawda. Jest tylko jedno maleńkie ale...
      W dniu 7 kwietnia "pierwszym" był płk pilot Bartosz Stroiński natomiast kpt
      Protasiuk był wtedy "drugim". Taka sobie maleńka różnica...
      A więc jeśli chcecie snuć nowe teorie spiskowe radzę wcześniej poczytać sobie co
      nieco i zapoznać się z faktami.
      • you-know-who bzdury 11.05.10, 15:15
        to ze wiekszosc z was moze nie wiedziec jak sie zachowuje samolot, to
        zrozumiale. trudniej zrozumiec, dlaczego niektorzy wypisuja motto o tym ze
        informacja to wszystko, a mimo to nie potrafia znalezc informacji o tym, kto
        odpowiedzialny jest za bezpieczenstwo lotu, za decyzje o lataniu w chmurze i
        mgle na okreslonej wysokosci nad ziemia, o ladowaniu, o posiadaniu wymaganej
        widocznosci progu pasa na wysokosci decyzyjnej, o ewentualnym odejsciu od regul
        po ogloszeniu mayday w sytuacji awaryjnej.

        wola sluchac dzialkowicza, kto wie, moze szabrownika moze nie, podajacego sie za
        bylego pilota (z lat wilikoj otiecziestwiennoj wojny?).

        nie zauwazyliscie?
        wszyscy krajowi piloci, a zwlaszcza piloci wojskowi nie biora udzialu w
        dyskusji. schowali sie pod najglebszy kamien jaki mogli na predce znalezc i
        siedza tam modlac sie zeby nikt ich o zdanie nie spytal i zeby ludzie zajeli sei
        jakas inna afera. wina pilota, brak dyscypliny i profesjonalizmu czyli fatalne
        bledy decyzyjne, sa bowiem dla nich oczywiste. a komu jesli nie polskim pilotom
        najbardziej zalezec powinno na utrzymaniu mitu o ich nadnaturalnych zdolnosciach.
        • joanna_on-line Re: bzdury 11.05.10, 15:30
          you-know-who napisał:

          > to ze wiekszosc z was moze nie wiedziec jak sie zachowuje samolot, t
          zrozumiale. trudniej zrozumiec, dlaczego niektorzy wypisuja motto o tym ze
          informacja to wszystko, a mimo to nie potrafia znalezc informacji...


          hmmm... y-k-w próżny trud, naprawdę flying-mind jest info_odporny ;/
        • paul-2 Re: bzdury 11.05.10, 15:49
          do you-know-who


          [/i]
          Dokladnie bzdury ty piszesz czlowieku i nie wiesz nawet o czym piszesz, bo oczerniasz tak samo jak wielu innych (tobie podobnych) ludzi ktorzy nie moga sie bronic, a nie masz ani jednego konkretnego argumentu na to co piszesz.

          Poza tym oczerniasz ludzi tutaj na forum, ktorzy juz 10 razy odpowiedzieli na twoje pytania. Trzeba tylko umiec przeczytac zanim sie kogos oczerni.

          Skoro wolisz sluchac dzialkowicza to zrob to i nie zajmuj glosu tutaj, bo to szkoda Twojego czasu i energii.

          Nie wypowiadaj sie tez czlowieku na temat tego jakie towarzystwo gdzie zajmuje sie i jakie stanowisko ma do tego czy innego skoro do tego towarzystwa nie nalezysz (i dobrze ze nie nalezysz bo to bylby wstyd ). Takze nie wypowiadaj sie na te tematy w imieniu innych.
        • zuzka111 Re: bzdury 11.05.10, 15:54
          > wszyscy krajowi piloci, a zwlaszcza piloci wojskowi nie biora
          udzialu w
          > dyskusji. schowali sie pod najglebszy kamien jaki mogli na predce
          znalezc i
          > siedza tam modlac sie zeby nikt ich o zdanie nie spytal i zeby
          ludzie zajeli se
          > i
          > jakas inna afera. wina pilota, brak dyscypliny i profesjonalizmu
          czyli fatalne
          > bledy decyzyjne, sa bowiem dla nich oczywiste. a komu jesli nie
          polskim pilotom
          > najbardziej zalezec powinno na utrzymaniu mitu o ich nadnaturalnych
          zdolnosciac
          > h.
          >

          A może tak jak pracownicy LOT dostali zakaz rozmawiania na temat
          katastrofy.
          Zakaz równoznaczny z rozkazem i skutkujący zwolnieniem z pracy?

          • avgas80 Re: bzdury 12.05.10, 22:40
            I słsznie.
            • zuzka111 Re: bzdury 13.05.10, 15:17
              Ja nie dyskutuję na temat słuszności rozkazów.
              Ja od początku protestuję przeciwko zrzucaniu winy na załogę.
              To, że obecnie piloci wojskowi, druga załoga Tupolewa, dowódcy nie
              wypowiadają się na ten temat nie oznacza w najmniejszym nawet stopniu,
              że uznają swoich kolegów za winnych.
              Wniosek wyciągnięty przez mojego przedmówcę jest co najmniej błędny.
        • fleur23-0 Re: bzdury 13.05.10, 19:31
          you-know-who napisał:
          > nie zauwazyliscie?
          > wszyscy krajowi piloci, a zwlaszcza piloci wojskowi nie biora
          udzialu w
          > dyskusji. schowali sie pod najglebszy kamien jaki mogli na predce
          znalezc i
          > siedza tam modlac sie zeby nikt ich o zdanie nie spytal i zeby
          ludzie zajeli se
          > i
          > jakas inna afera. wina pilota, brak dyscypliny i profesjonalizmu
          czyli fatalne
          > bledy decyzyjne, sa bowiem dla nich oczywiste. a komu jesli nie
          polskim pilotom
          > najbardziej zalezec powinno na utrzymaniu mitu o ich
          nadnaturalnych zdolnosciac
          > h.
          >


          ty chyba podawałes się za pilota, coś zaczynam w to wątpić bo jak to
          mówią nie ten ptak co swoje gniazdo...
          • joanna_on-line Re: bzdury 15.05.10, 12:04
            fleur23-0 napisała:

            > you-know-who napisał:
            ...wina pilota, brak dyscypliny i profesjonalizmu czyli fatalne
            bledy decyzyjne, sa bowiem dla nich oczywiste. a komu jesli nie
            polskim pilotom najbardziej zalezec powinno na utrzymaniu mitu o ich nadnaturalnych zdolnosciach.

            >
            > ty chyba podawałes się za pilota, coś zaczynam w to wątpić bo jak to mówią nie ten ptak co swoje gniazdo...


            czy Ty naprawde uważasz, że skoro np. prowadzę samochód osobowy i wypowiadam się na temat braku profesjonalizmu kierowcy autobusu, to znaczy, że ja nie jestem kierowcą???
            mogłabyś przybliżyć mi swój tok rozumowania...
    • bling.bling Re: Pracownik lotniska w Smol: wykluczam winę pil 13.05.10, 17:53
      A na czym polega "koronkowosc roboty pilota"? Bo jesli za koronkowa robote przy ladowaniu uznamy np kilka beczek i dwa przysiady w korkociagu a to wszystko we mgle zakonczone kozackim touch downem na jednym kole i wirazem na koncu pasa z piskiem opon ku uciesze gapiow z lotniska i oklaskach pasazerow to moze dla postronnego widza wydawac sie wyzyna sztuki lotniczej godnej oblatywacza wrot od stodoly. Dla mniej wyrozumialych osob to z kolei karygodny przyklad braku odpowiedzialnosci i naruszenie wszelakich zasad bezpieczenstwa.
      To tak ja z kierowcami na drogach w Polsce, technicznie wszyscy popierdlaja niczym Micheal Schumacher na torze Monza, kazdy jeden zapiera sie ze jest maestro kierownicy. Tylko jak tym mistrzostwem wytlumaczyc fakt ze na drogach w Polsce ginie prawie najwiecej ludzi w Europie? Czy nie jest tak ze to wlasnie mistrzowie kierownicy gina szybciej? A nudni i w powszechnym mniemaniu kiepsko wyszkoleni piloci Ryanair nigdy nie maja wypadkow...
      • ae911truthorg Re: Bruno.Bruno 13.05.10, 18:54
        I'll buy you a free trip to Africa..
        Twój komentarz i wnioski bardziej już w stylu Bruno, niż Alego.
        Jego też obrażasz, daleko Ci z poziomem inteligencji do Alego G.

        "Dla mniej wyrozumialych osob to z kolei karygodny przyklad braku odpow
        > iedzialnosci i naruszenie wszelakich zasad bezpieczenstwa."

        Wiesz coś na ten temat? "Wszelkich" powiadasz ? Może trochę przesadziłes ?
        ALt Ci nie działa, czy kłopot z używaniem polskich znaków ?
        • bling.bling Re: Bruno.Bruno 13.05.10, 20:24
          mnie brak inteligencji a ci poczucia humoru. Koniec koncow nadal nie wiem na czym polega koronkowosc pracy pilota. Skoro padl taki argument i ktos sie na niego powoluje uzywajac autorytetu anonimowego pracownika lotniska w Smolensku to znaczy ze uznaje ten argument za prawdziwy. Teraz rodzi sie pytanie czy pracownik lotniska jest ekspertem i czy jest jakas miara koronkowosci.
          Aby zaspokoic twoja ciekawosc to dodam ze wiem co nieco o bezpieczenstwie, zajmuje sie tym zawodowo. Nie w Polsce stad brak polskich liter -z lenistwa. Wybaczysz?
          • ae911truthorg Re: Bruno.Bruno 15.05.10, 12:34
            Gdyby brakowało mi poczucia humory nie skojarzył bym Twojego nicka.
            Sposób prowadzenia dyskusji przez Alego G (szczególnie z profesorem od
            ewolucji), jest dla mnie prześliczny.
            Zajmujesz się bezpieczeństwem, ale to chyba nie daje Ci patentu na mądrość.
            Nie zaprzeczysz, że katastrofa od samego początku jest okraszona dezinformacjami
            i bzdurnymi teoriami jak np. wleciał do parowu.
            Wiemy przynajmniej jedną rzecz na pewno.
            Samolot lądował 1400 m od właściwego punktu.
            Sprawy zachowania bezpieczeństwa, procedur, przez załogę są w tym momencie
            nieistotne.
            Czasami tracę cierpliwość w zalewie bzdur i wycieczek personalnych na forum i w
            mediach.
            Stąd moje podejrzenia co do Twojej rzetelności w ocenie katastrofy.
            Uwaga o inteligencji była niegrzeczna, moja wina.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka