Dodaj do ulubionych

Oficjalna wiadomość

24.05.10, 23:12
Oficjalna wiadomość podana przez E. Klicha w "Teraz MY" w TVN: gen.
Błasik przebywał w kokpicie aż DO MOMENTU KATASTROFY, rozpoznano
jego głos.
Czyli mamy ułożony przedostatni element domina co drodzy spiskowcy?

ps. mityczny emerytowany działkowicz Łosiew powinien grać w
ruletkę... trafił na ślepo w samą dziesiątkę!
Obserwuj wątek
    • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:16
      kzet69 ,co za ulga! nareszcie dzis zasne.

      P.S.proponuje zrobic zrzutke dla emeryta-dzialkowicza Losiewa.musimy wesprzec
      czlowieka,ktory bez zadnych najladow finansowych odkryl tajemnice wypadku,tylko
      dzieki swojemu wzroku.
      • cheswick Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:21
        a kto ten Losiew ?
      • aleksandra.kozel Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:23
        No ja jestem w szoku!!! A juz myślałam, że emeryt Łosiew łże jak pies, albo
        jakiś agent...
        A on całą prawdę gadał..
        • vobo7 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:28
          Jako zbieracz absurdów, ponownie dziękuję :)
          Teoria #43: Emerytowany złodziej Łosiew - łże jak pies.

          A poza tym, to się robi tym mniej zabawne, im bardziej się zbliża do tego, czego
          się można było spodziewać od początku...
          • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:33
            No bo "Łosiew" naprawdę łgał, bo on żadnego kokpitu nie miał szansy
            zobaczyć i to właśnie jest najśmieszniejsze...
            • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:38
              kzet69 ,nie musisz wszystkiego wykladac otwarcie.czy nie zauwazyles mojego apelu
              o datki dla tego emeryta?Chcialem zarobic pare grosze,a ty wszystko popsul.
            • absurdello A może "emeryt Łosiew", to była po prostu 25.05.10, 11:30
              metoda podania niejawnej informacji o 5 osobie (taki rodzaj
              przecieku). Osoba, która wymyśliła Łosiewa, po prostu znała już
              pewne fakty, ale wprost ich nie mogła puścić, więc wymyśliła
              emerytowanego "słupa" ;))
      • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:23
        przeczytalem na onetie relacje z tego programu i cisnie sie mnie jedno z gardla-
        "Sio do budy agentie Klich". Mysle ,ze go juz zwerbowaly. a ja cos na ten tematy
        wiem,mnie samego zwerbowaly w pierwsza sekunde od poczecia.
      • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:41
        igor_uk napisał:

        > kzet69 ,co za ulga! nareszcie dzis zasne.

        nie tak spokojnie zaśniesz igorze do zakończenia układania tego
        puzzla pozostał jeszcze jeden klocek i to ten najważniejszy...
        • aleksandra.kozel Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:44
          A niby dlaczego Łosiew nie mógł zobaczyć, co się dzieje w kokpicie?? Ja
          protestuję w imieniu Łosiewa!
          • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:57
            ej Olu też chcesz urządzić jakąś ściepkę na Łosiewa???
          • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:00
            Sasza trzymamy sie swojego.Napewno mogl cos tam zobaczyc,napewno jest w
            potrzebie,napewno trzeba zrobic zrzutke.Trzymamy sie jak umowili sie.Ja tak
            mysle,ze kzet69 sam cos kombinuje z tym losiewym.Zobaczysz,za chwile bedzie
            zbierac datki na poszukiwanie tego czlowieka.
            • aleksandra.kozel Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:15
              Zrzutkę zawsze można zrobić...na Łosiewa też, co mi tam..
              Jaki numer konta?
              • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:16
                Oczewiscie ze moj.pozniej podzielimy sie.
                • aleksandra.kozel Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:18
                  igor_uk napisał:

                  > Oczewiscie ze moj.pozniej podzielimy sie.

                  To nie na FSB pójdzie???
                  • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:25
                    Sasza,a co nie nalezy nam cos od tej zyzni? po wszystkim kupimy czerwone
                    gozdziki i polozym na grob Dzierzynskiego i bedzie wszystko OK.
              • vobo7 Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:21
                aleksandra.kozel napisała:

                > Zrzutkę zawsze można zrobić...na Łosiewa też

                Za późno. Ja już zrobiłem nie niego zrzutkę z GBU-39.
            • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 00:15
              eh ty szpion prawdziwy zaraz człowieka przejrzysz, no ale wreszcie
              ktoś mi musi podać PIN od tego konta na którym uzbieracie te datki
        • you-know-who Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 05:21
          tak. ostatni kawalek puzzla. czy szef lotnictwa tak na wlasna reke poszedl stac
          za plecami pilotow, czy raczej po krotkiej rozmowie z kaczynskim.
    • polski_amstaf Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:20
      Witam,
      może dowiemy się też gdzie siedział w trakcie tego "przebywania":)
      Ktoś wie czy tu-154 w kabinie pilotów ma miejsce dla gości?

      Posdroofka

      • cheswick Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:24
        www.flickr.com/photos/aleshru/3839428412/
        cdn-www.airliners.net/aviation-photos/photos/4/2/2/0709224.jpg
        • polski_amstaf Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:28
          No to na stojąco się bez problemu zmieścił. A i można koło kogoś po cichu
          przycupnąć..

          Posdroofka
          • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:34
            > No to na stojąco się bez problemu zmieścił. A i można koło kogoś
            po cichu
            > przycupnąć..

            np. na fotelu pierwszego pilota? Protasiuk miał młodsze nogi mógł
            postać...

            pzdr
            • igor_uk Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:40
              kzet69 napisał:"" np. na fotelu pierwszego pilota? Protasiuk miał młodsze nogi
              mógł postać..."". I sprawa wyjasniona ,teraz juz calkowity guzik z mojego zarobku.
      • anf10 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:30
        polski_amstaf napisał:

        > Witam,
        > może dowiemy się też gdzie siedział w trakcie tego "przebywania":)
        > Ktoś wie czy tu-154 w kabinie pilotów ma miejsce dla gości?
        >
        > Posdroofka
        >

        Mógł po prostu stać z tyłu za nimi i przyglądać się. Podobnie drugi nie
        ujawniony jeszcze osobnik.
      • berta-live Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:39
        Między fotelami pilotów zdaje się jest jeszcze jeden fotel. W końcu podczas
        lotów szkoleniowych albo jak załoga jest niedoświadczona to ktoś kto patrzy
        młodzianom na ręce musi gdzieś siedzieć.

        www.flickr.com/photos/aleshru/3877295490/in/set-72157621975338223/
    • polski_amstaf Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:33
      Jeżeli to jest prawda, to lot prezydenckim samolotem wygląda mniej więcej tak
      samo jak wycieczka zakładowa rozklekotanym Jelczem: kierownik wycieczki idzie do
      kirowcy i mówi: panie kierowco, czy musi tak trząść, nam z tyłu wódka z
      kieliszków się wylewa, zrółb pan z tym coś do cholery.

      Posdroofka
      • kellss Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:40
        święte słowa!
      • kzet69 Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:43
        polski_amstaf napisał:

        > Jeżeli to jest prawda, to lot prezydenckim samolotem wygląda mniej
        więcej tak
        > samo jak wycieczka zakładowa rozklekotanym Jelczem: kierownik
        wycieczki idzie d
        > o
        > kirowcy i mówi: panie kierowco, czy musi tak trząść, nam z tyłu
        wódka z
        > kieliszków się wylewa, zrółb pan z tym coś do cholery.

        z jednym dodatkiem : gorzałką został oblany szef tego kierowcy
        • aleksandra.kozel Re: Oficjalna wiadomość 24.05.10, 23:53
          kzet69 napisał:

          > polski_amstaf napisał:
          >
          > > Jeżeli to jest prawda, to lot prezydenckim samolotem wygląda mniej
          > więcej tak
          > > samo jak wycieczka zakładowa rozklekotanym Jelczem: kierownik
          > wycieczki idzie d
          > > o
          > > kirowcy i mówi: panie kierowco, czy musi tak trząść, nam z tyłu
          > wódka z
          > > kieliszków się wylewa, zrółb pan z tym coś do cholery.
          >
          > z jednym dodatkiem : gorzałką został oblany szef tego kierowcy

          Macie absolutną rację, tylko to wcale nie musi dotyczyć transportu naziemnego.
          na wlasne oczy widziałam podobną scenę na pokładzie samolotu...z bardzo ważnymi
          osobami na pokładzie, Akurat nie byli to politycy, ale zachowanie wypisz wymaluj
          to samo....
    • vargtimmen No i co z tego? 25.05.10, 00:17

      Podobno siedział sobie i nic nie mówił. Jeśli wywierał presję, to na pewno za
      pomocą min, które stroił, co mają stwierdzić biegli psychologowie. A to wszystko
      ustalono za pomocą oczyszczonych nagrań przekazanych Klichowi już w 6 tygodni po
      katastrofie :D

      A ja wciąż nie wiem, dlaczego ten Tu sobie gwałtownie zanurkował w ten jar na
      autopilocie...
      • polski_amstaf Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:26
        Tak se siedział cicho, jeszcze papieroska se zapalił na 30s. przed padaczką. A
        jak brzozę w oknie zobaczył to wrzasnął: o k....

        Posdroofka
        • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:38
          polski_amstaf napisał:

          > Tak se siedział cicho,

          No, tak wynika z enuncjacji Klicha :)

          > jeszcze papieroska se zapalił na 30s. przed padaczką. A
          > jak brzozę w oknie zobaczył to wrzasnął: o k....
          >

          Ja myślę, że chciał se pokierować, bo jeszcze nigdy nie lądował Tu, a tym
          bardziej 10 razy poniżej minimów. Piloci mu dali stery, żeby se potrzymał, ale
          profilaktycznie, przełączyli na autopilota, który, wychowany w rosyjskim
          szacunku dla procedur, postanowił że tego już za dużo...

          > Posdroofka

          Wzajem ;)
      • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:31
        vargtimmen napisał:

        > A ja wciąż nie wiem, dlaczego ten Tu sobie gwałtownie zanurkował w ten jar na autopilocie...


        No jak nie wiesz?
        Przecież te durne kacapy nawet zamachu nie potrafią porządnie przygotować. Aż 6 tygodni im trzeba na sfabrykowanie dowodów, które nawet Ciebie nie przekonują. Piloci nigdzie nie nurkowali. Oni uciekali w górę. Ale kacapy szybciej podnosiły zbocze. I nawet gen. Błasik, który też ciągnął bohatersko za wolant, nie podołał.
        • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:35

          Też nie wiesz, dlaczego nurkowali?
          • polski_amstaf Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:42
            "Ide se spokojnie po imprezie do domu, a tu nagle ulica sie podnosi i w morde
            mnie leje..."

            Posdroofka
            • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:52
              polski_amstaf napisał:

              > "Ide se spokojnie po imprezie do domu, a tu nagle ulica sie podnosi i w morde
              > mnie leje..."
              >

              To jak z tym bacą, którego znajomy popełnił samobójstwo. Wziął i rzucił się na
              nóż, raz, drugi, trzeci... razem 12 razy.

              > Posdroofka

              Wzajem :)
              • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 00:58
                vargtimmen napisał:

                > raz, drugi, trzeci... razem 12 razy.

                Te kilka razy mi coś przypomina.
                "natomiast w czasie samego podejścia, w ostatnim etapie nie ma dyskusji, ale kilka komend"

                Ląduj Dziadu? Kilka razy, dla pewności?
                • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:01
                  vobo7 napisał:

                  > vargtimmen napisał:
                  >
                  > > raz, drugi, trzeci... razem 12 razy.
                  >
                  > Te kilka razy mi coś przypomina.
                  > "natomiast w czasie samego podejścia, w ostatnim etapie nie ma dyskusji, ale [i
                  > ]kilka[/i] komend"
                  >
                  > Ląduj Dziadu? Kilka razy, dla pewności?

                  Nie. W samolocie dowodzi kapitan, on wydaje komendy załodze i pasażerom.
                  • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:11
                    vargtimmen napisał:

                    > Nie. W samolocie dowodzi kapitan, on wydaje komendy załodze i pasażerom.

                    Masz rację. Komu w takim razie mógł wydawać komendy generał Błasik?
                    Był w kokpicie, gdzie komendy wydaje tylko kapitan. Czyli -> nikomu. Czyli -> Klich kłamie. Czyli -> Klich jest sowieckim szpiegiem, a kacapy wydały mu komendę.
                    • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:18
                      vobo7 napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > Nie. W samolocie dowodzi kapitan, on wydaje komendy załodze i pasażerom.
                      >
                      > Masz rację. Komu w takim razie mógł wydawać komendy generał Błasik?
                      > Był w kokpicie, gdzie komendy wydaje tylko kapitan. Czyli -> nikomu.

                      Bzdura. Załoga tego Tu to 3 osoby, poza kapitanem. Oczywiście, że przy podejściu
                      do lądowania kapitan wydaje komendy załodze.

                      Nie wiesz tego i z taką wiedzą, i z taką logiką chcesz dyskutować na trudne
                      tematy?! Wybacz...
                      • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:27
                        Czy ty jesteś tępy, czy może zdekoncentrowany, czy lecisz na autopilocie?

                        Klich stwierdził, że Błasik wydawał komendy. Ty twierdzisz, że komendy może
                        wydawać tylko kapitan. A ja pytam, komu w takim razie, mógł wydawać komendy
                        Błasik? Jeśli ta konstrukcja intelektualna jest dla Ciebie zbyt trudna do
                        ogarnięcia, to uznaj pytanie za niebyłe.
                        • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:35
                          vobo7 napisał:

                          > Czy ty jesteś tępy, czy może zdekoncentrowany, czy lecisz na autopilocie?
                          >
                          > Klich stwierdził, że Błasik wydawał komendy.

                          Nie wydaje mi się. Czy czasem nie kłamiesz? Potwierdź, proszę, linkiem / cytatem.
                          • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:44
                            Przecież to właśnie wyżej cytowałem:

                            "natomiast w czasie samego podejścia, w ostatnim etapie nie ma dyskusji, ale kilka komend"

                            Oczywiście, Klich nie potwierdził, że to był Błasik. Co zresztą nie jest istotne. Ta osoba wydawała komendy w ostatniej fazie lotu i została w kokpicie do końca.

                            Przemyśl to sobie. A póki ktoś jeszcze z Tobą rozmawia, jeśli nie masz podstaw, nie pytaj, czy kłamie. Dobrej nocy.
                            • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:49
                              vobo7 napisał:

                              > "natomiast w czasie samego podejścia, w ostatnim etapie nie ma dyskusji, ale
                              > kilka komend"

                              >
                              > Oczywiście, Klich nie potwierdził, że to był Błasik.

                              Czyli, oczywiście, drastycznie minąłeś się z prawdą, pisząć, że Klich twierdził,
                              że Błasik wydawał komendy.

                              > Co zresztą nie jest istotne.

                              Przeciwnie, różnica prawda / kłamstwo jest zasadnicza.
                              • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 11:32
                                > Przeciwnie, różnica prawda / kłamstwo jest zasadnicza.

                                Tak, tak. A najbardziej zasadnicza jest wierność własnej tępocie.
                                Dziwnie tożsama z wiernością PiS'owi.

                                "Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich w rozmowie z Andrzejem Morozowskim i Tomaszem Sekielskim w programie "Teraz MY" powiedział, że na chwilę przed lądowaniem na lotnisku pod Smoleńskiem w kokpicie Tu-154 pojawił się Dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik, który spędził tam kilka minut i był w kabinie pilotów do tragicznego końca."

                                Tu masz link.

                                A poza tym, to serdecznie Ci dziękuję za udawanie dyskusji.
                                W ten sposób, to możesz dyskutować z podobnymi sobie - na temat meaconingu.
                                • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 12:46
                                  vobo7 napisał:

                                  > > Przeciwnie, różnica prawda / kłamstwo jest zasadnicza.
                                  >
                                  > Tak, tak. A najbardziej zasadnicza jest wierność własnej tępocie.

                                  Stajesz się prostacko niegrzeczny.

                                  A podany link tylko uwydatnia kłamstwo Twojego twierdzenia, wg którego, Klich
                                  stwierdził, że Błasik wydawał komendy.

                                  Niegrzeczny kłamczuch - to przekracza granice mojej tolerancji. Bez odbioru.
              • polski_amstaf Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:00
                Już powoli myślę, że te zapisy które ne będą opublikowane ze względu na ochronę
                sfery prywatnej, mogą brzmieć tak:
                "No daj troche pokierować, daj, obiecałeś kiedyś że dasz pokierować.."

                Idę spać.

                Posdroofka na dobranoc
                • vargtimmen Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:05
                  polski_amstaf napisał:

                  > Już powoli myślę, że te zapisy które ne będą opublikowane ze względu na ochronę
                  > sfery prywatnej, mogą brzmieć tak:
                  > "No daj troche pokierować, daj, obiecałeś kiedyś że dasz pokierować.."

                  :D

                  Strzał w dychę.


                  > Idę spać.
                  >
                  > Posdroofka na dobranoc

                  Wzajem i miłych snów :)
                • vobo7 Re: No i co z tego? 25.05.10, 01:16
                  polski_amstaf napisał:

                  > "No daj troche pokierować, daj, obiecałeś kiedyś że dasz pokierować.."

                  Późno faktycznie, Amstaf, więc Ci umyka wielostronność zagadnienia.

                  - Arek, daj pojaździć.
                  = Nie mówi się "pojaździć" ale "pojeździć".
                  - Arek, daj pojaaaździć!
                  = Nie mówi się "pojaździć" ale "pojeździć"!
                  - Arek, daj pojeździć.
                  = Masz - jadź.
                  • you-know-who jesli chcecie znac moje zdanie, 25.05.10, 05:32
                    gen blasik nie pilotowal ani nie wydawal komend operacyjnych zalodze.
                    mial zero doswiadczenia w ladowaniu tu-154.

                    byl tam jednak rowniez nie dlatego, zeby wpasc i sie przywitac. to mogl zrobic
                    wczesniej, ale nie zrobil. bedac pilotem wiedzial, ze do ladowania potrzebna
                    jest pelna koncentracja, a juz we mgle.. no po prostu jest to super
                    niewiarygodne ze bylby tak bezmyslny.

                    mysle, ze zostal tam poslany z jakas wazna sprawa.
                    a kto mogl go poslac? tylko nasz napoleon (dynamite). a w jakiej sprawie? byla
                    tylko jedna.
                    • madameblanka Re: jesli chcecie znac moje zdanie, 25.05.10, 08:40

                      > gen blasik nie pilotowal ani nie wydawal komend operacyjnych zalodze.
                      > mial zero doswiadczenia w ladowaniu tu-154.

                      no i co że ma małe doświadczenie, wystarczy że wszedł a chłopaki już sie
                      spocili. Do tego retoryczne pytania typu "lądujemy, co?" z odpowiednim
                      spojrzeniem....niby nie komenda. I dziękuję.

                      druga sprawa, jak wiesz mniejsi doświadczeniem w pilotażu też wydają polecenia
                      pilotom....tez retorycznymi pytaniami "panowie, kto jest zwierzchnikiem sił
                      zbrojnych?"...to też niby nie komenda ale..
                    • vobo7 Re: jesli chcecie znac moje zdanie, 25.05.10, 11:23
                      you-know-who,

                      To przecież oczywiste, że Błasik nie pilotował. Zażartować nie wolno?:)

                      Otwarty kokpit, kręcące się po nim osoby spoza załogi, ktoś, kto siedzi w kokpicie podczas lądowania... świetnie to świadczy o podejściu do bezpieczeństwa. Tyle, że nie ze strony wojska, a ze strony naszych politycznych decydentów. Arogancja, jaką sobie ciężko wyobrażać. Skutki - mamy.

                      Natomiast całe gadanie o tym, że "załoga była spokojna" można o kant rozbić. Ciekawe jaką wartość mają teraz zarejestrowane na CVR słowa załogi? Bo niby o czym mieli ze sobą rozmawiać przy otwartych drzwiach albo z przełożonym, który im siedzi nad głową? Nic dziwnego, że teraz potrzeba psychologów, żeby się doszukiwali w zdaniach drugiego i trzeciego dna.

                      Po tym, co Klich powiedział, odpada kolejny problem - wysokości decyzyjnej. Do tej pory jakoś dziwnie to wszystkich męczyło - jak to możliwe, żeby oni przekroczyli wysokość decyzyjną, czy tam MDA(H)? Przecież "coś się musiało by chyba zepsuć", "musieliby mieć złe dane z wieży", itd. A tu, jak zwykle najprościej, nic z tych rzeczy.

                      Skoro się wbrew zasadom zdecydowali na podejście przy którym i tak nie było szans na bezpieczne lądowanie (minima przekroczone drastycznie), to oczywiście, że z tego wynika, że musieli planować przekroczenie wysokości decyzji. Bo po co by podchodzili - żeby sobie "pogodę sprawdzić, bo nie ufali wieży" (jak to pisze jeden, czy nawet kilku lokalnych imbecyli)? Wiedzieli, że przekraczają tę wysokość i robili to z rozmysłem.

                      Zastanawiać się teraz można nie nad tym, czemu zeszli poniżej DA/MDA, ale czemu poniżej gleby.

                      Zaś jeśli chodzi o przyczynę tej pierwszej decyzji? Cóż, Pan Klich może sobie opowiadać o swoim "podejściu systemowym". Niech go tylko umiejętnie zastosuje do polityki a nie wojska i będzie miał wnioski na widelcu. Komu tam tak naprawdę bardzo zależało na lądowaniu? Nie wojsku przecież. Nawet nie prezydentowi. Czy nasz kraj odniósłby jakąś straszną ujmę, gdyby lądowali w Witebsku? Nie. Prezydentowi nie miało więc powodu aż tak zależeć. Kto poniósłby prawdziwą stratę?

                      Lech Kaczyński, kandydat do reelekcji. Oraz PiS.
    • zuzka111 kolejna bzdura na potrzeby manipulacji 25.05.10, 08:22
      ..."Klich dodał, że głos generała został rozpoznany w tle nagrań z
      kabiny".

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7930486,Szef_sil_powietrznych_byl_w_kabinie_Tu_154_do_samego.html

      Niech się skonsultuje z Łosiewem, może razem coś wymyślą, bo sam Klich
      się trochę gubi.
    • zbulwersowany_muchomorek Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 08:51
      Czyli na potrzeby polityczne sugerują, ze powodem powodem
      nieszczęścia nie był zamach. Z poprawką, że nie był błąd pilotów,
      ale błąd Błasika.
      • zgred-zisko Re: Oficjalna wiadomość 25.05.10, 14:08
        A skąd. To już wyjaśniono w innym wątku. To był błąd Autopilota, który
        zbiegł z miejsca wypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka