jot-es49
13.10.10, 14:28
www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-kapitan-prezydenckiego-tu-154m-wczesniej-odmowil,nId,302163
Strach się bać! Marek Balawajder, Roman Osica odkrywają nieznane fakty ujawnione w zeznaniach pilotów i stewardess z zapomnianego już lotu do Gruzji. Tezy jakie stawiają na ich podstawie można streścić następująco: Protasiuk już raz postawił prezydentowi a więc i tym razem nie mogło być inaczej, za stery na miejsce drugiego siadł Błasik.
A więc po pierwsze Protasiuk nie siadł na miejsce pierwszego w locie do Gruzji zasłaniając się brakiem uprawnień a nie stawiając się okoniem przełożonym i prezydentowi! Faktem jest, że nie siadł i nie poleciał, kolejnym jest faktem, że pies z kulawą nogą nie postawił mu z tego powodu żadnych zarzutów.
Ale panowie redaktorzy zapewne wiedzą lepiej - nie dziwię się!
Winą można spokojnie obarczyć b. dowódcę płk Pietrzaka (zaniechanie szkoleń) - bowiem ukarać w żaden sposób nie można.
Winą obarczyć można również gen. Błasika - nie żyje a więc i kary nie poniesie.
Odsunąć jak najdalej wszelkie podejrzenia od prezydenta (coby spokojnie na Wawelu spoczywał) i od innych osób z jego najbliższego otoczenia.
To są moje prywatne odczucia po przeczytaniu tych rewelacji. Nie wszystkim mogą one odpowiadać - każdy ma prawo do własnej oceny.