Dodaj do ulubionych

Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kadłuba.

06.11.11, 11:37
Grono sceptyków co do wartości "raportów" ma niewygodnego uczestnika.
W poniższej rozmowie kpt. Więckowski mówi o tym, że w/g niego:
- brakuje ostatnich 25 sekund zapisu rozmów.
- płomień o długości 5 m wydostawał się z silnika nr 2.
- samolot spadał niesterowny.

vod.gazetapolska.pl/636-rozmowa-niezalezna-kpt-janusz-wieckowski
Dziwnie łączy się to z rekonstrukcją kadłuba, gdzie brak tego silnika.
Od 13 min. widoczne rysunki.

vod.gazetapolska.pl/648-rozmowa-niezalezna-antoni-macierewicz

W tej rozmowie jest też ciekawa informacja, że Kopacz zgodziła się na rezygnację z zaproponowanej przez UE pomocy ekspertów.

PS.

Tu ciekawe zdjęcie pokazujące skutki awarii (silnika ?).

www.altair.com.pl/start-4023
Obserwuj wątek
    • conveyor Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 11:43
      Bardzo to wszystko ciekawe, a najciekawsze jest to ze w zapisach FDR wszystkie trzy silniki pracuja normalnie do konca.
      • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 12:26
        conveyor napisał:

        > Bardzo to wszystko ciekawe, a najciekawsze jest to ze w zapisach FDR wszystkie
        > trzy silniki pracuja normalnie do konca.
        >

        Ja myślę, że kpt.Więckowski po prostu nic nie wie i nie zna się.
        Tak, tak pewnie jest. Znalezienie przy zwłokach niemieckich gazet, wydanych po dokonaniu mordu w Katyniu świadczy nie o próbie fałszerstwa dokonanej przez rosyjskojęzycznych. To złośliwe Niemce.
        Wszelkie podobieństwo do sytuacji z zapisami jest oczywiście przypadkowe.
        • don_eugenio Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 12:56
          spadaj stąd tępy trollu z głupawymi artykułami że szmatławca....
      • conveyor Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 20:33
        Z tego co widzialem to Antos tez sie powoluje na zapisy FDR-a, wiec jak rozumiem zostaly one oficjalnie zaakceptowane jako prawdziwe.
        • absurdello Ale tylko w wybranych fragmentach 07.11.11, 18:09
          potiwerdzających tezę zamachu, wszystkie pozostałe dane (tj. twierdzące co innego) zostały perfidnie sfałszowane przez niejaką Katodinę :(((
        • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 19:08
          conveyor napisał:

          > Z tego co widzialem to Antos tez sie powoluje na zapisy FDR-a, wiec jak rozumie
          > m zostaly one oficjalnie zaakceptowane jako prawdziwe.
          >

          Błąd logiczny.
          Jak nie rozumiesz to ci wytłumaczę ;))
          Ziz izz vrilly sooo diifficaltaa to switch keeebordaaa ? Aaay.
          Nie mów, że jesteś astrofizykiem.


          اعهلصثفصيخحبثهخبالغفثصبصثبخحهخعهثصغبالااصؤبثصؤصؤصثثرخنقثخرتثقر

          " Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej” B. Komorowski, 16.07.1997.
          niepoprawni.pl/blog/509/wypowiedz-sejmowa-b-komorowskiego-z-1997r-w-sprawie-powodzi
          • conveyor Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 19:53
            Blad logiczny to popelnia Antos, powolujac sie na zapisy FDR ktore uwaza za sfalszowane.
            • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 21:04
              conveyor napisał:

              > Blad logiczny to popelnia Antos, powolujac sie na zapisy FDR ktore uwaza za sfa
              > lszowane.
              >

              Eeeeee.....no.
          • you-know-who rozrywkowy jestes org-u 17.11.11, 21:53
            dzieki za nastepna teorie, usmialem sie!

            a skoro o kiijbordach i jezykach juz mowimy, to dlaczego ta pani i ten kapitan
            latajacy dziesiec tysiecy godzin mowia "bojning"?
            :-))
    • qwakacz Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 13:56
      ae911truthorg napisał:

      > Tu ciekawe zdjęcie pokazujące skutki awarii (silnika ?).
      >
      > www.altair.com.pl/start-4023

      Twoje czytanie artykułów ogranicza sie do czytania obrazków?
      Zdjęcie nie przedstawia skutków awarii silnika tylko :
      " w warunkach minimalnej widoczności zakończyło się uszkodzeniem samolotu, w tym podwozia i lewego skrzydła. Zapaliła się tylna część kadłuba, która ostatecznie oderwała się".
      Tak więc zdjęcieprzedstawia skutki lądowania w złej pogodzie. W czasie ladowania piloci doprowadzili do uszkodzenia podwozia i skrzydła , w efekcie zapailił się silnik .
      Nie sądziłem że masz aż takie problemy z czytaniem - przedszkolak wie o co chodzi .
      A może wchodząc na podany link należało popatrzeć tylko na obrazek a reszty nie czytać ?
      • don_eugenio Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 14:02
        > A może wchodząc na podany link należało popatrzeć tylko na obrazek a reszty nie
        > czytać ?

        no ta gazeta właśnie pisze dla takich ciemniaków jak truteń i niegracz i oni to łykają.
      • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 15:03
        qwakacz napisał:

        > ae911truthorg napisał:
        >
        > > Tu ciekawe zdjęcie pokazujące skutki awarii (silnika ?).
        > >
        > > www.altair.com.pl/start-4023
        >
        > Twoje czytanie artykułów ogranicza sie do czytania obrazków?
        > Zdjęcie nie przedstawia skutków awarii silnika tylko :
        > " w warunkach minimalnej widoczności zakończyło się uszkodzeniem samolotu, w ty
        > m podwozia i lewego skrzydła. Zapaliła się tylna część kadłuba, która ostateczn
        > ie oderwała się".
        > Tak więc zdjęcieprzedstawia skutki lądowania w złej pogodzie. W czasie ladowani
        > a piloci doprowadzili do uszkodzenia podwozia i skrzydła , w efekcie zapailił s
        > ię silnik .
        > Nie sądziłem że masz aż takie problemy z czytaniem - przedszkolak wie o co chod
        > zi .
        > A może wchodząc na podany link należało popatrzeć tylko na obrazek a reszty nie
        > czytać ?


        Liczyłem na inteligencję wchodzących (to ten znak zapytania w moim poście).
        Nie wysyłam SMS, wnioski pozostawiam czytającym.
        Po ułamaniu skrzydła i uszkodzeniu podwozia zapala się silnik w części ogonowej i odpada statecznik pionowy.....wątpię, ale może . Sugerujesz, że w Smoleńsku też zapalił się silnik, bo ułamało się skrzydło ? Bardzo ciekawa teoria.
        • qwakacz Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 16:56
          ae911truthorg napisał:

          > Liczyłem na inteligencję wchodzących (to ten znak zapytania w moim poście).
          Do dziś znałem jedną osobę która rzucała oskarżenia wyssane z palca i sądziła że postawienie na końcu znaku zapytania zalatwia sprawę . Ta osoba kilak lat temu wystąpiła w sejmie.
          Od dziś wiem że jest godny następca : pisze bzdurę , potem stawia znak zapytania.

          Patrz wyżej.
          >Sugerujesz, że w Smoleńsku też zapalił się silnik, bo ułamało się skrzydło - BZDURA
          ? - ZNAK ZAPYTANIA
          Gdyby powyższe zdanie miało być faktycznie pytaniem (na co wskazuje znak zapytania), to z komentarzem "Bardzo ciekawa teoria" należalo się wstrzymać do odpowiedzi.
          O czym świadczy komentarz?
          Patrz wyżej : Bzdura > znak zapytania> i... ocena z góry założonej odpowiedzi
          • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 17:38
            qwakacz napisał:

            > >Sugerujesz, że w Smoleńsku też zapalił się silnik, bo ułamało się skrzydło
            > - BZDURA
            > ? - ZNAK ZAPYTANIA
            > Gdyby powyższe zdanie miało być faktycznie pytaniem (na co wskazuje znak zapyta
            > nia), to z komentarzem "Bardzo ciekawa teoria" należalo się wstrzymać do
            > odpowiedzi.
            > O czym świadczy komentarz?
            > Patrz wyżej : Bzdura > znak zapytania> i... ocena z góry założonej odpo
            > wiedzi

            Za inteligentny ten wywód dla mnie.
            Możesz tak jakoś prościej ? ( Ten znak zapytania to oczywiście bzdura założonej z góry odpowiedzi, na którą nie warto czekać;))
            Jest dziwne, że po złamaniu podwozia zapala się silnik i odpada statecznik pionowy,
            czy to nie dziwne ?
            Czy to dziwne, że nie ma podanej przyczyny pożaru ?
            Nie dziwne, dziękuję ;)
            • qwakacz Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 18:39
              A czy to nie dziwne że przy zawale serca boli ręka ?
              A czy to nie dziwne że silnik w którym się spala paliwo może się zapalić ?
        • don_eugenio Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 16:57
          > Liczyłem na inteligencję wchodzących (to ten znak zapytania w moim poście).
          > Nie wysyłam SMS, wnioski pozostawiam czytającym.

          nie czytamy bredni sakiewicza i nie karmimy trolla
    • conveyor Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 21:02
      Skoro juz bawimy sie w przyklady, to co powiesz na to?: en.wikipedia.org/wiki/PSA_Flight_182
      800 kilogramowa Cessna 172 to chyba troche mniej niz kilkunastometrowa brzoza, porzadnie zakorzeniona w ziemi?
      • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 06.11.11, 22:23
        conveyor napisał:

        > Skoro juz bawimy sie w przyklady, to co powiesz na to?: en.wikipedia.org/wiki/PSA_Flight_182
        > 800 kilogramowa Cessna 172 to chyba troche mniej niz kilkunastometrowa brzoza,
        > porzadnie zakorzeniona w ziemi?
        >

        Nie widzę podobieństwa. A co do Cessny to fakt, trochę mniej.
        • conveyor Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 16:16
          Skoro tak to tu jest link po polsku:pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Pacific_Southwest_Airlines_182
          Przeczytaj i staraj sie zrozumiec. Jak sie nie uda to ci wytlumacze.
          • ae911truthorg Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 16:23
            conveyor napisał:

            > Skoro tak to tu jest link po polsku:pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Pacific_Southwest_Airlines_182
            > Przeczytaj i staraj sie zrozumiec. Jak sie nie uda to ci wytlumacze.
            >

            O tempora, o mores !
            Masz wrażenie, że nie umiem kliknąć na link językowy po lewej stronie Wikipedii ?
            Ja rozumiem, ale jak musisz wytłumaczyć jak ty to rozumiesz, to wal śmiało.
            Tylko usiądę wygodniej.
    • zuzkazuzka111 Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 00:12
      > rel="nofollow">vod.gazetapolska.pl/648-rozmowa-niezalezna-antoni-macierewicz
      >
      > W tej rozmowie jest też ciekawa informacja, że Kopacz zgodziła się na rezygnacj
      > ę z zaproponowanej przez UE pomocy ekspertów.

      Macierewicz jest świetny.
      Dzięki za ten link.
      • don_eugenio Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 07.11.11, 15:44
        zuzkazuzka111 napisała:

        > Macierewicz jest świetny.
        co z tego że świetny ,jak i zarazem gupi
    • absurdello Tak sobie słucham pana M. i się zastanawiam, że 07.11.11, 20:17
      mówi on, że samolot się rozpadł na wysokości ok. 16m a zupełnie nie wyjaśnia CO SAMOLOT ROBIŁ NA WYSOKOŚCI 16m na 500m przed lotniskiem ?

      Zakładając, że piloci lecieli całkiem poprawnie, tj. ścieżką właściwą 2.67 stopnia, to 500m przed lotniskiem samolot powinien być na wysokości

      H=15m + 500m * tan(2.67) = 38 m czyli 22m wyżej !!!

      Pytanie też co samolot robił na 22m (jakkolwiek mierzonych) PRZED odezwaniem się bliższego MARKERA, nad którym samolot powinien być ok 80m licząc od ziemi, (ok. 70m od poziomu progu pasa) ?
      • absurdello Miało być na 20m 07.11.11, 20:20
        :))
      • ae911truthorg Kompinuj, kompinuj.... 07.11.11, 21:11
        absurdello napisał:


        > Pytanie też co samolot robił na 22m (jakkolwiek mierzonych) PRZED odezwaniem si
        > ę bliższego MARKERA, nad którym samolot powinien być ok 80m licząc od ziemi, (o
        > k. 70m od poziomu progu pasa) ?

        No, no....i nie dali replaya ;)
        Pytałem 100 lat temu, teraz cię naszło ?
        Odpowiedź jest prosta, przypomnę:
        - nie mieli wpływu na wysokość z powodu awarii (patrz opinia kpt. Więckowskiego)
        - widzieli APM-y i mieli sygnał BRL w innym miejscu (wcześniej).
        Logika jest apolityczna i nieubłagana.
        • don_eugenio Re: Kompinuj, kompinuj.... 08.11.11, 03:27

          > - nie mieli wpływu na wysokość z powodu awarii....
          takiej samej awarii jak i Ty masz - rozumu

          >patrz opinia kpt. Więckowskiego....
          nie interesuje nasz opinia jakiegoś dupka wypowiadającego się tylko do gpc

          > Logika jest apolityczna i nieubłagana.
          Ty i logika.he,he....jeszcze dużo szkół musiałbyś skończyć
        • absurdello Rozpocznij wreszcie naukę fizyki !!!! 17.11.11, 17:31
          > Odpowiedź jest prosta, przypomnę:

          > - nie mieli wpływu na wysokość z powodu awarii (patrz opinia kpt. Więckowskiego)

          Odpowiedź jest DURNA !!!

          Tak i oczywiście kontemplowali ten fakt w milczeniu, nie zgłaszając alarmu, nie wywołując lotniska czy kolegów i praktycznie w całkowitym spokoju odczytywali spadającą wysokość ... a potem niesterownym samolotem przeszli na wznoszenie by rozbić się ponad 600m dalej niż powinni przy niesterownym samolocie. A poza tym niesterowny samolot nie porusza się ze stałym nachyleniem (o czym świadczy praktycznie stałe przyspieszenie pionowe oznaczające ruch jednostajny w pionie:

          Ay=(Ny-1)*g

          Ny - przeciążenie pionowe (wykres podano w raportach)
          g - przyspieszenie ziemskie)

          Jeżeli wszyscy piloci posługują się taką logiką jak p. Więckowski w tej sprawie, to strach się bać i nie dziwota, że ci w Smoleńsku się rozwalili.

          > - widzieli APM-y i mieli sygnał BRL w innym miejscu (wcześniej).

          NIE P... GŁUPOT i wróć do szkoły, bo robisz z pilotów większych idiotów niż byli.

          Dowódca był tam 3 dni wcześniej i jako drugi pilot obserwujący wskaźniki wiedział kiedy się zaczyna końcowe "obniżenie" terenu a kiedy się zaczyna sygnał bliższego markera. Zbocze zaczyna opadać ok. 2200m od progu a marker odzywa się ok 1km później to jest ok. 12-13 sekund lotu samolotu.

          NA PRAWDĘ WIERZYSZ, ŻE PILOT, który lata już 13 lat nie zauważył by, że w ciągu 3 dni mu się zmieniała topografia terenu WG WSKAZAŃ PRZYRZĄDÓW, szczególnie, że musiał być wyczulony na nią z braku widoczności za oknem ???

          To zbocze opadające, to był naturalny MARKER TERENOWY dobrze widoczny na wskazaniach RW.

          Jakby widzieli APM- to byś to usłyszał na nagraniach, poza tym oni mieli prawidłowe odczyty odległości samolotu od środka pasa na ekranie FMS-a, dwa razy je nawet odczytali: przy 8km i przy DRL, a ostatnie odczyty z FMS-a pokrywają się z miejscem katastrofy czyli GPS-y i FMS działały WYSTARCZAJĄCO POPRAWNIE DO OCENY ODLEGŁOŚCI !!!.

          Poza tym z prostych wyliczeń wynikają takie sprawy:

          - od wejścia na ścieżkę:
    • zuzkazuzka111 3 elementy 17.11.11, 07:16
      1. złe naprowadzanie
      2. ładunek na pokładzie - potwierdzają to zniszczenia samolotu, wygląd blach powyginanych na zewnątrz.
      3. zestrzelenie.

      Zdarzyło się wszystko w tym jednym locie.
      Koło tej sławnej brzozy TU-154 101 nawet nie było. A świadczy o tym wygląd brzozy - została złamana.
      Mgła sprzyjała przeprowadzeniu akcji, była więc zapewne sztuczna.
      • jamnik_belial Re: 3 elementy 17.11.11, 09:58
        zuzkazuzka111 napisała:

        > 1. złe naprowadzanie

        To prawda, piloci naprowadzali samolot jak durnie.

        > 2. ładunek na pokładzie - potwierdzają to zniszczenia samolotu, wygląd blach po
        > wyginanych na zewnątrz.

        Których blach? Konkretne zdjęcia proszę.

        > 3. zestrzelenie.

        To fakt, Błasik sobie trochę strzelił.

      • state.of.independence Re: 3 elementy 17.11.11, 21:07
        Tylko 3 elementy? Ależ nie ograniczaj się tak bardzo. Poproś rodziców, żeby Ci kupili na Mikołaja jakieś większe puzzle. Przynajmniej się czymś pożytecznym zajmiesz na trochę.
      • you-know-who nie 3 tylko duzo wiecej 17.11.11, 22:07
        > 1. złe naprowadzanie
        > 2. ładunek na pokładzie - potwierdzają to zniszczenia samolotu, wygląd blach po
        > wyginanych na zewnątrz.
        > 3. zestrzelenie.
        >
        > Zdarzyło się wszystko w tym jednym locie.
        > Koło tej sławnej brzozy TU-154 101 nawet nie było. A świadczy o tym wygląd brzo
        > zy - została złamana.
        > Mgła sprzyjała przeprowadzeniu akcji, była więc zapewne sztuczna.

        jak to "zle naprowadzanie"????? gdyby bylo zle to jak mogliby zestrzelic.
        naprowadzanie bylo doskonale.

        a protasiuk i "zaloga" to juz w ogole super precyzyjni, lecieli prosto w krzaki?
        zapomnialas o psychotropach w herbacie albo jakiejs broni science-fiction dzialajacej na niego - przeciez jakby odszedl od ladowania albo podszedl dokladniej nad pas a nie na las, zamach by nie wyszedl. oj, zuzcat, ze tez ja ci musze dodawac punkty do twojej listy...

        ladunek na pokladzie wspolwinny - calkowita zgoda! (tylko troche nieladnie piszesz o kaczynkim i blasiku..)

        no i najwazniejsze ---------
        • you-know-who Re: nie 3 tylko duzo wiecej 17.11.11, 22:28
          zapomnialas jeszcze zuzka o helu, no i glownie o przyduszaniu i wirach za IL-76!!!!
          • state.of.independence Re: nie 3 tylko duzo wiecej 17.11.11, 22:37
            Jezusicku! Czy ktoś już wyskoczył z teorią, że to wir za Iłem wciągnął Tutkę? Jeśli nie, to trzeba odsprzedać Zuzce prawa autorskie do tego pomysłu (za grube pieniądze), bo to jest genialne. Nawet ta półbeczka (jak zwał tak zwał), której Niegracz się uczepił, znalazłaby wówczas swoje wyjaśnienie: Tutka cały czas trzymała się przepisowo wysokości decyzyjnej, aż wpadła w wir zostawiony celowo przez Iła. W tym wirze tak się rozkręciła, że po pierwsze - straciła sterowność, po drugie - ścięła skrzydłem brzozę, aż w końcu runęła na ziemię. Teraz wreszcie wszystko jasne ;-)
            • you-know-who Re: nie 3 tylko duzo wiecej 17.11.11, 22:55
              tak, tak wlasnie bylo - myslisz ze ten IL-76 naladowany po brzegi aparatura szpiegowsko-dywersyjna tam latal przypadkowo? chyba nie jestes state taka naiwna.

              tylko ma troche klopotu z ta ewidentna i niezaprzeczalna awaria silnika, ktora ujawnili kpt. wieckowski i ta pani redaktor. no bo tupolew wcale nie potrzebuje 3 dzialajacych silnikow zeby wyladowac.... :-|
              • state.of.independence Re: nie 3 tylko duzo wiecej 17.11.11, 23:05
                No bo tam pewnie przywalili z Iła w jeden silnik jakimś pociskiem, a odłamki uszkodziły pozostałe silniki. Ruscy chcieli, żeby wyszło podobnie jak w przypadku katastrofy w Lesie Kabackim, a może tej wcześniejszej. A może obu... Nie pamiętam dokładnie, ale tam w efekcie awarii silnika doszło do sytuacji, że oderwane elementy uszkodziły inne silniki. Ten sam efekt sukinkoty chciały uzyskać, to pewne!

                Gdyby świadków, którzy widzieli ten płonący silnik wziąć na tortury, to z pewnością wyśpiewaliby, że wcześniej widzieli rakietę odpaloną z Iła i sam moment wybuchu... Ale zdaje się, że to wszystko to już Zuzanna Niegracz, z domu Smoleńska, opisała w swoich książkach.
              • ae911truthorg Jan Brzechwa - ty wiesz kto. 18.11.11, 00:15
                Wśród malarzy znam malarza,
                Słynną w kraju postać.
                Za swe dzieła, które stwarza,
                Miał nagrodę dostać.
                Mówią o nim, że to sława,
                Że jest w Związku czynny,
                Lecz nagrodę - rzecz ciekawa -
                Otrzymał kto inny.
                Czas uczynić już zdrowemu rozsądkowi zadość.
                Obiecanki malowanki, a głupiemu radość.


                Jak tam edukacja i obliczenia ?
                Kiedy wykład o belkach i wspornikach ? Takie trudne do przyswojenia ?
                A moje dziecko od razu zrozumiało.
                A jak liczenie trajektorii beczki, bo to już zaraz rok temu miało być ;))
                Cossssię stało , że blog zamarł. Ludzie się niepokoją.
                Kiedy wprowadzisz kolejne nowatorskie na skalę światową pojęcia, jak fizyka belek, boczne zginanie ? A i co to za nowe zjawisko
                "udzial scinania w gieciu belki uderzonej punktowo jest znikoma" ?
                Pomijam już, że "szczynania w gynciu bycz znikoma" to wstyd nawet jak na astrofizyka, ale opisz jak to ścinanie (bo chyba to masz na "myśli") gnie belkę ?
                Ekstraordynaryjna teoria - z Australii ?
                • absurdello Asasello Absurdu (Absurdello) - Wiersz kupa mięci 18.11.11, 14:28
                  Leciał sobie nad Smoleńskiem,
                  Straszny wir helowy,
                  W jego centrum był samowar
                  Mgły wydać gotowy.

                  Już zasiada Anodina,
                  By robić herbatę
                  Przy okazji już rychtuje,
                  Elektro armatę.

                  Mgła dokoła się roztacza,
                  Z jej to samowara,
                  A tu właśnie nasz samolot,
                  Lądować się stara.

                  Już z lotniska płyną kłamstwa,
                  O pięknej pogodzie,
                  Nasi dzielni w to nie wierzą,
                  Bo to u nas w modzie.

                  Każdy innych podejrzewa,
                  Nikomu nie wierzy,
                  To i tamci z tupolewa,
                  Nie wierzą tym z wieży.

                  Ale straszna Anodina,
                  Wszystko przewidziała
                  I ukryty w samowarze,
                  Wielki magnes miała.

                  Magnes był to nietypowy,
                  Nie przyciągał stali,
                  Tylko zwykłe aluminium
                  I to już z oddali.

                  Próżno nasi uciekają,
                  Próżne odchodzenie,
                  Już ich magnes straszny złapał,
                  Wiodąc na stracenie.

                  I polegli dzielni nasi,
                  Mimo braku chęci
                  A świadkami tego byli,
                  Różni "zamachnięci".

                  Tu wymienię ich z loginu,
                  Ku wiecznej pamięci,
                  Niech każdemu kto ich czyta,
                  Łezka się zakręci.

                  Zuzka, Niegracz, AE dzielny,
                  Indeed Four waleczny,
                  Oraz jeszcze paru innych,
                  Świadków mur serdeczny.

                  Oni jedni prawdę znają,
                  Wiedzą jak tam było,
                  Anodinę w szachu mają,
                  Aż popatrzeć miło.

                  Słowem swoim potwierdzają,
                  Prawdę objawioną,
                  Cytatami z gazet różnych,
                  Dobrze omaszczoną.

                  Na kolana więc niewierni,
                  Czytać ich niegodni
                  Oni przecież lepiej wiedzą,
                  Jak wredni są wschodni.

                  Jak nie dośpią, nie dojedzą,
                  Tylko knują strasznie,
                  By nam tu Polakom w Polsce,
                  Było jeszcze straszniej.

                  Ku pamięci wiersz ten powstał,
                  Wszystkich owych dzielnych,
                  Co hel im do głów się dostał,
                  W dzień ów przedniedzielny.

                  Absurdello, lajstopad 2011

                  • state.of.independence Re: Asasello Absurdu (Absurdello) - Wiersz kupa m 18.11.11, 19:18
                    absurdello napisał wiersz:

                    > Absurdello, lajstopad 2011


                    O matko i córko, dawno się tak nie uśmiałam. Dobra robota, bez dwóch zdań. Sporo sama pisuję różnych rzeczy, to się czuję w obowiązku pochwalić owo dzieło :-)
                    • absurdello Bardzo dziękuję :) 18.11.11, 22:08
                      :) uśmiech na weekend
                      • state.of.independence Re: Bardzo dziękuję :) 18.11.11, 22:51
                        Nie, to nie był uśmiech. To był dziki i szalony rechot :-)
                        I nie byłoby to źle, jeno mnie niemoc niewieścia męczy i śmiech tak szalony boleści mej stał się przyczyną.
                  • zuzkazuzka111 Godzieneś cny poeto 18.11.11, 20:35
                    by cię muzy rosą
                    Helikońską skropiły
                    Co ją w kroku noszą.


                    Ignacy Potocki
                    • absurdello W wielkiej męce .. 18.11.11, 22:46
                      W wielkiej męce,
                      Zuzia z forum.
                      Pamflet wyszperała,
                      Bowiem sama czegoś stworzyć
                      Rady dziś nie dała.

                      • joanna_on-line Re: W wielkiej męce .. 18.11.11, 22:55
                        absurdello napisał:

                        > W wielkiej męce,
                        > Zuzia z forum.
                        > Pamflet wyszperała,
                        > Bowiem sama czegoś stworzyć
                        > Rady dziś nie dała.
                        >
                        moge wprowadzic leciutka korekte? pls

                        W wielkiej męce,
                        Zuzia z forum.
                        Pamflet wyszperała,
                        Bowiem sama czegoś stworzyć
                        Rady by nie dała.


                        PS. myslisz, ze jutro poszloby jej lepiej? ;)
                      • state.of.independence Re: W wielkiej męce .. 18.11.11, 23:10
                        Spróbuję rozwinąć temat:

                        W wielkiej męce, z serca bólem,
                        bada Zuzia spisków wątki.
                        Wizje nowe pieści czule
                        i znów wraca do początku:

                        a to Putin razem z Tuskiem
                        czają się na Tutkę w krzakach.
                        Już armatę ciągną ruskie,
                        już się niesie helu zapach.

                        Już kosmici z tajnej broni
                        mierzą prosto w prezydenta.
                        Za rannymi snajper goni,
                        zemsta ściga ich zawzięta.

                        Aż zostały blachy zgięte,
                        setka trupów w ruskim błocie.
                        I serca trwogą przejęte,
                        i niewiernych całe krocie.

                        Pomścić trzeba tę zniewagę
                        i obnażyć prawdę świętą.
                        I tu Zuzia ma odwagę
                        stać się dzielną, nieugiętą

                        wojowniczką prawdy swojej
                        ze sztandarem z proporcami.
                        Ale rzec ja się nie boję:
                        marność to nad marnościami.


                        State, liści-opad 2011
                        • don_eugenio Re: W wielkiej męce .. 18.11.11, 23:34
                          no super nam się to forum rozwija :)
                          dzięki Wam za te wiersze ,tak trzymać.A nie w kółko objaśniać i wyliczać prawdy oczywiste.
                          • state.of.independence Re: W wielkiej męce .. 18.11.11, 23:51
                            Jeśli o mnie chodzi to ja mogę napisać nawet sztukę teatralną z podziałem na role... no powiedzmy niewielką miniaturę, taką na pół godziny. Bo tak mi się wydaje, że motyw zamachu, mgła, wybuch, sztuczny hel - to wszystko bardzo ładnie wyszłoby na scenie. Nawet efektownie. Publiczności mogłoby się spodobać. Tylko, żeby ludzie nie potraktowali tego nazbyt serio - gdzieś bym musiała jeszcze zielone ludki, różowe słonie i białe myszki w to wpasować ;-)
      • qwakacz Błąd- 4 elementy 17.11.11, 23:02
        zuzkazuzka111 napisała:

        > 1. złe naprowadzanie
        > 2. ładunek na pokładzie - potwierdzają to zniszczenia samolotu, wygląd blach po
        > wyginanych na zewnątrz.
        > 3. zestrzelenie.

        > Mgła sprzyjała przeprowadzeniu akcji, była więc zapewne sztuczna.
        Tak , to jest wlaśnie 4element - HEL
        • zuzkazuzka111 Re: Błąd- 4 elementy 18.11.11, 00:23
          > Tak , to jest wlaśnie 4element - HEL

          ty się skup na nośnych lusterkach w maluchu. reszta świata przekracza twoją percepcję
          • absurdello Własnie przez hel w twej głowie, twa myśl szybuje 18.11.11, 14:30
            tak wysoko, że gdzież nam za nią nadążyć ;))
            • zuzkazuzka111 kwakaczu to ty zachłysnąłeś się helem 18.11.11, 15:34
              stąd ten cieniutki głosik na forum.
              Masz coraz głupszy śmiech i cieńszy głosik :-)
              Ale staraj się dalej.
      • bandierarossa [...] 01.12.11, 23:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • absurdello Ja nie wiem kogo reprezentuje p. Więckowski 17.11.11, 14:45
      ale o ile w pierwszej części wywiadu mówi składnie i do rzeczy, to w drugiej, dotyczącej Smoleńska opowiada PIERDOŁY, bo tego innaczej już nazwać nie można.

      - 25 sekund lotu, to jest przelot odległości ok. 2km czyli praktycznie cały odcinek lotu nad ostatnim jarem (od komunikatu "2km na kursie i ścieżce" do katastrofy ~ 2.5 km od progu - 2 mile morskie od KTA) czyli jakoby brakowało całego odcinka od osiągnięcia wysokości "100 metrów" (cały lot po ścieżce trwa ok. 130 sekund) do katastrofy.

      - samolot TU154m może lądować nawet na jednym silniku, więc nagłe wypadnięcie 2 nie
      stanowi przyczyny zejścia tak nisko.

      - główna instalacja hydrauliczna (nr 1) jest zasilania pompami napędzanymi przez lewy i środkowy silnik, więc wypadnięcie z roli środkowego nie powoduje przestania działania systemu sterowania. Wybuchu silnika środkowego ani pożaru nie stwierdzono, na miejscu po sposobie wygięcia łopatek turbin stwierdzono, że silniki pracowały do uderzenia o ziemię (jest to w załączniku technicznym, razem ze zdjęciami i notatką z wizji lokalnej gdzie nawet patrzono Rosjanom na ręce jak pobierali próbki paliwa do testów).

      - przy awarii silników czy sterowania, samolot nie mógłby przejść na wznoszenie (a przy brzozie się wznosił ok. 3m/s) i rozbił by się gdzieś w okolicach BRL

      - podziwiam świadków co to widzieli ogień we mgle, dokładnie widzieli, z którego silnika wychodzi i jaką długość ma płomień gdy jednocześnie piloci nie widzieli, że lecą prosto w drzewa musi to była słynna mgła wenecka - jednokierunkowa.

      - samolot spadał niesterowny - to ciekawe dlaczego rozbił się na poziomie lotniska chociaż przy BRL zaczepił o drzewa -5m względem poziomu tego lotniska, podmuch wiatru go podniósł czy jak ?

      Co do p. Kopacz, to forma "zgodziła się" oznaczało by, że wykonała czynność aktywną typu "Tak, zgadzam się, żeby eksperci z UE nie brali udziału", a dziwne jest, że na tym spotkaniu 13 kwietnia na temat ekspertów UE, to jako jedyna mówiła ANODINA i to też tylko w formie, że zaoferowali oni swoją pomoc jeżeli będzie konieczna, ale nie mówiła, że podziękowano im odmownie, powiedziano wprost NIE czy podobnie, po prostu podała, że była taka oferta bez dalszego rozwijania tematu. P. Kopacz ani nikt od nas nie wypowiadał się na ten temat, więc to jest wypaczanie sensu tamtych wypowiedzi z liczeniem, że nikt tego nie sprawdzi.
      Nagranie z tamtego spotkania jest dostępne w sieci, nawet tłumacz tam usiłuje tłumaczyć to na polski (trochę na poziomie szkoły średniej ale zawsze ;))

      • ae911truthorg Ja wiem kogo ty reprezentujesz. 17.11.11, 15:06
        Spiskowych oszołomów, którzy widzą wszędzie "reprezentantów czegoś".
        Do tego przygłupów :
        elektronik - mądrzejszy od pilota z ogromnym doświadczeniem w sprawach lotniczych
        elektronik - mądrzejszy do Ministra Sprawiedliwości w kwestiach prawa
        Logika na poziomie 0, -1. Propaganda nad wszystko.


        Milcząca zgoda (tak chyba większość ludzi to określa) ujęta jest min. w art 68 indeks 2 Kodeksu Cywilnego i dotyczy oferty. Przepisy ujmujące milczącą zgodę można również znaleźć w "ustawach konsumenckich" oraz przepisach z zakresu postępowania administracyjnego.
        • absurdello Za to ty reprezentujesz chyba 96% pań z Gdańska, 17.11.11, 18:01
          które nie widzą różnicy (jak w starej reklamie) ;))))

          Ja mam jeszcze jedno doświadczenie z pilotami: mój Dziadek był pilotem, latał przed wojną i w czasie wojny w RAF i w Afryce (transportował samoloty w poprzek Afryki i także szkolił pilotów), ma w LOG BOOKU wpisane tyle typów samolotów, na których latał, że nawet nie wiedziałem, że tyle istniało. A JEDNOCZEŚNIE BYŁ TOTALNIE ATECHNICZNYM CZŁOWIEKIEM, U KTÓREGO PRÓBA WBICIA PRZEZ NIEGO GWOŹDZIA KOŃCZYŁA SIĘ AWANTURĄ I WBIJANIEM TEGO GWOŹDZIA PRZEZ BABCIĘ :)))

          Dlatego też dla mnie bycie nawet doskonałym pilotem NIE OZNACZA JEDNOCZEŚNIE BYCIA OSOBĄ, która wie, DO KOŃCA, co mówi w tematach technicznych.

          Poza tym mylisz pojęcia: elektronik to jest konkretna specjalność techniczna, a inżynier to jest sposób myślenia (umiejętność samodzielnego analizowania różnych problemów technicznych, to jedna z podstawowych umiejętności inżyniera, a problemy wcale nie muszą być związane ze specjalizacją wyuczoną na uczelni)

          Zasady fizyki są jedne, niezależnie czy dotyczą elektroniki, lotnictwa czy gry w piłkę i niezależnie od wrażeń pana pilota, budowanych na luźno dobranych świadectwach bliżej nieokreślonych świadków, nie zmieniają się, a jak ktoś uważa innaczej, to powinien wrócić do książek albo zająć się mniej absorbującym umysłowo zajęciem.

          Również zasady logiki są jedne (chyba, że masz na myśli logikę falandyzowaną) jak przepis mówi wprost, że pilot ma coś robić czy czegoś nie robić, to ma tak być. Tak jest powiedziane w paragrafie 19, p. 24:

          Dowódca na prostej do lądowania JEST OBOWIĄZANY przerwać zniżanie: jeżeli na lotnisku nie ma warunków GWARANTUJĄCYCH BEZPIECZNE LĄDOWANIE. Koniec, kropka.

          Dowódca wiedział, że na lotnisku takich warunków NIE MA, sam stwierdził, że nie da rady posadzić maszyny (przy informacji, że jest 400m widoczności i podstawy chmur dużo poniżej połowy wysokości decyzyjnej, z której powinien widzieć ziemię, przy obowiązującym go minimum widoczności 1200m), a zaczął podejście przy podanej informacji, że na lotnisku widoczność spadła do 200m czyli spełnione zostały warunki RL 2006, par. 19, p. 24, podpunkt 5.

          Dodatkowo w tym punkcie paragrafu 19 NIE JEST POWIEDZIANE, że miejsce przerwania zniżania rozpoczyna się od osiągnięcia wysokości decyzyjnej (a tak to wyinterpretowano) tylko OD SPEŁNIENIA PRZYNAJMNIEJ JEDNEGO WARUNKU WYMIENIONEGO W PODPUNKTACH od 1 do 5 o czym świadczy słowo LUB umieszczone na końcach podpunktów (logika -> LUB)
          I tu nie trzeba być prawnikiem, tylko umieć czytać ze zrozumieniem.

          > Propaganda nad wszystko.

          Jak na razie, to ty uprawiasz propagandę i usiłujesz nagiąć do niej wszystko: logikę, fizykę, matematykę itd
          • ae911truthorg Dobrze, że się przyznałeś... 17.11.11, 19:13
            a wiesz z czego to wynika ?
            Z logiki osiołku.
            Twoje wykłady jak zwykle są laniem wody,opowieściami o dziadku ofermie itp. bzdetach.
            Pilot nie jest od wbijania gwoździ.
            Wątek jest o kłamstwach, a nie o fizyce.
            Co do logiki, masz o niej takie pojęcie jak YKW o mechanice, czyli żadne.
            Kopacz milcząco zgodziła się na odrzucenie oferty specjalistów z UE.
            Każdy to widzi na filmie z obrad, poza tobą - ślepcem politrukiem.

            PS
            Myślenie inżynierskie ;))). Idź zatrudnij się na kierownika budowy czy projektanta konstrukcji stalowych. Powiedz, że nie masz uprawnień budowlanych, ale skończyłeś elektronikę i jesteś straśnie mundry. Albo zaprojektuj samolot ;)) Nawet u Tupolewa nie przyjęliby cię.
            Ewentualnie na ministra sprawiedliwości kandyduj - w przeciwieństwie do mgr prawa Kwiatkowskiego, wiesz że Rosjanie mogą nie oddać tego, czego nie mają ochoty oddać.
            Inżynierska z ciebie głowa. Taki Gowin.
            Żałosna istoto, zlituj się nad samym sobą i nie kompromituj zawodu.
            • state.of.independence Re: Dobrze, że się przyznałeś... 17.11.11, 21:01
              ae911truthorg napisał:

              > Pilot nie jest od wbijania gwoździ.

              Toż właśnie to samo Absurdello przed chwilą zakomunikował, ale widać, że nie pojąłeś o co chodzi. I ja jeszcze spróbuję innymi słowy oznajmić, że pilot nie jest od wielu innych rzeczy, również technicznych i niekoniecznie to co pilot mówi o takich rzeczach ma jakąś wartość.

              > Żałosna istoto, zlituj się nad samym sobą i nie kompromituj zawodu.

              Winszuję, winszuję jegomości, żeś się sam nareszcie zganił. Autorefleksja to w dzisiejszych czasach prawdziwa sztuka :-D
            • absurdello Idąc tropem twojej "logiki" to jako 18.11.11, 13:37
              spec (podobno) od konstrukcji stalowych nie powinieneś się dotykać do:

              - magnetowidu (bo to głównie elektronika)
              - DVD (jak wyżej plus optyka)
              - pralki i zmywarki, bo to elektrotechnika i hydraulika

              itd. bo przecież jako inżynier od konstrukcji stalowych nie będziesz w stanie przeanalizować instrukcji obsługi od tych sprzętów (a co mówić już o ich użytkowaniu), z tak odmiennych dziedzin, podobnie jak ja wg ciebie nie jestem, w stanie przeczytać i zrozumieć instrukcji od samolotu (mając na to ponad rok czasu) czy jego dokumentacji technicznej.

              Technik pokładowy jest w stanie opanować wiedzę z obsługi samolotu, a inżynier (wg ciebie) nie, czy w tym jest jakaś logika ?

              "Pilot nie jest od wbijania gwoździ" to jest przenośnia, bycie pilotem nie oznacza bycia jednocześnie alfą i omegą w dziedzinie działania całego samolotu, bo wtedy jeden pilot by wystarczał do wszystkiego, od zaprojektowania do latania i serwisowania samolotu (marzenie ekonomisty każdej linii lotniczej).

              > Kopacz milcząco zgodziła się na odrzucenie oferty specjalistów z UE.

              Tiaa, to mi przypomina jako żywo dawne czasy szkolne gdy nauczano "Co poeta miał na myśli", bo jakiś profesor WIEDZIAŁ NA PEWNO, co ów poeta myślał, o czym pisał i o czym milczał.

              Gdzie padło jakiekolwiek stwierdzenie, że tam odrzucono ofertę specjalistów z UE? Jedyne co powiedziano, to to, że taka oferta BYŁA i ci specjaliści są w gotowości, jeżeli będą potrzebni.
              Nigdzie nie padło sformułowanie sugerujące bezwarunkowe odrzucenie ich oferty, bez dania racji, więc nie fantazjuj.

              Jak mogła się zgodzić z czymś co nie zostało wypowiedziane, a poza tym niejedna Kopacz uczestniczyła w tym spotkaniu ze strony polskiej, był Edmund Klich, był prokurator Parulski (drogą telemostu) i jakoś też nie zareagowali na wypowiedź Anodiny.

              > Każdy to widzi na filmie z obrad, poza tobą - ślepcem politrukiem.

              Tiaaa, wszyscy widzą ... oczyma Antoniego Macierewicza, który jakoś niepokwapił się wspierać naszą stronę swoją wiedzą byłego szefa służb specjalnych, krytykować to każdy potrafi po fakcie

              > Albo zaprojektuj samolot

              Czy do analizy problemu rozbicia szklanki na podlodze, musisz być koniecznie szklarzem, czy kontruktorem w w hucie szkła ? Chyba ci się argumenty mieszają ?

              Czy policjant na drodze analizujący przyczyny wypadku, w pozostałych godzinach zajęć konstruuje samochody i jest zatrudniony w zakładach samochodowych ?

              > wiesz że Rosjanie mogą nie oddać tego, czego nie mają ochoty
              > oddać.

              A ty akurat jesteś wielkim znawcą zamiarów Rosjan i wiesz czego nie oddadzą a co oddadzą ...

              Jeszcze trochę a napiszesz, że Bóg przychodzi do ciebie po porady ...
              • ae911truthorg Logika jest wszystkich, nie moja. 18.11.11, 14:01
                Tyle, że większość jej nie rozumie, także ty.
                Bełkoczesz jak zwykle, lejesz potoki słów bez większego sensu.
                Stosujesz erystykę zamiast logiki.
                Proste pytanie.
                Czemu mgr. prawa p. Kwiatkowski pojechał do Moskwy i obiecał że wrak wróci wkrótce ?
                Nie wiedział tego co ty, że to dowód ?
                Nie muszę być znawcą Rosjan, piesku ruski. Dostęp do wraku jak i miejsca katastrofy - gołej, przekopaczowanej na 1 m. ziemi, jest przez Rosjan limitowany bez żadnego uzasadnienia.
                Geniusz podwórkowy.
                Ja nie wypowiadam się na temat elektroniki, bo nie mam sieczki, czy wody sodowej w głowie.
                Nie mieszaj Boga do swoich kretynizmów.

                PS
                Wypowiadać się merytorycznie w sprawach techn.,czy naukowych (czego astrofizyk także nie rozumie ) tzn.mówić w oparciu o wiedzę.
                • absurdello Re: Logika jest wszystkich, nie moja. 18.11.11, 15:59
                  > Tyle, że większość jej nie rozumie, także ty.

                  Tak, oczywiście, jedynie ty (będąc oczywiście w mniejszości ~ 39 000 000 do kilku - rozumiesz logikę) wszyscy inni się mylą, mają niesłuszne wnioski, dają się wodzić na pasku itp ...

                  Czy to już megalomania czy dopiero jej początki ?????

                  > Proste pytanie.
                  > Czemu mgr. prawa p. Kwiatkowski pojechał do Moskwy i obiecał że wrak wróci wkró
                  > tce ?

                  Prosta odpowiedź - podaj mi precyzyjny wymiar czasowy słowa "wkrótce" pozwalający na pociągnięcie ministra Kwiatkowskiego za niespełnienie obietnicy ?

                  > Nie wiedział tego co ty, że to dowód ?

                  Chyba zapomniałeś, że samolot rozbił się na terenie obcego kraju przez co nasza jurysdykcja musi stać w kolejce do dowodów, bo pierwszeństwo mają ci miejscowi, u których miało miejsce zdarzenie. Nie ja wymyśliłem te wszystkie przepisy prawne.
                  Ponieważ ich nie mamy możliwości zmienić, więc trzeba czekać a na przyszłość albo rozbijać się na własnym terenie albo zostać mocarstwem, by dyktować własne zasady olewając różne nudziarstwa prawne.

                  > Nie muszę być znawcą Rosjan, piesku ruski. Dostęp do wraku jak i miejsca katast
                  > rofy - gołej, przekopaczowanej na 1 m. ziemi, jest przez Rosjan limitowany bez
                  > żadnego uzasadnienia.

                  Ja ciebie czytam, to wolę być nawet ruskim kotkiem, bo twój sposób myślenia i bycia jest dla mnie co raz bardziej obrzydliwy, chamski i przypominający von Nogaja z jednego filmu.

                  Do tego jeszcze kłamiesz z tym ograniczaniem dostępu bez uzasadnienia. Sami sobie wyhodowaliśmy te ograniczenia ujawniając dokumenty oznaczone jako nie do publikacji, a do tego jeszcze nie sprawdzone do końca. Klich powiedział, że Rosjanie się usztywnili w momencie publikacji tej transkrypcji rozmów, która nawet nie jest tworem rosyjskim tylko niedorobionym tworem naszych speców (jak sie potem okazało:

                  Wyaiad ...

                  Uczestniczył Pan w odczytywaniu przez Rosjan głosów z rejestratora akustycznego?

                  - Tak naprawdę Rosjanie tego nie odczytali. Cały materiał, którym dysponowali, jeśli chodzi o deszyfrację nagrań z kokpitu, powstał z tego, co my odczytaliśmy. Oni na tym polegali. To, co nam udało się odczytać, MAK uznał za pełną deszyfrację tego rejestratora CVR. Ich raport mówi, że to oni odczytali. Ja to wiem. Ale było inaczej. Jedynie tłumaczenie weryfikował rosyjski tłumacz przysięgły.


                  Na podstawie tego produktu zaczęto krytykować i atakować Rosjan, więc nie dziwota, że się usztywnili.

                  Zapłaciliśmy za nieodpowiedzialność, najpierw pilotów, tracąc 96 obywateli i samolot, a potem jeszcze za nieodpowiedzialność kogoś, kto pewnie dla prywaty, chcąc się komuś podlizać, ujawnił materiały ze śledztwa (moda polska - sprzedawanie niejawnych informacji).

                  Sami sobie robimy wbrew, a potem mamy pretensje, że nas nie lubią czy nie padają przed nami na kolana :|

                  > Geniusz podwórkowy.

                  Dziękuję za docenienie, nawet bycie geniuszem podwórkowym jest nobilitujące. :)))

                  > Ja nie wypowiadam się na temat elektroniki, bo nie mam sieczki, czy wody sodowej w
                  > głowie.

                  Ja też nie mam ale za to używam głowy do myślenia a nie tylko wymyślania jakim tu jeszcze epitetem przywalić bliźniemu z powodu braku innych argumentów merytorycznych.

                  Nie zakończyłem też procesu poszerzania swojej wiedzy w momencie opuszczenia szkół, bo chyba bym z nudów umarł. To, że kończyłem elektronikę, nie oznacza, że tylko nią się mam zajmować i tylko problemami elektronicznymi. Pominę już, że samolot zawiera bardzo dużo elektroniki w sterowaniu, więc, to nie jest teren zupełnie mi nie znany. ;)

                  > Nie mieszaj Boga do swoich kretynizmów.

                  A kto to jest i gdzie był jak podobno źli ludzie zaczajali się na naszych obywateli jadących w zbożnym celu do Smoleńska ?

                  >
                  > PS
                  > Wypowiadać się merytorycznie w sprawach techn.,czy naukowych (czego astrofizyk
                  > także nie rozumie ) tzn.mówić w oparciu o wiedzę.

                  Tyle, że z wiedzą się człowiek nie rodzi, tylko ją nabywa w procesie (ciągłym) uczenia co i ja czynię czytając literaturę techniczną dotyczącą aktualnie obrabianej dziedziny (a czytać lubię i ani głowa ani oczy mnie od tego nie bolą). Więc mam i wiedzę czego i innym życzę.
                  • ae911truthorg Fircyk absurdalny. 18.11.11, 17:00
                    Większość ludzi potrafi grać na skrzypcach i komponować ?
                    Nie odpowiadaj,bo ci się obwody przegrzeją.
                    Napisz wierszyk.
                    Makumaba ma sklerozę i nie potrafi korzystać z google ?
                    Ach sorry, zapomniałem że ideologia i propaganda kłamstwa jest ważniejsza dla ciebie.


                    "To jest pierwsze potwierdzenie woli relatywnie szybkiego przekazania wraku przez stronę rosyjską; zaproponowałem, aby poza tą deklaracją strona rosyjska przedstawiła szczegółowo, jakie jeszcze czynności i badania chce przeprowadzić na wraku" - powiedział Kwiatkowski. Minister wskazał, że wówczas "moglibyśmy uzupełnić deklarację o przekazaniu wraku o przybliżoną datę tego przekazania w oparciu o harmonogram planowanych przez Rosjan czynności i czas ich realizacji".....Starałem się tłumaczyć Rosjanom, czym powodowane są nasze emocje, że wrak Tu-154 to dla nas nie tylko dowód w śledztwie, ale i symbol pamięci - mówi minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Jeżeli wrak do maja nie wróci do Polski, podczas oficjalnej wizyty, która będzie za miesiąc, będę w tej sprawie interweniował - deklaruje.



                    Dostał nagrodę za takie gadanie...wyleciał z rządu.
                    Na łapy i lizać stopy ruskiemu panu.
                    • absurdello Wierszyk jest trochę wyżej ;) 18.11.11, 17:13
                      > Większość ludzi potrafi grać na skrzypcach i komponować

                      Dalej się nie rozumiemy. Nie porównuj gry na skrzypcach i komponowania do przeczytania i zrozumienia instrukcji obsługi samolotu. Do tego pierwszego dobrze jest mieć zdolności muzyczne, praktykę w grze na instrumencie i słuch muzyczny (nawet lepiej absolutny) a do drugiego jest wymagana umiejętność czytania i kojarzenia co posiada więcej osób niż tych ze zdolnościami do komponowania i gry na skrzypcach.

                      Kwestia tylko by chcieć czytać, a nie tylko żywić się papką informacyjną podrzucaną przez media.

                      Co do zacytowanego fragmentu, to czy minister interweniował po maju ?
                      Strasznie długo go wyrzucali ... od maja do listopada ...
                      • ae911truthorg Twoja nie rozumieć. 18.11.11, 17:58
                        Umiejętność myślenia logicznego , podobnie jak IQ powyżej 150 przynależy mniejszości społeczeństwa.
                        Mówiłem o wiedzy z tematu mechanika. Instrukcję potrafi przeczytać małpa, nawet ta ze Smoleńska.
                        Jak twoja zdaje pytanie co to znaczy "wkrótce" to maja ciebie podaje cytat.
                        Tam jest wymieniona nazwa miesiąca, twoja rozumieć co to miesiąca i nazwa ?
                        Ta miesiąca określa czas. Jak twoja nadal nie rozumieć, to niech czyta tą książkę co to niby czyta. Jak przeczyta, to może potem "Kubusia Puchatka".Tam jest trochę o logice na poziomie podstawowym. I może zanim po raz kolejny zadasz idiotyczne pytania - czemu lądowali , spróbuj odpowiedzieć na to:

                        - No, dobrze, a gdybym ja posadził plaster miodu przed moim domem, czy wyrośnie z niego ul?
                        • absurdello Czy można by dostac link do całego tego tekstu? 21.11.11, 20:46
                          To jest pierwsze potwierdzenie woli relatywnie szybkiego przekazania wraku przez stronę rosyjską; zaproponowałem, aby poza tą deklaracją strona rosyjska przedstawiła szczegółowo, jakie jeszcze czynności i badania chce przeprowadzić na wraku" - powiedział Kwiatkowski. Minister wskazał, że wówczas "moglibyśmy uzupełnić deklarację o przekazaniu wraku o przybliżoną datę tego przekazania w oparciu o harmonogram planowanych przez Rosjan czynności i czas ich realizacji".....Starałem się tłumaczyć Rosjanom, czym powodowane są nasze emocje, że wrak Tu-154 to dla nas nie tylko dowód w śledztwie, ale i symbol pamięci - mówi minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Jeżeli wrak do maja nie wróci do Polski, podczas oficjalnej wizyty, która będzie za miesiąc, będę w tej sprawie interweniował - deklaruje.

                          Bo z jednej strony minister mówi w sensie niedokonanym (tj. mówi o zamiarach wobec Rosjan) a z drugiej strony mówi o konkretnym miesiącu granicznym. Z pierwszej części nie wynika, że on im postawił niejako ultimatum z konkretną datą (chyba, że to wynika z innej części wypowiedzi skąd pochodzi ten fragment).
                          • ae911truthorg Re: Czy można by dostac link do całego tego tekst 21.11.11, 20:55
                            Umieszczasz kursor myszki na początku tekstu, przyciskasz lewy klawisz i przesuwasz kursor
                            na koniec tekstu. Naciskasz ctlr+C, a potem w okienku google naciskasz ctrl+V. Enter.
                            Wybierasz jeden z linków.
                            • absurdello Ale gdzie są te linki ? 22.11.11, 19:25
                              te w pierwszym tekscie prowadzą do klipów z wywiadami, a inne chyba przeoczyłem
    • you-know-who nie chcialbym sie zle wypowiadac o pilocie LOTu 17.11.11, 22:42
      ale niestety musze. pan pilot mowi ze zgodnie z jego teoria tupolew 20-30 sekund przed katastrofa byl "niesterowny". pan pilot nie rozumie chyba pewnych pojec.
      samolot niesterowny nie mogl zadna miara najpierw schodzic za szybko w dol, o po wynurzeniu sie z chmury (technicznie: uzyskaniu kontakktu wzrokowego z terenem)
      na bardzo malej wysokosci, dokonac prawidlowego (choc nieudanego, bo zaczetego o dwie sekundy za pozno na sukces) manewru terrain avoidance.

      pan pilot powinien najpierw myslec potem mowic. moze pomogla by jakas check-lista, zeby uniknac takich niespojnych wypowiedzi.
    • you-know-who Re: Ogień z silnika, brak zapisów i rekonstr. kad 17.11.11, 23:02
      > Grono sceptyków co do wartości "raportów" ma niewygodnego uczestnika.

      znow masz calkowita racje org, w zwiazku z niezbornoscia wypowiedzi pilota co do "niesterownosci" 20-30 s przed katastrofa, jest to bardzo "niewygodny" zamacholub.

      zapomnial (moze powinien "zajrzec sobie" jak to mowi o innych sprawach na filmiku) iz tu-154M wystarcza 2 silniki a jak trzeba to tak naprawde 1 do ladowania, a do sterownosci w sensie sprawnosci manewrowej (stery, lotki itp) wystarcza 0 silnikow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka