Dodaj do ulubionych

Wiemy na pewno, że samolot wybuchł w powietrzu

08.04.13, 18:39
Antoni Macierewicz: "Wiemy na pewno, że samolot wybuchł w powietrzu... Początek awarii zaczyna się ok. 50 m przed tym miejscem, w którym rośnie ta brzoza... Dane, jakimi dysponujemy to nie są domysły, czy hipotezy... Nasi eksperci są gotowi do dyskusji z każdym, zawsze i w dowolnym momencie".

Czy któryś z ekspertów Millera, Laska lub prokuratury podejmie wyzwanie i weźmie udział w dyskusji?

Aha, gdyby Macierewicz nie był pewny tego, co mówi, to by tego nie mówił. Bo na 100% zostałby pozwany. Ale nie zostanie pozwany. Bo stwierdza fakty, za które pozwać nie można.

vod.gazetapolska.pl/3856-mamy-dowody-antoni-macierewicz?utm_source=niezalezna&utm_medium=fotonowa8&utm_campaign=vod
Obserwuj wątek
    • absurdello Tyle, że na odcinku 50m samolot nie opadnie 08.04.13, 21:29
      ze 100m na których powinien być do wysokości brzozy ani nawet do tych 26m, na których jakoby Tu154m przeleciał nad brzozą.

      50m to długość porównywalna z długością samolotu (~48m) i jakieś 0.64s lotu przy prędkości 280km/h ...

      Brzoza stoi 855m od progu czyli te 50m wcześniej to jest 905m ... a wysokość 100metrów (BAROMETRYCZNE) mijali w odległości ~2350m od progu ... co spowodowało, że ze 100m zeszli na te "26m nad brzozę" ???


      Po "posadka dopołnitielno" nie mieli prawa zejść poniżej 100m.

      MSL jest niemiarodajne jako pomiar wysokości, nawet TAWS z tego niekorzysta

      Strona 444 załącznika nr4 (raport UASC)

      MSL Altitude When configured for WGS84 GPS datum, the MSL altitude is computed as:
      MSL Altitude = GPS Altitude + Geoidal Separation
      The source of GPS Altitude for this configuration is the FMS (primary or secondary). The
      Geoidal Separation is calculated internally via a built-in model.

      TAWS does not use MSL Altitude in SCN 10.6.

      Czyżby firma UASC nie wiedziała, że ma taki "przydatny" parametr do pomiaru wysokości i męczyła się z przeliczaniem niepewnego ciśnienia ???

      I pytanie podstawowe CO SAMOLOT ROBIŁ NA TRZYDZIESTU METRACH SKORO NIE MIAŁ ZEZWOLENIA NA LĄDOWANIE, WIĘC NIE MIAŁ PRAWA ZEJŚĆ ZE 100 METRÓW ?????
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k To ty się upierasz,że tyle musiał samolot opaść! 09.04.13, 21:49
        absurdello napisał: Tyle, że na odcinku 50m samolot nie opadnie ze 100m na których powinien być do wysokości brzozy ani nawet do tych 26m, na których jakoby Tu154m przeleciał nad brzozą.

        --->

        > a wysokość 100metrów (BAROMETRYCZNE) mijali w odległości ~2350m od progu

        ---> Znowu zmyślasz! Wysokość 100 m osiągnęli ok. 1800 m przed progiem pasa i lecieli poziomo ok. 600 m, czyli do odległości ok. 1200 m przed progiem pasa, kiedy to dowódca poinformował o odejściu na drugi krąg.

        > I pytanie podstawowe CO SAMOLOT ROBIŁ NA TRZYDZIESTU METRACH SKORO NIE MIAŁ ZEZWOLENIA NA LĄDOWANIE, WIĘC NIE MIAŁ PRAWA ZEJŚĆ ZE 100 METRÓW ?????

        ---> No właśnie! Nie miał prawa zejść i nie schodził, lecz sobie spokojnie leciał poziomo na wysokości 100 m, a następnie chciał się wznosić! Dlaczego ani MAK ani komisja Millera nie chcą zajmować się najważniejszym, czyli tym co się działo w momencie, gdy kapitan uruchomił procedurę odejścia na drugi krąg, a mimo to, samolot zaczął gwałtownie opadać?????
        • jot-es49 Re: To ty się upierasz,że tyle musiał samolot opa 10.04.13, 07:34
          1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
          > ---> Znowu zmyślasz! Wysokość 100 m osiągnęli ok. 1800 m przed progiem pasa
          > i lecieli poziomo ok. 600 m, czyli do odległości ok. 1200 m przed progiem pasa
          > , kiedy to dowódca poinformował o odejściu na drugi krąg.

          > ---> No właśnie! Nie miał prawa zejść i nie schodził, lecz sobie spokojnie
          > leciał poziomo na wysokości 100 m, a następnie chciał się wznosić!
          Dlaczego ani
          > MAK ani komisja Millera nie chcą zajmować się najważniejszym, czyli tym co się
          > działo w momencie, gdy kapitan uruchomił procedurę odejścia na drugi krąg,
          > a mimo to, samolot zaczął gwałtownie opadać?????

          Podaj proszę w którym momencie zniżania nastąpiło to ostre hamowanie (zapewne z piskiem opon)?
          No bo w końcu z 8 m/s pionowej szybkości (opadania) musiał wyhamować do 0 m/s aby, jak piszesz lecieć spokojnie na 100 m wysokości?
          Śmiało! Podaj te wyliczenia, podaj moment ostrego hamowania - przejdzie to do annałów światowej awiacji - to mogę zagwarantować w 100%!
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Żadne "ostre hamowanie"! Było ostre,ale chamowanie 10.04.13, 13:26
            jot-es49 napisał: Podaj proszę w którym momencie zniżania nastąpiło to ostre hamowanie (zapewne zpiskiem opon)?
            No bo w końcu z 8 m/s pionowej szybkości (opadania) musiał wyhamować do 0 m/s aby, jak piszesz lecieć spokojnie na 100 m wysokości?

            ---> ... i nie w wykonaniu pilotów, ale wszystkich hypkich parulskich klichów, lasek i innych sikorek ...!

            Pamiętaj, że pierwsze "ostrzeżenie" TAWS (Terrain ahead), przed "zbliżająca się" ziemią padło w odległości ok. 6km od progu pasa, gdy samolot był na wysokości ok. 400m! Jak to wytłumaczysz? Kolejne ostrzeżenie TAWS padło w odległości ok. 2km od progu pasa na wysokości 200 metrów!!! Znasz może takie wysokie brzozy?

            O 8:40:35,8 - wysokość 200 metrów
            8:40:40,1 - wysokość 150 metrów
            8:40:44,5 - wysokość 100 metrów
            8:40:51,7 - nadal wysokość 100 metrów

            Tak więc nie próbuj wprowadzać atmosfery "ostrego hamowania", bo nawet prędkość opadania 10 m/s, to TYLKO 36 km/h!!! Żaden problem dla pilotów, by wyrównać tor lotu samolotu na wysokości 100 metrów i lecieć poziomo ... Tym bardziej, że już klapy były wypuszczone!
            • aspirex Żaden problem dla pilotów, by wyrównać tor lotu??? 10.04.13, 15:04
              1. Jeżeli nie lądowali i nie zniżali się poniżej 100 metrów, to dlaczego albo drugi pilot, albo nawigator (nie pamiętam dokładnie, kto) czytał wysokości malejące od 100 aż do 20, a kapitan nie reagował?

              2. Prędkość opadania 36 km/godz = 10 m/s to prawie cztery kondygnacje budynku mieszkalnego na sekundę. To jest AŻ cztery, a nie ZALEDWIE cztery. Popatrz na bloki mieszkalne, żebyś mógł sobie łatwiej wyobrazić. Żeby łagodnie dla pasażerów wyhamować opadanie z takiej prędkości i rozpocząć wznoszenie, samolot pasażerski potrzebuje kilku sekund, gdzieś między trzy a pięć, może więcej. W czasie zmniejszania prędkości opadania samolot obniży się o dalsze kilka do kilkunastu metrów. To nie jest samolot myśliwski obliczony na dużo większe przyspieszenia.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k O czym Ty mówisz? Nie chodzi o lądowanie! 10.04.13, 16:21
                aspirex napisał: 1. Jeżeli nie lądowali i nie zniżali się poniżej 100 metrów

                ---> nawet z oficjalnych zapisów jasno wynika, że nie chcieli lądować a wręcz przeciwnie, chcieli odejść na drugi krąg!
                Właśnie tym nie chce zająć się nikt ze strony rządowej, by zbadać dlaczego po komendzie: "Odchodzimy", samolot utracił sterowność i zaczął opadać.

                >> to dlaczego albo drugi pilot, albo nawigator (nie pamiętam dokładnie, kto) czytał wysokości malejące od 100 aż do 20, a kapitan nie reagował?

                ---> Czytał, bo miał obowiązek czytać, ale co się naprawdę działo wtedy w kabinie, nie wiemy.

                > 2. ...Żeby łagodnie dla pasażerów wyhamować opadanie z takiej prędkości

                ---> Samolot znajduje się w krytycznej sytuacji, gwałtownie opada a Ty zastanawiasz się nad "komfortem lądowania pasażerów"???

                >> ... i rozpocząć wznoszenie, samolot pasażerski potrzebuje kilku sekund, gdzieś między trzy a pięć, może więcej.

                ---> Samolot miał zacząć się wznosić z wysokości 100 metrów, czyli z wysokości decyzji, kiedy to leciał poziomo a więc nie mamy tu do czynienia z efektem "przeciągnięcia", a to właśnie próbujesz zasugerować:

                "W czasie zmniejszania prędkości opadania samolot obniży się o dalsze kilka do kilkunastu metrów"

                ---> To co się działo poniżej stu metrów było już niezależne od woli pilotów!
                • jot-es49 Nie wyrobię... 10.04.13, 17:34
                  Normalny cymbale (przepraszam za słowo "normalny") - czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z idiotyzmów jakie wypisujesz?
                  Chyba nie! Inaczej spaliłbyś się ze wstydu!
                  Weź sobie raz jeszcze w rączęta ten lepszy stenogram (z IES ma się rozumieć), kalkulatorek (takie urządzenie zastępujące mózgownicę w niektórych - czysto matematycznych - przypadkach) i do dzieła! Licz i objaśniaj w formie pisanej uzyskane wyniki za okres od 400 do tych pierwszych 100 m - no dobra, będę łaskawy dla nieuka, do 150 m (to jest w połowie między 200 a 100). Opisz to doświadczenie własnymi słowami!

                  PS. Ażebyś się nadmiernie nie wytężał (bo a nuż pierdyknie ci jakaś żyłka) przyznaję: to jest prowokacja, jestem agentem KGB, że o CzeKa nie wspomnę, jestem podłym "zdrajcom prawdziwnych Polaków-Katolików", jestem... (tu miejsce do wpisania obelg) - i mam to w doopie!
                  Jeśli pozwoli ci na to zastępcza inteligencja, którą przez 16 lat cię karmiono - napisz - choć raz z sensem!
                  • hal9000 Re: Nie wyrobię... 11.04.13, 00:31
                    Normalny cymbale (przepraszam za słowo "normalny") - czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z idiotyzmów jakie wypisujesz?

                    Daj spokój sobie z normalsem. To troll forumowy. Temu "człowiekowi" nigdy nic nie wytłumaczysz. Ten facet łączy w sobie skrajną upierdliwość ze skrajną ignorancją. Chociaż ignorancję może udaje ale w sumie na to sam o wychodzi.
                    • 1normalnyczlo.w.i.e.k Dziwnym trafem,to ty zawsze wychodzisz ... 13.04.13, 00:16
                      hal9000 napisał: Ten facet łączy w sobie skrajną upierdliwość ze skrajną ignorancją. Chociaż ignorancję może udaje ale w sumie na to sam o wychodzi.

                      ---> ... na głupka nie mającego zielonego pojęcia w tych sprawach. Tyle razy mówiłem takim trollom, jak ty, również, że wystarczy pokazać jeden - ale merytoryczny - argument i udowodnić, ze nie miałem racji a znikam na zawsze ... I co? jeszcze nie znalazł się taki odważny - za to do plucia, pełno chętnych! :)
                      • obraza.uczuc.religijnych Kłamiesz ruska kanalio 15.04.13, 10:02
                        wielokrotnie udowodniono ci kłamstwo a mimo to bezwstydnie wracasz i dalej siejesz swoje putinowskie bajki.
                    • niegracz Hipoteza wybuchu jak najbardziej uprawniona.. 13.04.13, 09:51
                      decydujące sa slady materialne
                      a nie zadęcie tego czy innego ekpsperta
                      komisji czy kogokolwiek

                      Katastrofa była jak była i jest zapis w postaci sladów materialnych

                      elementy domina mozna poskładac

                      Na pewno katastrofa nieprzebiegła tak jak opisła to MAk/Millera
                      to juz wiadomo

                      jak widać nawet analiza zdjęc wraku przez internautę przynosi sporo wiedzy na temat mozliwego przebiegu zdarzenia
                      pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3460
                      • hal9000 Podobno Amerykanie nigdy nie wylądowali... 14.04.13, 01:22
                        ...na Księżycu. Ci, ktorzy w to wierzą też potrafią przytaczać "niepodważalne" dowody :)))
                        • niegracz Podobno... 14.04.13, 12:09
                          hal9000 napisał:

                          > ...na Księżycu. Ci, ktorzy w to wierzą też potrafią przytaczać "niepodważalne"
                          > dowody :)))
                          ...
                          Jakbys rozumial elementarne zadanienia z fizyki to bys napisał coś konkretnego i rzeczowego
                          a nie tylko pierdoły.

                          Otóż na samym wrakowisku, miejscu zdarzenia jest materiałny dowód że samolot nie uderzył o ziemie .. w całości.

                          Jest to brak sladów po tym uderzeniu

                          to tak jakby spadł meteoryt , lezał na ziemi - ale w ogole nie zaglebiony w nią - a ktos by uparcie twierdził że włanie w to miejsce uderzył meteoryt:)))

                          stosując moja wypracowaną metodyke porównywania katastrof o podobnych parametrach upadku
                          szacuję że w przypadku gdyby na glebe jak w Smoleńsku upadł
                          Tu-154 przy tych parametrach kata upadku, predkosci
                          nawet nie uwzgledniając przeciążeń podanych przez MAK ( znacznie zawyżonych - ale jestes za cienki by to zrozumieć)

                          to bruzda miałaby lekko 1 m głebokości, kilkanascie metrów dlugosci i kilka szerokosci

                          a wynika to wprost z zasady akcji i reakcji
                          Jeżeli na kadłub działaly tak ogromne siły to sile te wywierała..... miekka gleba smoleńska
                          bo nic innego tam nie ma ( cienkie drzewka pomijamy)

                          Co więcej istnieja obiektywne metody symulacji takiego zdarzenia
                          - dziwię sie że jeszcze ktoś z naukowców zajmujacych się katastrofe jej nie przeprowadził-
                          programy typu KRASH i inne pozwalaja nawet wprowadzic konkretne parametry wytrzymalosciowe podloża

                          symulacja ta pozwoliłaby jednoznacznie ustalic że
                          slady na ziemi w miejscu katastrofy w Smoleńsku nie pochodza od upadku samolotu Tu-154 w całosci.

                          Jeżeli na kadłub działaly tak ogromne siły to sile te wywierała..... miekka gleba smoleńska
                          bo nic innego tam nie ma ( cienkie drzewka pomijamy)

                          I tu znów warto odnieśc się do kłamliwego raportu MAK który
                          sprzecznego z fizyką :

                          na str 91 raportu MAK twierdzi że:
                          " zniszczenie konstrukcji samolotu prsebiegało przy niemozliwych do okreslenia sił przy uderzeniu samolotu o drzewa i ziemię"

                          otóż manipulanci MAk kalmia
                          gdyz uderzenia kadłuba samolotu o drzewka takie jak na miejscu katastrofy w Smolensku
                          mogło co najwyżej spowodowac wgniecenia

                          - skąd to wiadomo ?
                          ano z katastrofy Tu-204 pod Moskwą
                          gdzie Tu skosił około hektara brzóz a ogromna fragmenty kadłuba s w całosci

                          tu w Smolensku działały nieporównywal;nie wieksze siły
                          • hal9000 Re: Podobno... 14.04.13, 18:14
                            Jakbys rozumial elementarne zadanienia z fizyki to bys napisał coś konkretnego i rzeczowego a nie tylko pierdoły.

                            To już nauczyłeś sie rozwiązywać zadania z fizyki na poziomie liceum? Przypominam ci ignorancie, że nie doczekałem się odpowiedzi na pytania/zadania, które ci swego czasu podrzuciłem.

                            stosując moja wypracowaną metodyke porównywania katastrof o podobnych parametrach upadku

                            Podaj namiary na czasopismo fachowe, w którym opublikowałeś swoją teorię :))))))))
                            • niegracz Re: Podobno... 14.04.13, 19:27
                              hal9000 napisał:


                              > To już nauczyłeś sie rozwiązywać zadania z fizyki na poziomie liceum? Przypomin
                              > am ci ignorancie, że nie doczekałem się odpowiedzi na pytania/zadania, które ci
                              > swego czasu podrzuciłem.
                              .
                              skleroza
                              już zamiesciłem stosowny kometrza ignorancie

                              co do meritum

                              jeżeli nie potrafisz zrozumie że obiekt o masie 75 tom upadajacy w miekka ziemię\
                              musiałby pozostawic ogromna bruzde\

                              to reprezentujesz pziomom co najwyżej podstawówki
                              • hal9000 Re: Podobno... 15.04.13, 02:14
                                > już zamiesciłem stosowny kometrza ignorancie

                                Tak, że nie będziesz rozwiązywał :)) Czym dowiodłeś swego ignoranctwa bo to zadanie miało być wówczas argumentem w dyskusji o przeciążeniu 100g. No ale gdy przychodzi do konkretów to nic sobą nie reprezentujesz. Szkoda mi czasu na dyskusję z tobą. Bez odbioru.
                                • hal9000 Re: Podobno... 15.04.13, 02:26
                                  A dla zainteresowanych nieuctwem niegracza:

                                  Zadanie:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116523908,121738875,Re_weryfikacja.html
                                  Rozwiązanie:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,1157,116523908,121899432,Strzelanie_z_karabinu.html
                      • stasi1 Rzeczywiście, trochę głupot napisali 14.04.13, 10:40
                        w tym opracowaniu.
                        NP: Mniejsze i cięższe części spadały bliżej a większe i lżejsze dalej. A nawet niegracz pewnie wie że kamień poleci dalej niż kartka papieru. Nawet jak papier ma większą prędkość początkową
                        Albo że wybuch w kadłubie(w powietrzu na wysokości 38 metrów) wymiótł fotele i ciała pasażerów w jedno miejsce. A przy okazji zostawił całe okna.
                        Albo o przenoszeniu przez śmigłowiec części elementów na ,,miejsce" katastrofy. Samolot specjalnie nie mógł lądować a ci rosjanie bez problemu szybko zidetyfikowali gdzie spadły i przenieśli we właściwe miejsce. Nawet amerykanie tego nie potrafili by zrobić
                        • niegracz to opracowanie pokazuje zacieranie sladów 14.04.13, 11:49
                          stasi1 napisał:

                          >
                          > Albo że wybuch w kadłubie(w powietrzu na wysokości 38 metrów) wymiótł fotele i
                          > ciała pasażerów w jedno miejsce. A przy okazji zostawił całe okna.
                          > Albo o przenoszeniu przez śmigłowiec części elementów na ,,miejsce" katastrofy
                          itd.
                          ..
                          wartość opracowania nie polega na snuciu hipotez
                          moga byc bledne i zapewne sa
                          jest za mało danych aby ułożyc ukladankę i wszystko pasowało

                          czarno na bialym pokazuje jak Rosjanie zmieniali stan wrakowiska i poszczególnych elementów po katastrofie - w sobie wiadomym celu

                          pokazuje tez rozczłonkowanie wraku na dorbne elementy zupełnie nie paasujace do parametrów upadku pod małym katem na miękką glebę

                          jak to stwierdził tuz po katastrofie kpt pilot Tu-154 p. Więckowski:

                          patrząc na stan wraku nie powiedziałbym ze tam nie było wybuchu
                          • stasi1 ktoś komuś zarzuca kłamstwo 14.04.13, 21:42
                            czy nawet morderstwo a później Ty stwierdzasz że miał za mało danych. Jak się ma za mało danych to się milczy
            • absurdello Re: Żadne "ostre hamowanie"! Było ostre,ale chamo 10.04.13, 19:02
              > Pamiętaj, że pierwsze "ostrzeżenie" TAWS (Terrain ahead), przed "zbliżająca się
              > " ziemią padło w odległości ok. 6km od progu pasa, gdy samolot był na wysokości
              > ok. 400m! Jak to wytłumaczysz? Kolejne ostrzeżenie TAWS padło w odległości ok.
              > 2km od progu pasa na wysokości 200 metrów!!! Znasz może takie wysokie brzozy?

              Nie chcę cię zmartwić ale ostrzeżenia TAWS padały


              TAWS34__5244m od progu na wysokości 329m od jego poziomu i 353m od ziemi pod samol.

              TAWS35_3036m od progu na wysokości 166m od jego poziomu i 213m od ziemi pod samol.

              TAWS36_2481m od progu na wysokości 114m od jego poziomu i 130m od ziemi pod samol.

              między tymi alarmami padło "100 metrów" drugiego pilota i pierwsze 100 nawigatora

              TAWS37_1931m od progu na wysokości 59m od jego poziomu i 99m od ziemi pod samol.

              po tym alarmie padło drugie "100" nawigatora i kolejne malejące odczyty wysokości.

              Z tego wynika, że nawigator czytał w wysokościomierza radiowego, bo nie mógł przeczytać 100 z barometrycznego skoro samolot był już poniżej 60m ciśnieniowych co zanotowano przy alarmie TAWS37

              Przypomnę:

              WYSOKOŚCIOMIERZ BAROMETRYCZNY - mierzy wysokość na podstawie różnicy ciśnień: aktualnego i referencyjnego:

              QFE - ciśnienie lotniska - po wylądowaniu w Smoleńsku wys. pokazał by ~0m
              QNH - ciśnienie nad poziomem morza - po wylądowaniu wys. pokazał by ~ 260m
              QNE - ciśnienie standardowe 1013 hPa - po wylądowaniu wys. pokazał by ok. 170m

              WYSOKOŚCIOMIERZ RADIOWY - mierzy radarowo ODLEGŁOŚĆ pionową samolotu od terenu bezpośrednio pod nim. Jego wskazanie zależy JEDNOCZEŚNIE od wysokości samolotu nad poziomem progu pasa i odchylenia wysokości terenu pod samolotem od poziomu pasa.

              Jeżeli teren pod samolotem jest poniżej poziomu pasa to RW pokaże więcej niż BW.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k To ile pokazał RW,gdy do góry brzuchem lecieli? 13.04.13, 00:27
                absurdello napisał: Z tego wynika, że nawigator czytał w wysokościomierza radiowego

                ---> Skoro wszystko działało, gdy byli w powietrzu, to i ten "odczyt" powinien się znaleźć w zapisach czarnych skrzynek! Tylko gdzie on jest! Dawaj! I to szybko! :)

                >> bo nie mógł przeczytać 100 z barometrycznego skoro samolot był już poniżej 60m ciśnieniowych co zanotowano przy alarmie TAWS37

                ---> A już o TAWS38 "zapomniałeś"?
                No i wytłumacz przy tej okazji: Skoro, jak twierdzisz, także 20 metrów odczytano z RW, to jakim cudem Tupolew - przy swojej rozpiętości skrzydeł - zdołał zrobić później beczkę?
                A jeśli już lecieli na plecach, to jakim cudem RW wskazywał 20 metrów?

                > Przypomnę ...

                ---> Skoro nie wiesz i musisz sobie przypominać takie proste sprawy, to może rób to "u siebie" a nie na forum ...
                • pit_444 Re: To ile pokazał RW,gdy do góry brzuchem leciel 13.04.13, 00:58
                  8:40:44,5 - wysokość 100 metrów
                  8:40:51,7 - nadal wysokość 100 metrów

                  Gdyby to było nadal 100 metrów, to by się nie rozbili. Na nieszczęście nadal 100 metrów było tylko w głowie kompletnie niedoświadczonego nawigatora.
                  • 1normalnyczlo.w.i.e.k Kwestionujesz"prawdy"twojej Moczodawczyni Anodiny? 13.04.13, 22:42
                    pit_444 napisał: Gdyby to było nadal 100 metrów, to by się nie rozbili. Na nieszczęście nadal 100 metrów było tylko w głowie kompletnie niedoświadczonego nawigatora.

                    ---> Twierdzisz, że w Moskwie dograli te 100 m, potem 90 m ...?
                    Pewnie masz rację :)
                    • pit_444 Re: Kwestionujesz"prawdy"twojej Moczodawczyni Ano 14.04.13, 00:50
                      Twierdzę, że rżniesz głupa
                • absurdello Re: To ile pokazał RW,gdy do góry brzuchem leciel 16.04.13, 13:57
                  Po pierwsze, to oni nie lecieli brzuchem do góry (przez co rozumiem lot po obrocie o 180 stopni), bo aż tak się nie przekręcili w locie (to co się utrwaliło na sztucznym horyzoncie to 160 stopni ale to też nie dowodzi jak dokładnie upadał samolot, równie dobrze, to mógł być upadek przez kikut skrzydła, którym zaczepili o ziemie).

                  Zapisy rejestratora, kanał wysokości radiowej, poskanowane z wykresów MAK (MSRP64) i Millera (QAR) (końcówki czasów odwzorowują rzeczywisty moment pomiaru):

                  Odległości są szacowane z prędkości przyrządowej i upływu czasu, nie uwzględniają wpływu wiatru na lot.

                  10:40:22,523_______ 281,0
                  10:40:23,023_______ 275,0
                  10:40:23,523_______ 272,0
                  10:40:24,023_______ 268,8
                  10:40:24,523_______ 266,0___Nawigator__250__ok. 3716m od progu
                  10:40:25,023_______ 266,0
                  10:40:25,523_______ 260,0
                  10:40:26,023_______ 256,9
                  10:40:26,523_______ 253,7
                  10:40:27,023_______ 250,6
                  10:40:27,523_______ 247,4
                  10:40:28,023_______ 247,4
                  10:40:28,523_______ 247,4
                  10:40:29,023_______ 247,4
                  10:40:29,523_______ 247,4
                  10:40:30,023_______ 244,3
                  10:40:30,523_______ 241,0
                  10:40:31,023_______ 231,6
                  10:40:31,523_______ 225,3
                  10:40:32,023_______ 218,9
                  -------------TAws35 (10:40:32.4 -> RW=213m pomiar niezależny od MSRP)_3036m od progu
                  10:40:32,523_______ 209,6
                  10:40:33,023_______ 203,1____Nawigator 200 ___ 3020m od progu
                  10:40:33,523_______ 200,0
                  10:40:34,023_______193,7
                  10:40:34,523_______187,3
                  10:40:35,023_______ 181,0
                  10:40:35,523_______ 174,8
                  10:40:36,023_______ 168,4
                  10:40:36,523_______ 162,1
                  10:40:37,023_______ 153,0
                  --------------------------__Nawigator__150 (10:40:37.1 w transkr. MAK)__~2690m od progu
                  10:40:37,523_______ 147,0
                  10:40:38,023_______ 141,0
                  10:40:38,523_______137,9
                  10:40:39,023_______ 131,5
                  10:40:39,523_______ 128,4
                  10:40:40,023_______ 125,2
                  10:40:40,523_______ 122,1
                  10:40:41,023_______ 122,1
                  ---------------------
    • kotek.filemon Re: Wiemy na pewno, że samolot wybuchł w powietrz 14.04.13, 13:51
      anwad napisała:

      > Czy któryś z ekspertów Millera, Laska lub prokuratury podejmie wyzwanie i weźmi
      > e udział w dyskusji?

      Nie jestem pewien. To jest komisja badania wypadków lotniczych, a nie konsylium psychiatryczne...
      • abebe_tp Re: Wiemy na pewno, że samolot wybuchł w powietrz 14.04.13, 20:33
        Nie wiesz dlaczego....przecież to proste jak świński ogon....

        To pisowskie oszołomstwo , kłamcy, frustraci i oszuści nie chcą się przyznać, że;

        1. (…) po nocnej balandze "prezio" Lech Kaczyński, ledwo doczłapał o własnych siłach, spóźniony, do samolotu.... Dziwnym trafem z

        lotniska zginęły wszystkie nagrania monitoringu lub nadal się uważa, że ten monitoring się „popsuł”. Dziwne; akurat wtedy….

        2. Lechowi, na inaugurację kampanii wyborczej-prezydenckiej, do Katynia na siłę kazał lecieć braciszek Jarosław, skądinąd zwykły

        oszust i psychopatyczny, notoryczny kłamca z wyrokami sądowymi.

        3. To Ci dwaj durnie zdecydowali , że na ten "cyrk katyński" zabiorą do jednego samolotu: całe dowództwo polskiej armii, szefa NBP,

        wicemarszałków Sejmu i Senatu....b. prezydenta i t p ludzi !!! To skrajny idiotyzm, nieodpowiedzialność, robienie na złość politycznej

        konkurencji !!!

        4. To pracownicy Kancelarii Prezydenta Lecha K. wyrazili zgodę na nieprzygotowaną, nieprofesjonalną załogę samolotu i jeszcze bez

        uprawnień !!! Mądrych i doświadczonych pilotów za to, że nie chcieli lądować pod bombami w trakcie nalotu na Gruzję, wyrzucili z

        pracy.

        5. To oba Kaczory w rozmowie telefonicznej, mimo, że nie było przygotowane, żadne zapasowe lotnisko a Smoleńsk tonął we mgle, o czym

        wszyscy ich uprzedzali, postanowili lądować wbrew wszystkim okolicznościom, wbrew zdrowemu rozsądkowi i wbrew wszelkim przepisom !!!

        6. Młody, durny, niedouczony i zastraszony pilot - chociażby po burdzie zrobionej przez prezydenta Lecha K. i Gosiewskiego w Gruzji, z

        pijanym na karku gen. Błasikiem, narażając życie 96 osób, wbrew wszelkim zasadom bezpieczeństwa i wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi,

        lądował w strasznej jak mleko mgle !!! To skrajna głupota wiodąca, jak pokazało życie, wprost do ŚMIERCI 96 osób !!!

        7. Piloci, generałowie, prezydent, dyrektor protokołu widzieli straszne warunki, słyszeli przerażające ostrzeżenia urządzeń m. in to

        słynne "pull ap" i "uwaga ziemia" a mimo to nadal kontynuowali lot i lądowali po omacku !!!!

        8. Lądowali wbrew wszystkiemu, jak szaleńcy jak kamikadze jak ostatni durnie i samobójcy, mimo ostrzeżeń ruskich z wieży, że wolno im

        zejść tylko do 100 m i nigdy nie niżej niż 100 m !!!!

        9. Ci durnie z pijanym generałem, swoim dowódcą na plecach, lądowali "na oko" przedtem nie przestrajając przyrządów kontrolnych, w tym

        wysokościomierza.... To już nie tylko brak profesjonalizmu, ale to już skrajny debilizm !!!

        10. To właśnie obok pijaków, oszołomów i nieuków mających o sobie mniemanie, że są „de best” również Kaczory są winne śmierci 96 osób.

        NIKT inny !!!! Tylko oni mogli przerwać ten śmiertelny lot.

        11. Pytanie jak przy każdej tego typu tragedii, tym bardziej , że gawiedź pisowska mówi o zabójstwie; kto na tej katastrofie

        najbardziej skorzystał ? Otóż PIS, tylko PIS. Gdyby nie katastrofa Lech K. w wyborach otrzymałby 2,5 % głosów…. „Legenda” obu Kaczorów

        ległaby w gruzy natychmiast ! PIS jako partia przestałaby istnieć, w najlepszym przypadku nieudacznika Jarosława posłano by na szczaw,

        jego przegranego braciszka Lecha posłano by zamiatać biuro adwokackie do zięcia, do Dubienieckiego…. Kaczory, oba, wiedziały o tym

        !!!! Dlatego Jarosław za wszelką cenę kazał lecieć bratu Lechowi do Katynia i bezwzględnie lądować we mgle.

        Wolał śmierć brata wraz z całą delegacją niż sromotną porażkę i poniewierkę do końca swych dni. Wiedział, że nawet po najgorszym,

        nawet po śmierci brata, on sam z litości wyborców załapie się na posłowanie i może dzięki temu jeszcze poszczekać i może snuć teorie

        spiskowe wraz z tchórzem Macierewiczem, który uciekł spod Smoleńska, zostawiając w błocie swego „prezia” i wszystkie inne ofiary, byle

        tylko nie być podejrzewanym o zamach…. Wszak, mimo wolnych miejsc w samolocie pojechał pociągiem, nie skorzystał z zaproszenia swego

        prezia, dlaczego …? Wiedział, że tak się stanie ? A może maczał w tym palce ? Wszak jest specjalistą od helu, sztucznej mgły i od

        trotylu….
        Jaro wie o tym i dlatego tak wrzeszczy by zagłuszyć własne sumienie, by zagłuszyć wyrzuty. To bowiem on przyczynił się do śmierci 96

        osób. To on zabił własnego brata. Dla własnego dobra, dla własnej poselskiej wygody, dla własnej niszowej, psychopatycznej partyjki.

        To on jest K
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka