absurdello
10.11.13, 20:46
Załogi były niedouczone, latały na nieaktualizowanych instrukcjach samolotu, nie sprawdzały kart podejścia, a także nie czytały ZE ZROZUMIENIEM wszystkich dokumentów jakie powinny były czytać (dowód na to znalazłem w raporcie Millera, z którego wynika, że ta komisja też nie umie czytać albo zamiata coś pod dywan).
1) Od 2006 roku do Smoleńska latano na kartach w których współrzędne są wg starego
systemu SK-42 i jakoś nikomu to nie przeszkadzało ani nikt tego nie sprawdził, że
współrzędne środka lotniska są przesunięte.
2) M. Wierzchowski z Kancelarii Prezydenta zeznał, że poprzednia wyprawa do Smoleńska
była w dwa Tu154m, a skoro to było między 2006 i 2010 rokiem, to też musiano latać
na kartach wg innego systemu kartograficznego I NIKT OD TAMTEGO CZASU TEGO
NIE SPRAWDZIŁ.
3) Remigiusz Muś powiedział w wywiadzie w lipcu 2010, że karty na których lądowali
Jakiem 40 miały datę 2006 i mimo to, przy bardzo już złej widoczności Jak40 trafił w
pas, mimo, że współrzędne np. środka pasa wskazują na miejsce ponad 40m na prawo
od osi pasa.
4) W Internecie jest polska instrukcja do Tu154m, wydana przez LOT, z wpisem, że jest aktualizowana w 1993 roku, tym czasem łatwo sprawdzić, że nie zawiera ona aktualizacji wprowadzonych w 1992 roku, np. wpisu, że przycisku UCHOD należy używać TYLKO w pozycji klap 45 stopni. To wyjaśnia dlaczego 6 kwietnia odejście nad Okęciem wykonywano na klapach w pozycji 36 stopni, mimo, że tego nie dopuszcza instrukcja producenta i to w kilku miejscach (także w dokumentacji autopilota) TYLE, ŻE TEGO JUŻ NIE PRZETŁUMACZONO.
5) Nasza strona zarzucała rosyjskiej, że na kartach podejścia nie zaznaczono, że one są
w systemie SK-42, tymczasem w AIP FR jest powiedziane, że system PZ-90 zgodny z
WGS-84 jest używany na trasach i lotniskach cywilnych i to jest zaznaczane na kartach,
a karty podejścia innych (tj. niecywilnych lotnisk), do czasu konwersji na nowy system,
są w starym systemie.
Dowodem na nasz wtórny analfabetyzm albo ukrywanie bałaganu jest ten fragment z Raportu Millera, strona 180:
Ze zbioru informacji lotniczej AIP FR i WNP w rozdziale GEN 2.1-2 pkt 3 Geodetic
Reference Datum oraz dokumentacji Jeppesen General – Russia-1 w podpunkcie WGS
Implementation Status wynika, że w Rosji używany jest system kartograficzny PZ-90, który
w wersji PZ-90.02 jest identyczny z WGS-84. Jednak do czasu wprowadzenia na całym
obszarze Rosji systemu PZ-90 karty opublikowane będą zawierały informacje o użyciu tego
systemu. Zarówno w AIP FR i WNP, jak i w Jeppesen brakuje informacji (ostrzeżenia), że dane w systemie SK-42 różnią się od danych opisanych według systemu PZ-90/WGS-84.
Z powyższego podkreślonego zdania wynika, że użyty system kartograficzny jest zaznaczany tylko na kartach gdzie użyto NOWEGO systemu, różnego od dotychczasowego systemu SK-42, a na pozostałych kartach używa się domyślnie starego systemu i tego się nie zaznacza.
Zaś następne zdanie (podkreślone), oznacza, że ktoś ma problemy z logicznym myśleniem, czy w ogóle z myśleniem, bo nic mu nie "zadzwoniło", że jeżeli zmienia się oznaczenie systemu kartograficznego i oznacza się to SPECJALNIE na kartach, to prostym wnioskiem jest, że musi być ku temu jakaś przyczyna i karty stare się mogą różnić od nowych CO NALEŻAŁO SPRAWDZIĆ ale tego NIE SPRAWDZONO (widać trafiło na takich, którym trzeba mówić wprost, że "podawane kawa i herbata są gorące" ;( )
Z fragmentu zacytowanego w Raporcie Millera wynika, że albo ktoś w komisji nie umiał czytać ze zrozumieniem albo ukryto fakt niedoczytania treści AIP FR, bo to obciążało naszą stronę.
Ja już kiedyś widziałem stronę AIP FR z tym fragmentem ale przyjąłem, że komisja może miała nowsze wydanie, gdzie tego fragmentu nie ma, a okazuje się, że miała ten sam i to przemilczała myśląc, że nikt nie zauważy.
ZAŁOGI BYŁY NIEDOUCZONE, BEZ TRENINGÓW SYMULATOROWYCH (gdzie instruktorzy wyłapują głównie błędy proceduralne) DOSTAWAŁY LEWE ZAŚWIADCZENIA DOPUSZCZAJĄCE DO LOTU, A WYPADEK BYŁ TYLKO KWESTIĄ CZASU i spotkania się w jednym miejscu niekorzystnych czynników: niedouczenia teoretycznego, olewania przepisów, pośpiechu i złej pogody.
Niestety pasażerowie zapłacili życiem za ten bardach.
Niniejszym wyrażam rodzinom wszystkich pasażerów i obsługi pokładowej tego samolotu
głębokie współczucie z opisanego powodu, że stracili bliskich przez nasz polski BAJZEL.