Dodaj do ulubionych

Bzdur w raporcie Millera c.d

06.01.14, 18:53
Dodatkowe wolne, dodatkowy czas na przeczytanie Załacznika...

Załacznik do raportu-
opis pólbeczki:
Przy przechyleniu około -35° , po pokonaniu około 80 m od chwili utraty fragmentu
lewego skrzydła



Fizycznie niemożliwe aby w ciagu 1 sek samolot przechylił sie o ok 32,5 stopni rozpoczynając od predkosci obrotowej bliskiej 0.

Jednoczesnie Tab 1 podaje że w odległosci ok 60 m od brzozy samolot miał kąt przechylenia 90 stopni ( wielkosc wyliczona) - to już kompletna bzdura.

( jednoczesnie raport podaje ze na odcinku ok 100m od punktu 616 do 518m od pasa samolot przekręcił sie tylko o 20 stopni )


Powstałe, na skutek utraty końcówki lewego skrzydła, niezrównoważenie siły nośnej nie było możliwe do skorygowania wychyleniem lotki prawego skrzydła. Zapoczątkowało to obrót samolotu w lewo względem osi podłużnej z jednoczesną zmianą kierunku lotu około 3,5°

Fizycznie niemozliwe aby nastąpiła jednoczesna zmiana kierunku lotu -brak siły która byłaby w stanie zmienić momentalnie kierunek ruchu tak cieżki obiektu o takim pędzie
" zasada zachowania pędu"


[
Obserwuj wątek
    • 1zzarda Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 08:52
      Niegracz ale co Ty chcesz udowodnić, co?
      • aw2139 Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 09:06
        Wskazuje, że raport Millera to jedna wielka kpina i zgadzam się z nim w pełni:)
    • absurdello Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 13:42
      > Fizycznie niemożliwe aby w ciagu 1 sek samolot przechylił sie o ok 32,5 sto
      > pni rozpoczynając od predkosci obrotowej bliskiej 0.

      Dziwne, a podręcznik do wcześniejszego modelu Tu154 podaje, że samolot ten może wykonać przechył o 60 stopni (z -30 do +30), przy prędkości podejścia do lądowania, na lotkach wychylonych na 3/4 ich maksymalnego wychylenie w CZTERY I PÓŁ SEKUNDY, co oznacza prędkość obrotową:

      60°/4.5s = 13.3°/s

      W momencie utraty części skrzydła różnica sił po obu stronach była dużo większa niż to co są w stanie wygenerować lotki, więc i prędkość obrotu była dużo większa niż ta podana w podręczniku. Do tego jeszcze tam pilot wciąż zwiększał kąt natarcia co powodowało wzrost sił działających na skrzydła a więc i wzrost przyspieszenia kątowego.

      Co do tabeli 1, to zgoda, że tam powpisywano sporo błędnych wartości (wystarczy spojrzeć np. na trzy ostatnie kolumny (akurat zawartość tych poprawiono w drugiej opublikowanej wersji załączników -> istnieją dwie wersje Tab.1).

      > Fizycznie niemozliwe aby nastąpiła jednoczesna zmiana kierunku lotu -brak
      > siły która byłaby w stanie zmienić momentalnie kierunek ruchu tak cieżki ob
      > iektu o takim pędzie " zasada zachowania pędu"

      Uderzenie skrzydłem o drzewo daje przyłożenie siły na długim ramieniu co mogło delikatnie obrócić samolot o jakiś mały kąt. Inna sprawa, to to, że źródłem tego oszacowania (3.5 stopnia) mogą być zapisy w rejestratorach, a tam rozdzielczość zapisu kursu wynosi ok. 1.4° (360°/256), więc to oszacowanie jest bardzo OKOŁO (2.5 kodu ? -> 3.5° /1.4°).
      • warcholski Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 18:11
        > Uderzenie skrzydłem o drzewo daje przyłożenie siły na długim ramieniu co mogło
        > delikatnie obrócić samolot o jakiś mały kąt. Inna sprawa....

        czas i kierunek tej...

        czas trwania "tej sily" okolo 0.05 sec (~ 0.05 sek) skierowanej na poszycie dolne skrzydla (sam o tym twierdziles) czyli wynikaloby chwilowa na wzor "sila nosna" na lewe skrzydlo co powinno spowodowac " obrócić samolot o jakiś mały kąt" chwilowo w przeciwna strone...dodatkowo jesli utracil mala czesc skrzydla to na drugim wystapily opory powietrza (za brzoza) powodujac skret w prawo a nie w lewo

        naszeblogi.pl/43362-powierzchnia-skrzydla-tu-154m
        napisz cos jeszcze o podmuchu (50cio metrowym ciagnacym sie ogonie:):) na smiecie w kolo brzozy i jak to sie stalo ze nagle samolot wzniosl sie wysoko ponad drzewa tuz za brzoza
        hehe wydaje sie "prawdopodobne" skoro juz na brzozie unonsi sie z 5.1m ponad 6m w ciagu ulamka sekundy:)))

        i jak to bylo ze do dzis nie zmierzyli dokladnie powierzchni

        wpolityce.pl/artykuly/71027-profesor-kowaleczko-pograzyl-raport-millera-ostatecznie-komisja-millera-nie-ustalila-nawet-jaka-powierzchnie-mial-urwany-fragment-skrzydla
      • niegracz Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 18:24
        absurdello napisał:

        > 60°/4.5s = 13.3°/s
        .
        bzdury piszesz - naiwna wiara w raport MAK

        średnio 13.3°/s
        to o ile przechylil sie w 1 sekundzie ?
        • warcholski Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 07.01.14, 19:17
          niegracz napisał:

          > absurdello napisał:
          >
          > > 60°/4.5s = 13.3°/s
          > .
          > bzdury piszesz - naiwna wiara w raport MAK
          >
          > średnio 13.3°/s
          > to o ile przechylil sie w 1 sekundzie ?

          w dodatku cus tam twierdzi:

          >>>Dziwne, a podręcznik do wcześniejszego modelu Tu154 podaje, że samolot ten może wykonać przechył o 60 stopni (z -30 do +30), przy prędkości podejścia do lądowania, na lotkach wychylonych na 3/4 ich<<<

          co ty pyyyrdolisz:) absurdzie .....to oni wychylili za "pancerna brzoza" lotki?
          Zapytaj sie jakiegosd pilota ja dokonac szybki obrot

          "odrobina wiedzy (ksiazkowa) jest niebezbieczna" -jak mawiaja Amerykanie
          • absurdello Czy ty tylko piszesz czy i czytasz ??? ;)) 09.01.14, 00:07
            > co ty pyyyrdolisz:) absurdzie .....to oni wychylili za "pancerna brzoza" lotki?

            Nie, za to zapewnili sobie nierównowagę sił po obu stronach przez wprowadzenie asymetrii powierzchni skrzydeł przycinając jedno z nich na brzozie, dużo większą niż dają lotki, więc i obracali się szybciej niż by to byli w stanie zrobić na lotkach i jeszcze nie mieli czym zablokować tego obrotu, bo lotki (te na prawym skrzydle) miały za małą powierzchnię.

            Urwano 16m^2 lewego skrzydła, w chwili uderzenia przeciążenie pionowe wynosiło Ny=1.35.
            Powierzchnia nośna wynosi 201.45m^2 czyli (w przybliżeniu) na 1m^2 skrzydła działała siła:

            Fn = 78000kg * 1.35 /201.45m^2 = 522,7 kG/m^2

            czyli

            - na prawe skrzydło działała siła: (201.45m^2/2)*522.7 kG/m^2 = 52650 kG

            - na lewe skrzydło (krótsze) siła: (201.45m^2/2 -16m^2)*522.7 kG/m^2 = 44285,76 kG

            różnica: 52650 - 44285.75 = 8364,25 kG <- PONAD 8 TON SIŁY

            lotki zaś mają po jednej stronie 1.45m^2 + 1.75m^2 lotka przerywacz wychylana gdy lotka po danej stronie wychyla się w górę ... TO TROCHĘ MAŁO BY WYGENEROWAĆ siłę pozwalającą skontrować te ponad 8 ton siły od asymetrii skrzydeł.

            A te 8 ton, to oszacowanie dolne, bo z lewej strony urwano lub uszkodzono klapy slotowe (3 z 5 jakie są) a one zwiększają siłę nośną, jak są wychylone, przy tej samej prędkości lotu czyli lewe skrzydło generowało jeszcze mniej siły nośnej niż powyżej policzyłem i moment przechylający samolot był jeszcze większy.
            • warcholski wygenerowales tyle bzdur ze nie nada czytac 09.01.14, 08:08
              nio, jak ty wyliczyles Fn (sile nosna -od czego uciebie ona zalezy?) w dodatku "wychylonej" lotki ....jeszcze raz, gdzie jest te wychylenie 3/4 lotki po minieciu "pancerno-gumowej" brzozy aby spowodowac 60% -owy obrot...cos mi sie zdaje ze wypiles cus 40% i maz wychyl 60% w jednej sekundzie
              • absurdello Re: wygenerowales tyle bzdur ze nie nada czytac 19.01.14, 23:56

                Siła nośna = masa razy przyspieszenie ziemskie razy zarejestrowane przeciążenie Ny

                Przy brzozie zanotowano Ny = 1.35, wartość ta jest zaniżona, bo samolot miał już spory kąt pochylenia przez co akcelerometr był odchylony od pionu i zaniżał pomiar przyspieszenia

                Ny = Fnośna/ciężar samolotu <- przeciążenie pionowe

                ay = (Ny-1)*g <- przyspieszenie pionowe

                Co do lotki, to przecież nie od wychylenia lotki ten samolot wchodził w przechył tylko od tego, że po brzozie prawe skrzydło miało większą powierzchnię niż lewe.

                Siły powstałe na skutek tej asymetrii były sporo większe niż to co mogą wygenerować wychylone lotki przy tej samej prędkości lotu.

                Skoro w nieuszkodzonym samolocie lotkami można wymusić przechył o 60 stopni w 4.5s, to przy większych siłach obrót będzie jeszcze szybszy (większe przyspieszenie kątowe)
        • absurdello Re: Bzdur w raporcie Millera c.d 08.01.14, 14:02
          Ta średnia to jest liczona dla 4.5s (przekładka z -30° do +30°) i sił od samych lotek i to nie w pełni wychylonych, przy przeciążeniu Ny~1, a u nas przy brzozie, to Ny wynosiło już 1.35, bo samolot był już w fazie odejścia.

          Poza tym nie wiadomo jak zadziałało usterzenie ogonowe jak się opływ powietrza skokowo zmienił na skrzydłach. Normalnie opływ jest symetryczny z obu stron gdy skrzydła są całe, a co się dzieje gdy jedno zostanie skokowo skrócone ?

          Z resztą tu jest bardzo naukowa analiza problemu i zrobiona przez osobę co do której trudno będzie stawiać "ciężkie" zarzuty, że przecież to astronom.

          Analiza obliczeniowa końcówki lotu Tu154m
    • calun_torunski zasada zachowania pedu ... 07.01.14, 14:52
      rozumiem, ze zakładasz proznie na torze lotu samolotu
    • niegracz Kompromitacji Millera Laska c.d. 07.01.14, 20:57
      pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4558#.Usxaqvup1qE
      • absurdello No tak podstawowy zarzut, że 08.01.14, 14:11
        członkowie komisji, z profesjonalnym sprzętem, w dzień wolny od pracy, nie czekali już na miejscu aż się samolot rozbije, tylko zaczęli pracę dopiero po dobie od zdarzenia ... ehh

        PS Ale co do amatorszczyzny w działaniach komisji, to się należy niestety zgodzić, widać jak jesteśmy "profesjonalnie" przygotowani do różnych zdarzeń katastrofalnych (no ale w końcu, to nie jedyny obszar "profesjonalizmu" różnych naszych służb, że właściwie nie ma się co dziwić, można co najwyżej sobie poubolewać.

        • piotrek410 Re: No tak podstawowy zarzut, że 17.01.14, 23:38
          Zarzut braku profesjonalizmu rozciaga sie przede wszystkim na rzad, ktory nie umial powolac wlasciwych ekspertow i zlecic symulacje rozpadu konstrukcji samolotu jakiemus osrodkowi badawczemu.

          Przeciez wszystkie fazy lotu i rozpadu samolotu od chwili uderzenia w brzoze sa szeregiem faktow zgodnych z unikalnym dla tej sytuacji, logicznym, zgodnym z areodynamika,
          zasada zachowania pędu i z budowa tego wlasnie samolotu.
          Zadne inne czynniki (trotyle, kosmici, proznie powietrzne itp idiotyzmy) nie
          spowodowalyby takiego wlasnie zniszczenia i rozrzucenia poszczegolnych
          czesci samolotu jak to mialo miejsce. Dowod na to, ze nie bylo zadnego zamachu jest w dostepnej ewidencji. Ze szczatkow poszczegolnych elementow konstrukcji i ich lokalizacji mozna wysnuc wielkosci i kierunki dzialania sil. Trzeba to potem tylko wrzucic do przejrzystej symulacji i pokazac niedowiarkom.

          Ogromnym wtydem dla polskiej nauki jest to, ze do tej pory nie powstala taka symulacja ostatnich sekund lotu i rozpadu konstrukcji, zostawiajac tym samym pole do popisu dla roznej masci komediantow...
          • niegracz Re: No tak podstawowy zarzut, że 18.01.14, 09:54
            piotrek410 napisał:

            > Zarzut braku profesjonalizmu rozciaga sie przede wszystkim na rzad, ktory nie u
            > mial powolac wlasciwych ekspertow i zlecic symulacje rozpadu konstrukcji samolo
            > tu jakiemus osrodkowi badawczemu.
            - zgoda


            Ze szczatkow poszczegolnych elementow konstrukcji i
            > ich lokalizacji mozna wysnuc wielkosci i kierunki dzialania sil. Trzeba to pot
            > em tylko wrzucic do przejrzystej symulacji i pokazac niedowiarkom.
            .
            zgoda
            >
            > Ogromnym wtydem dla polskiej nauki jest to, ze do tej pory nie powstala taka sy
            > mulacja ostatnich sekund lotu i rozpadu konstrukcji, zostawiajac tym samym pole
            > do popisu dla roznej masci komediantow...
            zgoda

            wszsytko wskazuje że tam był wybuch i nalezy to pokaząc
            uważam że można wykorzystać gotowy program symulacji rozpadu samolotów w katastrofach ktory nazywa sie KRASH i jest w uzyciu od lat 80.
            • calun_torunski klamiesz niegracz az sie kurzy !!!! 19.01.14, 03:22
              > wszsytko wskazuje że tam był wybuch

              na czym polega to wszystko ??? w latach 1980 - 2010 mialo miejsce kilkadziesiat tysiecy wybuchow - eksplozje rozrywaly samoloty, samochody, autobusy, promy i statki - w wybuchach zginelo ponad million ludzi, skutki wybuchow sa dobrze znane i nie od ukrycia, szczegolnie jesli mowa jest o domniemanym rozerwanie samolotu i domniemanego rozrzucenia czesci o wadze kilkaset kilogramow - taki przypadek zostawilby tysiace znakow charakterystycznych - takich jednak nie stwierdzono


              > i nalezy to pokaząc
              > uważam że można wykorzystać gotowy program symulacji rozpadu samolotów w kat
              > astrofach ktory nazywa sie KRASH i jest w uzyciu od lat 80.

              to moze sie zdecyduj - czy chodzi ci o modelowanie rozpadu na skutek uderzenia o ziemie, czy wybuchu ???
          • maccard.3 Re: No tak podstawowy zarzut, że 18.01.14, 14:33
            piotrek410 napisał:

            > Zarzut braku profesjonalizmu rozciaga sie przede wszystkim na rzad, ktory nie u
            > mial powolac wlasciwych ekspertow i zlecic symulacje rozpadu konstrukcji samolo
            > tu jakiemus osrodkowi badawczemu.

            Ale na pewno wiesz jakie są zadania KBWL?
            • piotrek410 Re: No tak podstawowy zarzut, że 19.01.14, 08:21
              KBWL zbiera dane, analizuje je i sporzadza raport. Komijsa Millera zrobila to co do niej nalezalo (drobne bledy w wyliczeniach nie maja tu wielkiego znaczenia).

              Wniosek, ze uderzenie w brzoze spowodowalo oderwanie lewego skrzydla, po czym nastapil skret i odchylenie, polbeczka, uderzenie nosem i skrzydlem w ziemie, wszystko to wynikalo z odczytow komputera i ze sladow na ziemi. Dla ekspertow Komisji bylo to oczywiste, i jest to oczywiste dla ludzi, ktorzy maja troche rozeznania w prawach mechaniki.

              Dla ludzi, ktorzy nie maja takiego rozeznania, w sytuacji ewidentnego wielkiego politycznego kryzysu, nalezalo wykonac ilustracje komputerowa tego co sie zdarzylo w krytycznym momencie. Te obrazki, krok po kroku, rozpadu konstrukcji samolotu, ktore powstaly juz dawno w glowach ekspertow, powinny znalezc swoje odzwierciedlenie, w spojnej symulacji komputerowej.

              KBWL nie jest od tego, zeby to robic. To jest zadanie dla grupy ludzi wyspecjalizowanych w symulacji odksztalcen (i zniszczen) zlozonych konstrukcji, korzystajacych z najnowszych programow komputerowych, ktore jednak wymagaja szeregu uproszczen przy modelowaniu konstrukcji i zalozenia wielu roznych sil na nie dzialajacych. Te sily tez beda zawsze wynikiem jakichs przyblizonych ocen. Na przyklad sily powodujace oderwanie silnika z calym platem konstrukcji gornego poszycia kadluba to wynik dzialania sily bezwladnosci tej masy, ale tez pewnie i sily ciagu, ktora wciaz jeszcze dzialala przy uderzeniu w ziemie. Tu trzeba wielu przyblizonych ocen, ktore moga byc jednak bardzo ryzykowne, gdy w gre wchodzi "wielka polityka".

              Programy do symulacji odksztalcen dadza tez tylko przyblizone dane co do rozkladu naprezen. Takie zjawisko jak rozdzieranie metalu widoczne przy otwieraniu puszki sardynek
              (a mialo to miejsce w przypadku tupolewa) nielatwo jest odtworzyc na modelu.

              Nalezalo jednak dac ludziom ilustracje tego co sie naprawde wydarzylo. Przy okazji mozna bylo latwo wysmiac te oczywiste oszustwa pacholkow Antosia...
              • maccard.3 Re: No tak podstawowy zarzut, że 19.01.14, 09:12
                Zgadzam się z Tobą całkowicie. Tylko błędnie zakładasz, że takie prezentacje cokolwiek by zmieniły. W sprawie 9/11 pokazano wszystko, a i tak jest silna grupa zainteresowanych zaciemnianiem. Rozmaite truth-Nie i tak mówią, że to była inscenizacja, prowokacja, "domowa robota" itp.
                Pamiętaj, że dla wielu poszukiwanie Zamachu (koniecznie wielką literą) to zwykły biznes. Polityczny, finansowy, albo jeden i drugi.
                • piotrek410 Re: No tak podstawowy zarzut, że 19.01.14, 11:19
                  W sytuacji, gdy Antek przedstawil oszukanczy niby-naukowy belkot tych swoich glupkow, te niby-symulacje, absolutnie nalezalo pokazac profesjonalnie zrobiona prezentacje.

                  Skoro, na przyklad, ten idiota z Australii zgodzil sie z raportem Millera, ze samolot gwaltownie skrecal z powodu urwanego skrzydla (wymyslil jakis liniowy ladunek wybuchowy, ktory mial je niby urwac) to nalezalo pokazac, ze brzoza o srednicy 400 mm i masie, powiedzmy 1 tony, mogla bez problemu dokonac zniszczenia konstrukcji skrzydla w samolocie lecacym z predkoscia 270 km/godz, podobnie jak slup telefoniczny zniszczyl konstrukcje skrzydla w prezentacji, na ktora obludnie powolywal sie Binieda (Binieda oszukanczo wysnuwal falszywe wnioski, zeby poprzec swoja durna teze).

                  Spoleczenstwa, ktore przeciez w swojej ogromnej wiekszosci jeszcze szczerze wierzy w rozne cuda, nie wolno tak okropnie ignorowac. Trzeba mu cierlipwie i ze znawstwem tlumaczyc, gdzie lezy udowodniona prawda. Trzeba to powtarzac wiele razy, do znudzenia, do skutku...

                  Zgadza sie, ze zawsze pozostanie jakas skromna grupa niedowiarkow, ale to bedzie rzeczywiscie margines...

                  Co do 9/11, to tu tez nie wyjasniono porzadnie niektorych spraw, pozostawiajac tym samym pole do popisu dla roznych teorii spiskowych. Studiowalem to dosc dokladnie, bo bylem zainteresowany ta ciekawa mechanika zniszczenia konstrukcji obydwu budynkow. Obawiam sie, ze pewnych rzeczy nie podano jednak, chyba z jakichs komercyjnych wzgledow. Wciaz nie zostalo na przyklad wyjasnione dlaczego temperatura wewnatrz palacych sie budynkow byla taka duza, ze topila sie stal. Moim zdaniem celowo pominieto tu role palacego sie ALUMINIUM w podniesieniu tej temperatury. Aliminium pochodzilo z kadluba samolotu i z ogromnej ilosci sprzetu, w tym scianek dzialowych, zgromadzonych w tych budynkach. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, Raport Zwiazki Inzynierow zgrabnie ominal przyczyny tak wysokiej temperatury. Moze zadzialala tam obawa przed upadkiem przemyslu produkcji aluminium?
                  • absurdello A propos 9/11 20.01.14, 13:59
                    Dużo ciekawsze od tego palenia się aluminium, to jest sposób walenia się wież WTC.

                    Np. w przypadku WTC1 (wieżowiec z anteną), to na filmach widać, że na początku konstrukcja waliła się do środka, widać, że antena zagłębiała się w budynek schodząc przez pewien czas pionowo, niemalże jak peryskop łodzi podwodnej.

                    I tu jest mały problemik albowiem,wg tego co jest w raporcie FEMA (Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego), to przy uderzeniu samolotu w budynek ucierpiały piętra od 94 do 98 z centrum na 96 piętrze.

                    Antena stała na platformie powyżej 110 piętra, a od 106 do 110 piętra było obelkowanie dodatkowe przenoszące obciążenie od platformy i anteny (360ft ~ 110m wysokości) na ściany zewnętrzne. Tzw. rdzeń techniczny budynku miał wymiary 87ftx137ft ( 26.5m x 41.75m) i zawierał klatki schodowe, windy itd a wspierał się na 47 (CZTERDZIESTU SIEDMIU) kolumnach przebiegających od góry do dołu budynku i mających zmienny przekrój (tym większy im bliżej ziemi). Ze zdjęć jakoby wykoncypowano, że 31 do 36 z tych 47 kolumn zostało uszkodzonych (ale nie wiadomo dokładnie w jakim zakresie).
                    Jedno piętro ma wysokości 12 ft ~ 3.66m.

                    I tu się nasuwa pytanie, skoro uszkodzenia były pomiędzy 94 a 98 piętrem (kadłub samolotu wszedł w okolicy 96 piętra) TO CO SPOWODOWAŁO USZKODZENIA KONSTRUKCJI WSPORCZEJ ANTENY, zaczynającej się 8 pięter (~ 29m) wyżej, że:

                    - antena zaczęła się zapadać praktycznie pionowo do środka budynku, co wskazywało by na idealnie symetryczne usunięcie kolumn podporowych i idealnie symetryczne ZERWANIE obelkowania rozprowadzającego obciążenie od platformy anteny na ściany boczne.

                    Co dziwniejsze ściany boczne NIE ZACZĘŁY SIĘ WALIĆ JAKO PIERWSZE, nawet w obszarze gdzie nastąpiły największe uszkodzenia od wnikającego w budynek samolotu.

                    Sądząc ze sposobu wniknięcia samolotu w budynek, to kolumny rdzenia technicznego musiały być uszkodzone bardzo różnie, największe uszkodzenia mogły być tam gdzie przez budynek przechodziły silniki, a mniejsze tak gdzie skrzydła szczególnie, że one już część swojej energii wytraciły na niszczenie konstrukcji zewnętrznej budynku.

                    I MIMO TEGO BARDZO RÓŻNEGO RODZAJU USZKODZEŃ BUDYNEK ZACZĄŁ SIĘ WALIĆ DO ŚRODKA I JAKOŚ DZIWNIE RÓWNOMIERNIE, ŻE 110m antena zapadała się prawie pionowo i nie gibało nią na boki ...

                    Pominę już dziwnie krótki czas walenia się tych budynków sugerujący, że konstrukcja wewnętrzna budynku nie stawiała w ogóle oporu jakby waliła się jednocześnie na całej wysokości, a nie kolejno kondygnacjami od góry do dołu, szczególnie, że wg opisu konstrukcyjnego rdzeń techniczny i ściany zewnętrzne, to były dwie oddzielne konstrukcje połączone tylko podłogami.
                    • piotrek410 Re: A propos 9/11 20.01.14, 16:04
                      Wydaje mi sie, ze dosc dobrze opracowano mechanizmy niszczenia tych konstrukcji:

                      www.sharpprintinginc.com/911/index.php?module=pagemaster&PAGE_user_op=view_page&PAGE_id=269&MMN_position=555:555
                      Najpierw spadaly podlogi, potem dopiero rozwalal sie rdzen. Antena spadala razem z konstrukcja rdzenia.
                      Polaczenia przesel z rdzeniem byly smiesznie slabe, zupelnie nieodporne na zginanie, co widac na zamieszczonych przekrojach.
                      Na filmie dosc dobrze pokazano, ze sciany gornej czesci budynku (a wiec i polaczone z nimi przesla) obsunely sie pierwsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka