Dodaj do ulubionych

Premier nieudacznik utrudnił sledztwo prokuraturze

31.03.14, 10:29
Za onetem:wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-sledztwo-smolenskie-znalazlo-sie-w-slepej-uliczce/xrgt7 "Z informacji "Rz" wynika, że podczas prac nad opinią doszło do spięć między biegłymi a prokuraturą. Ci pierwsi nie chcą wydać opinii, bez dostępu do wraku tupolewa i czarnych skrzynek. Najważniejsze dowody nadal pozostają w rękach Rosjan, a ci nie palą się, by je oddać."
Wrak i czarne skrzynki premier z min SZ oddali Rosjanom nie negocjując sobie jakichkolwiek praw do nich w przyszlóści. Teraz wiemy ,że dzieki temu poczuli się bezpieczniej.
Obserwuj wątek
    • religijnych.uczuc.obraza Widać biegli nie chcą za bardzo pracować 31.03.14, 10:42
      i wymyślają wszystko żeby się obijać.
      • oki.12 Biegli srają w gacie przed seryjnym samobójcą 31.03.14, 10:45
        Jak się rząd zmieni to cudownie wezmą się do roboty.
        • religijnych.uczuc.obraza Istotnie. 31.03.14, 10:49
          Matierewiczowy samobójca wciąż na wolności więc biegli tak jak piszesz mogą z obawy przed seryjnym specyficznie wziąć się do roboty po zmianie rządu żeby matierewiczowe było na wierzchu.
    • absurdello W wersję rządową "katastrofy" mogą wierzyć tylko 31.03.14, 10:50
      W wersję rządową "katastrofy" mogą wierzyć tylko świry, idioci i osoby o niskiej kulturze technicznej.

      BREDZISZ

      Gdyby piloci się nie uparli podchodzić po informacji, że widoczność spadła do 200m (przy minimum samolotu i pilota dla podejścia na dwie radiolatarnie wynoszącego 1800m (JEDEN TYSIĄC OSIEMSET METRÓW) widoczności na pasie), to by do katastrofy innej niż medialna nie doszło.

      Gdyby chociaż podchodzili na normalnych a nie kaskaderskich parametrach lotu, to też by się nic nie stało, bo mieli by 2x więcej czasu na myślenie i podejmowanie decyzji, a czynnik czasu ludzkich reakcji miałby dużo mniejszy wpływ na przewały.

      Gdyby piloci nie byli nadgorliwi w prostowaniu nie swoich błędów (tj. spóźnień czy nawet złej organizacji logistycznej całej imprezy), to też by do niczego nie doszło, bo nie usiłowali by podchodzić na wariata, do bardzo słabo wyposażonego lotniska i w bardzo ciężkich warunkach pogodowych.

      To podejście, to była wiara w CUDA ... i cud się jak zwykle gdy go potrzeba, nie ziścił.

      To co opisała Rzeczpospolita, to nie jest wina tego akurat premiera czy rządu a całego naszego systemu prawnego, budowanego od wielu lat, który jak się okazuje był nieprzygotowany na takie nieszczęścia, nie dając aktualnie rządzącym (ogólnie) twardego narzędzia negocjacyjnego. Nie mamy także prawników wyćwiczonych w negocjacjach na różnych polach (także tych katastrofalnych) tylko łapiemy ludzi z przypadku dopiero w momencie jak się mleko rozleje i z góry jesteśmy na przegranej pozycji w momentach kryzysowych .. jak ten zakład oczyszczania miasta corocznie zaskakiwany faktem, że w zimie pada śnieg.
      • oki.12 Re: W wersję rządową "katastrofy" mogą wierzyć tyl 31.03.14, 11:10
        > Gdyby chociaż podchodzili na normalnych a nie kaskaderskich parametrach lotu,
        >to też by się nic nie stało
        Z tym akurat wypada sie zgodzic. Lądowanie Tupolewem naszpikowanym ładunkami wybuchowymi wymaga umiejętności kaskaderskich ,czy wręcz ponad kaskaderskich.
        Gdyby Błasik wyszkolił pilotów do lądowania z odstrzelonym statecznikiem to nie gryzłby teraz ziemi. Wszystko przez te braki w wyszkoleniu i zacieranie spóźnień.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: W wersję rządową "katastrofy" mogą wierzyć ty 31.03.14, 11:19
          A kiedy tupolew latał napakowany ładunkami wybuchowymi?
        • maccard.3 Re: W wersję rządową "katastrofy" mogą wierzyć ty 31.03.14, 15:50
          oki.12 napisał(a):

          > Z tym akurat wypada sie zgodzic. Lądowanie Tupolewem naszpikowanym ładunkami wy
          > buchowymi wymaga umiejętności kaskaderskich ,czy wręcz ponad kaskaderskich.
          > Gdyby Błasik wyszkolił pilotów do lądowania z odstrzelonym statecznikiem to nie
          > gryzłby teraz ziemi. Wszystko przez te braki w wyszkoleniu i zacieranie spóźni
          > eń.

          A wydawało się, że dotychczasowi wyznawcy św. Zamacha na tym forum osiągnęli już intelektualne dno. Tymczasem od spodu OKI zapukał.
    • maccard.3 Re: Premier nieudacznik utrudnił sledztwo prokura 31.03.14, 15:45
      Ach, gdyby premierem był Jarosław Kaczyński to Putin z Miedwiediewem już by nam w rękach wrak dostarczyli. Pytaliby tylko, czy zanieść go na Żoliborz czy od razu do Świątyni Opatrzności.
    • niegracz brawo biegli 31.03.14, 17:57

      misterny plan zatarcia "katastrofy" padł.

      To nie koniec badania to koniec początku
      Obecny stan „wyjaśniania „ katastrofy” to kompromitacja rządzących Polską , ale przed wszystkim całego środowiska ekspertów, z PAN i prof. Kleiberem na czele , który przestraszył się , że mogą powstać kublikacje na jego temat choć deklarował włączenie się naukowców w badanie „katastrofy”; to kompromitacja naukowców z Politechnik, Szkół Wyższych , Instytutów , komisji Millera, Laska ;
      Także kompromitacja większości blogerów ( mam na myśli tych rzeczywiście posiadających wykształcenie w którymś z obszarów przydatnych w badaniu „ katastrofy”).

      Milczenie 99,9% osób z tego środowiska , gdy publikowane przez MAK/Millera/Laska oczywiste bzdury porównać można do milczenia baranów prowadzonych na rzeź( w tym przypadku to rzeź intelektualna).

      Do Was ( wymienieni wyżej znani i nieznani, anonimowi i podpisujący się imieniem i nazwiskiem):
      - Dlaczego milczycie, gdy dr Lasek okłamuje społeczeństwo biorąc za to kasę –np. podając na stronie Zespołu przykład katastrofy w Libii jako porównywalny pod względem parametrów zderzenia z ziemią i skutków – podczas Airbus w Libii miał prędkość w chwili zderzenia ponad 400km/h a prędkość opadania ponad 20m /sek .

      Dlaczego NIKT z komisji – skoro przeszukiwała bazę danych o katastrofach – nie zainteresował się katastrofą IŁ-62 na Okęciu: prędkość ok. 350 km. prędkość opadania 33 m/sek; jest zdjęcie zachowanego w całości fragmentu kadłuba
      n744pm.wordpress.com/2012/03/07/katastrofa-il-62-mikolaj-kopernik/
      ( zachował się pełny obwód kadłuba a nie jak w Smoleńsku – z burtami na zewnątrz). Dlaczego nie sięgnięto do dokumentacji z badania tej katastrofy-na pewno są liczne dane , zdjęcia etc. ? - Wyraźnie ostrzejsze parametry upadku IŁ-62 w zasadzie dowodzą, że takie rozdrobnienie kadłuba Tu-154 w Smoleńsku to skutek nie tylko upadku.

      I choćby ten fakt otwiera - a nie zamyka - sprawę poszukiwania prawdy o Smoleńsku.

      A teraz także do Was panowie patolodzy lekarze, prokuratorzy i do pani Kopacz?
      Dlaczego milczycie w sprawie rosyjskiego kłamstwa o rzekomo przeprowadzonych w ciągu ok. 8 godzin sekcjach 96 ciał ? To fizycznie niemożliwe, nierealne. Może to nie ma znaczenia dla wyjaśnienia sprawy- a może sekcje zwłok to była sprawa zasadnicza ?
      Tych matactw, zaniedbań, niedoróbek w działaniu komisji rządowej jest tyle,
      że głos ludzi mających potencjalnie coś rzeczowego do powiedzenia powinien być zdecydowany, powszechny.
      A trwa milczenie i strzyżenie baranów a para idzie w gwizdek czyli prywatne połajanki-
      albo w podśmiechujki.
      • oki.12 Masz duzo racji ale... 31.03.14, 20:52
        Krytyka środowiska naukowego i ogólnie intelektualistów z twojej strony jest zasłużona ale nie do końca sprawiedliwa. Weźmy np prof. Kleibera on sie umiał postawic rządowemu zdaniu i publicznie nawoływał do debaty naukowej. Skoro to robił tzn negował raport Millera, bo gdyby z tym raportem było wszystko OK to po co debata?. Zrejterował owszem po perfidnej nagonce na naukowców związanych z Konferencjami Smoleńskimi. Po oświadczeniach Komisji etyki PAN kierowanej przez Zolla . Po ataku min nauki Kurdyckiej.
        Ja się Kleiberowi nie dziwię. On nie dostał politycznego wsparcia. Gdzie była prasa prawicowa. Co robił Kaczyński. Czy ktos z zespołu parlamentarnego poszedł pogadac z Kleiberem??? Macierewicz obiecywał ochronę dla Wosztyla ,czy to samo obiecał Kleiberowi.
        Antek i Jarek zachowuja sie, tak jakby planowali 30 lat wyjasniać katastrofe.
      • oki.12 Do twoich pytań dodam jeszcze 31.03.14, 21:27
        Dlaczego rodziny ofiar z kaczyńskim na czele nie zaskarzyli jeszcze państwa o beczynnośc i łamanie prawa jak choćby zaniechanie sekcji zwłok wszystkich ofiar.
        Na dzień dzisiejszy to jest równie zastanawiające pytanie.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Do twoich pytań dodam jeszcze 01.04.14, 08:44
          Bo widocznie nie mają pańśtwa za co zaskarżyć. Natomiast uważam że J. Kaczyński powinien być niezwłocznie przesłuchany przez parlamentarny zespół Antona Matiererwicza jako ważny świadek jako ostatni prowadzący rozmowę telefoniczną z prezydentem na pokładzie tupoleja.
          • oki.12 Re: Do twoich pytań dodam jeszcze 01.04.14, 09:43
            >" Bo widocznie nie mają pańśtwa za co zaskarżyć."
            Napisąłem ,że chocby za brak sekcji zwłok.Czytać nie umiesz. Nasze prawo nakazuje przed pochówkiem sekcje zwłok o ile ofiara utraciła zycie w spośób gwałtowny. Sekcja musi byc zrobiona przez uprawnionego lekarza w obecności prokuratora. To nie zostało dochowane.
            >"J. Kaczyński powinien być niezwłocznie przesłuchany przez parlamentarny zespół Antona >Matiererwicza j"
            Od kiedy ZP ma uprawnienia sledcze???. Niezwłocznie to powinna zrobić prokuratura matołku religijny.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Do twoich pytań dodam jeszcze 01.04.14, 10:27
              Zacytuj odpowiedni przepis prawny nakazujący to o czym piszesz.
              Zp ma uprawnienia do poszukiwania Prawdy która jest Straszna a tu coś dziwnego: nie przesłuchali ostatniej osoby spoza samolotu rozmawiającej z prezydentem. Jakby troszkę mniej im zależało na Prawdzie.
      • absurdello Co do braku zgody biegłych, to zgoda 01.04.14, 11:00
        ale porównywanie katastrof i wyciąganie wniosków co do aktualnej katastrofy na podstawie jakichś innych, to jest bezsens.

        A poza tym jak już brać parametry upadku, to przecież sam p. Binienda pokazał na symulacji, że w samolocie upadającym na wznak z prędkością 9.8m/s kabiny pasażerskie ulegają zgnieceniu do poziomu podłogi co "letko" obniża szanse pasażerów na wyjście z całymi głowami.

        To czego nie uwzględnił w swojej symulacji, to prędkość podłużna samolotu wynosząca przecież ponad 70m/s, która wprowadza dodatkowy efekt w postaci rozrywania powłoki od przodu w tył, więc dywagacje w którą stronę się odegną blachy jest wciskaniem KITU nieświadomym.
      • absurdello Re: brawo biegli 01.04.14, 11:28
        > Dlaczego milczycie w sprawie rosyjskiego kłamstwa o rzekomo przeprowadzonych w ciągu
        > ok. 8 godzin sekcjach 96 ciał ? To fizycznie niemożliwe, nierealne.

        A ja podejrzewam, że te "sekcje" to kolejne "lost in translation", robiono pewnie obdukcje większości ciał a i nas nazwano to szumnie sekcjami. W końcu jeżeli pasażer, który zginął ma zmiażdżoną klatkę piersiową czy głowę w wypadku komunikacyjnym, to raczej się nie bada
        czy się nie zatruł śniadaniem podanym na pokładzie.

        Obdukcja lekarska (łac. obductio, obductionis, f - zasłanie; przykrycie; okrycie; strapienie) - zaświadczenie ze specjalistycznego badania lekarskiego, w którym lekarz opisuje stwierdzone obrażenia ciała, a często podaje też prawdopodobną przyczynę tychże obrażeń. Podstawowym celem obdukcji lekarskiej jest potwierdzenie doznanych przez pokrzywdzonego obrażeń oraz prawna ocena czasu naruszania czynności narządów ciała.

        Jeżeli większości pasażerów robiono tylko obdukcję, to w 8h się wyrobią

        Łatwo też sprawdzić w tłumaczu google (translate.google.pl), że wyrażeniom

        sekcja zwłok i obdukcja odpowiada w rosyjskim to samo słowo вcкрытие (wskrytie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka