Dodaj do ulubionych

sex - problem

IP: *.chello.pl 03.11.10, 16:05
Pani doktor.. pomocy
Sprawa wygląda tak... Jesteśmy ze sobą 2 lata, on jest moim drugim partnerem seksualnym a ja jego pierwszą kobietą ( dodam, ze ma 28 lat, ja 20). Na początku mieliśmy problemy z jego wzwodem.. drażnił go dotyk, ogólnie miękki, no ale założyłam, że się stresuje i to dlatego. Po jakimś czasie zaczeliśmy się normalnie kochać i to dość często ( prawie codziennie, a w weekendy bywało 3 razy dziennie) Teraz jesteśmy narzeczeństwem, ale od jakiś 2-3 miesięcy odczuwam, że coś jest nie tak. Tzn. kochamy się max 1-2 razy w ciągu tygodnia.
Dodam, że od roku on pracuje na wyjeżdzie, więc pomyslałam, że stres, w weekendy jak wraca to zmęczony, nie chce mu sie itd... Ale problem pojawił się gdy wyjechaliśmy na wakacje.. 2 tyg sam na sam w ekskluzywnym hotelu no i też klapa... brak jego chęci do seksu...a jak już się kochamy to znowu pojawia się problem z wzwodem.
Rozmawiałam z nim, próbowałam się dowiedzieć w czym problem, ale takie rozmowy kończą się zawsze kłótnią, ja czuje się fatalnie, on robi ze mnie nimfomanke, że niby cały mój świat kręci się wokół seksu. Oświadczył sie bo twierdzi, że jest pewny że chce być ze mną zawsze, ciągle mówi, że chcialby już mieć ze mna dziecko. Ogólnie to bardzo kochający,opiekuńczy, uczuciowy(nie wstydzi się łez) mężczyzna, którego bardzo kocham. Oczywiście twierdzi, że podniecam go, że nie ma nikogo innego, no to pytanie co jest nie tak??
Obserwuj wątek
    • Gość: yzek Re: sex - problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.10, 16:33
      (dodam, ze ma 28 lat, ja 20)

      No tak... dość późno zaczął, ty raczej w średniej krajowej. I pewnie wszelkie problemy tego typu.

      Tak niby pochlebia kobietom, jak się zdarzą być tymi pierwszymi, ale z przerabianiem ze starszym facetem problemów takich, co zwykle pojawiają się u początkujących nastolatków już nie bardzo chcą się mierzyć.

      A już jak facet przestanie być taki niewyżyty jak na początku, to dopiero się robi dramat.

      Y.
    • ewa.zeromska Re: sex - problem 03.11.10, 19:07
      Witaj,
      Twój partner zaczął dość późno i na początku, kiedy pokonał pierwszy lęk i niepewność, zachłysnął się seksem, stąd przypływ potencji. Po pewnym czasie, kiedy seks nie był już taką nowością, jego temperament ustabilizował sie na charakterystycznym dla niego poziomie. To mit, że młodzi męzczyźni mogą kochać się nieustająco, bez zmęczenia i zawsze mają nieposkromioną ochotę. Jedni tacy są, inni nie.
      Im bardziej ty naciskasz, tym bardziej on kuli się w sobie. Pojawia się niepokój, że nie sprosta twoim wymaganiom, a to rodzi stres.
      Częstotliwość 1-2 w tyg. jest ok. Nie ma jednej normy. Poza tym różnie bywa w różnych okresach życia. Rozumiem, że byłaś rozczarowana wyjazdem, bo spodziewałaś się fajerwerku. Być może on bardzo chciał zablysnąć formą. Ale im więcej o tym myślał, im bardziej chciał, tym bardziej się denerwwał i nie wychodziło tak, jak chciliście tego oboje.
      Jeśli chcecie być razem, powinniście nieco uspokoić się na temat waszego seksu. Mniej nerwów, wymówek, mniej napięcia, więcej luzu.
      Nie wysyłaj go do lekarza, nie piętnuj. Bądź miła, ciepła, życzliwa i tolerancyjna. Czasem wystarczy przytulić się, objąć, pocałować.
      Weź pod uwagę, że mężczyźni są bardzo wrażliwi na temat swojej sprawności seksualnej i każdą krytyczną uwagę przyjmują jak najgorzej, a niepewny siebie mężczyzna , miewa kłopoty ze wzwodem i w ogóle z chęcią na seks.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka