izolda_izolda
04.01.11, 15:26
Mój narzeczony we wrześniu stracił pracę. Od tego czasu bardzo aktywnie poszukiwał pracy i chodził na wiele spotkań. Pod koniec Listopada dostał 3 oferty pracy i ku mojemu zdziwieniu przyjął mniej płatna i z poza swojego obszaru doświadczenia. Przymknelam na to oko bo wierzył że w tej pracy bedzie się mógł rozwijać...niestety okazało się inaczej i mój narzeczony jest tym bardzo zirytowany. Jest wkurzony do tego stopnia że zapowiedział mi że jeśli nic się nie zmieni to pod koniec stycznia składa wypowiedzenie! Mamy jakieś oszczędności ale też plany na ten rok: ślub i mieszkanie, wakacje.. Nie chce żeby rzucał ta pracę od razu za nim nie znajdzie czegoś innego. Z doświadczenia wiem że lepiej szukać pracy mając jakąś bo znalezienie dobrej pracy może zająć kilka miesięcy przez które przejemy nasze oszczednosci! Czy mam go wspierać czy postawić sprawę ostro i zagrozić np że ją też rzucam pracę bo mi nie do końca się podoba..?