Gość: Zuzanna
IP: *.pgi.gov.pl
11.02.11, 09:42
Mam małżeństwo od ponad 10 lat, były dobre i złe chwile, mamy dziecko, w międzyczasie poznałam kogoś i też z nim poniekąd jestem: nie mieszamy razem, ale się spotykamy. Nie umiem się zdecydować, który związek jest ważniejszy i ciągnę oba, to mnie wykańcza. I tych 2 partnerów też: męża i tę drugą osobę. Decyzja jest prosta: chcę wybrać męża, ale nie umiem zrezygnować do końca z tego drugiego związku, boję się, bo to boli. Tak beznadziejnie można pewnie przeżyć życie, a nie o to mi kiedyś chodziło, nie szukam wrażeń, jestem delikatną, wrażliwą kobietą, i coraz bardziej załamaną.