Dodaj do ulubionych

2 związki

IP: *.pgi.gov.pl 11.02.11, 09:42
Mam małżeństwo od ponad 10 lat, były dobre i złe chwile, mamy dziecko, w międzyczasie poznałam kogoś i też z nim poniekąd jestem: nie mieszamy razem, ale się spotykamy. Nie umiem się zdecydować, który związek jest ważniejszy i ciągnę oba, to mnie wykańcza. I tych 2 partnerów też: męża i tę drugą osobę. Decyzja jest prosta: chcę wybrać męża, ale nie umiem zrezygnować do końca z tego drugiego związku, boję się, bo to boli. Tak beznadziejnie można pewnie przeżyć życie, a nie o to mi kiedyś chodziło, nie szukam wrażeń, jestem delikatną, wrażliwą kobietą, i coraz bardziej załamaną.
Obserwuj wątek
    • Gość: pannaanna Re: 2 związki IP: *.146.212.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.11, 10:22
      A mąż wie o tym męzczyźnie?
      chcę wybrać męża,
      Ciekawe czy jak się dowie to będzie Cie chciał...
    • Gość: jagojeczka Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 10:29
      Mąż chyba wie, skoro autorka pisze, że ta syutacja męczy i ją, i jej dwóch partnerów.
      • Gość: Ida Re: 2 związki IP: *.pzuci.pl 11.02.11, 11:58
        jestem w identycznej sytuacji. po 3 latach znalazlam sie na krawedzi rozpaczy i szaleństwa. mimo wszystko trwam w tym. nazywajcie to niedojrzałością a ja ich poprostu obu kocham.
        znam zakończenie, zostanę sama...
    • Gość: Zuzanna Re: 2 związki IP: *.pgi.gov.pl 11.02.11, 12:24
      tak, wiedza o sobie wzajemnie, i kazdy oczekuje mojej decyzji, nikt nie chce z nikogo zrezygnowac, wycofać sie, patowa sytuacja
      • heeer Re: 2 związki 11.02.11, 19:38
        Nie rob nic, samo sie rozwiaze :-)))
    • moonogamistka Re: 2 związki 11.02.11, 12:30
      Moim zdaniem jestes skrajana egoistka a nie "delikatna i wrazliwa" Najlepiej niech maz tez sobie cos znajdzie i zyjcie w czworke ;_)
      • Gość: gość Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 13:04
        na czym polega twoja wrażliwość i delikatność? na tym, ze cierpisz, przyprawiając rogi mężowi?
        wybacz, zenada
        • Gość: Ida Re: 2 związki IP: *.pzuci.pl 11.02.11, 13:35
          ...g..o wsztscy wiecie. sami swięci cholera...
          • moonogamistka Re: 2 związki 11.02.11, 14:21
            Nie Ida , nie swieci , po prostu zycie polega na wyborach i ponoszeniu konsekwencji tych wyborow. Jesli mezowi cos brakowalo na tyle, ze szukalo sie tego w drugim- to trzeba bylo zostawic tego meza w spokoju. Pocierpialby chwile i szybko pocieszylaby go taka, dla ktorej bylby idealny. Ale fajnie miec dwoch prawda? To takie krecace;_)
            Zal mi tego meza w calej sytuacji, bo on akurat jako jedyny nie mial zadnego wyboru. Decyzje podjela pani X i drugi pan. Podjeli ryzyko.Ponosza konsekwencje. Maz biedny rogacz i frajer nie mial szans.
            • Gość: Ida Re: 2 związki IP: 195.242.183.* 11.02.11, 16:25
              wybacz ale pozwole sobie sie z Tobą niezgodzić. jescze 3 lata temu podpisałabym sie pod Twoim postem wszystkimi kończynami, że biedny mąż, że ona szukała bo czegos brakowało ale spadnie kiedys na cztery łapy i dostanie za swoje.... ble ble ble.... nic nie jest takie oczywiste dopóty dopóki sam sie nie znajdziesz w bardzo skomplikowanej sytuacji. nie ma tematów oczywistych!!!!
              • moonogamistka Re: 2 związki 11.02.11, 16:34
                A skad Ty wiesz czy bylam czy nie? Myslisz, ze jestescie takie wyjatkowe ze swoja sytuacja? To sie dzieje w kolo, rozejrzyj sie. Ludzie sie zakochuja, odkochuja, zdradzaja , rozstaja, godza badz nie. Chodzi o to by zminimalizowac straty, starac sie jak najmniej krzywdzic bliskich. I troche uzywac glowy a nie tylko innej czesci ciala.
                • Gość: Ida Re: 2 związki IP: *.pzuci.pl 11.02.11, 16:59
                  bo ja sobie załozyłam że krzywdzic będę, jasne...w moim przypadku sex jest sprawa absolutnie drugorzędną. moje wynurzenia na ten temat i w tym miejscu uważam za zakończone. Macie oczywiste prawo do zabierania głosu bo to przeciez forum jest, prosze tylko o gram wstrzemięźliwości w wypowiedziach bo każda sytuacja jest indywidualna a wyk...wić i obsobaczyć jest wyjątkowo prosto
                  • moonogamistka Re: 2 związki 11.02.11, 18:47
                    Ja wiem, ze prawda w oczy kole i lepiej sie pouzalac nad soba. Kobieto kompletnie nie rozmiesz o czym pisze. Kazdy popelnia bledy, chodzi o to by pozniej postarac sie zakonczyc wszystko z klasa. Chcesz zdradzac? Zdradzaj, Twoja sprawa, ale rob to na tyle dyskretnie, by partner nie cierpial z tego powodu. Nie chcesz juz z nim byc?- zakoncz zwiazek. Wpadlas ze zdrada? - zastanow sie co cenniejsze i warte zainwestowania reszty zycia- godzac sie ze stratami wynikajacymi z takiego rozwiazania. Pisze tylko o tym.
    • Gość: 36-latka Re: 2 związki IP: *.play-internet.pl 11.02.11, 13:47
      Aj, doskonale wiem, przez co przechodzisz... Byłam niegdyś w podobnej sytuacji, z tym, że ja chciałam wybrać tego drugiego, a nie męża. Tamtego kochałam bardziej. Zdecydowałam się. Postanowiłam odejść od męża. W chwili, kiedy podjęłam decyzję, mój kochany oświadczył mi, że znalazł kogoś, z kim chce być. Zostałam sama. Przez rok jeszcze się spotykaliśmy, w międzyczasie on wyjechał ze swoją nową miłością za granicę. Po roku prosił o przebaczenie i możliwość powrotu,bo nie może beze mnie żyć. Nadal go kochałam i pragnęłam. Zgodziłam się. On po 2 miesiącach znów zmienił zdanie. Zerwałam kontakt ostatecznie. Wiem, że po 2 latach ożenił się z tamtą. Z mężem się rozwiodłam (też z kimś był). Miesiąc po rozwodzie mąż też chciał wrócić. Tydzień po złożeniu mi takiej propozycji, w jego mieszkaniu zobaczyłam kosmetyki innej... Nie chciałabym, byś przechodziła tego, co ja. Moja skromna rada: podejmij decyzję. Któregoś musisz kochać bardziej. Serce niech Ci podpowie i rozum. Trwanie w takiej sytuacji wszystkich wykończy psychicznie. Trzymam kciuki za Ciebie:)
    • Gość: Bb Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 13:55
      Świeci na pewno nie.
      Zastanawiam sie jak można tak żyć, kochanka rozumiem, ale męża? że się na to godzi?
      Jesteś egoistką, wrażliwą na pewno na swoim punkcie, nie myslisz o innych. Albo myslisz, ale tak naprawe masz to gdzieś, jak krzywdzisz męża.
      Przepraszam, ale nie mam szacunku dla takich kobiet. Nie życze ci źle, ale życie pewnie cię ukarze i to mocno.Radzę zrób cos z tym, nim będze za późno i zostaniesz zupełnie sama.
    • Gość: gościówa Znajdź trzeciego, IP: *.pljtelecom.pl 11.02.11, 14:13
      , ponieważ każdemu z tych dwóch czegoś brakuje, skoro się wahasz - zlepieni do kupy daliby jedną fajną całość.
      A teraz obaj wiedzą o sobie i twra walka o Ciebie. Tylko, że po walce nadejdzie pewnie nasycenie wygraną i w rezultacie chłodna ocena Twojego nieuczciwego zachowania. I ten wybrany może po prostu z czasem oddać wygraną, ponieważ poszuka sobie uczciwej, nowej, fajnej, bez skazy kobietki.
      Szczerze współczuję, każdy wybór niesie tyle ryzyka.
      Chociaż dobrze się przygotuj do uzasadnienia wygranemu, dlaczego właśnie jego wybrałaś. Najlepiej chyba wypalić z uczuciem - że go jednak baaardzo kochasz.
    • Gość: Bb Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 19:09
      moonogamistka pisze tutaj wg mnie najmądrzej.Oczywiście, łatwo jest oceniać jesli nie było sie w podobnej sytuacji, ale akurat w takiej sytuacji może sie znależć praktycznie każda z nas.Jednak jesteśmy istotami myślącaymi i powinnismy panować nad swoimi instynktami. Nie po to przyrzeka się milość i wierność, żeby potem zdradzac i krzywdzić ukochaną osobę.
      Jednak jeśli już coś sie zdarzyło, trzeba zrobic wszystko, zeby nie krzywdzić nabliższych (jest tutaj jeszcze dziecko, które żyje w tej chorej relacji) i przestać myśleć wylącznie o sobie.
      Dziwie sie bardzo tym facetom, oboje godzą się na takie podłe zycie i zjadanie resztek ze stolu. fujj!!
      myślę, ze takie kobiety mają bardzo poważny problem ze sobą.
      • Gość: aaaa Re: 2 związki IP: *.play-internet.pl 12.02.11, 10:11
        no i musze sie wypowiedziec - ale powialo moherowym beretem....
        • heeer Re: 2 związki 12.02.11, 10:13
          dokladnie, sami swieci sie wypowiadaja. zenada.
        • Gość: Duduś Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 21:54
          Lepiej się nie wypowidaj!
          sam jesteś beret i to w dodatku zryty!
          nie trzeba być moherem, żeby uważać sytuację autorki są chorą i niesmaczną. W końcu naprzemienny seks z dwoma facetami to już choroba i totalny brak szacunku wobec siebie i każdego z tej trójki. I dziecka oczywiście.
          Co do ostatniej wypowiedzi autorki, samo nie wyszło, po to mamy rozum i instyntk samozachowawczy żebysmy nad sobą mogli panowac i nie doprowadzać do sytuacji która może zniszczyć każdego.
          • Gość: aaaa Re: 2 związki IP: *.play-internet.pl 12.02.11, 22:03
            Wypowiadac sie kazdy moze, w koncu to forum. Jakos nie zauwazylem, by ktos dal Ci prawo do decydowania, kto powinien sie wypowiadac, a kto nie. Co do oceny czyichs zachowan, radzilbym Tobie byc bardziej ostroznym - z pewnoscia niejeden Twoj eksces zostalby rownie idiotycznie skomentowany jak Ty teraz to zrobiles ;p czy seks z dwoma mezczyznami to choroba? raczej watpie bys znalazl taka jednostke chorobowa. A aspekt moralny moze zachowaj dla autorki postu, ktora jakby nie patrzac, stworzyla sobie sama taka sytuacje. Nie nam jej oceniac, ale wiem, ze czasem popelniamy bledy i nie wiemy jak potem z nich wybrnac, szczegolnie jesli w gre wchodza uczucia.
    • ewa.zeromska Re: 2 związki 12.02.11, 10:17
      To niełatwa sztuka - podwójne życie.
      Zdarza się, że kobieta kocha dwóch facetów, a mężczyzna dwie kobiety. Zwykle o sobie nie wiedzą, a czasami wiedzą i akceptują. Dziwne, ale prawdziwe.
      Ty doszłaś do momentu, kiedy poczułaś się zmęczona, więc wyjście jest jedno - któregoś wybrać.
      Ale ja nie jestem przekonana, że to jest najlepsze wyjście. Jak właściwie chcesz ich mierzyć i ważyć? Jak wyliczać ich plusy i minusy?
      Może z obu zrezygnować, zdystansować się, pobyć trochę sama.
      Piszesz, że jesteś taka delikatna, ale chyba niezła z ciebie lawirantka, skoro to tyle czasu trwa, więc skórę musisz mieć dość grubą..
      Niestety nikt nie podejmie za ciebie decyzji. Sama się w to wpakowałaś i sama musisz sobie poradzić.
      W każdym razie, wiedz, że to jest nieuczciwe, w każdym aspekcie. Ale może ty nie umiesz i nie chcesz być uczciwa. Może to zbyt nudne dla ciebie i zbyt monotonne.
      Podejrzewam, że jak zrezygnujesz z jednego związku, to te drugi też szybciutko się rozleci.
      • Gość: Zuzanna Re: 2 związki IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 21:37
        Właśnie chcę być uczciwa i wcale się tym nie bawię, dlatego podejmę wkrótce decyzję. Wiem, że tak nie można, samo tak wyszło mi w życiu, ale zawsze ten ciężar czułam i czuję.
        • Gość: aaaa Re: 2 związki IP: *.play-internet.pl 12.02.11, 22:05
          Tobie zycze podjecia szybkiej decyzji, nie ma na co czekac. Powodzenia.
        • grz-aneczka Re: 2 związki 12.02.11, 22:44
          zawsze żałuję, że nie wiem jak ostatecznie kończą się tego typu historie...
          • Gość: podobna Re: 2 związki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.11, 20:39
            Tez jestem w podobnej sytuacji Tyle ze jestesmy w zwiazku nieformalnym (on z przeszloscia) jest dziecko. Juz kilka lat temu poczulam ze ten zwiazek to nie to-spotykalam sie z kims, do zdrady fizycznej doszlo raz i po tym sie urwalo Wtedy kochalam obu Ale pierwsze lata zycia w trojke tzn z dzieckiem rozczarowaly mnie Bylam na wychowawczym, on pracoholik, moja samotnosc... Odnalazlam siebie jak dziecko poszlo do przedszkola, poznalam kogos kilka miesiecy temu Zadna milosc od pierwszego wejrzenia, odkrywalam go stopniowo Milosc platoniczna-on nie wie, chociaz moze wie, ale na pewno nie wejdzie w relacje ze mna oprocz tej ktora jest-przyjacielska Nie chodzi mi o seks Dojrzalam, zmienily sie moje oczekiwania dotyczace zwiazku, albo moze ten wybrany nie spelnil ich A tkwilam bo naprawde kochalam Ale juz sie wypalilam, zniszczylismy to co nas laczylo On mnie kocha, ja w pewnym momencie przez chwile obu ale ja juz nie moge To nowe wzielo gore ale nierealne byc razem Chcialabym odejsc i chyba odejde bo raczej nie da sie odbudowac tego co bylo, rozmijamy sie, nie mozemy odnalezc Moge byc sama i za jakis czas poszukac kogos takiego jak x Racja ze nie wie ten kto nie przezyje, kogo to nie spotka Poki co cierpie ja bo ojciec mojego dziecka nie wie o moich uczuciach, emocjach. Wspominalam o rozstaniu, ostrzegalam dwa lata temu, ze miedzy nami zle sie dzieje, ze zaczyna mnie coraz wiecej draznic, ale zmieniac nikogo nie chce bo wiem ze sie nie da Jest niereformowalny i toksyczny Spadly mi rozowe okulary.
          • Gość: Zuzanna 2 związki - jak to się skończy? IP: *.pgi.waw.pl 14.02.11, 07:21
            No to powiem dalej, skoro jest zaciekawienie. Dziękuję jednocześnie za wypowiedzi. Zerwałam znajomość z kochankiem, mąż o tym wie i jest bardzo szczęśliwy. Kochanek - prosi o spotkanie, zaprasza do siebie do domu, pisze smsy, że jest mu źle i że mnie potrzebuje. Dodam, już miałam parę takich prób w ostatnich 2 latach i kończyły się fiaskiem, teraz jednak wierzę, że wytrwam. Jestem szczęśliwa z mężem, czasem jednak brak mi tamtego, są różni, jak Pani Ewa zauważyła i się dopełniają. Pozostał sentyment, liczę na swoją silną wolę i na to, że dam radę się nie ugiąć, ale sami wszyscy wiecie, że to jest bolesna sprawa, rozstawanie, ja się zawsze bałam tego bólu, wyobrażenia, że zobaczę bliską mi osobę z jakąś inną, ta zazdrość nie jest wygodna.
            • Gość: no własnie Re: 2 związki - jak to się skończy? IP: *.182.28.166.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.02.11, 09:30
              No właśnie- boisz się- ale nie tego, że będzie cierpieć druga osoba ( czyli mąż), tylko boisz się o siebie, myślisz tylko o sobie.

              Jesteś straszną egoistką. Żal mi twojego męża.
              • Gość: Zuzanna Re: 2 związki - jak to się skończy? IP: *.pgi.gov.pl 14.02.11, 09:47
                O niego też, a o siebie w tym sensie - że mogę nie unieść swojej decyzji i wrócić do lawirowania w podwójnym życiu, co by było najgorszą wersją. Czy wiesz, że to nie jest łatwe zrezygnować z kogoś, na kim ci wciąż zależy? To boli.
    • Gość: Zuzanna Re: 2 związki IP: *.pgi.gov.pl 15.02.11, 09:03
      Dałam 2 kartki walentynkowe, im obu, to mnie zżera co roku, nie powinnam dać kochankowi, ale co roku dostawał..Ja też dostałam 2 kartki. Czasem to życie wydaje się takie bez sensu.
      • Gość: jordanese Re: 2 związki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 00:24
        mamy współczuć?
        masz czyste sumienie, bo go nie używasz?
        jesteś beznadziejna
        • Gość: babka Re: 2 związki IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 12:24
          Za chwilę jej mężulek, po ochłonięciu i powrocie normalnego myślenia, po odrośnięciu mu odrąbanych przez żonę jaj, po odpadnięciu poroża, no więc ten mąż przekaże uroczyście swoje nieużywane już trofeum swojej żonie.
          Bo zła energia wypuszczona przez nią prędzej czy później wróci do właścicielki.
          I dlatego radziłam, zresztą podobnie jak Pani Ewa - uciec z obydwóch układów, i budować trzeci, bądź pobyć sama ze sobą.
          Dodam, że absolutnie nie oceniam pani, a tylko przestrzegam co może dziać się dalej, w konsekwencji trzymania dwóch panów w takich stresująco-poniżających realiach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka