Dodaj do ulubionych

walentynki ;(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 12:05
Wczoraj były walentynki. Bardzo się cieszyłam bo z chłopakiem spotykam się raz albo dwa razy w tyg więc teskniłam. On przyjechał z różą i prezencikiem...jak pózniej się okazało z przezroczystą haleczką... było miło na początku ale pózniej zadałam mu pytanie apropo piersi. Tzn czy woli duże czy małe bo nigdy nie rozmawialiśmy o tym. On powiedział, że to są męskie sprawy i że nie chce o tym mowić... Zrobiło mi się bardzo smutno bo mieliśmy nie mieć tajemnic przed sobą a poza tym poczułam się tak jakby moje mu nie odpowiadały(mam małe piersi). Zaczęłam się pytać dlaczego nie chce powiedzieć itd. A on tylko, że nie i już i że mam dać już spokój. W końcu powiedział, że popsułam walentynki swoimi pytaniami i kazde z nas leżało obok siebie a po ok godz on pojechał do siebie do domu;/ Treaz się nie odzywa do mnie...tzn nie pisał jeszcze ani nic. Bardzo mi przykro, że tak się stało ale czy nie mam prawa wiedziec co lubi a co nie ? W koncu jestesmy razem... A tearz jest lipa i nie wiem co z tym zrobic i co o tej jego wypowiedzi myslec...
Obserwuj wątek
    • moonogamistka Re: walentynki ;( 15.02.11, 12:13
      Kobiety kochaja komplikowac sobie i innym zycie.
      Piszesz, ze masz male piersi- facet jak to wiekszosc z nich woli duze piersi i teraz mial 2 wyjscia - albo sklamac- widac jest w porzadku i nei chcial tego robic, albo powiedziec prawde- wiedzac, ze naraza sie na Twoje dasy, albo, ze najzwyczajniej w swiecie zrobi Ci przykrosc. To tak jakby on sie Ciebie spytal czy zawsze masz orgazmy z nim, albo czy nie ma "za malego";_)
      Masz piersi jakie masz, podobasz mu sie taka jaka jestes, nie komplikuj:)
      • Gość: s Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 12:20
        Po prostu chciałabym żeby był szczery.... masz racje, że gdyby powiedział że woli duże to bym nie pozwoliła się dotykać itd ale nie chcę żeby przede mną wszystko ukrywał... Chciałam być dla neigo najpiekniejsza a mając poczucie, że lubi wielkie balony to czuje się zle... ;/ Boje się też tego , że bedzie mi to wypominał... on taki już jest;( co mogę zrobić zeby było dobrze? Żeby nie wypominał? Żebym to ja była dla neigo najpiekniejsza? :(
        • moonogamistka Re: walentynki ;( 15.02.11, 12:29
          Podlecz swoje poczucie wartosci, bo sie zameczysz. Zawsze beda piekniejsze , chocby Salma Hayek czy Monica Bellucci ;) tak to juz jest na tym swiecie:D Ty masz sie czuc najpiekniejsza - sama dla siebie, jak tego neie docenia to niech spada:) Podlecz kompleksy, szkoda czasu na nie:) Swoja droga a on co- Brad Pitt jest? :D Nie sadze;_))
          • novationen Re: walentynki ;( 15.02.11, 14:14
            Salma Hayek... ech :))) swego czasu bardzo podobala mi się Demi Moore :)

            ale kobiety są specyficzne :)

            jak kiedyś powiedziałem swojej niuni że ma super sexowną pupę - jak J. Lopez to był dąs - "taką wielką?"

            Wam się nie da logicznie dogodzić :D no ale trzeba próbować :) zresztą nuda była by zabójcza :D
    • honey83 Re: walentynki ;( 15.02.11, 13:26
      Wiadomo, że większość mężczyzn woli większe piersi. Nie znaczy to jednak, że te małe im się nie podobają. Zresztą liczy się całokształt.
      Ja również mam małe piersi i troche czasu zajęło mi zaakceptowanie tego. Za to mam kształtne pośladki, długie nogie i płaski brzuch :)
      poszukaj w sobie zalet i pielęgnuj je. Małe piersi to nie wada.
      Nie katuj takimi pytaniami swojego chłopaka, to nie ma sensu.Zapewne on wiedział jakbys zareagowała na odpowiedź, że woli większe, dlatego nic nie chciał powiedzieć. Oczywiście mógł dyplomatycznie zaspokoić twoją ciekawość i powiedzieć, że twoje są piękne i nic by w nich nie zmieniał, ale może na to nie wpadł.Jeśli chcesz to wróć do tej rozmowy, ale w zupełnie innej formie i bez zadreczania go.
      Myślę, że powinnaś pierwsza się do niego odezwać :)

      powodzenia i naprawdę nie masz sie czym przejmować- ani piersiami ani gustem i reakcją chłopaka :)
      • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 16:05
        Mówił mi, że jestem piękna itd ale boli mnie to ż egdy tylko zaczynam go się o coś pyta a jemu nei n aręke to nie odpowiada i się wkurza o te pytania... Mam płaski brzuch, jestem bardzo szczupła a nawet za szczupła... mam kilka zalet jesli chodzi o wygląd ale nie moge ich eksponować ze względu na bliznę po operacji... ;/ eh... chciała bym miec świadomość, że moje są dla niego najcudowniejsze a nie że jak mnei nei ma prz nim to się patrzy albo marzy o innych..
        • lilyrush Re: walentynki ;( 15.02.11, 16:22
          Dziecko..ile Ty masz lat?
          może tak dorośnij...
          • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 16:36
            Mam 21 lat... i to co pisze nie jest oznaką niedojrzałości! Nie chcesz nei czytaj ale nie musisz krytykować.
            • moonogamistka Re: walentynki ;( 15.02.11, 18:56
              Kochana nie obraz sie, ale jak chcesz w zyciu mniej dostac w tyleczek to musisz lekko stwardnac, to co piszesz naprawde brzmi jakby to pisala 17 latka....
              • mknes Re: walentynki ;( 15.02.11, 23:23
                Jest nawet takie powiedzenie "kto ma miękkie serce ten musi mieć twardy tyłek"
        • Gość: S Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 17:29
          Problem polega na tym, że nie jest ze mną do końca szczery... ż ewkurza się o moje pytania itd. A ja czuję, że inne podobają mu się bardziej a np. nie jest z nii bo nei ma takiej możliwości.
          • grz-aneczka Re: walentynki ;( 15.02.11, 18:30
            skoro tak czujesz to rozstań się z nim, a nie zadawaj głupie pytania
    • ewa.zeromska Re: walentynki ;( 15.02.11, 16:44
      Ja też nie wiem. Nie zajmuję sie na tym forum dziećmi, które bawią się w dorsłych.
      Naprawde, trzeba najpierw dorosnąć, a dopiero potem dawać sobie kwiatki, haleczki itd........
      W ogóle nie widzę gdzie tu jest problem, kto go ma i na czym polrga. Sorry.....
    • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 15.02.11, 22:02
      Kobieto, NIGDY nie zadałam mojemu mężowi pytania, jakie mu się podobają, czy jakie cycki, czy jakie tyłki. Po co???
      Faceci, tak jak inni ludzie(huehue) zakochują się w TWARZY. Nie w tyłku, cycku, brzuchu. Kochają twarz, piękno kobiety jest - prócz tego, żę w głowie w mózgu - w twarzy, spojrzeniu, gestach, głosie.
      No.
      I od dziś KONIEC pytań, co mu się podoba.
      TY MU SIĘ PODOBASZ.
      Jeszcze. Bo za chwilę straci cierpliwość. A Ty stracisz uznanie w jego oczach.
      Marzesz się i dręczysz go pytaniami, których NIGDY się nie zadaje drugiej osobie. Skoro bowiem wybrał Ciebie, znaczy Ty mu się z Twoimi małymi cycusiami podobasz.
      I koniec.

      Mój mąż lubi (lubił) - kiedyś mi to powiedział w sytuacji opowiadania o byłej, że zapytała go czy lubi blondynki czy brunetki. Powiedział, ze brunetki mu się podobają. A ona blondynka była. Śmiał się, żę się przefarbowała na czarno:)
      Jam też blondynka. I NIGDY nie przefarbuję się na czarną, bo właśnie dlatego, że mąż lubi czarne.
      Trza mieć jaja!
      Za to nas kochają faceci!
    • riseupevent Re: walentynki ;( 15.02.11, 22:20
      Walentynki to beznadziejny dzień. Jak ktoś coś czuje do kogoś, to okazuje to na co dzień a nie od święta.
      • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 10:57
        Wróciłam do tematu małych piersi a on w końcu odpowiedział, że chciałby żebym miała większy biust ale taki mu nie przeszkadza ;( Poczułam się jakby mi ktoś w twaz dał... Chyba to był zły pomysł żeby się o takie coś pytać... teraz nie wiem co robić ciągle myśle o tym. Nie wyobrażam sobie żeby mnie dotykał i oglądał piersi;( Cały czas bym myślała, że woli większe;( ;(
        • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:06
          Ależ uwierz, że to kwestia czasu. Bowiem z wiekiem WSZYSTKIM kobitkom piersi przybywają. Teraz jesteś szczuplutka, za chwilę delikatnie, czy tego chcesz czy nie, się zaokrąglisz - zwłaszcza od momentu zajścia w pierwszą ciążę. Potem karmienie, tu piersi się powiększają i... zostają trochę większe, pomimo np. tego że nie przytyłaś ogólnie. Z kolejnym dzieckiem mogą powiększyć się jeszcze bardziej.
          A z tymi piersiami to jest tak, że oni lubią różne, każda pierś jest inna i przynosi im inne zawsze jakieś przyjemne doznania - oni po prostu w ogóle piersi lubią, czy małe, czy większe.
          Uwierz mi, że gorzej mają kobitki, które mają je za duże. Znam mnóstwo facetów, którzy NIE LUBIĄ balonów, bo kojarzą im się z grubą babą i spoconym dekoltem i pod piersiami - nieestetycznie.
          Jesteś młodziutka, więc piersi są jeszcze drobne, ale z wiekiem będą coraz większe i pełniejsze.
          • Gość: s Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 11:11
            Mam prawie 22 lata wiec wiem, że już mi nie urosną;/ A co do tego co mi powiedział o piersiach to zabolało...chciałam być tą najpiekniejszą itd a okazuje się, że on chciałby abym miała większae;( jak mógł mnie tak skrzywdzić;/ Nie kazałam mu być ze mną... nie wiem czy poradze sobie z myśla, żę woli większe, boje się że nei bede pozwalała mu się dotykać... a każda póba skończy się płaczem albo smutkeim z powodu tego co powiedział... A po ciązy neistety nie zawsze zostają większe piersi...moja koleżanka miałą dość małe w ciązy jeje urosły ale podczas karmienia tzn jak skończyła karmić piersią to mówi że zostały takie wyciągniete flaki, nie są jędrne itd;/
            • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 11:16
              Niestety, muszę się zgodzić z opiniami na forum- jesteś jeszcze niedojrzałym dzieckiem.
              Rozstańcie się, dorośnijcie, może w tym czasie piersi ci urosną.
              • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:25
                Honey, nie zgodzę się. Takie dylematy, z których później się śmiejemy po latach, mają miejsce na początku związków, szczególnie wtedy gdy strrrrasznie nam na kimś zależy. Jesteśmy przewrażliwione, chcemy być idealne.
                Dlatego nie wolno jeszcze pytać faceta, jakie kobiety on lubi.
                Jezu, ja lubię brunetów, a mam blondyna. I jakoś się dziwnie zakochałam w tym blondynie...
                • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 12:21
                  Ale z czym się nie zgodzisz? ze autorka jest niedojrzała?
                  jest, na pewno.Jeśli chcemy, żeby naprawdę ktoś nas pokochał, najpierw musimy pokochać i zaakceptować samych siebie, a to przychodzi z wiekiem. Na pewno za kilka lat spojrzy na to inaczej i stwierdzi, że takie problemy to nie problemy.Oczywiście, że takie dylematy może mieć każdy, ale raczej są symbolem mlodego wieku.Nie wyobrażam sobie, żeby 30-letnia kobieta nie pozwalała sie dotykać, bo jej facet woli ciut większe piersi.
                  Chyba, że autorka jest bardzo zakompleksiona- nie tylko z powodu piersi, to już inna sprawa.
                  Powiem jeszcze raz- małe piersi to nie wada, to cecha.
              • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 11:28
                honey83 blondynka ma rację. Każda kobeita/ dziewczyna chcę byc idealna dla swojego facea... Chce poczuć się wyjątkowa i jedyna. Bez względu na to czy ma kompleksy czy nie ma , choć chyba każda jakieś ma. Powiem więcej kobeita, która ma kompleksy chce aby jej mężczyzna częściej mówił jej że jest piękna itd. Nawet jeśli czasami ona w to wątpi to miło usłyszeć od ukochanej osoby. Jeśli u Ciebie tego nei ma w związku to współczuję.
            • Gość: ojej piersi moga urosnac zawsze IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.11, 16:56
              mam teraz C, czasem nawet D przed okresem, miałam kiedyś całe lata B. Nie trać nadziei.
              I piszemy: a propoS (!!) - ortografia jest równie ważna, o ile nie ważniejsza, niż aktualny rozmiar piersi.
        • Gość: bondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:12
          I powróć jeszcze raz do tego co Ci napisałam wczoraj o 22.00.
          I powtarzaj sobie jak mantrę, że oni kochają naszą twarz, a reszta jest ciekawym dodatkiem, zawsze ciekawym.
          Tylko nie mów o powiększeniu biustu dla niego, bo całkowicie stracisz w nim szacun i autorytet, który jest częścią uczucia do Ciebie!!!
          Temat niewielkich (póki co) piersi skomentuj żartem: no cóż... Ty za to masz ....i wymień jakąś jego wadę np. niski wzrost, za wysoki wzrost cokolwiek - i zakończ śmiechem.
          I - teraz uwaga - absolutnie NIE BROŃ MU DOSTĘPU DO tWOICH PIERSI, PRZECIWNIE, NIE WAHAJ SIĘ MU DAĆ JE DO POPIESZCZENIA i jeszcze bym coś o nich przy tym wspomniała, że takie milutkie, a on coś ma do nich - i śmiech...
          Trochę dystansu do tego, co nam natura dała.
          • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:22
            I jeszcze jedno ważne jako puenta: Najsztub ostatnio powiedział, że faceci kochają kobiety silne charakterem, a płaczki szybko "lądują na śmietniku" (tak tak powiedział!), bo faceci szukają w związkach konfrontacji, swego odbicia, a nie mazgajów, lękliwych ciap.
            Na razie kochana to co piszesz jest uosobieniem wszystkiego tego, co na śmietniku ląduje - według Najsztuba.
            Pamiętaj, zę każdy facet WIE, ŻE NATURA OBDARZA KAŻDEGO SAMA JAK CHCE. I człowiek, kobieta nie ma wyboru. Więc jeśli Ciebie wybrał z tłumu, to oznacza, że chce te Twoje drobne, delikatne, dziś baaaardzo w modzie piersi. Np. mój mąż jak miałam po drugim dziecku rozmiar duży C, ale ważyłam 65 kg, to wolał, bym schudła i miała mniejsze piersi, niż to C ale będąc grubsza (a 65 kg to wcale nie grubsza, ale on chciał szczuplejszą żonę). Teraz schudłam, mam normalne C - i teraz mu bardziej odpowiada, bo o tym mówi. Ale ja, mając 24 lata miałam malutkie B, dopiero po dziecku było Duże B i za chwilę C.

            Uświadom też sobie wady swojego faceta - i czy one mają JAKIEKOLWIEK ZNACZENIE dla Ciebie????
            A no nie mają.
            Choć też wolałabyś by miał to takie, a to inne.
            Amen. Głowa do góry.
          • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 11:23
            Dziękuje naprawde Ci za to pocieszanie... Chciałabym meić takei podejście jak Ty. Ja neistety jestem bardzo wrażliwa i jeśli usłysze coś od ukochanego to biore do siebie;/ Spotykamy się raz albo dwa razy w tyg z nim-to mało a w ciagu dnia raz albo dwa zadzwoni na kilka minut i to wszystko, brakuje mi go ...a tu jeszzc etakie cos;( A co do powiekszenia piersi to nie zgodze si ena to dla ŻADNEGO faceta ani nawet dla siebie, nie chce byc sztyczna. Mój były się nimi zachwycał a obecny nigdy nic o nich nei powiedział...tzn powiedział kiedys ze fajnie sutki sterczą i to wszystko. A teraz dowiaduje się, że woli większe;( Kurcze jak to boli... Boje się, że może kiedyś mnie zdradzi przez to albo bedzie ogladał się za innymi;/ A co do przytycia to on nie lubi puszystych wiec nie chce przytyc...tzn z 4-5 kilo bym chciala bo jestem za szczupla ale nei wieej...
            • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:29
              No więc powiedz mu otwartym tekstem, w żartach oczywiście: albo rybka albo pipka. Albo jesteś szczupła i subtelnej figury, albo masywna babka z cycami.
              ...to drugie duuuużo gorsze tak na marginesie.

              A Wasz problem, to to, że za rzadko się soptykacie. I to sieje w Tobie niepewnośc i lęk o ten związek. I to jest zrozumiałe.
              Idź na dyskotekę sama, z koleżankami, kolegami, do knajpy, pobaw się be niego. Zobaczysz wtedy, jak on ruszy do Ciebie i jak się rozkręci - jak zobaczy , że mu panna ucieka na zabawy.
              Trochę go po prostu postymuluj. Rozkręć jego uczucie, zakąś zazdrość, że nie czekasz na księżniczka w oknie zamku na jego łaskawy przyjazd.
              I jak będzie miał wąty że gdzieś bez niego chodzisz, to powiedz, że on trochę rzadko przybywa do Ciebie a Ty Chcesz Zyć a nie wegetować w resztę dni. Niestety.
              • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 11:37
                Nie mam za bardzo czym jechac bo meiszkam w małej miejscowości, chyba z e z kolegą ale to nei jest za dobry pomysł. A co do spotkań to on pracyje codziennie do 15 a w weekendy uczy sie zaocznie (mgr) wieęc ma dość mało czasu... A jeśli pytam go dlaczego prawie do mnie nie pisze sms to mówi, ż enie lubi a zadzwoni raz kiedyś;/ Brakuje mi bliskości, tym bardziej że on ma dużo koleżanek;/ Boje się ...
                • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 11:43
                  Nnnno, to powiem CI, że on nie za aktywnie się do Ciebie skłania.
                  Dla mnie nie ma tu jego miłości. Jakby nie był na Ciebie zdecydowany.
                  Niestety musisz się liczyć z obumarciem tego Waszego układu.
                  Jak facet kocha, to pisze, dzwoni, przyjeżdża. Może kręci z kilkoma w różnych miejscach.
                  Ale to nie Twoja sprawa, to on z czasem się określi i Ty nie masz na to większego wpływu, choć ja z tych, które by pokombinowały: albo bym nie odpisała parę razy na smsa, albo bym nie odebrała telefony. Albo bym delikatnie szybko zakończyła niewinnie rozmowę tel. - by zaczął się zastanawiać co jest u licha, że go może nie chcesz. I wówczas zacznie się starać i o Ciebie więcej walczyć - oni są zdobywcami i myśliwymi, uwielbiają walczyć o kobietę.
                  • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 11:52
                    Jesteśmy razem pol roku. Ja jestem zazdrosna i zadaje duzo pyan co jego bardzo deberwuje. Nawet zerwał ale chciał wrocic i przeprosil i jestesmy razem. Czasami jak jest zle to mowi ze to dlatego ze ma uraz bo kiedys zadawalam ciagle pytania, meczylam go itd. ;/ On towarzyski, nie chce zebym go ograniczala i zabraniala czegokolwiek... Mowi, że sie stara aby moć keidys kupic meiszkanie i dorobic si eczegos i ze powinnam go zrozumeic bo to dla nas... Powiedzial tez ze nie jest romatnykiem takeigo jakiegoszukam i zebym nie zmieniala go na sile bo sie nei da ze albo go zaakceptuje albo nie... Kocham go ale strasznie brakuj emi bliskosci i czulosci;/ A teraz jeszzce z ty,mi piersiami ;(
                    • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 12:02
                      Temat z piersiami zakończ natychmiast - i w sobie i w Waszych relacjach. Bo faktycznie gość będzie miał Cię po wyżej dziurek w nosie - oni nie chcą być naszymi terapeutami leczącymi nasze kompleksy, oni chcą zadowolonych z siebie i pewnych swej wartości babek. Nie skupiaj się na wyglądzie, oni skupiają się na naszym wnętrzu. Nie lubią (zwłaszcza, że chłopak jakiś tam student, więc nie burak od łopaty) jak jesteśmy powierzchowne i płytkie - z tym wyglądem i przecenianiem go nie przesadzaj. I nie mów i tym z nim.
                      No i te twoje nadprogramowe pytania o to co robi gdzieś tam daleko. Inna rzecz że ja bym pytał i tylko słuchała co mówi - i wyciągała wnioski. I jeśli np. mówi, że chodzi na zabawy nocne, to zaprotestowałabym. Bo na takie zabawy nie chodzi się by się z kumplami spotkać, pogadać , tylko rzecz to jasna... wijące się gołe prawie dziewuchy. Wtedy powiedz, że nie powinien tam chodziż, bo to nie w porządku wobec Ciebie. Jeśli chce się bawić, to niech bawi się z Tobą, a lbo w dzień spotyka ze znajomymi w knajpce, pubie itp.
                      Ale Ty decydujesz, czy chcesz gościa bawiącego gdzieś z innymi, w podejrzanym gronie, na dyskotekach, w nocnych klubach.
                      Ja bym sobie na takie coś nie pozwoliła.

                      Ale jeśli on tłumaczy się do rzeczy, że zarabia, pracuje na mieszkanie - to jakiś konkretny może gość i coś z tego będzie - jakiś chleb z tej mąki;)
                      Może nie zadręczaj go zazdrosnymi tekstami, zazdrość chowaj w sobie i tylko słuchaj, co on opowiada, pytaj, co u niego - on Ci sam opowie gdzie i zkim i po co był. Wtedy obraz jego zachowania sam Cie się naszkicuje. I wtedy albo w tę albo w drugą stronę.
                      • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 12:18
                        Masz rację... Tylko wiesz ja chciałam żeby mu na mój widok nogi się uginały-wiesz o co chodzi...żebym tylko ja i koniec. A on jest szzcery tzn jeśli zapytam sie czy jest piękna jakaś aktorka to odpowie ze jest a wtedy mi jest przykro-no teraz juz niw pytam bo nie chce sie wkurzac... Na poczatku znajomosci powiedzial mi ze jestem piękna i to dodało mi skrzydeł... Nie wstydziłam się go( mimo że mam kompleksy, mam też blizne po operacji wiec sie bałam jego reakcji)... Czułam się porządana. Tylko cały czas brakowało mi czułości i bolalo mnie to, że poświeca mi mało czasu... Mówiłąm mu to często a on się butnował, mówił że narzekam itd. Pozneij unikał rozmow itd a z beigiem czasu przyznal sie z edlatego iż ciagle meczylam go pytaniami i si ewkurzalam... Bylam tez zazdrosna o kolezanki bo ma ich duzo, utrzymuj ez nimi kontakt (pisze sms, czasami rozmawiaja itd), Z JEDNA KRECIŁ kiedys nawet ;/ chociaz mowi z ebylo minelo i teraz to przyjaciólka tylko. ;/ Cały czas brakowało mi zainteresowania z jego strony (psychicznego) bo fizycznei myslalam ze go pociagam...a tera zpowiedzial mi o piersiach to mnie powaliło ... :( teraz dopiero wpadłam w kompleksy..moze to glupie co pisze ale to co powiedzial mi siedzi w głowie i nei umie zapomniec...
                        • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 12:29
                          No właśnie, smutna, jesteś bardzo zakompleksiona.Uzależniasz swoje samopoczucie i swoją wartość o tego co on powie, co zrobi. Przykro mi, ale nie na tym to wszystko polega.
                          Problem jest tutaj znacznie poważniejszy niż myślałam.
                          A propos blizny- kiedys byłam z jednym chłopakiem, który opowiadał mi o swojej byłej, która też miała blizne, wielką na twarzy i wiesz co, mówił, że kochał ją jeszcze bardziej za to.Bo wiedział, że cierpiała i pewnie ciagle cierpi.
                          • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 12:36
                            Nie twierdze że nie ale napewno wolałby żebym nei miała blizny i miałą większe piersi..to pewne... Chciałabym się zmeinić ale nei wiem jak;/ Chciałąbym być szczęsliwa ale nei wiem jak...
                        • moonogamistka Re: walentynki ;( 16.02.11, 12:31
                          Sorry , ale jak ja bym miala tak meczacego faceta, jak Ty jestes to bym go walnela w cholere. Przeciez Ty zameczasz czlowieka. Osaczasz i dusisz jak bluszcz. Jak Cie rzuci mozesz byc pewna, ze sama jestes winna. Bycie razem ma byc radoscia dla obojga, ma sie tesknic do siebie i spedzania razem czasu. Robisz wszystko by Cie zaczal unikac by moc oddychac. Opamietaj sie kobieto, bo nikt tego nei wytrzyma za dlugo.
                          • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 12:48
                            CHciałabyś być szczęśliwa - rzuć go. Będziesz szczęśliwa, wolna od zadręczania się kompleksami, tego co on by chciał. Wasz związek jest niedobry i w pewnym sensie toksyczny już - on nie może być darzony przez Ciebie żadnym zaufaniem, bo zawiódł i na polu innych koleżanek i na polu tego że wolałby inne piersi itd. Ty się w tym związku męczysz. On ponosi za to częściową, ale myślę, że większą winę.
                            Przecież jemu nie można ufać ni grosza! Z tego dobrego stabilnego układu się nie zbuduje.
                            W ogóle to myślę, że on szuka babek wokół wciąz, a Ty jesteś tą fajną rezerwą.
                            Facet, który ma za dużo koleżanek, i które do niego wydzwaniają bez ważnego powodu - to nie dla mnie, wiałabym. Z tego z czasem zawsze się coś urodzi.
                            Może to taki pyszny tort, z którym trzeba będzie Ci się dzielić z innymi kobitkami...
                            • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 12:58
                              Też mu mówie, że mnie boli jego pisanei z kolezankami a on że go ograniczam i że to tylko kolezanki... fakty zna je dość długo rok i powyżej i nic z nimi nei było, oprócz jednej bo się znią całował ale ona ma kogoś... Kocham go ale boje się ze okaże się takim wolnym strzelcem, którego nie idzie usidlić a nawet jeśli to caŁY CZAS BEDZIE CHCIAŁ SWOBODY... chciałabym byc z nim ale sie boje... gdyby byl sosob zeby sie przekonac czy to "ten" ale to si eokaze w praniu neistety...
                              • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 14:43
                                Nie przeszkadza Ci, że twój facet się z jakąś dziewuchą całował???

                                Już się przekonałaś czym pachnieć będzie życie z nim. Ciągły płacz, podejrzenia i masa podejrzanych równie koleżanek.
                                A może warto wykraść mu jakiś numer telefonu do jednaj z nich i porozmawiać na spokojnie, co ją z nim łączy że się tak często kontaktują, czy on jej coś obiecuje, czy są ze sobą. Mozę okaże się np. że łączy ich dużo więcej - pogadajcie sobie jak dwie kumpele w łączącej je sprawie. Ja bym to już dawno zrobiła.
                                • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 15:31
                                  Tzn byłam kiedyś z nim u jednej z koleżanek,sam mnie zabrał... I ona wiedziała, że jestem z nim. Od momentu kiedy powiedział mi że chciałby abym miała wieksze piersi nie odzywa sie... ;/ Ja mu wczoraj powiedzialam ze jesli mu nei pasuja to zeby szukal innej i z eich nei dotknie juz;( Nie wiem co o tym myśleć.
                                  • Gość: blondyna Re: walentynki ;( IP: *.pljtelecom.pl 16.02.11, 15:36
                                    No, wreszcie zaczęłaś gadać do rzeczy! Jak mu się coś nie podoba, to drzwi są tam.

                                    Teraz Cię bierze na przeczekanie. Ale bądź twarda, nie odzywaj się pierwsza. Jeśli pragnie, to sam się odezwie. A wówczas na dzieńdobry powiedziałabym mu czego ja pragnęłabym u niego, a czego on nie ma...
                                    ;)
                                  • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 15:41
                                    Może i szuka już, bo skoro twoich więcej miał nie dotykać.Ehh, cieżka przeprawa z tobą dziewczyno!!


                                    • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 16:00
                                      A jak ty honey83 uwazasz ze zle robie? Nikt ni echce czuc sie opuszczony ani myslec ze partner woli inne...mimo z emowoi z emnei akceptuje... nie chce aby mnie akceptował ale kochał i pragnął...
                                      • Gość: 36-latka Re: walentynki ;( IP: *.play-internet.pl 16.02.11, 17:01
                                        Obiecuję, że zwariuję czytając smutna....;p przepraszam, ale tego się nie da czytać... Czego Ty teraz kobieto oczekujesz?? Zadałaś mu pytanie, jakie piersi lubi. Najpierw tragedia, bo nie odpowiedział, a Ty wolałabyś znać prawdę niż gdyby Cię okłamywał. W końcu dał Ci odpowiedź - kolejna tragedia - nie usłyszałaś tego, co byś chciała. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że nie zadaje się pytań, na które nie chce się słyszeć odpowiedzi. Ostatecznie Twój chłopak stwierdził, że lubi większe, ale Twoje też są ok, więc czego jeszcze chcesz, bo ja nie rozumiem? On jest z Tobą, bo najwyraźniej ma ku temu powody, bo chce z Tobą być. I to chyba jest najważniejsze, że jest z Tobą taką jaka jesteś! Uwierz w siebie i w swoje atuty, a przestań robić problem tam gdzie go nie ma. Pozdrawiam.
                                      • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 17:05
                                        Oczywiście, że chodzi w związku, o to żeby się akceptować, szczególnie jeśli chodzi o sprawy na które nie mamy wplywu- np. piersi, blizna.
                                        Jednak ty tego w związku nie otrzymujesz, czyli masz dwa wyjscia- dać sobie spokój, albo męczyć siebie, jego i forum
                                        • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 17:34
                                          To co waszym zdaniem mam zrobic? Olać to , że powiedział iż lubi wieksze piersi, olać wszystko inne i po prostu życ? ;/
                                          • honey83 Re: walentynki ;( 16.02.11, 17:43
                                            Gość portalu: smutna napisał(a):

                                            > To co waszym zdaniem mam zrobic? Olać to , że powiedział iż lubi wieksze piersi
                                            > , olać wszystko inne i po prostu życ? ;/

                                            A masz inny wybór? przeciez piersi nie zmienisz, możesz za to zmienić chłopaka, a najlepiej zmień siebie- polub siebie i zaakceptuj, taką jaką jesteś!
                                            • Gość: smutna Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 17:48
                                              Ok nawet jakbym chciała sie polubic itd to jak mam zapomniec o tym ze on lubi wieksze itd?
                                              Jak mam zaczac zyc i byc szczesliwa?
                                          • moonogamistka Re: walentynki ;( 16.02.11, 17:48
                                            Dorosnij!!!!!
                                            I mylilam sie , Ty nie piszesz jak 17-latka , tylko jak 14-latka.
                                            • Gość: s Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 17:50
                                              Widze ze najlepiej ludziom wychodzi krytykowanie... Jestem tylko ciekawa czy jakby tobie chlopak/ mąż powiedział że woli inne piersi niż ty masz a ty oprócz tego miałabys jeszce inn ekompleksy... co byś zrobiła? Może zanim skrytykujesz to postaw sie w danej sytuacji...
                                              • Gość: 36-latka Re: walentynki ;( IP: *.play-internet.pl 16.02.11, 18:30
                                                Uparłaś się i koniec. Może wobec tego się załam, zamknij w sobie i Bóg wie co jeszcze? Radzę spojrzeć na sprawę z dystansem. Właściwie nie wiadomo, czego teraz chcesz. Podsumowanie: przypadek beznadziejny nierokujący. Pa.
    • gusiaczek00 Re: walentynki ;( 19.02.11, 13:36
      W Japonii są specjalne miejsca gdzie można spędzić bardzo romantyczne walentynki...

      www.portalwww.eu/pl/artykuly/2011/2/15/love-hotel/
      • Gość: usunelamkonto Re: walentynki ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 14:33
        ojej dziewczyny ale potraficie namieszac. mozesz zapytac sie z ciekawosci co lubi - jakie wlosy, oczy cialo. ale skoro jest z toba, wyznaje ci uczucia, stara sie to znaczy ze jestes dla niego kims wyjatkowym.
        uprawialabys seks na sile z facetem ktory cie nie pociaga?

        mezczyzna jest wzrokowcem i patrzy na kobiete ze wszystkich stron

        ja jestem z tych duzobiustnych. moj partner za kazdym razem jak widzi moj biust mowi : lo jezu ale wielki.
        jemu rozmiar miseczki nie przeszkadza. pociagam go mimo nadprogramowych kg, celulitu i troche szerszych ud i oponki na brzuchu. widze jak mu stoi za kazdym razem jak sie dobiera do mnie i slysze co troche jak szepcze - zer*zne cie

        powiedz mu ze masz niska samo ocene, i boisz sie ze nie jestes atrakcyjna. zrozumie twoje obawy i zapewni cie ze sie mylisz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka