Dodaj do ulubionych

Co jest seksie

17.03.11, 15:07
takiego szczegolnego, ze kiedy sie dowiadujemy sie, ze partner mial go z kims innym doprowadza to przewaznie do rozpadu zwiazku.
Kiedy jest lobuzem nie przeszkadza nam tak bardzo jak to, ze kochal sie z kims innym nawet jak byl to jednorazowy wybryk. Potrafimy wiele wybaczyc ale tego jakos nie.
Moze byc swietnym pod kazdym wzgledem partnerem ale kiedy zdarzy mu sie taki wybryk to wszystko inne staje sie malo wazne. Tylko to sie wtedy liczy.
Skad bierze sie takie wielkie znaczenie wiernosci w zyciu erotycznym ?
Dlaczego ta wlasnie sfera zycia ma tak decydujace znaczenie ?
Czy nie przeceniamy roli seksu w naszym zyciu ?
Przeciez z wiekiem ma on zwykle dla obojga partnerow coraz mniejsze znaczenie.
Nie zalzy nam na nim tak bardzo a jednak gdy sie zdarzy, ze partner zdradzi traktujemy to jak koniec swiata. Dlaczego ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mia Re: Co jest seksie IP: *.range86-185.btcentralplus.com 17.03.11, 22:12
      Czyzby ktos dostal baty;)?
      Dla wielu osob seks jest czyms wiecej niz tylko aktem fizycznym,jest to oddanie czastki siebie.Odkrywamy swoja najwieksza intymnosc,taka ktora znamy tylko my sami.Towarzysza temu emocje.Moze dlatego swiadomosc,ze partner/ka byl/a z kims tak blisko nie pozwala nam sie z tym pogodzic?Rozmawiac,smiac sie czy wyglupiac mozna wlasciwie z kazdym,natomiast seks uprawiamy raczej z kims,kto jest dla nas znaczacy,wyjatkowy.
      • didjeridu Re: Co jest w seksie 18.03.11, 07:54
        Gość portalu: Mia napisał(a):


        > seks uprawiamy raczej z kims,kto jest dla n
        > as znaczacy,wyjatkowy.

        Teoretycznie tak ale czy seks jako taki nie zwiazany z glebszymi uczuciami nie bywa warty przezycia ? Nie moze byc duza przyjemnoscia ?
        Do tego potrzebny jest wlasciwie tylko pociag fizyczny a pociag fizyczny to nie koniecznie zaraz wielka milosc.
        Czy zeby przezyc taka przyjemnosci konieczne sa glebokie uczucia ?

        Utarlo sie wprawdzie w naszej kulturze tego typu myslenie, ze seks to wyraz oddania, chec najdalej idacego zblizenia z osoba kochana ale czy takie podejscie do seksu jest czyms uzasadnione?
        Nie we wszystkich kultuarch na swiecie tak sie do tego podchodzi. Dlaczego u nas ?
        Mysle, ze w naszym kregu kulturowym nadaje sie seksowi zbyt duza range.
        Przeczenia jego znaczenie.
    • noemi123 Re: Co jest seksie 18.03.11, 11:01

      To zależy od rodzaju seksu, jeżeli jest to rodzaj ulżenia sobie czyli na zasadzie wszedłem, skorzystałem jak z szaletu, to jest to do przełknięcia. Są inne ważniejsze wartości niż sam seks i uważam że to łączy, cementuje związek, coś co zdobywa się latami, gesty, wspólne myśli i pragnienia w tej samej chwili, potomstwo, coś czego nie będzie pomiędzy moją połówką a tym szaletem z tych kilku chwil czy spotkań.
      Ale to moje zdanie poparte obserwacją wokół i wiedzą zdobytą.
      • didjeridu Re: Co jest seksie 18.03.11, 11:46
        noemi123 napisał:

        > To zależy od rodzaju seksu, jeżeli jest to rodzaj ulżenia sobie czyli na zasadz
        > ie wszedłem, skorzystałem jak z szaletu, to jest to do przełknięcia.

        Widze to inaczej.
        Na codzien lubie ruskie pierogi czy kotlety.

        Od czasu do czasu pozwalam soebie na homara czy porcje kawioru.
        Smakuja mi bardzo ale tylko od czasu do czasu.
        Nie potrafilabym jesc tego na codzien.
        • didjeridu Re: Co jest seksie 18.03.11, 12:01
          didjeridu napisała:

          > Nie potrafilabym jesc tego na codzien.

          Czy to jest powod by zrezygnowac w ogole?
        • ladylu Re: Co jest seksie 19.03.11, 17:48
          ładne porównanie.
    • urko70 Re: Co jest seksie 18.03.11, 11:15
      Wynika to z tradycji, z wypracowanych przez lata wzorów postępowania. Pytanie: co było potrzebą ustalenia takich wzorców postępowania, co się uzyskało poprzez wprowadzenie i u trzymanie takich wzorców?

      Wyszedłbym od biologii i pewnych różnic między Kobietą a Mężczyzną.
      Jeśli przyjąć, że kobieta ma zwiększony apetyt na seks w czasie owulacji, nastepnie przed okresem odczuwa różne dolegliwości fizyczne/emocjonalne, w czasie okresu nie za bardzo chce, tuz po również nie. Na to wszystko nakłada się zwykłe zmęczenie, zwykłe neimanie ochoty. Okazuje się, że tak naprawdę w ciągu miesiąca jest kilka dni w których K naprawdę jest "chętna".
      Z facetami jest inaczej "zawsze chcą" :).
      To oczywiście w wielkim uproszczeniu i uogólnieniu i od tego są oczywiście wyjątki.
      Ale jesli tak jest/było to facet po prostu chce seksu znacznie częściej, a ponieważ jego kobieta nie to facet szuka/ał go gdzie indziej. Z tego też rodziły się dzieci poza związkiem (o konsekwencjach chyba nie trzeba pisać).
      Myślę że to jedna z przyczyn znaczenia jakie przywiązuje się do seksu.
      • didjeridu Re: Co jest seksie 18.03.11, 12:37
        urko70 napisał:

        Z tego też rodziły się dzieci poza związkiem

        Mother’s baby, father’s maybe“

        Wie viele Kuckuckskinder gibt es in Deutschland?
        Eine genaue Zahl kann niemand nennen. Allerdings gehen Schätzungen davon aus, dass etwa 10 Prozent aller Kinder Kuckuckskinder sind.

        www.stern.de/tv/sterntv/kuckuckskinder-wenn-der-schwindel-auffliegt-661439.html
        Z tego co sie czyta np w Niemczech co dziesiate dziecko jest z poza zwiazku
        • urko70 Re: Co jest seksie 21.03.11, 15:06
          Ale co to ma do mojej wypowiedzi?
    • ewa.zeromska Re: Co jest seksie 18.03.11, 17:55
      Stawiasz sprawę bardzo teoretycznie, nawet nie wiem, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną.
      Zdrada w seksie bardzo boli, bo jest niesłychanie prywatna, osobista, łączy się z uczuciami. To też efekt religii i obyczaju, w którym żyjemy.
      Znam ludzi, którzy wybaczyli zdradę. Znam takich, którzy umawiają się na luźny związek, a więc dopuszczają zdradę, ale generalnie jest to sfera , w której, jak w żadnej innej wymagamy wierności i lojalności.
      Inaczej związek staje się brudny, skalany.....
      Właściwie to z czym ty masz problem?
      • didjeridu Re: Co jest seksie 19.03.11, 12:21
        ewa.zeromska napisała:

        > Stawiasz sprawę bardzo teoretycznie,

        To prawda

        nawet nie wiem, czy jesteś kobietą,

        Nie jestem
        > Właściwie to z czym ty masz problem?

        Nie mam problemu.
        Zastanawiam sie tylko nad tym, bo mnie to troche dziwi.
        • ewa.zeromska Re: Co jest seksie 19.03.11, 20:00
          Możesz się ze mną zgadzać, nie zgadzać, jak chcesz, ale jeśli mnie cytujesz, to dokładnie.
          Napisałam - nie wiem czy jesteś kobietą, czy męzczyzną?
          Tak?
          Dlaczego, zadałam to pytanie?
          Dlatego, że kobiety i męzczyźni inaczej do seksu podchodzą..........





      • ladylu Re: Co jest seksie 19.03.11, 17:17
        ewa.zeromska napisała:
        nawet nie wiem, czy jesteś kobietą

        a jakie to ma znaczenie pani Ewo?
      • Gość: corn Re: Co jest seksie IP: *.aster.pl 08.04.11, 13:57
        To chyba normalne. Wiążąc się z kim, ustalamy pewne zasady, zobowiązujemy się do wierności. Jeśli dla ciebie nie ma to znaczenia, po prostu ustal takie reguły gry z partnerem, nic prostszego.
    • ursz-ulka Re: Co jest seksie 18.03.11, 20:01
      Bo seks to inaczej zbliżenie, zbliżenie ciał, emocji, żądzy....
      I to przykre, że ktoś zrobił to samo z kimś innym... i budzi masę negatywnych emocji w tym, którego zdradzono. Jedni okazują to bardziej, inni mniej. Na ogół chodzi o to, że kolokwialnie mówiąc, ona dała on napluł.
      To z jednej strony.
      Z drugiej strony - można zdradzić nawet kochając tego, którego zdradzasz,to chwila (lub proces) fascynacji czymś nowym, odskocznia.
      • didjeridu Re: Co jest seksie 19.03.11, 12:28
        ursz-ulka napisała:

        > Z drugiej strony - można zdradzić nawet kochając tego, którego zdradzasz,to chw
        > ila (lub proces) fascynacji czymś nowym, odskocznia.
        >
        Tak to wlasnie czesto w praktyce wyglada.
        Moze to byc chwila fascynacji w momencie kiedy czlowiek ma dolek i na tym sie ta sprawa dla Ciebie konczy. Dla partnera moze przekreslic nawet wieloletni udany zwiazek, ktory moglby trwac szczesliwie jeszcze dlugie lata.
        To wlasne uwazam, za problem.
        • ewa.zeromska Re: Co jest seksie 19.03.11, 12:56
          Sądzę, że takie teoretyzowanie jest bez sensu. Możesz wprawdzie dojść do jakichś wniosków, ale one bardzo łatwo mogą stracić aktualność, a to w sytuacji, gdy sam będziesz zaangażowany.
          Nie ma co teoretyzować o emocjach, a zazdrość jest emocją i to jaką!!!!
          Nawet jeśli sobie założysz, że ty nigdy........., albo, że ty zawsze....... to i tak praktyka to zweryfikuje.
          Jeśli nigdy nie kochałeś, tak naprawdę, tak całym sobą, to nie wiesz, co znaczy zdrada seksualna.
          Obyś nie musiał się o tym przekonywać.
          Ale zakochany człowiek, na samą myśl, że może się pojawić ktoś trzeci, że ktoś może zbrukać, to co święte i jedyne, dostaje dreszczy.
          Gdyby to nie było ważne, to nie byłoby tylu ludzkich tragedii.
          Pozdrawiam

          • ladylu Re: Co jest seksie 19.03.11, 17:25
            ewa.zeromska napisała:

            > Sądzę, że takie teoretyzowanie jest bez sensu. Możesz wprawdzie dojść do jakich
            > ś wniosków, ale one bardzo łatwo mogą stracić aktualność, a to w sytuacji, gdy
            > sam będziesz zaangażowany.
            > Nie ma co teoretyzować o emocjach, a zazdrość jest emocją i to jaką!!!!
            > Nawet jeśli sobie założysz, że ty nigdy........., albo, że ty zawsze....... to
            > i tak praktyka to zweryfikuje.

            a ja uważam, że warto teoretyzować, tak jak warto rozmawiać (sic!), czy wyobrażać sobie przeróżne sytuacje, żeby później móc je zweryfikować z ewentualną rzeczywistością.

            > Jeśli nigdy nie kochałeś, tak naprawdę, tak całym sobą, to nie wiesz, co znaczy
            > zdrada seksualna.
            > Obyś nie musiał się o tym przekonywać.

            nic co ludzkie nie jest mi obce, uczucia również. nie potrafię sobie wyobrazić jak można napisać "jeśli nigdy nie kochałeś"...

            > Ale zakochany człowiek, na samą myśl, że może się pojawić ktoś trzeci, że ktoś
            > może zbrukać, to co święte i jedyne, dostaje dreszczy.

            człowiek zakochany różni się diametralnie od człowieka kochającego.

            > Gdyby to nie było ważne, to nie byłoby tylu ludzkich tragedii.

            myślę, że te tragedie składają się z większej ilości czynników niż tylko zdrada. takich jak brak poczucia własnej wartości? nieporozumień? i wiele innych...
          • didjeridu Re: Co jest seksie 21.03.11, 14:04
            ewa.zeromska napisała:

            > Jeśli nigdy nie kochałeś, tak naprawdę, tak całym sobą, to nie wiesz, co znaczy
            > zdrada seksualna.
            > Obyś nie musiał się o tym przekonywać.

            Zyje od wielu lat w udanym, szczesliwym zwiazku.
            Niestety w moim towarzystwie obserwuje jak rozpadaja sie zwiazki, ktore przez wszyzstkich z zewnatrz postrzegane byly jako bardzo dobre i to z powodu wlasnie z jakiegos jednorazowego "bledu" do ktorego doszlo przypadkiem, i nie ma on wlasciwie zadnego znaczenia.
            Czy naprawde jest to az tak wazna sprawa zeby przekreslac kilkadziesiat lat wspolnego, szczesliwego zycia ?
            Wydaje mi sie ze nie

            > Ale zakochany człowiek, na samą myśl, że może się pojawić ktoś trzeci, że ktoś
            > może zbrukać, to co święte i jedyne, dostaje dreszczy.

            Milosc zmienia sie z czasem.
            Po latach nie seks staje sie w niej najwazniejszy. Mimo tego zdradzie w tej sferze zycia przypisuje sie ogromna wage.
            Wedlug mnie zdecydowanie zbyt duza.


            > Gdyby to nie było ważne, to nie byłoby tylu ludzkich tragedii.

            Nie byłoby tylu ludzkich tragedii gdyby nie przeceniano tak bardzo roli seksu.
            Nie mysle tu o jakims rownoleglym zwiazku ale o jednorazowym "bledzie"

    • ladylu Re: Co jest seksie 19.03.11, 17:27
      didjeridu napisała:

      > takiego szczegolnego, ze kiedy sie dowiadujemy sie, ze partner mial go z kims i
      > nnym doprowadza to przewaznie do rozpadu zwiazku.

      mnie też to zadziwia.

      > Kiedy jest lobuzem nie przeszkadza nam tak bardzo jak to, ze kochal sie z kims
      > innym nawet jak byl to jednorazowy wybryk. Potrafimy wiele wybaczyc ale tego ja
      > kos nie.
      > Moze byc swietnym pod kazdym wzgledem partnerem ale kiedy zdarzy mu sie taki wy
      > bryk to wszystko inne staje sie malo wazne. Tylko to sie wtedy liczy.
      > Skad bierze sie takie wielkie znaczenie wiernosci w zyciu erotycznym ?
      > Dlaczego ta wlasnie sfera zycia ma tak decydujace znaczenie ?
      > Czy nie przeceniamy roli seksu w naszym zyciu ?
      > Przeciez z wiekiem ma on zwykle dla obojga partnerow coraz mniejsze znaczenie.
      > Nie zalzy nam na nim tak bardzo a jednak gdy sie zdarzy, ze partner zdradzi tra
      > ktujemy to jak koniec swiata. Dlaczego ?

      bo ludzie boją się porzucenia, wartościowania, zmiany, upokorzenia (?).
    • alicjann Re: Co jest seksie 19.03.11, 19:39
      A czy zdrada emocjonalne nie jest gorsza..? Tak sobie myślę, że o ile jednorazowy, głupi wybryk byłby może do przełknięcia, o tyle głęboka relacja z inną partnerką - już nie. Ale każdy człowiek jest inny.
      • didjeridu Re: Co jest seksie 22.03.11, 15:39
        alicjann napisała:

        > A czy zdrada emocjonalne nie jest gorsza..? Tak sobie myślę, że o ile jednorazo
        > wy, głupi wybryk byłby może do przełknięcia, o tyle głęboka relacja z inną part
        > nerką - już nie.

        Widze to podobnie.
        Skierowanie uczuc na inna partnerke/partnera wydaje mi sie znacznie gorszym wykroczeniem przeciw zwiazkowi niz seks tylko dla seksu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka