Gość: Arinka1
IP: *.31.ktmtelekom.pl
13.04.11, 00:06
Właściwe słowa,istotny temat, sa dwie strony medalu rozsądek i uczucia,wiem to co jest napisane od dawna, ale cierpienie związane z zazdrością jest większe niż mogłabym przypuszczać. Zostawiłam partnera pół roku temu dla innego,teraz on ma narzeczoną, piękną, młodszą, czuję że ona go nie zostawi tylko pokocha, bo tylko taka idiotka jak ja zostawiła by takiego mężczyznę, kochającego, dobrego ojca, wrażliwego przystojnego itp.Myśl o innej w jego łóżku ,sercu jest dla mnie zabójstwem. Wiem czemu zerwałam, wiem co było złe.Jednak teraz widzę że dyło też bardzo dużo dobrego które zaprzepaściłam.
Ale teraz jest gorzej mój nowy książe z bajki okazał się mało czułym, zupełnie bez poczucia humoru, często agresywnym, impotentem(w tym roku raz się kochaliśmy).
Zostawiłam byłego po 7 latach, ojca naszego dziecka, mam 30 lat i widzę że chyba już nigdy nie będę szczęśliwa, dzięki sobie.......