fun-ny1
19.04.11, 12:02
Jestem po rozwodzie 1,5 roku mam dziecko, rozwód wiele mnie kosztował nerwów stresów (zdrada męza). Odżyłam , podniosłam się i poznałam kogos innego. Zaanagżowałam się nie zwracałam uwagę na toc o powinnam, nie zastanowiłam się po niecałym roku on nie wie czy mnie kocha, nie chce itp - zdarza się, wszystko byłoby ok, gdyby nei fakt, że rzeczy które mówił (tylko słowa) zachowania, zazdrośc, jego pytania czy aby ja go kocham, wspólne zamieszkanie, wakacje to co to było. Wzięłam się na to - czuje się oszukana. Dziwnym trafem facet tez jest po rozwodzie i sądziłam, że nauczony tym będzie ostrożny i nie będzie dawał sygnałów dopóki nie będzie wiedział. Nie latałam za nim, nie prosiłam, nie siedziałam na plecach - nawet uważał, ze nie jestem zazdrosna,m że ni epytam gdzie jest.,
Zafundował mi po raz drugi swój stan niepewności co do uczuc, po pierwszym przepraszał i dałam mu szanse, Wszystko wiem, nawet teraz jak na to patrze na jego i te problemy emocjonalne, które nim targały, problemy z którymi sobie nie radził, mocne depresje on nie był dla mnie , ale jak poradzic sobie z uczuciem osamotnienia, pustki, oszukania i emocjonalnego zaangażowania w ten związek. NIe chce brak leków u psychiatry to oszukiwanie samej siebie. Zajęcie się sobą - można, ale jak ptrzychodzą wieczory, samotne weekendy, nie wiem co robic, w dodatku mam dziecko i przed nim nie mogę udawac. Wszyscy znajomi mają rodziny - boję się samotności i nie wiem jak sobie z nią poradzic.