Gość: ewa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.06.11, 18:17
Po 10 latach małżeństwa mój mąż przestał uprawiać ze mną sex. Ma erekcję ale nie może odbyć stosunku bo w pewnym momencie erekcja się kończy. Ta sytuacja trwa jakieś 4 lata i jest nie do zniesienia bo on nic nie chce z tym zrobić. Na wszelki wypadek nie chce ze mną spać (żebym przypadkiem czegoś nie próbowała) Ja rzeczywiście próbowałam na początku kupować bieliznę i takie tam inne rzeczy ale to na nic. Starałam się go skłonić do leczenia, ale on prędzej zapadnie się po ziemię bo się wstydzi. Nie odzywa się kiedy chcę poruszyć ten temat- nie oskarżam go tylko chcę żeby się zaczął leczyć, chcę mu w tym pomóc. Nic nie skutkuje, njwyżej usłyszę że mi buhaja trzeba a nie normalnego mężczyzny. Jestem załamana mam 35 lat i co mam zrobić? Mam potrzeby seksualne, jestem normalną zdrową kobietą !!!. Kiedyś kupiłam mu PERMEN to nawet go nie zażywa. Przestałam o tym rozmawiać ale nie mogę o tym przestać myśleć, mam ogromny żal i jestem bezsilna. w dodatku u nas w Polsce trudno o specjalistę z tej dziedziny. Nie bardzo nas stać na leczenie prywatne i to też jest dla niego argument. Do jakiego specjalisty na początek ? Czy Np urolog coś tu może pomóc?