flawia67
19.07.11, 19:44
Zanim je zadam , musze troche wprowadzic. Jestesmy malzenstwem od 18 lat. Mamy dwoje dzieci. Z tego, co mi maz mowil, bylam jego pierwsza kobieta. Poznalam go kiedy bylam juz po rozwodzie z pierwszym mezem i mialam jedno, roczne dziecko. Kiedy zaszlam z nim w ciaze, pobralismy sie i urodzil sie nasz syn. Po 4 latach urodzilam mu jeszcze corke. Od 5 lat moj maz wiecej pije i zaczyna przyznawac sie ( po pijanemu) do swoich romansow jakie mial w trakcie trwania naszego malzenstwa. Ostatnio powiedzial, ze jestem nieatrkcyjna ( co wg mnie jest bzdura, zawsze dbalam o siebie), ze mam obwisle cycki, wielka dupe i jestem rozjechana jak stara opona. Przepraszam , ale to tylko cytat. Stwierdzil, ze kiedy mial seks z innymi kobietami ( ktore jeszcze nie rodzily) mial o wiele przyjemniejsze wrazenia, czasami nawet czul bol, ale w ty dobrym znaczeniu tego slowa. Co powinnam o tym wszystkim myslec? Czy skoro urodzilam troje dzieci i daleko mi do "dziewicy" juz naprawde nie jestem atrakcyjna dla mezczyzn? Oczywiscie po tym , co powiedzial, nie ma mowy, abym kiedykolwiek zgodzila sie na jakikolwiek seks z nim, ale nie jestem jeszcze az tak stara, abym miala z seksu rezygnowac w ogole. Jednak po tym co powiedzial, mam pewne watpliwosci zwiazane z wlasna kobiecoscia i atrakcyjnoscia. Prosze o odpowiedz...