kondor27
25.05.04, 01:02
Odkąd pamiętam zawsze kręcił mnie seks oralny. Mam problem z partnerką, którą
nie podniecają takie pieszczoty. Daje mi ona często do zrozumienia, że nic z
tych uciech nie będzie. Bardzo lubię dotykać i całować jej łono. Sprawia mi
to przyjemność. Możliwe, że robię to nieumiejętnie. Może dlatego moje
pieszczoty nie podniecają tylko wręcz gilgoczą. Nie jestem egonem i nie
wymagam od partnerki, aby zaspakajała tylko moje potrzeby. Wiem, ze nie
brzydzi się ona mojego penisa , ale zawsze kiedy zaczyna się nim bawić:) to w
pewnym momencie uruchamia jej się hamulec. Jest mi w tych momentach bardzo
głupio. Nigdy nie robiłem z tego powodu jakiś problemów przy niej. Chociaż w
głębi duszy bardzo chciałem, aby kontynuowała zabawy z moim penisem.
Poradźcie co z tym fantem zrobić.