Dodaj do ulubionych

o co chodzilo

10.12.11, 18:34
witam
Chcialabym was prosic o opinie.
Znam od 2 lat pewnego chlopaka.
Pracowalismy razem w Holadni, tam byl poczatek
naszej znajomosci. On wiele razy pytal czy bedziemy para ale ja nie bylam pewna co do niego czuje. W krotce potem on wyjechal do Angli, nie mielismy wogle kontaktu przez pare miesiecy i pewnego dnia zadzwonil. Nasz kontakt znowu sie odbudowal, ja pojechalam tez do Anglii i sie zaczelismy znowu spotykac. Po jakims czasie znowu zapytal czy bedziemy razem ale moja odpowiedz byla taka sama, niedlugo potem pojechalam do pracy do Szkocji i pozostal nam kontakt tylko przez gadu. On czesto prosil o spotkanie ale przez kolejne pare miesiecy nie udalo nam sie spotkac. Wtedy jego postawa sie zmienila, stal sie bardzo nie mily w stosunku do mnie , wiecznie sie klocilismy az w koncu napisal ze jak nie mam zamiaru sie z nim spotkac to nie chce mnie juz wogle znac i zablokowal na gg.
Wiec zadzwonilam do niego po paru tygodniach ,pytajac sie czy nadal chce sie spotkac, na spotkaniu jednak on byl bardzo obrazony i oburzony, praktycznie stale mi cos wyrzucal.
Udalo sie nam tak jakby znowu pogodzic, on dzwonil pozniej pare razy znowu czy sie spotkamy ale minely kolejne miesiace i po raz kolejny to samo. Zazwonilam do niego i mowilam ze wracam do Polski, obronic magisterke i ze ogolnie raczej nei mam zamiaru wracac. W takim wypadku zgodzil sie spotkac,
jednak nasze spotkania byly inne niz poprzednie bo sie calowalismy, on wtedy zasugerowal ze skoro nie bedziemy sie juz nigdy wiecej widziec to mozemy isc razem do lozka ale nie zgodzilam.Juz od paru tygodni nie mamy zadnego kontaktu ze soba.
Teraz zastanawia mnie czy przez ten caly czas chodzilo mu tylko o seks.
Obserwuj wątek
    • enith Re: o co chodzilo 10.12.11, 19:20
      Tak, chodziło mu wyłącznie o seks. Całe szczęście, że już się więcej nie spotkacie.
      • agnieszkaz19 Re: o co chodzilo 10.12.11, 21:53
        wlasnie tez tak myslalam, kazdy facet to dupek...czesto wydaje mi sie ze ,,przyjaznie,, sie z facetami a oni nigdy mnie nie traktuja powaznie. Bardzo istotne jest bycie niezaleznym emocjonalnie dzieki temu jak znajomosc sie zakonczy to nie odczuwa sie zalu raczej wyciaga sie tylko wnioski. A nawiazujac do komentarza Pauliny nie za bardzo rozumiem....jaka ortografia? czy forum badz wiadomosc tekstowa typu sms nie jest forma ,, freestyle,,?
        przeciez nie pisze tu zadnego wypracowania...
    • paulina7171 Re: a mnie co innego zastanawia. 10.12.11, 19:30
      wracam do Polski, obronic magisterke

      Na jakiej wyższej uczelni w Polsce tolerują taką ortografię.

    • Gość: mati Re: o co chodzilo IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.11, 22:08
      Nie, wcale nie chodziło mu tylko o seks.
      Był zaangażowany i zależało mu na tobie, ale go ignorowałaś i bawiłaś się jego uczuciami. Żeby sam siebie ochronić zamknął dostęp do siebie- był zraniony i nie wiem czego oczekiwałaś? Że będzie ci nadskakiwał do końca życia? Wszystko ma swoje granice wytrzymałości- facet też.
      Robiłaś mu złudne nadzieje i w końcu to do niego dotarło. Z punktu widzenia mężczyzny to bardzo przykra sytuacja.
    • Gość: KaKa Re: o co chodzilo IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.12.11, 23:23
      A nie znajdujesz odpowiedzi na swoje pytanie w zdaniu: "On wiele razy pytal czy bedziemy para" ?

    • agnieszkaz19 Re: o co chodzilo 11.12.11, 01:18

      Nie potrafie sie angazowac w ,,zwiazki,, wiec czesto
      tylko przyjaznie sie z facetami w nietypowy sposob bo niby zawsze jest cos wiecej.
      Wiekszosc takiego typu znajomosci sa jednak przelotne a z nim znalam sie juz dluzszy czas
      i myslalam ze po prostu zalezy nam na sobie.
      Dlatego zaskoczylo mnie ze zaproponowal seks w taki sposob,
      bo z reguly najczesciej mozna wlasnie uslyszec takie cos
      od kogos kogo sie slabo zna...a to juz sie nie zobaczymy no to to chodzmy do lozka...
      • Gość: KaKa Re: o co chodzilo IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.12.11, 03:04
        Możę Cię zainteresuje: drogadosukcesu.wordpress.com/2009/02/02/w-co-graja-ludzie/
    • ewa.zeromska Re: o co chodzilo 11.12.11, 09:17
      Nie wiem, o co chodziło, ale domyślam się,że chłopak szukał kogoś, kogo mógłby nazwać swoją dziewczyną.
      Tyle, że jeśli w ogóle ktoś kogoś o to prosi, czy pyta, ....Czy będziemy parą...", to od razu widać, że akurat z tych dwóch osób pary nie będzie.
      O to nie trzeba pytać, to się wie, bo to się dzieje, po prostu.
      Wam całkiem nie było po drodze, to oczywiste.
      Zastanawiam się, po co w ogóle roztrząsasz tę sytuację? Chyba dlatego, że trochę brak ci będzie wiernego adoratora, z oddali?
      Najlepiej ty idź swoją drogą, a on niech idzie swoją, a jeśli kiedyś się spotkacie, to porozmawiajcie miło, jak dwoje kumpli.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka