policzdo3
08.01.12, 20:35
tak sobie myślę- no nie goliłam parę dni,no nie chciało mi się i już, jakiś taki leń posylwestrowy mnie dopadł. I wczoraj MOJ miał ochotę na coś więcej, tylko myśl o tych nogach spowodowała, że mi ochota przeszła. Moj pewnie by się tym nie przejął, ale pewnych granic wolę nie przekraczać i tak się zastanawiam czy Was to nie zniechęciłoby? albo czy też zdarza się Wam nie ogolić nóg i oddać się rozkoszy?
ps. o znaczących problemach tego świata nie chce mi się dzisiaj pisać, wolę moje nogi.