Gość: Kasia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.04.12, 23:44
Jeżeli chodzi o problemy osobiste to jestem osobą dość skrytą pomimo,że zazwyczaj wesołą i towarzyską. O moich problemach z mężem wie teściowa i koleżanka,bo jakoś nie miałam potrzeby
uzewnętrzniać się przed wszystkimi.
Ale do rzeczy.
Jestem mężatką od 10 lat, męża znam 20 lat chociaż nie byliśmy przez ten czas parą(parą jesteśmy od 13 lat).Mamy córkę lat 10.Dwa lata temu dowiedziałam się,że mąż przez całe nasze małżeństwo mnie zdradzał.Najpierw ze swoją szefową,starszą od siebie.Potem z koleżanką z pracy,w której się zakochał.Potem planował seks z inną koleżanką,z którą się spotkał,ale stwierdzili,że nic z tego nie będzie.Potem ze swoją przyjaciółką-tutaj kontaktu się wyparł,a ja wiem,że to nie prawda.
Dowody wszystkich zdrad miałam w ręku.Najpierw się wypierał potem przyznał do wszystkiego.W mailach do kochanek byłam prymitywną babą ,która w dodatku jest chora psychicznie,czyli klasyka.Nie chciał rozwodu,bo bał się,że ograniczę mu kontakty z dzieckiem,co było i jest bzdurą.Kiedy rozmawialiśmy o naszym życiu stwierdził,że miał problem,bo zawsze byłam mądrzejsza,zdolniejsza,lepsza i to mu ciągle okazywałam.To też bzdura,bo ja nawet zwolniłam się z firmy,żeby zająć się córką,,by On mógł się rozwijać.
Teraz pełni wysokie stanowisko w dużej zagranicznej firmie.
Chciałam się rozwieść,ale błagał,żeby dać mu szansę,bo nas kocha,bo się zmienia.
Chciałam dać córce szansę dorastania w pełnej rodzinie i s zgodziłam się na życie razem.Na dzień dzisiejszy mąż się stara.Nie wiem,czy mnie zdradza,czy nie,ale to jest dla mnie bez znaczenia.Lubię Go,ale mam pewność ,że nie kocham.Nie ufam i nie zaufam nigdy.
Mam żal o to,że do kochanek opowiadał o mnie niestworzone rzeczy(może to boli najbardziej).Od dwóch miesięcy nie sypiamy razem,bo dałam mu wolną rękę i nie chcę myśleć z kim sypia oprócz mnie.
Lubię Go i mamy kilka wspólnych pasji,ale małżeństwem to my już nie jesteś
my.
Nie wiem,czy się jednak rozwieść,czy tkwić w tym związku na koleżeńskich,aczkolwiek swobodnych relacjach.
Dodam,że jeżeli się nie kochamy to nie interesuje mnie z kim sypia i to mogę stwierdzić z całą stanowczością.
Może coś doradzicie kobiecie mającej mętlik w głowie.