Dodaj do ulubionych

Zdrada emocjonalna?

19.05.12, 01:10
Witam,
Mam dziewczyne, z ktora jestem szczesliwy, urode ma niesamowita, urzeka mnie, jest mila i kochana.
Nie moge z nia jednak spelnic sie na poziomie intelektualnym.
Mam znajoma, nie tak urodziwa, mila i kochana i niesamowicie kliknelismy na poziomie intelektualnym - praca podobna, ambicje te same, proste rzeczy jak wspolna gra w scrabble na iPhonie itp sprawiaja mi niesamowita przyjemnosc, co ukrywam przed dziewczyna, gdyz wiem, ze stworzyloby to problemy, a po co.
Uznaliscieby to za zdrade?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Zdrada emocjonalna? 19.05.12, 03:04
      jesli nie zaangazowales sie emocjonalnie to dla mnie nie jest to zdrada,ale ja z tych bardzo tolerancyjnych i ugodowych jestem.
    • Gość: fomica Re: Zdrada emocjonalna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.12, 08:06
      Gdyby mi mąz powiedział, że "nie spełnia sie ze mną intelektualnie", to dałoby mi to do myslenia. Troche to kiepsko wróży na przyszłość, bo uważam, że zawsze będziesz szukał kogos drugiego kto zaspokoi twoje potrzeby na tej płaszczyźnie.
      Mnie by sie to nie podobało, takie kurde porozumienie dusz i intelektów :-) z jakąs obca babą. Ale ja jestem z tych mniej tolerancyjnych :-)
    • Gość: znajomy Re: Zdrada emocjonalna? IP: *.doplaty.gov.pl 19.05.12, 09:22
      zdradzasz chłopie - wycofaj się z tego. nabierz dystansu i zobaczysz swój błąd.
      przerabiałem to jakieś 2 razy. I nigdy nie żałowałem zerwania tej więzi emocjonalnej z "koleżanką". Nie wierzę w przyjaźć między kobietą a mężczyzną. Tu prawie zawsze jest podtekst seksualny, nawet pozornie niewidoczny. za chwilę koleżanka zacznie ingerować, bedziesz chował telefon bo przyszedł sms, poprosi o coś byś jej załatwił, podwiózł, pojechał z nią i tak zacznie się kłamanie. o ile jeszcze go nie ma.
    • rubarom Re: Zdrada emocjonalna? 19.05.12, 14:25
      krose napisał:

      proste rzeczy jak wspoln
      > a gra w scrabble na iPhonie itp sprawiaja mi niesamowita przyjemnosc, co ukrywa
      > m przed dziewczyna

      Nie wiedziałam, że do gry w scrabble na iPhonie potrzeba aż tak wysokiego poziomu intelektualnego.
    • zakletawmarmur Re: Zdrada emocjonalna? 19.05.12, 19:02
      Każdy człowiek ma inne podejście do zdrady. Od nas nie dowiesz się jak pojęcie "zdrada" definiuje Twoja dziewczyna:-)
      Gdy mam wątpliwości czy to co robie jest ok, to zastanawiam się, czy potrafiłabym się do tego przyznać mojemu mężczyźnie. Jeśli odpowiedź jest negatywna to dochodzę do wniosku, że nie jest to w porządku w stosunku do niego.

      Właśnie fakt, że ukrywasz to przed swoją kobietą ma pewne znamiona zdrady:-)

      I nie mam tu na myśli, że z każdą pierdołą trzeba biec od razu do naszych połówek i spowiadać sie z każdego kontaktu z płcią przeciwną.
      Przykład. Od znajomej dostałeś sms, chcesz odpisać. Jak się zachowasz? Schowasz komórkę i będziesz czekał aż dziewczyny nie będzie w pobliżu, żeby nie dkryła znajomości? Odpiszesz przy dziewczynie i będziesz szczery jeśli zapyta "do kogo piszesz". A może będziesz ściemniał, że do kolegi? Jeśli ściemniasz, ukrywasz to przed ukochaną to nie jesteś ok i dziewczyna ma prawo się wkurzyć.

      Kolejną kwestią jest "dopasowanie intelektualne". Fakt, że czegos nie ma w związku nie oznacza, że możemy oszukiwać. Mój mężczyzna ma zupełnie inne potrzeby odnośnie filmów. Filmy na które chodzę do kina bardzo go nudzą. Nie zamęczam go oczywiście, chodzę sama lub z przyjacielem, z którym później godzinami dyskutujemy o tej tematyce. Mój facet o wszystkim wie i mu to nie przeszkadza. Pewnie nawet cieszy się, że ma to z głowy. To jest ok. Jeśli jednak ściemniałabym, że idę sama to już byłoby nie fair:-)
      • Gość: Ktosia Re: Zdrada emocjonalna? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.05.12, 19:38
        Jak ktoś kiedyś powiedział "z ładnej miski sie nie najesz";) ja jestem przeciętna z wyglądu kobieta ale mam długoletniego partnera, który dla mnie odszedł od slicznej i miłej dziewczyny. Ze mną godzinami rozmawiał o wszystkim, łączyła nas i praca i pasje. Z nią nie miał o czym rozmawiać. Uroda kiedyś przeminie, fascynacja ciałem i uroda drugiej osoby tez i co pozostanie?
        • zakletawmarmur Re: Zdrada emocjonalna? 19.05.12, 21:42
          Ludzie mają różna potrzeby odnośnie partnera, myśle, że wygląd jest ważny (nie tylko dla mężczyzn). Sama znam przynajmniej kilka osób, które podchodzą bardzo rygorystycznie do wyglądu partnerów i zapowiedziały, że w przypadku np. przytycia czy choroby powodującej obniżenie atrakcyjności byłyby gotowe się rozstać.

          Fajnie jest oczywiście dążyć do ideału, dbać o siebie ale nie każdy człowiek ma szanse być pięknym. Czasami energia, którą trzebaby włożyć, żeby być pięknym przerasta nasze możliwości. Dlatego też nie każda kobieta wygląda jak Angelina a facet jak Brad. Czy to oznacza, że miliony ludzi nie mają szans na związek? Oczywiście wystarczy się rozejrzeć dokoła i odkryjemy, że nie tylko piękni mają szanse na związek:-) Każda z nas zna przynajmnej jedną mało atrakcyjną wizualnie koleżankę, która ma branie. Zresztą ludzie mają różne oczekiwania. Jednemu wystarczy, że kobieta nie jest przeraźliwie otyla i anorektycznie wychudzona, ma makijaż, kontroluje to co na siebie wkłada, drugi chce laski o boskiej figurze i twarzy anioła. Ta sama kobieta jednemu facetowi będzie się wydawać super pięknością, drugiemu już podobać się nie będzie.

          Nie zgadzam się, że wygląd w długim związku jest już nie ważny. Nawet, jeśli partner nie ma już wzwodu na zawołanie na nasz widok to zawsze jest to ważny element ułatwiający wzbudzanie zazdrości:-)

          Wygląd oczywiście nie jest jedynym kryterium naszej atrakcyjności i przydatności związkowej. Inteligencja, status społeczny, cechy charakteru. Nie każdy czlowiek będzie miał szanse zostać milionerem a nawet zarabiać 5 cyfrowe sumy. Nie każdy ma 150 IQ a nawet 120. A jednak miłość jest ślepa i sprawia, że wady partnera czy niedociągnięcia wydają nam się często urocze:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka